Ratujmy ul. Daszyńskiego

20.12.09, 20:09
Postaram się krótko, choć proste to nie jest. Pracuję w branży architektonicznej a jednocześnie jestem pasjonatem historii Pruszkowa , w którym żyję od urodzenia. Próbuję zainteresować ludzi miasta sprawą ul. Daszyńskiego.
Dla większości mieszkańców miasta jest to po prostu tzw. "żulerska" dzielnica starych ruder. Jednak będąc bardziej precyzyjnym, jest to praktycznie nienaruszona tkanka starego przedwojennego Pruszkowa. Jesli dać jej szansę - o co zabiegam - jest to klimatyczna uliczka, zastawiona starymi przedwojennymi czynszówkami, gdzie praktycznie brak jakiejkolwiek wiekszej ingerencji póżniejszej cywilizacji. Jest ostatnia szansa dla niej - większość podobnych miejsc w Pruszkowie jest systematycznie burzona a w ich miejsce wstawiane sa nowoczesne plomby. Rozumiem- rozwój miasta etc. Jednak czy Pruszków nie zaśłuzył na to aby mieć chociaż kawałeczek własnej historii na pamiątkę? Czy Pruszków skazany jest na bycie sypialnią Warszawy, bez swojego własnego ja? Ideałem byłaby renowacja tych kamienic w stylu z epoki a na każdej z nich tablica szklana z datą powstania. Zamiast tandetnej kostki - kamienne płyty i żeliwne latarnie. Mielibyśmy swoje własne "stare miasto" gdzie duch starego Pruszkowa praktycznie nie uleciał. Duch ten został skutecznie zabity na innej ważnej dla starego Pruszkowa ulicy - Kraszewskiego czy Ołówkowej.Trzeba się śpieszyć - własnie niedawno rozwalono narożnik pomiędzy Kościuszki a Daszyńskiego.
Dlaczego tak łatwo niszczymy własna historię? Pisałem w tej sprawie do Pana Mariana Skwary - autora książek o Pruszkowie. Jest niestety na emigracji ale gorąco mi przyklasnął. Nawet jeśli nie uda się mojej idei wprowadzić w życie planuję załozenie strony internetowej gdzie chcę zarchiwizować fotograficznie dla potomnych miejsca takie jak Daszyńskiego - bo jest ich więcej. Jeżeli ktoś czuje że może mi w tych działaniach pomóc będzie mi bardzo miło. Tymczasem wrzucam kilka zdjęć mojego autorstwa.
Daszynskiego
    • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 20.12.09, 21:07
      Chwalebne i popieram. Gdybyś jednak śledził choćby ostatnie wątki dotyczące
      spraw podobnych (pruszków który odchodzi i stara fotografia) to zauważyłbyś, że
      zainteresowanie tematem jest albo żadne albo rozmydla się bez konkretów.

      Ty się tutaj urodziłeś, ja przywędrowałem (serce nie sługa) wiele lat temu ale
      też już się z Pruszkowem w znacznym stopniu utożsamiam i naprawdę z przykrościa
      patrzę na bezmyślne niszczenie starej substancji. Ale nowa religia ma hasło :
      "na każdym podwórku blok". Jesli zaś stary stylowy budynek "z duszą" stoi temu
      na przeszkodzie, to są już wypróbowane sposoby jak "nieumyślne" zaprószenie
      ognia czy "nieprzewidziana" katastrofa budowlana.

      Zapewne marzy Ci się casus Ząbkowskiej. Jeśli masz siły i sposoby, walcz.
      Szczerze życzępowodzenia. Jednak wiatraków przed Tobą mnóstwo.
      • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 20.12.09, 21:23
        Niestety masz dużo racji. W Pruszkowie jesli się chce można zetknąć się z
        prawdziwą historią - tylko trzeba troszkę chcieć i zejść z głównych ulic.
        Niszczy się piękne stare budynki z duszą zupełnie bez sensu, albo okalecza się
        je tandetnymi renowacjami i nadbudowami. przykładem piękna czynszówka przy
        Drzymały do której jakiś id..a doczepił ohydne logo i jakis zlewozmywak w
        charakterze reklamy.
        Pewnie masz też rację że zainteresowanie jest nikłe. natomiast to co możemy
        zrobić to owo zainteresowanie rozbudzać.Niestety jak naród mamy nikłą świadomość
        własnych korzeni. Miasto powoli zamienia się w tandetną prowincjonalna sypialnie
        z kolorowa kostką i pseudo-retro latarenkami, przemiezanymi z nowoczesna
        zabudową - jeden wielki misz-masz.
        Wystarczy przejść się latem kiedy zieleń jest w pełni ulicą Parkową, żeby
        żywcem przenieść sie do klimatycznego przedwojennego Pruszkowa. Żal że nikt nie
        dba aby to ocalało. Coś tam spróbuję przynajmniej w tym kierunku zrobić..
        • zibi-pruszkow Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 20.12.09, 21:59
          panowie, zejdzcie na ziemie, w tych zabytkowych ruderach mieszka
          element, ktory jest niereformowalny, ich los to wyladowanie w
          barakch pod Moszna lub innych kwaterunkach "na zadupiu", a kamienice
          moze i maja wartosc, ale sentymentalna, na ich miejscu powstana
          apartementowce, ktore dadza solidny zyski i tak sie kreci
          kapitalizm ... a swoja droga komuna nie pasowala, teraz kapitalizm
          nie pasuje, moze zajmijcie sie stworzeniem nowego systemu polityczno-
          gospodarczego, zycze powodzenia :)

          nie mam nic do pielegnowania historii, ale niech to sie nie odbywa
          kosztem cywilizowania tego miasta.
          • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 20.12.09, 22:23
            Zibi, ale jednak Ząbkowska się udała a jej poprzedni charakter jest dla Twojego
            pokolenia niewyubrażalny. Ja miałem szczęście tam bywać. Szczęście polega na
            tym, że dziś tu jestem i piszę.
          • sqz Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 00:35
            Gratuluje znajomości wszystkich mieszkańców ul Daszyńskiego.
            Rozumiem że znasz ich wszystkich i dlatego twierdzisz że mieszka tam
            jakiś "element".
            • zibi-pruszkow Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 08:04
              nie chodzi o wszystkich mieszkancow Dasyznskiego, a jedynie o
              mieszkancow sypiacych sie kamienic, ktore przeznaczone sa do
              rozbiorki, bo chyba o tych budynkach jest mowa.
          • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 09:55
            Przede wszystkim te kamienice mają daleko do tego żeby się zawalić.Po drugie
            renowacje takich kamienic to chyba nie jest od-cywilizowanie.Jesli podoba się
            Panu to co się dzieje w Pruszkowie jesli chodzi o architekturę i urbanistykę,
            tudzież miejsca historyczne to gratuluje dobrego samopoczucia. Rozumiem ze
            bedzie pan szczesliwy kiedy wszedzie bedzie kostka i morelowe elewacje - ja nie.
        • zwierz.alpuhary Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 20.12.09, 22:25
          Miasto powoli zamienia się w tandetną prowincjonalna sypialni
          > e
          > z kolorowa kostką i pseudo-retro latarenkami, przemiezanymi z nowoczesna
          > zabudową - jeden wielki misz-masz.

          podobno istnieje już na to nawet specjalny termin - "kabatyzacja".
    • apurimac Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 02:12
      > Ideałem byłaby renowacja tych kam
      > ienic w stylu z epoki a na każdej z nich tablica szklana z datą
      > powstania Mielibyśmy swoje włas
      > ne "stare miasto" gdzie duch starego Pruszkowa praktycznie nie
      uleciał

      Wcale nie byłoby to żadnym ideałem.
      Szklane tabliczki to podobny badziew jak kostka bauma.
      A Stare Miasto to komercyjny odpust, gdzie nie da się mieszkać.

      O tym jak powinna wyglądać ul. Daszyńskiego powinni decydować
      właściciele znajdujących się na niej posesji, a nie skansenofile z
      branży architektonicznej.

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • swistak133 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 08:21
        Gdybyś ludziom pozwolił robić co chcą, to nawet z krakowskiego Kazimierza zrobiliby disneyland. Chociaż już i tak niewiele do tego brakuje.
        • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 08:37
          swistak133 napisał:
          z krakowskiego Kazimierza zrobiliby disneyland. Chociaż już i tak niewiele do
          tego brakuje.


          To niech teraz spróbują z Nową Hutą
      • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 09:57
        Nigdzie na świecie nie ma tak , że gdzies mieszkancy dcydują sobie jak ma
        wyglądać kształt urbanistyczno architektoniczny. Nasze prawo jest pod tym
        względem i tak bardzo liberalne-pozwala robic praktycznie co się chce. Wystarczy
        spojrzec na wyremontowaną kamienicę przy Kosciuszki , róg Parkowej. Zgroza i
        ręce opadaja.
        • swistak133 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 11:08
          > Wystarcz y
          > spojrzec na wyremontowaną kamienicę przy Kosciuszki , róg Parkowej.

          Styropian atakuje.
          • lesny_dziadzio Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 13:07
            Renowacja - TAK
            Element - NIE
            • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 13:42
              Jestem skłonny przypuszczać, że jeden z dyskutantów wprawdzie w celu
              podniesienia temperatury dyskusji i pobudzenia zainteresowania trocę się z tym
              "elementem" zagalopował. Ludzie w każdym miejscu bywają rozmaici. Jednak sam
              inicjator wątku niejako tę dzielnicę "naznaczył" pisząc już na początku o jej
              dość powszechnym postrzeganiu jako "żulerską".

              Sądzę, że nie ma o co kopii kruszyć a ten drobny zatarg nie powinien przesłaniać
              meritum
              .
              • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 13:58
                Leo48
                Ja nie nazwałem tej ulicy żulerską. Zauważyłem tylko , że niestety zyskała taki
                status w biegu lat istnienia Pruszkowa. Tak samo jak np. Ołówkowa, a przecież
                obie sa NIEZWYKLE wazne w historii naszego miasta. Dzis niezasłużenie zapomniane
                i czekające na wyburzenie by mogły w tym miejscu stanąć nowe budynki. Ja nie
                jestem przeciw rozwojowi - wrecz przeciwnie. Chciałbym tylko by kilkuset metrowy
                odcinek Pruszkowskiej historii ocalał dla potomnych - tym bardziej że juz
                niewiele zostało tego starego Pruszkowa.
                Pewnie że nie ma o co kruszyć kopii.
                • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 14:40
                  Nie widzę sprzeczności. Napisałem że wyraziłeś się "o jej dość powszechnym
                  postrzeganiu", co wcale nie oznacza, że jest to Twoja ocena a jedynie, że to
                  spostrzeżenie mogło (tu się uczenie wyrażę) "implikować pewne niepożądane
                  konotacje".

                  Jeśli zaglądasz do różnych wątków to powinieneś zauważyć, że jakkolwiek coraz
                  bardziej do tego zniechęcany, usiłuję jednak pobudzać w lokalnej społeczności
                  działanie szarych komórek, zwłaszcza tych odpowiedzialnych za pamięć. Nasze
                  działania (tzn ich próby) są zbieżne ale to prawdziwa orka na ugorze i sam coraz
                  bardziej zaczynam poddawać się tej powszechnej apatii.

                  W sprawie takiej jak ta o której piszesz nawet nie ośmielam się mieć
                  jakiegokolwiek zdania lub cienia pomysłu bo od razu musiałbym sobie wyobrazić
                  potrzebne do tego kwoty wyrażane wielocyfrowymi liczbami. Śledzę jednak ten
                  wątek ze znacznym zainteresowaniem jako dotyczący naszego Pruszkowa, którego
                  postępująca degradacja musi budzić zaniepokojenie.
                  • wfe416n Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 14:50
                    Panowie z całym szacunkiem, kogo chcecie pobudzić do działania - mieszkańców
                    miasta czy prywatnych właścicieli większości budynków przy wspomnianej ulicy?
                    Fajnie, też chciałbym aby zachowano kawałek historii Pruszkowa dla następnych
                    pokoleń i co mam zrobić - tylko konkrety proszę.
                    • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 15:10
                      wfe416n

                      To że jakaś czesć nieruchomości przy danej ulicy jest w czyjejs własnosci nie
                      znaczy ze moze sobie z nia zrobic co mu sie zywnie podoba. Jest cos takiego jak
                      konserwator zabytków, najrózniejsze programy pozarządowe etc. Może nic z tego
                      nie wyjść? Może. Ale to nie znaczy że o tym nie trzeba mówić i ludziom
                      uświadamiać że nie tylko fajne to co nowe i błyszczące. Wystarczy pojechac byle
                      gdzie za granice i zobaczyć jak się dba o tradycję w architekturze i
                      urbanistyce. Pod tym względem u nas jest azja. Warto to robic nawet dla ogólnego
                      podwyższenia swiadomości mieszkańcow miasta. Nawet jak 10 osób zainteresuje się
                      tą sprawą to już będzie jakiś sukces.
                      • wfe416n Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 18:46
                        marcinn_a napisał:

                        > wfe416n
                        >
                        > To że jakaś czesć nieruchomości przy danej ulicy jest w czyjejs
                        > własnosci nie znaczy ze moze sobie z nia zrobic co mu sie zywnie
                        > podoba. Jest cos takiego jak konserwator zabytków, najrózniejsze
                        > programy pozarządowe etc.

                        Marcinie,
                        Z tego co wiem to konserwator ma wpływ na zabytki a kamienicom przy Daszyńskiego daleko do zabytków. Przykładem może być wyburzenie kamienicy na rogu Daszyńskiego i Kościuszki.
                    • leo48 Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 15:38
                      wfe416n napisał:
                      Fajnie, też chciałbym aby zachowano kawałek historii Pruszkowa dla następnych
                      pokoleń i co mam zrobić - tylko konkrety proszę.


                      Widzisz, sęk w tym, że ja szczerze Marcinowi kibicuję, jednocześnie nie wierząc
                      w powodzenie tej inicjatywy bo jak wspomniałem po pierwsze kasa, po drugie kasa
                      i po trzecie ogromna kasa.

                      Dlatego ja próbuję ratować te pamięć "na innej działce". Wspomnienia i zdjęcia.
                      Czy to nie są konkrety ? Skromne co prawda ale na miarę naszych możliwości. I co
                      ? Kicha. Zero odzewu bo na mój apel raptem

                      Eeeech apurimac dał jedną fotkę a świstak obiecuje coś wyszperać. Na apel libry
                      o Pruszków przemysłowy też jakoś anemicznie reagujemy. A to powinna być lawina...
                      • wfe416n Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 18:50
                        leo48 napisał:

                        > Dlatego ja próbuję ratować te pamięć "na innej działce". Wspomnienia i zdjęcia.
                        > Czy to nie są konkrety ? Skromne co prawda ale na miarę naszych
                        > możliwości. I co? Kicha. Zero odzewu bo na mój apel raptem
                        > Eeeech apurimac dał jedną fotkę a świstak obiecuje coś wyszperać. > Na apel libry o Pruszków przemysłowy też jakoś anemicznie
                        > reagujemy. A to powinna być lawina.

                        Leo, zgoda tylko co mam zrobić skoro nie mam zdjęć. Szukam i pytam wśród znajomych ale efekty jak widać.
                  • marcinn_a Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 15:13
                    Leo48

                    Nieważne że małe zainteresowanie. Trzeba to robić nawet dla paru osób - może z
                    czasem ta świadomość się urodzi. Ten ugór w końcu cos wyda. Wklejaj jak masz
                    jakies zdjęcia, pisz, przypominaj etc. Nawet mimo że czasem się nie chce widząc
                    ludzkie reakcje
                    • humptyangel Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 21.12.09, 16:18
                      Marcinie,

                      może zapoznaj się jeszcze z Lokalnym Programem Rewitalizacji dla miasta
                      Pruszkowa na lata 2005-2013
                      www.pruszkow.pl/pdf/uchwala_284.doc
    • zpodpruszkowa Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 04.01.10, 16:16
      Generalnie popieram tego typu inicjatywy. Sam jestem entuzjastą
      starych kamienic i uważam, że np. warszawska Praga, jak odnowi się
      wszystkie zabytkowe kamienice, może stać się bardziej atrakcyjna i
      klimatyczna niż lewa strona Warszawy. W przypadku pruszkowskich
      czynszówek, rzecz ma się nieco inaczej. Koszt remontu każdej z tych
      czynszówek myślę, że byłby porównywalny z wybudowaniem nowej plomby.
      Nie wiem czy aktualni mieszkańcy docenili taki remont i....mówiąc
      delikatnie nie przyczynili by się do ponownej dewastacji tych
      obiektów. Ponadto (nie chcę tu nikogo urazić) ale te kamieniczki to
      nic specjalnego, zwykłe tanie robotnicze budownictwo początku XX
      wieku. To nigdy nie były arcydzieła architektoniczne. Moim zdaniem
      gra nie warta świeczki, olbrzymie koszty a efekt końcowy słabiutki.
      • krismi Re: Ratujmy ul. Daszyńskiego 07.01.10, 20:47
        Zgadzam się w zupełności. Dodam jeszcze, że Daszyńskiego jest bardzo
        wąską, jednokierunkową uliczką, gdzie zatem mają stać samochody
        nowych lokatorów? Będzie to możliwe jedynie po wybudowaniu nowych
        budynków z garażami podziemnymi. Kwestią czasu jest stopniowe
        wyburzanie tych budynków, bo są one położone w znakomitym miejscu. W
        sumie, nie ma czego żałować. Ważne, aby na ich miejscu powstały
        budynki nawiązujące architekturą do klimatu tego miejsca, a nie
        jakieś gargamele
Inne wątki na temat:
Pełna wersja