leo48
10.02.10, 16:56
Też wymyślili. Przecież to dyskryminacja palaczy i ograniczenie swobody
prowadzenia działalności gospodarczej. Knajpa jest czyjąś własnością i to on
decyduje, czy zaproszeni goście mogą sobie u niego zapalić. Jeśli komuś
śmierdzi, to niech tam nie włazi. Albo inny dobrodziej niech po drugiej
stronie ulicy otworzy dla niepalących i zobaczymy, u kogo będzie więcej gości.
Dodam dwie rzeczy. Pierwsza prawda to fakt, że niepalący to najwięksi
nudziarze pod słońcem. Prawda druga, że sam przez wiele lat paliłem jak
parowóz a od ponad 10 lqt nie palę więc znam problem z obu stron barykady.
Jest i trzecia prawda ale to ta "tisznerowska".