Nie będzie "szluga" w knajpie ?

10.02.10, 16:56
Też wymyślili. Przecież to dyskryminacja palaczy i ograniczenie swobody
prowadzenia działalności gospodarczej. Knajpa jest czyjąś własnością i to on
decyduje, czy zaproszeni goście mogą sobie u niego zapalić. Jeśli komuś
śmierdzi, to niech tam nie włazi. Albo inny dobrodziej niech po drugiej
stronie ulicy otworzy dla niepalących i zobaczymy, u kogo będzie więcej gości.

Dodam dwie rzeczy. Pierwsza prawda to fakt, że niepalący to najwięksi
nudziarze pod słońcem. Prawda druga, że sam przez wiele lat paliłem jak
parowóz a od ponad 10 lqt nie palę więc znam problem z obu stron barykady.

Jest i trzecia prawda ale to ta "tisznerowska".
    • soloviev Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 10.02.10, 17:33
      leo48 napisał:
      > Przecież to dyskryminacja palaczy

      Osobiście popieram dyskryminację palaczy. :>
      • zibi-pruszkow Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 10.02.10, 19:40
        ej, rasista, mamy wolnosc i nikt nikogo dyskryminować nie będzie, a
        swoja drogą założe się, że np. w dziupli nadal będę jarał szluga bez
        skrępowania.
        • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 10.02.10, 19:54
          Dziś w mediach przypomniano, że WHO definiuje uzależnienie od nikotyny jako
          jednostkę chorobową. Utrudnianie życia palaczom (czyli ludziom chorym) byłoby
          moralnie jednoznaczne np z dodatkowym stawianiem barier dla niepełnosprawnych na
          wózkach lib o kulach.

          Jst nadzieja, że tam gdzie siedzi 460 nierobów, nie weźmie góry znów lobby
          idiotów gmerających bez przerwy w prawie o ruchu drogowym oraz ustanawiania
          zakazu palenia wszędzie, włącznie z własnym mieszkaniem. Wychowajmy nową
          generację "palaczy wychodkowych". Takie coś funkcjonowałow szkole średniej.

          Jeśli nie mają czym się zająć, to przypomnę, że jest dużo do zrobienia w każdej
          dziedzinie. Może na początek jednak ta ochrona zdrowia albo szybko kurczące się
          plany dróg na Euro 2012.
      • sqz Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 10.02.10, 23:24
        soloviev napisał:
        Osobiście popieram dyskryminację palaczy. :>

        I to jest twoja osobista decyzja, możesz dyskryminowac ich gdzie
        chcesz, ale jeżeli ktos otwiera knajpę i chce by była ona dla
        palących to powinien być wybór jego a nie *&&*&$&$ z Sejmu. I wtedy
        każdy wchodząc do takiej knajpy wiedziałby na co sie decyduje. Nie
        pale ide do knajpy dla niepalących lub ide do tej gdzie palą i siedze
        w dymie nie narzekając.
        Pozostawmy wybór właścicielom lokali, bo niedługo dojdzie do absurdu
        że człowiek u siebie w domu nie zapali bo niepalący chcą sobie u
        niego posiedziec.
        I żeby nie było , paliłem 20 lat, teraz nie pale ale niewidze powodu
        by zabraniac tego komukolwiek. Idąc do znajomych ktorzy pala licze
        sie z tym ze będą palic , oni przychodząc do mnie wiedzą ze palić nie
        mozna.
        • apurimac Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 10.02.10, 23:51
          Te argumenty nie są do końca trafione.

          Państwo traktuje papieros jak nóż. W żadnej knajpie raczej nie można rzucać nożami. I raczej też nie można napisać na drzwiach: "Restauracja dla nożowników, wchodzisz na własną odpowiedzialność".

          Zakładając zatem, że papieros jest narzędziem niebezpiecznym nie tylko dla jego użytkownika, ale i dla otoczenia, działania Państwa są konsekwentne, a może nawet na swój sposób logiczne.

          -----------------------------------------
          Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
    • red-poppy Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 00:41
      "Knajpa jest czyjąś własnością i to on
      decyduje, czy zaproszeni goście mogą sobie u niego zapalić. Jeśli komuś
      śmierdzi, to niech tam nie włazi."
      Knajpa zalicza się do budynków użyteczności publicznej i musi być zatwierdzona
      przez nadzór budowlany, SANEPID, Straż pożarną itp.
      Pojęcie własności bardzo specyficzne w naszym narodzie typu :"Mam własną knajpę
      mogę kroić brudnym nożem kto nie chce to won"
    • aniawiz Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 09:21
      A ja się cieszę. Od lat niepalący byli terroryzowani przez smrodzących palaczy.
      Nie każdy ma ochotę iść do knajpy i wyjść ze śmierdzącymi ubraniami, bo się
      palacze rozsiedli i kopcą w najlepsze. Dlaczego knajpy mają być okupowane przez
      palących. Was nie obchodzi, że trujecie innych, bo wy MUSICIE zapalić. Chcecie
      palić to wyjdźcie na zewnątrz, a później wrócicie do knajpy i każdy będzie
      zadowolony.

      A argument leo48, że palacze są nudni bardzo merytoryczny. Gratuluje.
      • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 09:33
        aniawiz napisała:
        A argument leo48, że palacze są nudni bardzo merytoryczny. Gratuluje.
        • madee1 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 10:21
          Nie wiadomo, jak będzie. W Anglii, Szkocji, Irlandii nie zauważyłam żeby
          brakowało knajp. Tłok w pubach dużych i małych jak zawsze, na dymka ludzie
          wychodzą na zewnątrz. A w środku dla odmiany wreszcie można oddychać.

          Cytacik:

          "Wg najnowszych danych - w ciągu 10 lat procent osób narażonych na palenie
          bierne w krajach starej „UE” obniżył się z 40,6% do 24%. O ile legislacja
          wprowadzająca zakaz palenia w środkach transportu, zakładach pracy, salach
          kinowych i teatrach nie budziła wielkich protestów to wprowadzenie zakazu
          palenia w lokalach gastronomicznych było bardzo trudne. Jednakże Irlandia,
          Norwegia, Szwecja, Malta, Szkocja a nawet Włochy wprowadziły taki zakaz z
          wielkim sukcesem. (...) Przepowiednie upadku irlandzkich pubów nie spełniły
          się, a podobny zakaz w Nowym Jorku spowodował przyrost miejsc pracy w zakładach
          gastronomicznych o 10 600 nowych stanowisk w ciągu roku
          od dnia wprowadzenia
          zakazu." (z Mediweb.pl)
          • zibi-pruszkow Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 10:35
            czyli knajpa bedzie interesem sezoowym ... w zime omijnanym szerokim
            lukiem, bo po co tam is jak palic trzeba na siarczystym mrozie ...
            smieszy mnie przytaczanie statystyk, a zwlaszcza tych zza oceanu,
            zwlaszcza ze wiemy jak inteligentni sa amerykanie i jak rozny jest
            nasz pozim zycia od europy zachodniej ... prawda jest taka moi
            drodze, ze zawsze byl browa i szlug, tak bylo, jest i bedzie, a jak
            sie komus nie podoba to niech wyp ... spadówa.
            • kalina886 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 12.02.10, 22:35
              Papierosy wyżarły ci mózg ?
              Prawda jest taka, że jak ktoś się chce truć to niech du..a mu
              marznie, a jak się komuś nie podoba to wyp... spadówa do domu !
              Chodząca popielniczko, nałogowcu z pożółkłymi zębami.
      • sqz Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 11:00
        a ja nie rozumiem dlaczego ci ktorzy tak nienawidzą dymu
        papierosowego z uporem maniaka pchaja sie do knajp zasmrodzonych tym
        dymem. Jest juz tyle lokali w ktorych nie wolno palic że naprawde
        można cos dla siebie wybrać a niekoniecznie jak ten "napalony"
        masochista pchać sie do zadymionych knajp a potem krzyczeć trują
        mnie.
        • kwika Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 11:25
          A dlaczego to niepalący muszą chodzić i szukać knajp wolnych od
          dymu? A może niech palacze sobie pochodzą i znajdą knajpę gdzie
          można palić? Trochę spaceru dobrze im zrobi. Przynajmniej w ten
          sposób zadbają o zdrowie.
          Standardem powinna być knajpa wolna od dymu. A kto chce sobie
          zapalić to niech sobie poszuka zasmrodzonej knajpy. Na szybach
          takich knajp powinno być zdjęcia np. płuc palaczy. Już sobie
          wyobrażam takie zdjęcie i pod nim napis: tu zjesz smacznie i zdrowo.

          W końcu jakaś pozytywna inicjatywa naszych posłów.
          A ta dyskusja i tak do niczego nie doprowadzi. Takie osoby jak ja
          nie przekonają zwolenników palenia w knajpach i odwrotnie.
          • sqz Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 13:20

            kwika napisał:
            A dlaczego to niepalący muszą chodzić i szukać knajp wolnych od dymu?
            A może niech palacze sobie pochodzą i znajdą knajpę gdzie
            można palić?

            Ponieważ to Ci którzy nie palą koniecznie chcą na siłe uszczęśliwić
            palących i pozbawić ich przyjemności palenia. Dlaczego palący
            wchodząc do lokalu w którym jest zakaz palenia potrafi się do tego
            dostosować, a niepoalący wchodząc do lokalu w którym wiadomo że
            można palić koniecznie chce to zmieniać??
            Decyzja powinna należeć do właściciela knajpy, to jakich chce
            klientów to jego sprawa a klient sam wybierze lokal który mu
            odpowiada. Nie lubisz dymu?? idziesz do lokalu gdzie nie wolno
            palić , lubisz zapalić sobie przy piwku idziesz do lokalu dla
            palących. I tyle.
            A co do zdjęć to radzę żeby od razu w knajpach umieszczać skutki
            jedzenia tłustych potraw, słodyczy itd itp. Sama radość oglądać
            otłuszczoną wątrobe czy czarne popóchniałe zęby podczas zajadania
            sie goloneczką, a na deserek podjadając ptysia.
            Miejsca publiczne, windy, przystanki itd powinny być wolne od dymu.
            Wiadomo że interesy palaczy i niepalących sa sprzeczne ale naprawdę
            dajmy ludziom możliwość wyboru. Przerabialiśmy już pna świecie
            prohibicję( a i w Pruszkowie był taki czas) i wiemy dobrze że na
            siłe nie warto nikogo uszczęśliwiać a zakazy nie spowodują spadku
            ilości palaczy a wrecz nastąpi wzrost bo wiadomo że zakazny owoc
            lepiej smakuje.
            • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 13:54
              Przede wszystkim te prawa i ustawy powinni już tworzyć inni, może trochę
              mądrzejsi ludzie. Ci już się dość zbłaźnili. Dziś w radiowej rozmowie ktoś
              zwrócił uwagę na ewidentny kretenizm tej jak to już się mówi sraczki
              legislacyjnej )ilość ustaw kosztem jakości). Chodzi o przypadek, kiedy pasażer
              wagonu dla palących podczas postoju pociągu na peronie wychyla się z papierosem
              przez okno i jest OK. Drugi stojący na peronie tuż obok podlega zakazowi
              palenia. Śmieszne ? Nie, po prostu głupie prawo. Nie dura lex tylko durne lex.
        • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 11:59
          Kwika napisał :

          kto chce sobie zapalić to niech sobie poszuka zasmrodzonej knajpy

          Masz rację Karolu ale w ten sposób potwierdzasz moje zdanie, że właściciele knajp sami niech decydują. kto chce gościć palaczy a kto woli mieć lokal świecący pustymi stolikami


          sqz napisał :

          a ja nie rozumiem dlaczego ci ktorzy tak nienawidzą dym papierosowego z uporem maniaka pchaja sie do knajp zasmrodzonych tym dymem.

          Robercie, pełna zgoda i dziwię się, że tak to trudno zrozumieć. Podam inny przykła. Zarówno Kwika jak i Ty gracie w siatkówkę. Na boisku dochodzi do kolizji i kontuzji. Ja z kolei cholernir nie lubię, jak ktoś łamie mi ręce więc się Wam na boisko nie pcham. Logiczne ? Ty ponadto deklarujesz wolność palenia i zgodę na bierne palenie jeśli świadomie w takie miejsce wkraczasz. Wiem nawet dlaczego - towarzystwo zdecydowanie bardziej interesujące.


          zibi-pruszków napisał

          zawsze byl browa i szlug, tak bylo, jest i bedzie, a jak sie komus nie podoba to niech wyp ... spadówa.

          Zbychu, ja tu niejednokrotnie podkreślałem Twoją przynależność do forumowego lobby zdeoworozsądkowego. Niniejszym opinię tę podtrzymuję.


          leo48 dopisał :

          Z ostatniej chwili : ustawa nie przejdzie. Najwyższemu chwała!
          • kwika Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:03
            Leo, zdanie wcześniej napisałem:
            "Standardem powinna być knajpa wolna od dymu."
            • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:36
              kwika napisał:

              > Leo, zdanie wcześniej napisałem:
              > "Standardem powinna być knajpa wolna od dymu."

              Nie ma takich standardów. Jest wolność gospodarcza i mogę sobie otworzyć kanjpę
              dowolnie "adresowaną'. Mogę ją sobie określić jako klub z kartami członkowskimi
              stałymi a dla chętnych lecz nie będących członkami klubu sprzedawać jednorazowe
              karnety po 10 groszy.

              Jeśli naszym ustawodawcom pozwolimy zajmować się takimi bzdetami, to oni
              ugrzęzną w ciągłych czarach nad kodeksem drogowym dla dróg. których nie ma i nie
              będzie. Chwalą się, jle to już umów podpisali. Umiesz jeźszić po umowach zamiast
              dr óg ? Ja też nie.

              W pewnym miejscu już napisałem, że niedługo babina jadąca ze wsi rowerem na targ
              będzie musiała mieć kask, światła mijania, oświetlenie "obrysowe", nakolanniki a
              za zjedzenie po drodze jabłka lub kanapki będzie jej grozić 10 lat więzienia.
              Jeśli oszołomy papierosowe nie zostaną powstrzymane to ta babcia za zapalenie
              papierosa w czasie jazdy rowerem będzie zagrożona karą główną.

              A służba zdrowia ? A kogo to obchodzi ? Już zapomniałeś o Grodzisku i zmieniłeś
              priorytety ?
              • kwika Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:53
                Wiem, że takich standardów nie mam. Dlatego napisałem „Standardem
                powinna być..”.
                Leo! Nie mieszaj dyskusji. To jakie mam zdanie w sprawie Grodziska w
                mojej opinii nijak ma się do tego czy w lokach będzie można palić
                czy też nie. A może jednak i się ma! Bo jak w lokalach nie będzie
                można palić, to mniej będzie zachorowań na raka, co spowoduje, że
                mniej pieniędzy będzie wydawane na walkę z rakiem i będzie więcej
                pieniędzy na izbę przyjęć w Grodzisku.
                A może ten kask, światła mijania itp. uratują tej babci życie, a
                kierowcy samochodu zaoszczędzą kilka lat w więzieniu lub co najmniej
                nerwów związanych z wypadkiem? Zatem kierowca nie pójdzie do
                więzienia, nie będziesz musiał go utrzymywać, może będzie pracował,
                odprowadzi podatki a Ty będziesz miał za to drogi, służbę zdrowia,
                czy też emeryturę.
                • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 13:07
                  Karolu, nasadziłeś tyle demagogii, że nie będę cytować. Jednak ja mimo pewnych
                  uciążliwości wolałbym żyć w świecie trochę bardziej normalnym.
              • swistak133 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 13.02.10, 15:15
                > W pewnym miejscu już napisałem, że niedługo babina jadąca ze wsi >rowerem na targ
                > będzie musiała mieć kask, światła mijania, oświetlenie "obrysowe", >nakolanniki

                Świat sie zmienia. Tam gdzie 30 lat temu babina mogła telepać się bezpiecznie na ruskiej kozie, jest teraz droga po której jeździ nieporównywalnie więcej samochodów z nieporównywalnie wyższymi prędkościami.

                Tak samo szlugi. 30 lat temu wszyscy jarali na potęgę Teraz, przynajmniej do niektórych, dociera, że to mocno niezdrowe. Także dla otoczenia. No, ale moim zdaniem to się wszystko z czasem samo "dotrze". I babina będzie bardziej uważała (może i kask założy), a i szlugi w końcu mało kto będzie jarał, to i zakazów nie będzie trza wprowadzać.
    • alabama8 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 10:28
      A moim zdaniem zakaz palenia w miejscach publicznych jest jak
      najbardziej dobrym pomysłem. Knajpy nie koniecznie muszą być
      zasmrodzone, a wyjście na dymka poza budynek nie powinno być
      większym problemem. Zaznaczam, że sama palę ale nie obarczam moim
      nałogiem innych. Nie palę w domu, w pracy, w knajpach wychodzę na
      zewnątrz.
      Zamiast oburzać się na dyskryminację - my palacze powinniśmy
      pokazać, że potrafimy palić tak aby nie przeszkadzać innym.
      • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 10:57
        Czy ktoś byłby skłonny wyjaśnić mi, co mielibyście przeciwko temu, że ktoś za
        własne pieniądze i na własne ryzyko otworzyłby pod nazwą "Getto" lub "Azyl" małą
        knajpkę, gdzie świadomie i dobrowolnie spotykaliby się wyłącznie palacze ?

        To co zaczyna dziać się wokół tej sprawy to histeria i paranoja.
        • swistak133 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 11:57
          Pozwólmy decydować prawom rynku. Jeżeli to prawda, że coraz mniej ludzi pali, to będzie również coraz więcej knajp z zakazem palenia, przyciągających ludzi nie lubiących zapachu papierosowego dymu. Niech sobie będą miejsca dla palących jak i dla niepalących. Proporcje w jakich występują ureguluje zapotrzebowanie.
          • soloviev Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:33
            swistak133 napisał:
            > Pozwólmy decydować prawom rynku.

            Tylko że w starciu z tymi "prawami rynku", to palący jest Sprite, a niepalący
            pragnienie. :) Wolałbym żeby było odwrotnie, dlatego jak najbardziej popieram
            tego typu inicjatywy i projekty.
            • wfe416n Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:49
              Osobiście jestem za knajpami bez alkoholu, tym powinni zająć się posłowie. Alkohol zabija.
      • justy3 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 12:48
        alabama8 napisała:

        > A moim zdaniem zakaz palenia w miejscach publicznych jest jak
        > najbardziej dobrym pomysłem. Knajpy nie koniecznie muszą być
        > zasmrodzone, a wyjście na dymka poza budynek nie powinno być
        > większym problemem. Zaznaczam, że sama palę ale nie obarczam moim
        > nałogiem innych. Nie palę w domu, w pracy, w knajpach wychodzę na
        > zewnątrz.
        > Zamiast oburzać się na dyskryminację - my palacze powinniśmy
        > pokazać, że potrafimy palić tak aby nie przeszkadzać innym.

        Alabama, jesteś dla mnie przykładem kulturalnego palacza i wiele
        osób palących powinna brać z Ciebie przykład. Ja jestem za
        niepaleniem w miejsach publicznych. Denerwuje mnie jak idę za kimś
        kto pali lub palący przechodzi obok mnie a dym z jego peta leci mi
        prosto w twarz. Ale taki palacz ma to gdzieś - zero kultury.
        Mam takiego sąsiada, który wychodzi z mieszkania i juz w windzie
        musi zapalić - inni juz nie mogą po nim wejść bo się nie da.
        • habier Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 16:18
          justy3 napisała:

          > Mam takiego sąsiada, który wychodzi z mieszkania i juz w windzie
          > musi zapalić - inni juz nie mogą po nim wejść bo się nie da.

          mnie kiedyś jedna "lalka" prawie pobiła jak jej zwróciłem uwagę że pali fajkę na klatce i pakuje się z nią do windy. Na szczęscie (dla niej?) obyło się bez rękoczynów ale na odchodne mi udzieliła życiowej rady... "jak pan chce kultury to sie do domku niech pan wyprowadzi"...
    • apurimac Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 16:50
      Leo, albo się pogodzisz z tym, że Państwo to nic innego jak aparat
      przymusu powołany do ochrony Ciebie przez zagrożeniami, nawet jak
      sam sobie te zagrożenia stwarzasz (dlatego jak sobie żyły podetniesz
      to cię Państwo na koszt podatnika odratuje i podda terapii, a nie
      zostawi samemu sobie), albo powinieneś na starość pomyśleć o jakiejś
      opcji anarchistycznej. ;)

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • mantra1 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 17:23
        Podpisałabym się obiema rękami pod ustawowym zakazem palenia wszędzie, poza
        prywatnymi mieszkaniami pod jednym warunkiem: gdyby Państwo, które wprowadza
        takie regulacje wprowadziło jednocześnie całkowitą prohibicję na wyroby
        tytoniowe, czyli zakaz ich produkcji, sprzedaży i importu.
        Dopóki jednak takiego zakazu nie ma, a wpływy z akcyzy nabijają państwową kabzę
        cały ten wrzask o ochronie zdrowia obywateli można o kant d... potłuc. To tak,
        jakby w ramach walki z alkoholizmem zakazać podawania alkoholu w knajpach, a
        sprzedawać go za bajońskie sumy w każdym kiosku, który zapłaci Państwu
        odpowiednią kwotę za koncesję, czy zalegalizować sprzedaż marihuany, obłożyć ją
        akcyzą, a jednocześnie zakazać jej używania.
        Dopóki jednak papierosy są towarem legalnym, którego dystrybucja zasila budżet
        Państwa to samo Państwo, w moim pojęciu, ma jedynie prawo do wprowadzania tego
        typu zakazów w miejscach i lokalach, które do niego "należą" i których jest
        gestorem (urzędy, szkoły, szpitale, dworce, lotniska itp.). Odgórne narzucanie
        jakichkolwiek nakazów i zakazów podmiotom prywatnym (z zakazem e-papierosów na
        czele) to w moim pojęciu szczyt hipokryzji i robienie z obywateli idiotów.
        Natomiast o zakazie palenia w knajpach tym decydują prywatni właściciele i
        pośrednio również klienci, czyli rynek, a nie Państwo, które pod pozorem dbania
        o nasze interesy jedną ręką nas okrada a drugą za tę kradzież wymierza karę. Nie
        sobie - nam wszystkim.
        To trochę tak, jak z odśnieżaniem (temat na czasie): Państwo wymaga ode mnie,
        żebym odśnieżyła chodnik wokół swojej posesji, a jeśli tego nie zrobię mogę
        zostać ukarana grzywną (która idzie poniekąd do kasy państwowej). Ja natomiast
        płacę Państwu podatki między innymi po to, żeby służby miejskie odśnieżyły mi
        jezdnię, biegnącą wzdłuż tegoż chodnika. Jednak najstarsi mieszkańcy naszej
        uliczki, zasuwający codziennie z szuflami nie pamiętają, by kiedykolwiek była
        ona odśnieżana. Jaką mam możliwość wyegzekwowania obowiązku "Państwa" wobec
        mnie? Żadnej. Pozostaje mi tylko, jak co roku czekać na odwilż, albo za własne
        pieniądze wynająć pług.
        Piszę to jako osoba, dla której możliwość zapalenia w restauracji, czy pubie od
        paru miesięcy przestała stanowić kryterium wyboru lokalu i która zawsze lubiła
        właściwie tylko dym z własnego, aktualnie palonego papierosa, a niekoniecznie
        dmuchanie w nos przez innych palaczy, czy atmosferę wędzarni i aromat
        przepełnionych popielniczek. Od września palę e-peta. :)
        • apurimac Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 17:34
          Zgadzam się z tym co napisała Mantra z jednym wyjątkiem.
          Wprowadzenie jednorazowo tak stanowczych restrykcji jak proponuje,
          spowodowałoby wyjście palaczy z transparentami na ulicę, przemyt na
          niespotykaną skalę i rozrost szarej strefy. Stąd konieczność
          odzwyczajania od palenia nieco łagodniejszymi, choć nie
          bezbolesnymi, metodami. :)

          Jesli chodzi o odśnieżanie ulicy przed domem to popieram absolutnie
          i w całości. Jest to najbardziej kretyński przepis z jakim się w
          życiu spotkałem.
          -----------------------------------------
          Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
          • mantra1 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 11.02.10, 18:35
            Auprimac, ja tylko teoretyzuję, bo przecież wiadomo, że państwo sobie takiego
            samobója nie strzeli. :)
            • mysza63 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 14.02.10, 20:55
              Jestem nałogowym, nieuleczalnym palaczem. Toż to nasze państwo majątek na mnie zarabia.
              Niemniej jednak przyzwyczaiłam się do wychodzenia na fajkę na zewnątrz i nawet ostry mróz mi nie straszny. Niech więc zrobią miejsce na zewnąrz z popielniczką gdzie można wyskoczyć na papieroska i nie zawracają głowy tym, że im obroty spadną.
              Muszę też przyznać, że czasem bardzo ciekawych ludzi się przy okazji takich wychodnych papierosków poznaje.
              Palenie w windzie czy samochodzie to czysty obłęd. Wszyscy w mojej rodzinie choć palący to w autach wnieśli całkowity zakaz dobrowolnie.

              Ciekawostka ze świata: W Australi gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia w knajpach właściciele wywalają jedną trzecią zewnętrznej ściany i już mozna mieć zakaz w nosie bo to nie jest zamknięte pomieszcenie. Niestety nam klimat na to nie pozwala ale jak znam polaków to też znajdą sposób żeby paragraf ominąć.
              • sklep-galeon Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 14.02.10, 21:30
                Pomysł jest sprzed kilku lat - lokal pn PALARNIA TYTONIU. A chyba nikt nie
                zabroni w palarni sprzedawać piwo lub kawę.
                • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 05.03.10, 11:06
                  Ponad dwa tygodnie temu napisałem tu, że mam info, iż ta głupota nie przejdzie. Potwierdziło się. Sejmowe lobby nawiedzonych nie ma większości. Senat też tu nic nie zdziała. Może wreszcie zabiorą się za rzeczy ważne.

                  Jestem niepalący ale nie czuję się dyskryminowany przez palaczy. Teraz zgodnie ze zdrowym rozsądkiem decyzja należy do właściciela lokalu. Na pewno w miejscu gdzie jest popyt, pojawi się podaż. Pierwsze knajpy z szyldem "Tylko dla niepalących" po tygodniu padną z hukiem na twarz.

                  Ale niech próbują, zawsze można nazajutrz tabliczkę wyrzucić.
                  • swistak133 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 05.03.10, 13:30
                    Bez przesady. Znam wiele osób, które nie chodzą do miejsc, gdzie śmierdzi petami - być może znalazłaby sie klientela do takich miejsc. Ja nie miałbym nic przeciwko knajpie z piwkiem, dobrym żarciem i zakazem palenia (ale zarządzonym przez właściciela, a nie polityków).
                    • leo48 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 05.03.10, 13:42
                      Popyt budzi podaż. Cel uświęca środki. Czekam na pierwszą taką knajpę w naszym
                      mieście i daję słowo, że pójdę tam na inauguracyjny obiad (trudno - wytrzymam
                      wśród niepalących).

                      Założysz się, że nic takiego nie powstanie a jeśli tak to szybko zrezygnuje z
                      czystego powietrza lub biznesu w ogóle ?
                      • swistak133 Re: Nie będzie "szluga" w knajpie ? 05.03.10, 14:03
                        Może się myle, ale np. w "Sushi 4 You" chyba nie można palić i jakoś to funkcjonuje. Jest trochę takich miejsc, choć może nie w Pruszkowie.
Pełna wersja