Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n d a l

15.01.10, 10:24
Miasto powinno wystąpić do "ekspertów od kolejnictwa" o zwrot
składki lub odszkodowanie.

Zaś podniesienie ludziom - z dnia na dzień - opłat za Park & Ride o
kilkaset procent z równoczesnym anulowaniem wykupionych na w dłuższy
okres rezerwacji - w skrajnych warunkach temperaturowych, w
środku mroźnej zimy
- to skrajne sk....syństwo i chamstwo
.

W takim kraju - gdzie decydują tacy sk...wiele i nieudacznicy -
nie warto pracować i wychowywać kolejnych pokoleń pogłowia.

    • maniek_pruszkow Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 11:08
      no zwlaszcza gdy sie czyta o poltoragodzinnych opoznieniach pociagow.

      wiadomosci.wpr24.pl/pruszkow_warszawa_1_5_godzinne_opoznienia_pociagow
      przy tym tez skmki sa poopuzniane, a za nie pruszkow musi placic

      wiadomosci.wpr24.pl/pruszkow_zaplaci_wiecej_za_skm
      • gertowen Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 14:55
        Skandalem jest to że koleje mazowieckie zajmują się duperelami a inwestycje w nowy tabor odkładają ciągle na później. Stare najlepsze są skrzypce i wino czego nie można powiedzieć o jednostkach ETZ pamiętających lata sześćdziesiąte. Można coś przemalowywać, kolorować, tapetować i zmieniać barwy co nie zmieni faktu że pod spodem to trupy. Codziennie dochodzi do awarii składów (dziś dwie)wiec pasażerowie są już naprawdę umęczeni ciągłymi utrudnieniami z którymi firma jak widać nie może sobie poradzić. Bilety są diabelsko drogie a komfort jak z innej epoki. Konkurencyjność w postaci poważnego przewoźnika może wymusiła by w końcu jakieś pozytywne zmiany. Na razie mamy przaśny skansen.
        • zwierz.alpuhary Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 16:08
          Ja myślę, że u przyczyn tego wszystkiego leży w pewnym stopniu brak mobilności Polaków. Ale nie takich dojazdów do i z Warszawy, tylko ogólnej zdolności do trwałego przemieszczania się z miejsca na miejsce, np. za pracą. Ludzie siedzą w regionach, w których np. jest zła infrastruktura, nie ma pracy. Jest im źle, ale się stamtąd nie ruszą. Tylko najbardziej zdeterminowani uderzają na Warszawę, do wielkich miast. W związku z tym jak się Polak gdzieś osiedli to już tam siedzi i ciężko go stamtąd wyrwać.
          Rezultat jest taki, że samorządom i wszelkim instytucjom, które mają wpływ na jakość życia (jak np. Koleje Mazowieckie), nie chce się "chcieć". Nie ma konkurencji, parcia na poprawę, ulepszenia. Bo jak już się ktoś sprowadził, to się z reguły stąd nie ruszy, bo mieszkania są drogie, bo przeprowadzka, bo milion innych rzeczy. A ja, gdybym stwierdził, że w mieście A, gdzie płacę podatki, nikt nie dba o to żebym miał dobry dojazd do pracy, to bym się po prostu wyniósł gdzie indziej. A gdyby np. ludzie się zaczęli wyprowadzać i zyski z linii zaczęłyby spadać albo nawet pojawiłaby się groźba likwidacji linii, to może KM zaczęłoby myśleć inaczej.
          • gertowen Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 17:37
            Moim zdaniem problemem nie są ludzie którzy dojeżdżają codziennie do pracy czy szkół a mentalność instytucji która całkowicie utraciła kontakt z rzeczywistością i wciąż tkwi w głębokiej komunie i z punktu widzenia konkurencyjności istnieje na rynku tylko z tego powodu że nie ma rywala który by zaoferował wyższy komfort usług. Argumentem ciągle nie jest jakość a ilość jeżdżącego złomu jakim dysponuje.
            • humptyangel Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 20:00
              Ja mam wrażenie, iż raczej Ty utraciłeś kontakt z rzeczywistością. Marnujesz
              czcionkę tak nieefektywnie... To jest taka polska mentalność narzekać, narzekać
              i narzekać. Powiedz mi co jest w twej wypowiedzi konstruktywnego? Moim zdaniem
              tylko to, iż dostrzegasz problem. A tak argumenty o komunie, braku zakupu
              taboru, braku konkurencji to istny strzał w płot.
              Większość spółek kolejowych ściągnie za sobą bagaż przekształceń z początku lat
              90. Poza tym system transportowy aglomeracji jest zacofany o jakieś 20-25 lat
              względem Europy Zachodniej i dość ciężko jest pokonać dystans dzielący nas od
              czoła. Zatem problemy nie wynikają z tego, iż KM rządzi ten i ten czy są tam
              ludzie pracujący w kolei od komuny lecz z zacofania ogólnego. Drugą kwestią jest
              zakup zaboru - aby wymienić całą flotę EZT ok 210 szt. należy zrezygnować z
              remontów dróg, rozbudowy szpitali, kultury i innych wydatków. Ale wtedy powiesz
              - ale czemu nie ma na szpitale itd.
              Ostatnio rozstrzygnięto przetarg na 16 nowych EZT. Trwa przetarg na 11
              lokomotyw. będzie powtórka przetargu na 20 EZT. Dodatkowo nowy układ rozruchowy
              otrzyma 10 EZT.
              Jeśli masz lepsze rozwiązanie to napisz o tym, napisz pismo, wyślij na Lubelską
              oraz do Marszałka i oczekuj na odpowiedź w trybie KPA. Czy nawet na to Cię nie stać?
              • gertowen Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 15.01.10, 23:46
                Nie pytaj co kolej może zrobić dla Ciebie ale co Ty możesz zrobić dla kolei - to przesłanie Twojego posta. W przeciwieństwie do Ciebie twardo stąpam po ziemi. Mam również prawo do swojej opinii. Skoro Twoim zdaniem nieefektywnie dysponuje swoim czasem to po co poświęcasz swój czas na odpowiedz? Czy uważasz że wymiana rozruchu oporowego na impulsowy ma tak duże znaczenie dla pasażerów? Najwidoczniej pieniądze z biletów idą na opłacenie takich strategicznych mędrców jak Ty.
                • humptyangel Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 16.01.10, 12:26
                  Odpowiem tak:
                  Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu. (Grzegorz Turniak, BNI Polska)

                  Co do zarzutu, iż żyję z twoich pieniędzy to jesteś w błędzie. Kliknij na pierwszy link w sygnaturze.
                  • gertowen Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 16.01.10, 19:17
                    Jestem zwykłym użytkownikiem komunikacji publicznej jak wiele osób. Płacąc 100 zeta za bilet miesięczny za dwie stacje oczekuję przynajmniej minimum komfortu. Najprawdopodobniej mamy zupełnie odmienne spojrzenie na tę kwestie. Ale to dobrze że Ty działasz, może coś zmienisz...
                    • zwierz.alpuhary Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 16.01.10, 22:56
                      Płacąc 100
                      > zeta za bilet miesięczny za dwie stacje oczekuję przynajmniej minimum komfortu.

                      takie oczekiwanie byłoby uzasadnione, gdybyś miał do czynienia z prywatną firmą, która się boi, że może stracić klienta.
                      • gertowen Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 17.01.10, 10:44
                        Reasumując. Płać i płacz i pamiętaj że nie możesz zbyt wiele wymagać.
                        • zwierz.alpuhary Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 17.01.10, 12:07
                          Jeśli nie da się ruszyć w jakieś inne miejsce, gdzie wymagania klienta są brane pod uwagę, to niestety tak.
                          • sqz Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 17.01.10, 12:53
                            Znajdź miejsce w Polsce gdzie firma przewozowa będąca we władaniu
                            państwa dba o dobro klienta.Jjeden przykład poprosze.
                            • lesny_dziadzio Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 17.01.10, 13:26
                              Czy metro warszawskie jest złym przykładem?
                            • zwierz.alpuhary Re: Komunikacja szynowa: j e d en wielki s k a n 17.01.10, 13:36
                              Hmm, wśród firm państwowych to będzie raczej ciężkie, może tylko LOT tutaj by się kwalifikował, ale nie wiem, czy można go nadal uważać za firmę państwową. Ale wśród firm komunalnych całkiem dobrze działa np. warszawski ZTM. Podobno obcokrajowcy z Europy podziwiają sieć komunikacji publicznej w Warszawie. Poza tym z SKM w Trójmieście miałem raczej dobre doświadczenia.
                              W odróżnieniu od SKM (w Warszawie), która jest dość odosobnionym przedsięwzięciem w skali działań ZTM i łatwo je kontrolować, Koleje Mazowieckie to jest firma działająca w skali całego województwa. Dlatego połączenie Pruszkowa z Warszawą to jest dla nich kwestia drugo- albo i trzeciorzędna wobec kilkudziesięciu innych połączeń na znacznie dłuższych trasach w całym regionie. I to ma swoje odbicie w hierarchii ważności działania poszczególnych połączeń.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja