Dodaj do ulubionych

Bibliografia pruszkowska

13.02.04, 20:40
Publikacji traktujących bądź to ogólnie o Pruszkowie, bądź to o konkretnych
zagadnieniach z nim związanych, jest raczej niewiele.

Poniżej zestawiłem te, które w tej chwili nasuwają mi się na myśl, czyli w
praktyce - które mam. Ze zrozumiałych względów nie wymieniam tylko artykułów
z pruszkowskich czasopism i gazet, gdyż te niejako z założenia w całości
traktują o naszym mieście.

Liczę oczywiście na odzew i rozwinięcie tej listy :-)

Książki:

1. A. Żarnowska [red.] "Dzieje Pruszkowa", Warszawa 1983;
2. H. Krzyczkowski, "W cieniu Warszawy - Pruszków w okresie okupacji
hitlerowskiej", Warszawa 1986;
3. "Pruszków - oficjalny informator miejski", Pruszków bdw [ok. 1991];
4. "Pruszków - oficjalny informator miejski", wyd. II uzup., Pruszków bdw
[ok. 1994];
5. I. Horban,Z. Chmurowa, M. Wójcik [red.], "Miejsca pamięci w Pruszkowie",
Pruszków 1997;
6. E. Puchaniewicz, "Rodzina w społeczności lokalnej miasta Pruszkowa w
okresie transformacji", Warszawa-Pruszków 1998;
7. M. Skwara, "Pruszków nasze miasto", Pruszków 2002.

Artykuły (wszystkie z "Gazety Stołecznej"). Przy dwóch niestety nie
zanotowałem daty:

1. 11-12.03.1995, "Cud w oknie" [Matka Boska w oknie na Ogrodowej];
2. 13.03.1995, "Cud w Pruszkowie?" [jw.];
3. 22-23.04.1995, "Cud czy brud" [jw.];
4. 09.02.1999, "Najmniejszy siłacz" [z cyklu "Witamy w powiecie"];
5. wiosna 2000, "Był sobie drewniak" [rozbiórka "Topolki"];
6. lato 2000, "Przełamać uprzedzenia" [polsko-niemiecki remont cmentarza
żydowskiego];
7. 05.01.2001, "Bo gang jest taki silny" [reklama z Pruszkowem];
8. 16.01.2001, "Pruszków się broni" [protest przeciwko reklamie];
9. 07.09.2001, "Stąd Wandalowie ruszyli na Rzym" [o odkryciach naukowców z
MSHM];
10. 03.12.2001, "Egzekucja w barze" [2 zastrzelonych na Działkowej];
11. 14.01.2002, "Postrzelony, porzucony" [1 zastrzelony na Torfowej];
12. 27.03.2002, "Struktura zła" [struktura gangu pruszkowskiego]
13. 27.03.2002, "Ze spaceru na spacerniak" [cd. powyższego]
14. 21.05.2002, "Pruszków" [4-stronicowy dodatek promocyjny];
15. 02.01.2003, "Alkohol, ogień i śmierć" [pożar na Kościuszki];
16. 14.02.2003, "Strzały u fryzjera" [2 zastrzelonych na Sadowej];
17. 04.11.2003, "Park bez wody" [pożar w ZNTK].

O ile kojarzę, wydane zostały też monografie ZNTK (im. Ho Chi Mina) i Dulagu
121, ale ja ich nie mam. Poza tym liczne wzmianki o Dulagu znajdują się w
wielu książkach o historii Warszawy, podobnie jak np. sporo informacji o
pruszkowskiej Elektrowni można znaleźć w książce S. Piłata "Elektryfikacja
Warszawy". Z pewnością też prasa skomentowała zastrzelenie "Kiełbasy" na
Berenta, bodajże w 1999.

***

I jeszcze zapytam o coś; a nuż się uda... Swój egzemplarz "Dziejów Pruszkowa"
swego czasu pożyczyłem pewnej osobie, której to po pewnym czasie rzeczona
książka "wsiąkła"...

Czy ktoś Was ma może dwa egzemplarze...?
Obserwuj wątek
    • fush Re: Bibliografia pruszkowska 13.02.04, 21:41
      Lista jest zdaje się kompletna - przynajmniej ja do niczego znaczącego oprócz
      wymienionych pozycji nie dotarłem. Jest ponoć jakaś praca prof. Pawełczyńskiej
      dotycząca wspólnoty mieszkańców Pruszkowa wojennego, ale ja jej na oczy nie
      widziałem.
      • stary.prochazka Re: Bibliografia pruszkowska 14.02.04, 17:01
        ostatnio w Miejskiej Bibliotece Publicznej zauważyłem kilka publikacji, część z
        nich wymienił sqh ale było tam też kilka innych jak na przykład nieznana
        mi "Książnica", wyglądająca raczej na jakiś druk periodyczny niż jednorazowy.A
        może strzeliłem kulą w płot?
        W ogóle ta biblioteka czasem mnie zaskakuje, oczywiście jest skromnie ale
        relatywnie nie można powiedzieć żeby cierpiała na brak nowości.Czasem znajduję
        tam nawet takie rzeczy które w mojej wydziałowej bibliotece są deficytowe, co
        mnie bardzo cieszy:)
        • sqh "Korzenie Miasta" - tom VI 05.05.04, 08:50
          Ukazał się VI i chyba ostatni tom dzieła nieżyjącego już varsavianisty -
          Jerzego Kasprzyckiego. Materiały pozostałe po Autorze zebrał, uporządkował i
          uzupełnił znany z papierowej "Stołecznej" i forum "Zabytki Warszawy" red. Jerzy
          S. Majewski.

          Tom ten poświęcony jest miejscowościom podwarszawskim, a cały jeden rozdział
          traktuje o szlaku kolejki WKD. O samym Pruszkowie jest niewiele - głównie o
          przedłużającej się budowie kościoła parafii św. Kazimierza, obszerniej zaś
          potraktowane są Tworki - wszak J. Majewski jest autorem kilkutomowego studium
          historyczno-konserwatorskiego, dotyczącego Szpitala :-) Z innych miejscowości -
          nieco informacji o Komorowie i Podkowie Leśnej.

          Wspaniały jest natomiast materiał ikonograficzny - na przykład kolejka WKD na
          moście na Utracie. A wokół goło - ani jednego drzewa, ani jednego krzaczka :-)
          Poza tym widok z Pruszkowa: "Tonąca w błocie ulica Szeroka" - spojrzałem na
          plan przedwojennego Pruszkowa, ale takiej ulicy nie znalazłem. Która z
          pruszkowskich ulic nazywała się kiedyś Szeroką?

          ***

          Ponadto na Allegro figurują w tej chwili dwa wydawnictwa promocyjno-reklamowe
          (?) - "Pruszków" i "Powiat Pruszkowski".
        • erleusortok Re: Bibliografia pruszkowska 25.06.04, 13:01
          stary.prochazka napisał:

          > ostatnio w Miejskiej Bibliotece Publicznej zauważyłem kilka publikacji, część z
          > nich wymienił sqh ale było tam też kilka innych jak na przykład nieznana
          > mi "Książnica", wyglądająca raczej na jakiś druk periodyczny niż jednorazowy.

          Wygląda to na wydane przez samą Bibliotekę:
          www.biblioteka.pruszkow.pl/index.php?option=content&task=view&id=34&Itemid=31
    • stary.prochazka Parafia Św. Bernarda 22.06.04, 09:02
      czytałem sobie właśnie jeden z artykułów o Jacku Kuroniu i natrafiłem tam na
      taki fragment:

      (...)Ks. Roman Indrzejczyk, proboszcz żoliborskiej parafii Dzieciątka Jezus: -
      Pana Jacka znałem długo, można powiedzieć, że się przyjaźniliśmy. Tak my o
      sobie mówiliśmy, chociaż nie przeszliśmy nigdy na "ty". Poznałem go w czasie
      stanu wojennego, kiedy jeszcze pracowałem w parafii św. Bernarda w Pruszkowie.
      Tam zbierała się "Solidarność", prowadziliśmy spotkania, wykłady(...).
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,2136703.html
      Może to dla kogoś oczywiste ale chciałem się spytać; gdzie w Pruszkowie jest
      parafia Św. Bernarda?Kazimierza, Józefa, Edwarda i parę innych znam ale o tej
      słyszę po raz pierwszy.
      • szczupak1972 Re: Parafia Św. Bernarda 22.06.04, 17:36
        Oczywiście jest to jakieś przekłamanie. Ksiądz Roman Indrzejczyk był
        proboszczem w parafii św. Edwarda w Pruszkowie, która miała wtedy siedzibę w
        kościele znajdującym się na terenie szpitala na Tworkach. Jestem tego w 100%
        pewny gdyż byłem wtedy mieszkańcem tej dzielnicy i ...... ksiądz ten uczył mnie
        religii :-)
    • stary.prochazka Prohibicja w Pruszkowie! 22.06.04, 17:05
      Znalazłem coś takiego na stronie - jakżeby inaczej - Wirtualny Wołomin:-)

      www.wolomin.net.pl/vivo_php/modules.php?name=News&file=article&sid=30
      Jest synem Józefa Cicheckiego (18881953), sekretarza Urzędu Gminy Bródno (1913-
      19), burmistrza Pruszkowa (191934) i Wołomina (1934-42), więźnia gestapo,
      działacza Armii Krajowej. Sam też niemało przeżył i o tym, co pamięta - a
      pamięta niemal wszystko - mógłby opowiadać... i opowiadać. Naprawdę jest o
      czym! Planuje wydać książkę ze wspomnieniami o swojej rodzinie, przyjaciołach,
      znajomych, czasach młodości, wojnie...


      Strżepy wspomnień
      Rozmowa z Mironem Cicheckim

      Ma Pan szczęście do osób i zdarzeń nieprzeciętnych. Trudno się zdecydować od
      czego, albo od kogo zacząć. Może od tej słynnej, pruszkowskiej prohibicji, do
      której przyczynił się Pana ojciec?
      To rzeczywiście ciekawe. Ojciec był chyba pierwszym w Europie, a na pewno
      pierwszym w Polsce burmistrzem, który ogłosił zakaz sprzedaży alkoholu w sieci
      handlowej! To było w latach 20., nie pamiętam kiedy dokładnie. Pruszków był
      konglomeratem napływowej ludności, głównie robotniczej, bo miasto przemysłowe,
      i alkoholizm strasznie się tam szerzył. Mieszkaliśmy wtedy na Klonowej, nad
      magistratem i do ojca przyszła delegacja kobiet pruszkowskich z prośbą, żeby
      coś zrobił, by ich mężowie nie przepijali ciężko zarobionych pieniędzy, bo pod
      koniec miesiąca nie mają po prostu z czego żyć i wykarmić dzieci. Problem
      został natychmiast przedstawiony na forum Rady Pruszkowa i zapadła uchwała o
      prohibicji. To była decyzja bardzo kontrowersyjna. Pamiętam, że tłumy kobiet
      przychodziły i dziękowały ojcu za tę decyzję a na drugi dzień tłumy młodych
      mężczyzn gwizdały, że burmistrz skrępował im możliwość używania alkoholu. W
      Polsce Pruszków był jedyny. Prasa to opisywała, napadała na ojca, ale kobiety
      pruszkowskie były zadowolone.

      A w jaki sposób Pana ojciec został burmistrzem? Podobno nie tak, jak to się
      dziś często dzieje, "z łapanki", ale miał stosowne ku temu wykształcenie?
      Ojciec skończył gimnazjum i liceum we Włocławku, gdzie się nauczył języka
      niemieckiego. Później ojciec wysłał go do Lipska, do studium samorządu
      terytorialnego. Tu muszę podkreślić, że wzór samorządu niemieckiego był słynny
      w całej Europie, szkoła w związku z tym bardzo dobra, a więc kiedy wrócił - od
      razu dostał posadę. Przez 6 lat był sekretarzem gminy Bródno, później, już w
      Polsce niepodległej, naczelnik państwa Józef Piłsudski podpisał jego nominację
      na stanowisko burmistrza Pruszkowa. To miasto było po pierwszej wojnie
      światowej bardzo biedne, kolosalnie niedoinwestowane. W ciągu 15-letniej
      kadencji ojca wykonano tam gigantyczną pracę.

      Na przykład?
      Na przykład gruntowną modernizację ciągów komunikacyjnych - ulic, parków,
      placów, skwerów.

      Brak było nawierzchni i materiałów do jej ułożenia, ojciec utworzył więc
      miejską betoniarnię, która produkowała trelinkę, płyty chodnikowe, krawężniki.
      To była wielka inwestycja i - poza korzyściami, jakie czerpało z niej samo
      miasto - data pracę wielu bezrobotnym. Ojciec osobiście na bieżąco kontrolował
      przebieg robót: rankiem, przed rozpoczęciem urzędowania kontrolował pracujące
      na ulicach brygady, korygował błędy, wydawał polecenia i instrukcje.(...)

      Wróćmy do postaci Pana ojca. W 1934 r. został burmistrzem Wołomina i piastował
      to stanowisko przez 8 lat, a więc również pod okupacją niemiecką. Dlaczego?
      Chcę przede wszystkim podkreślić, że Wołomin w roku 1934 był miastem równie, a
      może nawet bardziej zaniedbanym co Pruszków 15 lat wcześniej. Do września '39,
      kiedy na miasto spadły pierwsze bomby i trzeba było zająć się rannymi i
      poszkodowanymi w różny sposób mieszkańcami, ojciec dokonał tu gigantycznych
      zmian. Wspomnę tylko miejska elektrownię, prowadzona przez inż. Mossakowskiego,
      która całemu Wołominowi zapewniała energię. To nie była sprawa tak prosta jak w
      zindustrializowanym Pruszkowie, który już wcześniej dostarczał prąd do znacznej
      części Warszawy.(...)
    • jaacek Re: Bibliografia pruszkowska 08.07.04, 22:53
      Dodałbym:
      H. Krzyczkowski "Ulica milionerów" (dzieje ulicy Stalowej i jej mieszkańców).
      Olczak-Ronikier "W ogrodzie pamieci" (fragmenty dot. udziału SS. Niepokalanek
      ze Żbikowa w ratowaniu dzieci żydowskich)
      Liczne wiersze i rozsiane w różnych ksiązkach (np. w "Niecodzienniku")
      wspomnienia Ks. J. Twardowskiego odnoszace sie do Żbikowa.
      Niebawem przypomnę sobie i inne - było tego więcej, niz myślicie. Trzeba by
      jeszcze poszukać w ksiażkach osób związanych ściśle z Pruszkowem i okolicami:
      Iwaszkiewicza, Al. Kamińskiego, Janusza Korczaka.
    • zanowski Re: Bibliografia pruszkowska 13.07.04, 15:26
      Nad monografią Pruszkowa pracowąły do tej pory dwa zespoły. Jeden "pod
      kierownictwem" Pana M. Skwary, drugi "pod kierownictwem" Pani Ireny Horban.
      Ostatnio odbyło się spotkanie i zespoły postanowiły współpracowac. Prace Pana
      Skwary sa juz bardzo zaawansowane. Monografia powinna pojawic sie w ciągu dwóch
      najblizszych lat.
    • stary.prochazka "Polityka" nr. 29/2004 18.07.04, 20:14
      fragment artykułu:
      polityka.onet.pl/162,1175161,1,0,artykul.html
      "Mówimy jak jest"

      Fragmenty artykułu

      Sami siebie nazywają chuliganami. Mają własny teren, własny sposób na zarobek
      i własne rozrywki. Mają też swój język, który jest integralną częścią ich
      świata. Daliśmy im głos, by lepiej poznać i zrozumieć ten hermetyczny, osobny
      świat.

      IGOR T. MIECIK

      Równość

      „Bandyckie życie” tak sobie, na grabie, na samej jej górze wydziargałem. To
      jest mój podpis, który pokazuje, że chuliganka to mój szlak.

      Maciek ps. Wariat. 19 lat. Wzrost 176 cm. Dobrze zbudowany. Włosy wygolone.
      Zamieszkały w Pruszkowie pod Warszawą. Wykształcenie podstawowe. Bezrobotny,
      bez prawa do zasiłku. Nigdy nie pracował. Ostatnie trzy lata – oprócz kilku
      miesięcy przerw – spędził w ośrodku wychowawczym i dwóch domach poprawczych.
      Karany za kradzieże, pobicia i rozbój. Mieszka z babcią. Nie ma kontaktu z
      rodzicami. Fanatyk Legii Warszawa.
      Jeden gościu ma takie życie, że ma zakład pracy i z tego powodu piter ma
      napchany kapuchą, a w banku też ma ful zakiszone. Gościu taki, z marketu, co
      jest u nas na osiedlu, targa wózek z takim wypasem, że normalnie jak tir. Na
      chacie ma mikrofalę, DVD, głośniki, kino domowe, w które siedzi i się gapi non
      stop co tam nowego. W prawdziwym realu ten gościu frajerem dla mnie jest,
      pedałem zwykłym, który, jak by tu wszedł pod nasz blok, to by nie wyszedł. Bo
      on penia. Z byle gównem do psów leci, bo ma pory pełne o swojego ryja albo o
      kapuchę. Takich gościów, co by bez psa się zesrali, jest multum w Polsce.

      Ja, to nie mam może tyle ilości kapuchy, ale nie peniam. Mam respekt u ekipy.
      Na mecz, spoko, na wyjazd, spoko, na zarobek spoko. Do paździerza na chatę
      możemy wjechać tak samo spoko. A paździerz, co kapuchy się nawpierdalał jak
      dziki bąk, do nas nie wyskoczy. Tu jest u nas na dzielnicy taki nowy, ful
      wypasiony blok. Same pedały, co się nakradły chaty tam mają. Jeden z drugim
      idzie normalnie, a jak nas przyluka, to na biegu cichutko posuwa, w glebę się
      gapi, że go niby nie ma, byle zdążyć do klatkowskiej wejść, gdzie ochroniarz
      siedzi. Paździerz nie kuma, że go wszyscy naokoło zlewają i nawet psy go też
      zlewają, tylko udają, że nie. Bo pies, tak samo: nie ma kapuchy jak nie
      nakradnie.

      Wolność

      Ostatni raz wziąłem udział w awanturze trzy lata temu. Siedzimy wieczorem, w
      dziesięciu, na browarku, w naszej knajpie na Widzewie, a tu wjeżdża ŁKS. Ze
      czterdziestu, uzbrojonych jak banda Wikingów. Chwyciliśmy co tam było – tacę,
      krzesła, nogi, blat od stołu. Zblokowaliśmy ich parę minut, przy wejściu, ale
      cudów nie ma. Kastetami, nożami, siekierami, toporkami do mięsa, bejsbolami i
      łańcuchami każdy by się przebił.
    • pawelpp Re: Bibliografia pruszkowska 19.07.04, 01:09
      Bibliografia Pruszkowa jest troszkę obszerniejsza. Dodałbym:
      "Album 750-lecia parafii żbikowskiej" pod red. F. Kwasiborskiego i Z. Izyckiego
      wydany ok. 1986 - cenne źródło informacji (niestety z kilkoma błędami;
      broszura o dziejach okupacyjnych harcerstwa w Pruszkowie autorstwa Tadeusza
      Jarosa (wydana chyba jeszcze w II obiegu, ok. 1988). Pozdrawiam PP
    • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 20.07.04, 10:34
      "Miasto-Ogród Ostoja", bmw [Warszawa? Pruszków?], bdw [ok. 1930].

      Dwustronnie zadrukowany arkusz - folder reklamowy formatu między A2 i A1 -
      mapka planowanego osiedla, projekty domków, kontakty, adresy. Coś bombowego!
      Pozyskałem wczoraj drogą kupna w jednym ze stołecznych antykwariatów :-)))

      Szczegóły przepiszę niebawem, sądzę, że wielu z Was będzie zainteresowanych...
        • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 20.07.04, 14:07
          Cierpliwości - to jest po pierwsze dość ogromniaste i w skaner A4 to na jakieś
          6 razy wejdzie, a po drugie i tekstu jest niemało. Ale przynajmniej tekst
          postaram się przepisać na jutro.

          Co ciekawe (i co mnie zaskoczyło), Ostoja obejmowała także budynki
          jednorodzinne przy obecnych Andrzeja / PCK, teren powojennego osiedla TBOR w
          kwartale obecnych Armii Krajowej / Lipowej / Kraszewskiego / Hubala i wzdłuż
          toru WKD po północnej jego stronie, aż do Tworek...
              • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 21.07.04, 00:26
                Zawężam datowanie afisza: wydrukowano go raczej przed 21 IV 1936, albowiem
                napisany jest on językiem niezgodnym jeszcze z Ustawą o reformie polskiej
                ortografii z tegoż dnia.

                Owe 12-15 minut do centrum Warszawy na pierwszy rzut oka zdaje się być mocno
                zaniżone, ale pamiętajcie, że przed wojną EKD miała gdzieś tak o połowę mniej
                przystanków niż dziś.

                Dodam jeszcze, że w klasycznym leksykonie polskich architektów i budowniczych
                S. Łozy nie figurują nazwiska wymienione w tekście; nic mi również nie wiadomo
                o pułkowniku Rawiczu, z pewnością nie był on oficerem dyplomowanym, a
                niewykluczone, że oficerem z lat 1918-22 w stanie spoczynku. I który to mógł
                być dom koło kancelarii parafialnej?

                ***

                MIASTO-OGRÓD "OSTOJA" KOŁO PRUSZKOWA.

                Dla osób, które w myśl nowoczesnej zasady: "MIESZKAJ NA WSI, PRACUJ W MIEŚCIE",
                chciałyby zamieszkać na stałe we własnym domu z ogródkiem:

                "Ostoja" ma idealną komunikację tramwajową z Warszawą, gdyż w pewnych godzinach
                co 10 minut pociąg kolei elekrycznej Warszawa-Grodzisk przebiega przez tereny
                tego Miasta-Ogrodu, zatrzymując się na 3 przystankach w granicach "Ostoi" i
                dochodzi w 12-15 minut do rogu Nowogrodzkiej i Marszałkowskiej w Warszawie.
                Pozatem Ostoja ma komunikację koleją zwykłą ze st. Pruszków (z "Ostoi" do st.
                Pruszków 1 klm.).

                Warunki zdrowotne doskonałe, gdyż "Ostoja", stykając się z Komorowem Lasem,
                zajmuje teren, w pobliżu lasów Helenowskich i Młochowskich, na łagodnem
                wzniesieniu, o glebie przepuszczalnej; poziom wód zaskórnych leży poniżej 4
                metrów od powierzchni.

                Gleba pszenna o wysokiej kulturze, bardzo urodzajna, nadaje się pod uprawę
                najszlachetniejszych roślin i drzew ogrodowych.

                Oświetlenie elektryczne z Pruszkowskiej Centrali zapewnione.

                Plan rozbudowy "Ostoi" uwzględnia nowoczesne wymagania hygjeniczne i
                estetyczne, przewidując powstanie osobnej dzielnicy handlowej, urządzeń
                kanalizacyjno-wodociągowych i t. p.

                Źródła aprowizacji w leżącym tuż obok "Ostoi" Pruszkowie, do czasu powstania
                sklepów na miejscu.

                Kościół blisko (nowy kościół w Pruszkowie).

                Zadrzewianie i budowa ulic już są rozpoczęte.

                "Ostoja" będzie mogła tworzyć oddzielną gminę.

                Doskonały interes. Wzrost ceny placów w okolicy Warszawy spowoduje, zważywszy
                na warunki wprost wyjątkowe, jeszcze szybszy wzrost parceli w Ostoi. Jest to
                doskonały interes dla szybko decydujących się nabywców.

                Różna wielkość parceli (od 370 mtr. kw. do 1600 mtr. kw.) zależy od ich
                sytuacji i przeznaczenia (dzielnica willowa, handlowa, przeznaczona pod
                zabudowanie blokami i t. p.).

                Cena sprzedażna parceli zależna od ich położenia.

                Specjalne warunki dla zrzeszeń, związków i organizacji nabywających większą
                ilość parceli.

                Zniesienie ochrony lokatorów w Warszawie zmusi do szukania mieszkań poza
                Warszawą. Niech więc zawczasu oszczędności nie płyną do cudzej kieszeni lecz
                powiększają majątek własny przez stworzenie własnego osiedla.

                KREDYTY BUDOWLANE będą udzielane kooperatywom budowalanym w "Ostoi" narówni z
                kooperatywami Warszawskiemi.

                INFORMUJE I SPRZEDAJE parcele "Stołeczne Towarzystwo Budowlane i Meljoracyjne"
                inżynierowie A. Ponkowski i E. Ostrowski w Warszawie, Krakowskie Przedmieście
                No 7, tel. 115-02, w Pruszkowie biuro sprzedaży, dom pułkownika Rawicza przy
                kancelarii parafjalnej.

                Miasto-Ogród Ostoja koło Pruszkowa - komunikacja tramwajowa z Warszawą dojazd w
                12-15 min. do rogu Nowogrodzkiej i Marszałkow. [sic!]

                Wille około tekstu są projektowane przez polskich artystów-architektów pp. M.
                Rzepeckiego, I. Baruta i I. Beiffa, a pomieszczone przy planie miasta Ostoi
                przez architektów francuskich.

                Drukarnia Spółdzielcza Warszawa 31a

                [z przyczyn technicznych nie zachowałem zróżnicowania kolorystyki ani wielkości
                czcionki]

                ***

                Wiecie Wy co? Ja to mogę każdemy chętnemu udostępnić do poodbijania na xero
                wielkoformatowym - tak chyba będzie najrozsądniej. Tylko czerwone fragmenty
                tekstu wyjdą jako czarne.
        • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 20.07.04, 14:03
          zanowski napisał:

          > A madonna z Kruczej... Taka sama albo bardzo podobna jest na Brackiej przy
          > trafficu.

          Zgadza się, kamienica miała nawet historycznie adres Bracka, a płaskorzeźba
          wisiała na jej oficynie poprzecznej, na niegdysiejszym pierwszym podwórku. Ale
          po wojnie przebito Kruczą przez Aleje i adres się zmienił.
          • zanowski Re: Bibliografia pruszkowska 20.07.04, 14:27
            Mieszkają tam znajomi. I mają adres ul. Bracka. Dlatego poznałem madonnę.
            Historia samej kamienicy tez jest ciekawa. Stała tam jeszcze jedna taka sama,
            tam gdzie teraz jest parking. Jak sie wejdzie w podwórko przechodzi się jeszcze
            przez dwie kamienice z czego ostatnia ma mozliwośc wejscia od strony chmielnej
            przez dwie inne kamienice. Budowała je Kompania Herbaciana. kamienice sa
            piekne. Szerokie marmurowe schodzy itp.
            • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 20.07.04, 15:26
              zanowski napisał:

              > Mieszkają tam znajomi. I mają adres ul. Bracka.

              A to sprawdzę; nie wykluczam, że pomyliło mi się.

              > Historia samej kamienicy tez jest ciekawa. Stała tam jeszcze jedna taka sama,
              > tam gdzie teraz jest parking.

              Zgadza się - oficyny frontowej nie ma. Zostały tylko boczne i poprzeczne
              właśnie.

              > z czego ostatnia ma mozliwośc wejscia od strony chmielnej
              > przez dwie inne kamienice.

              Ale chyba nie na podwórko, tylko przez jakąś klatkę schodową z drugiej strony?
              Bo jak pamiętam, ostatnie podwórko jest ślepe, co najwyżej z ewentualnym
              przejściem na tyły kamienic przy ul. Widok.

              A wnętrz nie zwiedzałem.
            • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 21.07.04, 08:04
              Masz rację - dom ściana w ścianę obok to jeszcze Krucza, a rzeczona kamienica,
              czy raczej to, co z niej zostało - to już Bracka. I to mnie zmyliło.

              Stosowną poprawkę już wprowadziłem, za uwagę dziękuję :-)
    • sqh Re: Bibliografia pruszkowska 21.07.04, 21:14
      Wczoraj już wspominałem o tej książce, ale teraz dopiero przyszło mi do głowy,
      aby odcedzić informacje o Pruszkowie. I powiem Wam, że parę informacji mnie
      zaskoczyło... Minusem książki jest jednak to, że Autor czasem niezbyt wyraźnie
      oddziela realizacje danego architekta od projektów.

      **********

      Stanisław Łoza, "Architekci i Budowniczowie w Polsce", Warszawa 1954.

      ***

      Czesław Domaniewski (1861-1936) - kościół [parafii Św. Kazimierza], warsztaty
      kolejowe [oczywiście nie całe, tylko kilka budynków], warsztaty na Żbikowie
      [??? - albo Autor przepisał informację o ZNTK z innego źródła, albo (ku
      hipotezie której się skłaniam) określił tak gospodarstwo rolne Hoserów]

      Jak widać - najpłodniejszy z pruszkowskich architektów, ponadto autor m. in.
      Szpitala Dziecięcego im. Karola i Marii w Warszawie, tudzież dworców w Kaliszu,
      Ciechocinku, Zawierciu, Łodzi Kaliskiej.

      ***

      Henryk Julian Gay (1875-1936) - kościół [parafii Wniebowstąpienia NMP].

      Jeden z wybitniejszych architektów w tym towarzystwie, autor m. in. zespołu
      gmachów Korpusu Kadetów w Warszawie (obecnie URM) i współautor Hipoteki tamże.

      ***

      Franciszek Krzywda-Polkowski (1881-1949) - osiedle mieszkaniowe [??? - więcej
      informacji brak, może chodzi o kolonię willową w rejonie ul. Sobieskiego?]

      Najbardziej znana realizacja - Urząd Wojewódzki Pomorski w Toruniu.

      ***

      Teofil Lembke (1844-1914) - jeden z budowniczych Szpitala w Tworkach [bliższych
      szczegółów brak].

      ***

      Adam Adolf Loewe (1811-1885) - dom gościnny przy stacji kolejowej [??? - o ile
      istnieje, to jest to chyba jedna z kamienic w okolicach Sienkiewicza].

      Autor m. in. kościoła ewangelicko-reformowanego w Warszawie.

      ***

      Romuald Miller (1882-1945) - dworzec.

      Naczelnik Wydziału Architektury DOKP Warszawa i z tej racji autor m. in. domu
      ZZK Kolejarzy w Warszawie (z teatrem "Ateneum") i monumentalnego dworca w Gdyni.

      ***

      Artur Oraczewski (1857-1907) - rozbudowa Szpitala w Tworkach [bliższych
      szczegółów brak].

      ***

      Tadeusz Pluciński (1888-1951) - projektodawca rozbudowy Szpitala w Tworkach
      [bliższych szczegółów brak].

      ***

      Karol Sparmann (...-...) - Park Behrsonów [??? - zupełny brak pomysłu]

      Architekt krajobrazu, ogrodnik Ogrodu Botanicznego w Warszawie.

      ***

      Stefan Szyller (1857-1933) - plebania [parafii Wniebowstąpienia NMP] i ołtarz
      w kościele [tym samym]

      Bodaj najwybitniejszy z grona (znanych) pruszkowskich architektów. Autor m. in.
      Zachęty, BUW-u i oprawy architektonicznej Mostu im. X. J. Poniatowskiego W
      Warszawie, współautor zabudowań Politechniki tamże, autor blisko stu kościołów
      w całym kraju.

      **********

      Zaś od siebie dorzucę jeszcze jednego znanego awangardzistę międzywojennego,
      którego willa na Żoliborzu (zaprojektowana wespół z małżonką Barbarą)
      dokumentnie zszokowała ówczesnych architektów-tradycjonalistów, a którego
      dzieło, wprawdzie pośledniejszej jakości, niedawno bezpowrotnie utraciliśmy:

      Stanisław Brukalski (1894-1967) - Dom Kultury Kolejarza.
      • pawelpp Architekci pruszkowscy 22.07.04, 00:51
        sqh napisał:

        > Henryk Julian Gay (1875-1936) - kościół [parafii Wniebowstąpienia NMP].
        Chodzi oczywiście o kościół Niepokalanego Poczęcia NMP na Żbikowie.


        > Karol Sparmann (...-...) - Park Behrsonów [??? - zupełny brak pomysłu]
        Jest to park przy ul.Różanej. Linią Behrsona (albo Bersohna) zwie się
        oryginalne założenie w Parku Potulickich. Drzewa pierwotnie posadzono w taki
        sposób, że z okien dworu widać było staw i kapliczkę na wyspie, a widoku nie
        przesłaniała zieleń. Przez lata linia ta została zakłócona przez nasadzenia
        albo samosiejki i przez pobudowanie pawilonu, gdzie dawniej się mieściło PTTK.

        Dodam od siebie, że w Pruszkowie mieszka Jerzy Blancard, współautor m. in.
        kilku stacji metra warszawskiego.

        Serdecznie pozdrawia forumowiczów
        pruszkowiak, a obecnie warszawiak
        Paweł
        • sqh Re: Architekci pruszkowscy 22.07.04, 08:29
          pawelpp napisał:

          > Chodzi oczywiście o kościół Niepokalanego Poczęcia NMP na Żbikowie.

          Pardon, oczywiście mój błąd.

          > Jest to park przy ul.Różanej. Linią Behrsona (albo Bersohna) zwie się
          > oryginalne założenie w Parku Potulickich.

          To ja bym się chętnie dopytał, jako że pierwszy raz się z tym określeniem
          spotykam - czy jest to nazwa własna takiego elementu architektury ogrodowej,
          gdziekolwiek by on występował, czy też w Pruszkowie działał faktycznie ogrodnik
          o nazwisku Behrson?

          Poza tym ul. Różana jest w dość znacznej odległości od Pałacu i kapliczki - czy
          zatem Parkiem Behrsohna jest obecny Park Anielin przy Różanej, zaś w Parku
          Potulickich zastosowano tzw. linię Behrsona?

          Pozdrowienia odwzajemniam.
          • pawelpp Re: Architekci pruszkowscy 22.07.04, 12:22
            sqh napisał:

            > To ja bym się chętnie dopytał, jako że pierwszy raz się z tym określeniem
            > spotykam - czy jest to nazwa własna takiego elementu architektury ogrodowej,
            > gdziekolwiek by on występował, czy też w Pruszkowie działał faktycznie
            ogrodnik o nazwisku Behrson?

            > Poza tym ul. Różana jest w dość znacznej odległości od Pałacu i kapliczki -
            czy
            > zatem Parkiem Behrsohna jest obecny Park Anielin przy Różanej, zaś w Parku
            > Potulickich zastosowano tzw. linię Behrsona?

            Park Bersohna to tych kilka drzew przy Czarnej Drodze w rejonie ul. Rózanej i
            Owocowej. Park Anielin jest bardziej w stronę trasy Warszawa- Skierniewice,po
            obydwu jej stronach. Natomiast tzw. linia Bersohna znajduje się w Parku
            Potulickich. Czytałem o tym bodajże w jakimś numerze Przeglądu Pruszkowskiego
            sprzed dwudziestu lat. Przeglądy Pruszkowskie mam w domu, jak znajdę ten
            artukuł, to sprawdzę, jaki jest związek między Parkiem Bersohna a linią
            Bersohna i napiszę na forum.
            Pozdrawiam
            Paweł
            • sqh Re: Architekci pruszkowscy 22.07.04, 12:30
              Dziękuję z informację :-)

              pawelpp napisał:

              > Przeglądy Pruszkowskie mam w domu

              A dużo ich masz? Bo to przecież kopalnia informacji! U mnie w domu przetrwało
              tylko kilka... :-(
                • stary.prochazka mapy Pruszkowa 22.07.04, 14:12
                  pamiętam że kiedyś w takiej gazecie "Głos Pruszkowski"(?może się mylę), która
                  miała takie samo logo na winiecie jak Porcelit co roku były publikowane mapy
                  Pruszkowa (maiłem w domu kilka takich).Czy ktoś z obecnych tu może ma jeszcze
                  takie mapy?
                  • sqh Re: mapy Pruszkowa 22.07.04, 14:16
                    He, no właśnie chciałem napisać, że wśród tych numerów, które ja mam,
                    zdecydowanie najciekawszy jest ten z mapą...

                    No więc ja mam :-)

                    Tylko że, dziecięciem będąc, pokolorowałem tę mapę kredkami.... Bardzo
                    starannie - jest w pełni czytelna, choć kolorowa.
                  • pawelpp Re: mapy Pruszkowa 22.07.04, 14:38
                    Posiadałem kiedyś chyba pierwszą wydaną mapę i chyba jeszcze gdzieś ją mam w
                    szpargałach. Była intensywnie używana, nie pamiętam, czy jej dokumentnie nie
                    zniszczyłem. W latach osiemdziesiątych ojciec kolegi skombinował z pracy
                    prawdziwe wojskowe mapy topograficzne (1:50 000, 1:25 000, i nawet 1: 10 000.
                    Strach było je wynosić z domu, bo miały napis "poufne" (i były bezcenne i nie
                    do zdobycia). Ale oczywiście objechaliśmy z nimi na rowerach całą lewą stronę
                    województwa i nie tylko. Za komuny nawet na mapach turystycznych celowo robiono
                    błędy, żeby dywersant trafić nie mógł. A mapy wojskowe były bardzo dokładne (i
                    nielegalnie z radością używane). A teraz to każdy sobie takie kupić może w
                    Sklepie Podróżnika przy Grójeckiej.
                    Pzdr
                    Paweł
          • pawelpp Park Anielin i Park Bersohna 25.07.04, 01:20
            Przejrzałem posiadane "Przeglądy Pruszkowskie" i znalazłem tam w nr. 1/1988
            artukuł Jerzego Kalety "Utrato, ty moja Utrato", cz. III. Na str.69-73 pisze
            autor o parkach: Anielin i Bersohna. W latach 1872-4 ówczesny właściciel
            majątku Pruszków, Józef Epstein, postanowił rozparcelować część gruntów. Teren
            w granicach obecnych ulic Prusa, Kościuszki, torów kolejowych i rzeki był
            zadrzewiony (przez jednego z poprzednich właścicieli majątku, Jana Skwarcowa, w
            latach 40 XIX w.) Rejon ten podzielono na dwie tzw. osady kolonialne, była też
            tam kuźnia dworska i ogrody włościan. Pierwszą z osad, w granicach dzisiejszych
            ul.Prusa, Zimińskiej-Sygietyńskiej, Różanej i rzeki, zwaną Willa Anielin, nabył
            rejent Marceli Zieliński. Teren ten stał się ogólnodostępnym i nieogrodzonym
            parkiem, mimo że był prywatny. Drugą osadę, zlokalizowaną pomiędzy ul.
            Kościuszki, Owocową, Zimińskiej-Sygietyńskiej, Różaną i torami, nabył bankier
            warszawski, Jan Bersohn i stąd nazwa. Teren ten rozparcelowano, a w latach
            międzywojennych ostał się tylko wąski skrawek parku przy Czarnej Drodze. Nazwa
            Park Bersohna była przed wojną wciąż stosowana.
            Nie znalazłem artukułu o tzw. linii Bersohna w Parku Potulickich. Wydaje mi
            się, że pisał o tym kiedyś Zygmunt Pydziński w "Głosie Pruszkowa".
            Za przydługi post przepraszam i polecam się :-)
            pzdr
            PP
            • stary.prochazka Tygodnik Pruszkowski 1928 i inne 25.07.04, 09:45
              Całkiem przypadkowo (poszukując Tygodnika Powszechnego) odkryłem że w
              Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy znajduje się egzemplarz Tygodnika
              Pruszkowskiego z 1928 roku. Oto dokładny wpis:

              Czyt. Czasopism - Egzemplarze
              Tygodnik Pruszkowski / red. Marian Józefowicz. Pruszków : [Marian
              Józefowicz], 1928-1929.

              Zasób: Czytelnia Czasopism P.31657; R. 1, 1928 nr 7

              a oto inne wybrane "pruszkoviana" jakie tam znalazłem:

              Głos Pruszkowa i Okolic. Pruszków 1934-1939.
              • stary.prochazka BUW 25.07.04, 09:53
                Przeszukałem też bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego i oprócz znanych
                już "klasycznch" pozycji takich jak "W Cieniu Warszawy" czy Historia Pruszkowa
                pani Żarnowskiej, znalazłem jeszcze takie dwie:

                Autor: Jaros, Tadeusz.
                Tytuł Martyrologia pruszkowska : 1939-1945 / oprac. Tadeusz Jaros ;
                [Stowarzyszenie Szarych Szeregów. Krąg im. Aleksandra Kamińskiego, Harcerskie
                Towarzystwo Historyczne, Pruszkowskie Towarzystwo Kulturalno-Naukowe].
                Adres wyd. Pruszków : Stowarzyszenie Szarych Szeregów. Krąg im. Aleksandra
                Kamińskiego, 2000

                Autor Puchnarewicz, Elżbieta. (praca magisterska?)
                Tytuł Rodzina w społeczności lokalnej miasta Pruszkowa w okresie
                transformacji : [raport z badań] / Elżbieta Puchnarewicz.
                Adres wyd. Warszawa ; Pruszków : Uniw. Warszawski, 1998.
                • stary.prochazka Pruszków w Bibliotece Narodowej 25.07.04, 10:58
                  z rozpędu zajrzałem jeszcze do Biblioteki Narodowej i też znalazłem tam parę
                  ciekawych tytułów:

                  Paszkowski, Kazimierz
                  TytuŁ Pruszków 1944 / Kazimierz Paszkowski.
                  Adres wyd [Łódż] : ”Czytelnik“, [1946]
                  Opis fiz 34 s. ; 21 cm.

                  Serwański, Edward (1912-2000)
                  TytuŁ Dulag 121 - Pruszków : sierpień - październik 1944 roku / oprac. i
                  wstępem zaopatrzył Edward Serwański.
                  Adres wyd Poznań : Wydaw. Zachodnie, 1946
                  Opis fiz 104, [1] s. ; 22 cm.

                  Pruszków w walce i pracy 1942-1950 : [wystawa] : lipiec - wrzesień 1979 rok,
                  Dom Kultury Pedagoga, Pruszków / [organizatorzy] Muzeum w Pruszkowie ; Miejski
                  Ośrodek Kultury w Pruszkowie.
                  Adres wyd Pruszków : Muzeum ; MOK, 1979.
                  Opis fiz [12] s., 16 s. il. : mapy, portr. ; 15 x 22 cm.

                  Autor Pawełczyńska, Anna (1922- )
                  TytuŁ Koniec kresowego świata / Anna Pawełczyńska ; [red. t. Bernard Nowak].
                  Adres wyd Lublin : "Test", cop. 2003.
                  Opis fiz 464 s., [3] k. tabl. złoż. : il., mapy, err. : 22 cm.
                  Uwagi Testament prababki ; Na cztery wiatry.

                  Autor Komitet Wyborczy Polskiej Partii Socjalistycznej-Lewicy
                  TytuŁ Do ludu pracującego miasta Pruszkowa i Warszawy-podmiejsk. [Inc.: Ludność
                  pracująca Pruszkowa i Warszawy-Podmiejskiej ma 16-go listopada zdecydować komu
                  powierzy reprezentację swych interesów...] / Pruszkowski Komitet Robotniczy
                  P.P.S.-lewicy (połączonej z N.S.P.P.).
                  Adres wyd [S.l. : s.n., 1930]
                  Opis fiz [2] s. ; 30x13 cm.

                  Autor Zegadło, Grzegorz (1955- )
                  TytuŁ Książnica Pruszkowska : 1903-2003 : zarys dziejów bibliotekarstwa
                  publicznego w Pruszkowie / Grzegorz Zegadło.
                  Adres wyd Pruszków : Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna im. H.
                  Sienkiewicza, 2003.
                  Opis fiz 84 s., [2] s. tabl. : il. ; 12 cm.

                  Autor Pruszkowskie Towarzystwo Muzyczne (Pruszków)
                  TytuŁ Pół wieku z muzyką : 50 lat Pruszkowskiego Towarzystwa Muzycznego im.
                  Ignacego Jana Paderewskiego 1946-1996 / Leszek Kołodziejczyk.
                  Adres wyd Pruszków : PTM, 1996
                  Opis fiz 102 s. : faks., fot., portr. ; 21 cm.

                  TytuŁ Podstawowe informacje ze spisów powszechnych : gmina miejska Pruszków :
                  powiat pruszkowski, województwo mazowieckie : 2002 / Urząd Statystyczny w
                  Warszawie ; [zesp. red. Konrad Jerzy Potyra et al. ; red. gł. Barbara
                  Czerwińska-Jędrusiak ; oprac. publ. pod kier. Dariusza Karpińskiego].
                  Adres wyd Warszawa : US, 2003.
                  Opis fiz XXXV, 52, [9] s. : tab. ; 30 cm.

                  Autor Polska Partia Socjalistyczna (1892-1948). Okręgowy Komitet Robotniczy
                  (Warszawa-Podmiejska)
                  TytuŁ Do ogólu robotników okręgu Warszawskiego : Towarzysze i Towarzyszki!
                  [Inc.: Od dłuższego już czasu banda wyrzutków i mętów społecznych, podszywającą
                  się pod szczytną nazwę frakcji rewolucyjnej P.P.S...] : W grudniu 1929 r. /
                  Okręgowy Komitet Robotniczy P.P.S. Warsz. Podmiejska.
                  Adres wyd [S.l. : s.n., 1929]
                  Opis fiz [1] k. ; 36x19 cm.

                  Autor Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych (Pruszków)
                  TytuŁ Z historii szkoły 1921-1996 / Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w
                  Pruszkowie ; [aut. Ryszard Baecker et al. ; oprac. red. Marek Makuliński]
                  Adres wyd Warszawa : Pruszków : "Ulmak", 1996.
                  Opis fiz 126 s. : fot. ; 21 cm.

                  Kaczanowski, Feliks (1904-1976)
                  TytuŁ Dzieje Szpitala w Tworkach / Feliks Kaczanowski.
                  Adres wyd [S.l. : s.n.], 1966.
                  Opis fiz S. [1], 394-406 s. ; 24 cm.
                  Streszcz Bibliogr. s. 405-406.

                  Adamska, Urszula
                  TytuŁ Szpital Psychiatryczny Tworki : 1891-1991 / Urszula Adamska, Anna
                  Śliwicka.
                  Adres wyd Warszawa : Państ. Zakład Wydawnictw Lekarskich : na zlec.
                  Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Pruszkowie, 1989
                  Opis fiz 93, [2] s. : faks., fot., portr. ; 19 x 21 cm.
                  Streszcz Bibliogr. s. 90

                  Autor Nasierowski, Tadeusz (1953- )
                  TytuŁ "Warszawska lecznica i kolonia dla obłąkanych" w Tworkach koło Warszawy :
                  dzieje budowy i pierwszy okres istnienia / Tadeusz Nasierowski.
                  Adres wyd [S. l. : s. n.], 1993
                  Opis fiz S. [1], 84-98 : il. ; 25 cm.

                  Autor Gerard, Kira
                  TytuŁ Zmienność schizofrenii w latach 1917-1968 : analiza cech społeczno-
                  demograficznych i klinicznych u chorych po raz pierwszy hospitalizowanych /
                  Kira Gerard.
                  Adres wyd Warszawa : Instytut Psychiatrii i Neurologii, 1989
                  Opis fiz 215 s. ; 21 cm.
                  Streszcz Bibliogr. s. 193-215.
    • stary.prochazka Miasto Ogród Utrata 01.08.04, 12:59
      warszawa.sarp.org.pl/php/galeria/idea.htm
      "Moja wypowiedź: “Miasto ­Ogród Utrata” jest swojego rodzaju osobistym
      wspomnieniem. Należę chyba do niewielu osób, które próbowały wybudować
      miasto­ogród pod Warszawą jeszcze w poprzednim systemie ustrojowym i te
      wspomnienia sprzed 25 lat chciałbym tutaj przedstawić. […]
      Zaproponowana przez nas (Krzysztof Domaradzki i Olgierd R. Dziekoński red.)
      koncepcja Pasma Pruszkowskiego-Bis opierała się na założeniu rozbudowy kolejki
      WKD. Nowy przebieg kolejki łączącej Komorów z Grodziskiem Mazowieckim przez
      Nadarzyn tworzyć miał z istniejącą linią Grodzisk Mazowiecki - Komorów układ
      pętli. Rozbudowa kolejki umożliwiała zlokalizowanie nowych jednostek osadniczych
      w południowej części pasma. Nowe jednostki zlokalizowane na słabych glebach były
      przewidziane do realizacji w zabudowie jednorodzinnej i projektowane jako
      niezależne miasta-ogrody posiadające własną administrację, kompletny program
      usługowy oraz określoną ilość lokalnych miejsc pracy. Struktura zatrudnienia
      mieszkańców miała być zbliżona do istniejącej w pozostałych miejscowościach
      Pasma Zachodniego, a oczekiwane potrzeby w zakresie komunikacji masowej byłyby
      realizowane przez kolejkę WKD. Układ istniejących dróg zapewniał dobrą obsługę w
      zakresie komunikacji kołowej. Miasto-ogród Utrata Położenie pomiędzy Komorowem i
      Nadarzynem miasto­ogród Utrata stanowiło pierwsze ogniwo projektowanego pasma.
      Główne założenia projektu Miasta­ogrodu Utraty przedstawiliśmy w zredagowanej
      przez nas w 1982 r. ulotce nawiązującej do druków reklamujących nowe parcelacje
      w okolicach Warszawy w latach międzywojennych. […]
      Miasto ogród Utrata nie zostało zrealizowane z wielu przyczyn. Jedną z nich były
      również protesty środowiska urbanistów, gdyż nasza koncepcja naruszała zasady
      przyjęte w planie województwa."

      Epilog:

      Nadarzyn Kolonia. Odpryskiem niezrealizowanej koncepcji miasta ­ogrodu w Pasmie
      Pruszkowskim-Bis stało się osiedle Nadarzyn ­Kolonia, którego realizacja
      opierała się na przyjętych wcześniej założeniach do projektu “miasta ­ogrodu
      UTRATA zarówno w kształtowaniu struktury urbanistycznej, jak i architektury.
      Koncepcja projektu osiedla zabudowy jednorodzinnej Nadarzyn-Kolonia wykonana
      została w roku 1983 na zlecenie naczelnika gminy Nadarzyn w PP “Sztuka Polska”.
      Dalsze fazy projektowania kontynuowane były w pracowni autorskiej w ramach
      powstałej w roku 1984 Spółdzielni Pracy Architektów “ESPEA” w Warszawie na
      zlecenie Nadarzyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Autorzy: architekci Krzysztof
      Domaradzki, Olgierd Roman Dziekoński, Zbigniew Garbowski, Katarzyna
      Kierczyńska-Królikowska, Dariusz Śmiechowski. Realizację rozpoczęto w 1985 roku.

      Niedawno chciałem zobaczyć nasze osiedle i zrobić zdjęcia. Nie mogłem do niego
      wjechać. Jest podzielone na sektory, ze względów bezpieczeństwa stoją budki
      strażników i szlabany. W naszych czasach myśl urbanistyczna stała się
      niedostępna. Dzisiejsza rzeczywistość zaprzeczyła idei miasta-ogrodu.”

      Krzysztof Domaradzki


      na tej samej stronie jest tez co nieco o Ostoi:

      "Powstanie Miasta Ogrodu Ostoja miało związek (oprócz ogólnych tendencji) z
      budową Elektrycznej Kolei Dojazdowej na trasie Warszawa-Grodzisk, która została
      ukończona pod koniec 1927 r. […]
      Zimą 1926 r. zostały rozpoczęte przez inż. arch. D. Olańskiego prace nad
      projektem parcelacji. […] Projektowanym ulicom nadano nazwy, które w większości
      zachowały się do chwili obecnej. Nie odnaleziono planu, który przedstawiałby ten
      projekt. W pewnym stopniu, odbiciem tych założeń jest plakat zatytułowany:
      “Miasto Ogród Ostoja pod Pruszkowem”. Prawdopodobnie plan ten […] został złożony
      w lutym 1927 r. do Okręgowego Urzędu Ziemskiego w Warszawie celem wydania zgody
      na parcelację terenów mających wejść w skład Ostoi. […]
      Kolejna wersja projektu powstała na przełomie lat 1927-1928 r. i związana była
      ze zmianą przepisów budowlanych. Prawdopodobnie odpowiada jej “Projekt Miasta
      Ogrodu Ostoja pod Pruszkowem na gruntach majątku Pruszków i Pęcice”. […]
      Niewielu mieszkańców Pruszkowa wie, że na jego terenie stworzono Miasto Ogród
      Ostoja Pęcicka. Ponadto po II wojnie światowej dopuszczono do powstania w
      dzielnicy willowej rzemieślniczych zakładów produkcyjnych jak również wybudowano
      w niej nowe bloki. Nie powstały planowane obiekty użyteczności publicznej
      (skwery, boisko sportowe), których miejsce zajęły ogródki działkowe.
      Mimo znacznego przyrostu liczby domów (na ich przykładzie na Ostoi można
      prześledzić różne style budowlane panujące w Polsce od końca lat 20-tych do
      chwili obecnej) przez ponad 50 ostatnich lat nie wszystkie działki zostały
      jeszcze zabudowane, jak również dopiero w ostatnich latach pobudowano sieci
      wodociągowe, kanalizacyjne, utwardzono drogi. Tak więc zagospodarowanie Ostoi
      trwa do chwili obecnej, chociaż nie w takiej formie o jakiej myśleli jej twórcy.

      Ryszard Wojtkowski"
      • stary.prochazka Bezbronne miasto 12.08.04, 10:58
        trochę stare bo ze stycznia, ale ciekawe, nie słyszałem o tej sprawie:

        www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?id_tekst=30143&dzial=stolica&nr_wyd=&autorzy=PLU&slowa=pruszków

        Życie z dnia 2004-01-29, dział stolica
        Bezbronne miasto
        Pruszków niezdolny do holowania ciężarówek

        Firma holownicza wybrana przez starostwo pruszkowskie do usuwania zepsutych czy
        powypadkowych aut nie ma sprzętu! Dysponuje jedynie jednym samochodem
        holowniczym, zaś ciężki sprzęt do ściągnięcia np. zepsutej wielotonowej
        ciężarowki wzywa z... Warszawy.
        Przypomnijmy. We wtorek ol-brzymia awaria TIR-a na skrzyżowaniu ul. Miry
        Zimieńskiej-Sygietyńskiej i al. Wojska Polskiego zablokowała miasto na prawie
        dwie godziny. Korek w Al. Jerozolimskich sięgał 4 kilometrów. Wezwany z
        Warszawy holownik dojechał na miejsce awarii po... półtorej godzinie.
        Usługi holownicze na potrzeby miasta i powiatu w Pruszkowie prowadzi firma
        wydzielona z Miejskich Zakładów Oczyszczania! Do dyspozycji ma jeden wóz
        holowniczy i kawałek placu, na którym parkują śmieciarki. Kto wybrał
        tak "wysoko wyspecjalizowaną" firmę? Starostwo. - To jest przedsiębiorstwo
        samorządowe, głównym udziałowcem MZO jest spółka gminy Pruszków - powiedziała
        nam Elżbieta Smolińska, starosta powiatu. - Popieranie lokalnej firmy jest jak
        najbardziej wskazane.
        O wtorkowej awarii starostwo nic nie wiedziało. Zdaniem Elżbiety Smolińskiej
        firma holownicza przedstawiła wiarygodne papiery. - Do tej pory nie mieliśmy
        żadnych kłopotów - dodaje starosta.
        Nikogo z urzędu nie dziwi szczupłość środków, jakimi dysponuje MZO. Szczupłość
        bardzo kosztowna. Jak się dowiedzieliśmy, MZO zakupiło wóz holowniczy
        szwedzkiej firmy Volvo za ok. 200 tys. zł. Nasi rozmówcy podkreślali także, że
        szefem Miejskiego Zakładu Oczyszczania jest radny i były prezydent miasta.
        Decyzja o wyborze tej właśnie firmy nie była konsultowana ze specjalistami. Na
        decyzję nie miała żadnego wpływu policja, najbardziej w tej sprawie
        zainteresowana. - Od początku ubiegłego roku nie jest to w mojej gestii -
        powiedział "Życiu" mł. insp. Albert Psarski, komendant powiatowy w Pruszkowie.
        To, że we wtorek Pruszków nie zakorkował się na wiele godzin, było zasługą
        bardzo sprawnej akcji policji. Kilka minut po zablokowaniu skrzyżowania na
        miejscu były już radiowozy policyjne. Po kilkunastu minutach zostały
        zorganizowane objazdy, dzięki którym udało się trochę rozładować zatory.
        Wszystkie drogi dojazdowe do miejsca awarii zostały obstawione przez
        policjantów, którzy "ręcznie" sterując ruchem kierowali samochody do bocznych
        ulic.
    • stary.prochazka Miasto w zieleni 20.08.04, 15:38
      http://www.inwestycjekomunalne.pl/index.php?77+196+3022+2

      06/2003

      Miasto w zieleni
      Marian Skwara

      O obliczu Pruszkowa - miasta nad Utratą - od jego początku do końca PRL
      decydował przemysł. Obok nadal czynnych starych fabryk i dymiącej elektrowni
      przybyło, między innymi, wielkie złomowisko, hale fabryki domów, a nad północną
      dzielnicą, Gąsinem, wyrosła monstrualna góra wysypiska śmieci, które zwożono
      także z Warszawy.

      --------------------------------------------------------------------------------

      W bezpośrednim sąsiedztwie terenów przemysłowych znajdują się uliczki domków
      jednorodzinnych, ogródki działkowe, wypełnione wodą pocegielniane wyrobiska, a
      do tego plantacje kapusty. Poza centrum i wielkim blokowiskiem w zachodniej
      części, przedstawiał się tu do niedawna typowy przemysłowo-wiejski pejzaż
      fabrycznych osiedli na obrzeżach wielkiej metropolii. Takich miast, jak
      Puszków, są w Polsce setki. Każde z nich stara się, aby zmienić swój krajobraz
      z betonowo-fabrycznego na zielony. Warto więc spojrzeć, jak zrobił to Pruszków.

      Powstrzymanie procesu degradacji

      Po odrodzeniu się samorządności gminnej władzom Pruszkowa przyszło zmierzyć się
      z dziedzictwem epoki węgla i stali. Pierwszym zadaniem było powstrzymanie
      procesu degradacji terenów przyrodniczo aktywnych, a następnie przystąpienie do
      planowej rewaloryzacji zasobów, a nawet - tam gdzie jest to możliwe -
      rozszerzenie domen flory i fauny. Sprzyjającą pod tym względem okolicznością
      był upadek i likwidacja prawie wszystkich starych fabryk, które do tej pory
      decydowały o tożsamości miasta. W związku z tym znacząco zmniejszyła się emisja
      pyłów i ścieków. Nie oznaczało to jednak osłabienia presji antropogenicznej
      (jak to nazywają ekolodzy), raczej odwrotnie. Ogromnie nasilił się ruch
      samochodowy. Miejsce dawnych fabryk jako czynnika antyprzyrodniczego zajął
      teraz ciężki transport, w związku z rozmnożeniem się na terenie miasta baz
      magazynowo-przeładunkowych. Poza tym wolne tereny znikają pod rozszerzającą się
      zabudową, a gospodarstwa domowe produkują coraz więcej odpadów.

      Restytucji przyrody w Pruszkowie nie trzeba było jednak zaczynać od zera. W
      przemysłowym mieście zachowały się jednak stosunkowo duże plamy zieleni. Należy
      to zawdzięczać, z jednej strony, czynnikowi naturalnemu w postaci rzeki Utraty,
      z drugiej - dawnym stosunkom własnościowym, czyli przetrwaniu do ostatniej
      wojny w granicach miasta trzech dużych prywatnych nieruchomości pokrytych
      parkową zielenią. Jedną z nich - park Anielin - już przed wojną magistrat
      wydzierżawił na park miejski. Pozostałe po wojnie, dzięki upaństwowieniu, stały
      się parkami miejskimi. Poza tym duży park towarzyszy szpitalowi
      psychiatrycznemu w dzielnicy Tworki. Nie jest on wprawdzie własnością
      komunalną, ale znakomicie wspomaga potencjał przyrodniczy miasta. Ponadto
      zieleń towarzyszy dwu dużym, wypełnionym wodą wyrobiskom po przedwojennych
      cegielniach, w jednym miejscu w postaci ogródków działkowych, w drugim quasi-
      parku.

      Przecinająca teren Pruszkowa na pół - na długości 5,8 km - rzeka Utrata jest
      ekologicznym kręgosłupem miasta. Rzeka sama w sobie nie imponuje wielkością, po
      ostatecznym wyprostowaniu koryta w latach 60. ma wygląd dużego rowu - szerokość
      dna w środku miasta wynosi kilka metrów. Cenne w Pruszkowie jest to, że dolny
      taras zalewowy rzeki pozostał na prawie całej długości niezabudowany i po obu
      stronach ciągnie się zielony pas o szerokości od kilkunastu do kilkuset metrów.
      Pas ten w części jest zadrzewiony, w części to regularne łąki, a w części
      nieużytki. Poza tym na kilkusetmetrowym odcinku zajmują go ogródki działkowe i
      na podobnej długości sąsiaduje z największym stawem. Linia Utraty jest
      korytarzem, dzięki któremu może się odbywać migracja zwierząt i roślin, co jest
      konieczne dla zachowania różnorodności gatunkowej.

      Z zespołów parkowych największy nosi imię Potulickich, od ostatnich właścicieli
      resztówki folwarku. Jest to zabytkowy park zespolony z systemem stawów. W samym
      środku miasta, niedaleko stacji PKP znajduje się park Sokoła otaczający pałacyk
      Sokoła, nazywany tak od ostatnich przedwojennych lokatorów obiektu wybudowanego
      w 1871 r.

      Jeśli Utrata to kręgosłup przyrodniczy Pruszkowa, to jego sercem niewątpliwie
      jest park Potulickich. Zinwentaryzowano w nim około 1400 drzew oraz krzewów,
      niektóre jako okazowe i pomnikowe. Przedłużeniem parku w stronę Utraty jest
      system czterech dużych i czterech małych stawów oraz kilku łączących je kanałów
      o ogólnej powierzchni lustra wody prawie 9 ha. Pochodzący jeszcze z XIX wieku
      układ przechodził różne losy, a u schyłku PRL zaczął podlegać niepokojącej
      degradacji. Dziś można powiedzieć, że nastąpił czas rozkwitu. W latach 1998-
      2002 władze miejskie kosztem 700 tys. zł przeprowadziły rewaloryzację i
      rozbudowę całego układu. Dzięki tym inwestycjom Pruszków dziś ma się czym
      pochwalić, a cały układ wart jest bliższego opisu.

      Rewaloryzacja układu wodnego

      W 1996 r. jedna z pracowni architektury krajobrazu przygotowała trójwariantowy
      projekt rewaloryzacji układu wodnego. Władze miejskie wybrały docelowo wariant
      najdalej idący - rewaloryzacja plus wzbogacenie i rozbudowa układu. W fazie
      koncepcyjnej projektanci musieli znaleźć sposób na pogodzenie wody z ogniem,
      prawie dosłownie. Teren ten powinien być atrakcyjnym miejscem odpoczynku
      mieszkańców miasta, ale jednocześnie wartościowym siedliskiem dla najbardziej
      różnorodnej gatunkowo flory i fauny, a więc park miejski, pruszkowskie
      Łazienki, ale jednocześnie rezerwat przyrody. "Interes" flory i fauny w formie
      skrajnej jest broniony przez takie ukształtowanie układu, że do dwóch
      fragmentów parku ludzie mają odcięty dostęp. Jeśli do tego dodać dwie wysepki
      na większych stawach, to takie zastrzeżone rewiry są cztery.

      Programem rewaloryzacji i rozbudowy zostały objęte następujące elementy:

      Park zabytkowy - przedstawiony już wyżej.
      Układ wodny - cztery główne stawy, łączące je kanały i rozdzielające groble
      oraz urządzenia techniczne służące do zapewnienia obiegu wody i utrzymania jej
      na odpowiednim poziomie. Wskutek niedrożności przepustów, zamulenia kanałów i
      braku pielęgnacji skarp, poziom wody w stawach był niższy od założonego o 14
      cm. Objętość wody w zbiornikach była dodatkowo niższa wskutek zamulenia samych
      stawów, co powodowało w zimie ich zamarzanie do dna ze szkodą dla życia
      biologicznego.
      Starorzecze Utraty. Nieczynne od czasów regulacji w połowie lat 60. stare
      korycisko odcięte od zasilania bieżącą wodą. Okresowo stagnująca tam woda
      pochodziła z opadów atmosferycznych. Jest to teren intensywnie zadrzewiony,
      ostoja dzikiego ptactwa.
      Zespół szuwarowo-trzcinowy. Quasi-naturalne siedlisko dla licznych gatunków
      ptactwa wodnego. Woda stanowiąca podstawę utrzymania pochodziła z opadów i w
      niewielkim stopniu z podsiąku z kanału, co było przyczyną jej niedoboru i na
      dalszą metę groziło zanikiem zespołu.
      Park Nowy. Zielony teren z rzadkim zadrzewieniem, będący przedłużeniem terenów
      parkowych w kierunku południowym do przedłużenia ul. Lipowej.
      W parku zabytkowym nie wprowadzono nowych elementów. Zlikwidowano poprzednie
      zaniedbania i wdrożono program stałych zabiegów pielęgnujących i
      porządkujących, służących utrzymaniu zabytkowego charakteru parku w
      odpowiedniej kondycji. Natomiast gruntownej modernizacji i przebudowie poddano
      układ wodny. Było to konieczne dla przywrócenia mu sprawności, bez czego nie
      byłaby możliwa poprawa stosunków wodnych. Zaczęto od wyremontowania kluczowych
      elementów na "wejściu" i "wyjściu" układu. Pierwszy to betonowy jaz na Utracie,
      spiętrzający nurt rzeki tak, aby woda mogła wpływać do kanału (zwanego
      doprowadzalnikiem) zasilającego stawy w wodę. Drugi to mnich przy ostatnim
      stawie, przez który woda wraca do Utraty. Warto podkreślić, że o ile woda
      pobierana z Utraty pod względem czystości, w zależnoś
      • stary.prochazka Re: Miasto w zieleni 20.08.04, 15:40
        Warto podkreślić, że o ile woda pobierana z Utraty pod względem czystości, w
        zależności od pory, jest często "pozaklasowa", to już po przebyciu samego
        doprowadzalnika, liczącego 937 m długości, wchodzi do stawów w pierwszej klasie
        czystości. Świadczy to o regenerującej mocy układu wodnego. Doprowadzalnik
        został nie tylko udrożniony i odmulony, lecz na końcowym 250-metrowym odcinku
        radykalnie go poszerzono i rozrzeźbiono mu linię brzegową. Miało to na celu
        zapewnienie stałego zasilania zespołu szuwarowego, a także starorzecza.
        Wypełnienie wodą odnóg starego koryciska przyniosło w rezultacie utworzenie
        niedostępnej dla ludzi wyspy, ostoi avifauny. Rozbudowa doprowadzalnika
        pozwoliła jeszcze na zbudowanie dwóch nowych akwenów - oznaczonych w programie
        jako Z1 i Z2 - na kanwie istniejących obniżeń wypełnionych okresowo stagnującą
        wodą. Całkiem nowym elementem było także opasanie zespołu szuwarowego rowu
        kanałem o zmiennej szerokości. Pełni on rolę fosy broniącej dostępu do ostoi
        ptactwa wodnego, a dodatkowo umożliwia zasilanie dwóch małych stawów, nr 5 i 6,
        wcześniej bezodpływowych. Wreszcie zainstalowano całkiem nowe urządzenie
        techniczne - pompę zdolną pobierać wodę spod dna Utraty. Umożliwia ona
        uruchomienie w razie potrzeby awaryjnego zasilania w wodę. Uznano to za
        konieczne, ponieważ jaz znajduje się poza terenem gminy Pruszków, a przepust
        pod nasypem torów kolejki WKD stanowi słabe ogniwo w systemie zasilania ze
        względu na ograniczoną możliwość przebudowy. Inne elementy to odpowiednie
        ukształtowanie grobli, które są alejami spacerowymi. Ziemia z rozszerzenia
        doprowadzalnika i pogłębienia zbiorników Z1 i Z2 posłużyła do sformowania
        nasypu po wschodniej stronie poszerzonego doprowadzalnika, który stał się
        tarasem widokowym na niedostępny zespół szuwarowy.

        Rewaloryzacja i rozbudowa starego układu nad Utratą przyniosła teren piękny
        krajobrazowo, o bogatej roślinności, atrakcyjny dla spacerowiczów ze względu na
        zróżnicowany program, od cienistych alejek spacerowych do otwartych przestrzeni
        dla opalania się i bardziej aktywnego wypoczynku. Łabędzie rezydujące
        regularnie na pruszkowskich stawach od wczesnej wiosny do późnej jesieni oraz
        widoczne w maju liczne stadka młodych kacząt potwierdzają, że także ptactwo
        odniosło się z entuzjazmem do tej realizacji.

        Park osiedlowy

        W Pruszkowie realizowany jest jeszcze inny bardzo interesujący projekt
        kształtowania terenu zielonego, w dużo mniejszej skali, ale od podstaw. W
        założeniu ma to być park osiedlowy dla mieszkańców spółdzielczego osiedla na
        południowo-zachodnim krańcu miasta. Na powierzchni 4,8 ha znajdują się tam
        wyrobiska po wydobywanej przed wojną glinie dla cegielni, zarośnięte młodym
        drzewostanem i wypełnione wodą w najniższych miejscach. Nieużytki te służyły
        dotąd głównie za dzikie wysypiska. Bogate ukształtowanie terenu projektant
        potraktował jako walor nadający szczególny charakter temu miejscu.
        Rozrzeźbienie terenu - skarpy, wąwozy, płaszczyzny osadzone na różnych
        poziomach oraz oczka wodne - daje możliwość stworzenia atrakcyjnego i
        zróżnicowanego programu parku. Wymieńmy tu tylko niektóre podane przez
        projektanta nazwy elementów urządzenia parku: główny ciąg spacerowy, plac
        główny w formie bufetu parkowego, pole piaskowe i kombajn zabawowy dla
        najmłodszych użytkowników, zespół siedzisk, kąciki rekreacyjne, polanki i
        altanki piknikowe, plaże trawiaste, ścieżka dla joggingu z naturalnymi
        przeszkodami, trasa dla rowerów górskich, zespół zbiorników wodnych, stanowiska
        wędkarskie. Projekt ten na części terenu został już zrealizowany.

        Bulwar wzdłuż Utraty

        W kolejce do projektanta i budżetowych środków czeka planowany jeszcze przed
        wojną bulwar wzdłuż Utraty. Brzegi rzeki od niepamiętnych czasów służą za ciąg
        spacerowy. Urządzenie będzie polegać, między innymi, na zapewnieniu drożności
        dla spacerowiczów na całej długości, budowie kładek oraz wzbogaceniu szaty
        roślinnej, w tym nasadzeniu szpaleru drzew. Na zainwestowanie czekają także
        zielone tereny w dzielnicy Żbików. Jeden po cegielni Hoserów, urzędowo
        mianowany parkiem Mazowsze, od lat już służy za park i dzikie kąpielisko, a
        drugi, mianowany parkiem Północnym, to kilkuhektarowy pas łąk nad Utratą z
        rzadkim drzewostanem. Wielkim wyzwaniem dla ojców miasta jest rekultywacja
        byłego - zamkniętego w 1997 r. - wysypiska śmieci. Na razie trwa kształtowanie
        bryły. Problemem jest wykup terenów wokół góry, co jest konieczne dla
        realizacji całego projektu. Utworzenie "Zielonej Góry" na północnym krańcu
        miasta jest zadaniem wieloletnim i bardzo kosztownym, którego pełna realizacja
        nie będzie możliwa bez pozyskania środków unijnych.
        • szczupak72 Re: Bibliografia pruszkowska 19.12.04, 11:04
          Szczerze mówiąc to ja tej pozycji nie widziałem w księgarni. Podobno wyszła w
          dość małym nakładzie i rozprowadza je autor. Jest to prywatna inicjatywa
          autora, który jest miłośnikiem Pruszkowa. Przdstawia w tej ksiażce historię
          kilku (nie wszystkich) pruszkowskich zakładów na podstawie zdobytej przez
          siebie przez lata wiedzy. Jak sam zastrzega we wstępie nie jest to monografia w
          stylu "Dzieje Pruszkowa" gdyż nie miał dostępu do zbyt wielu materiałów
          źródłowych a niektóre przedstawione zagadnienia zna z autopsji lub opowiadań
          starszych mieszkańców naszego miasta.
          Jeśli chodzi o zdobycie tej książki to mogę spróbować pomóc idąc tą samą drogą
          dzięki której ja zdobyłem swój egzemplarz, może to być nawet egzemplarz z
          dedykacją i autografem autora :-)
    • sqh "Inna Ojczyzna, inne miasto, inni ludzie" 21.02.05, 18:01
      Ukazała się trzecia, dawno temu zapowiadana już na tym forum przez Jaacka,
      książka Henryka Krzyczkowskiego - "Inna Ojczyzna, inne miasto, inni ludzie -
      Pruszków w latach 1945-56", Warszawa 2004.

      Recenzję trudno mi przedstawić, bo dopiero dziś kupiłem; natomiast ze spisu
      treści wynika, że układ jest podobny do "W cieniu Warszawy", czyli jeden
      rozdział to jeden rok, zaś po pobieżnym przejrzeniu treści widzę, że w obrębie
      każdego rozdziału umieszczone sa pooddzielane gwiazdkami podrozdziały, każdy na
      inny temat.

      Dodam jeszcze, że w sobotę 5 III o 15:00 w Muzeum odbędzie się promocja książki
      i spotkanie z Autorem - jest więc okazja, żeby i "W cieniu Warszawy" sobie
      przypomnieć... A przyznam się, że "Dzielnicy Milionerów" nigdzie jeszcze nie
      spotkałem, nie mam i nie czytałem... :-(
    • stary.prochazka Warszawskie ciuchcie 12.03.05, 00:02
      a to możnaby chyba dorzucić do bibliografii pruszkowskiej
      www.allegro.pl/show_item.php?item=44754419

      Historia Warszawskich Kolei Dojazdowych. Tytuł: Warszawskie ciuchcie. Autor:
      Symeon Surgiewicz. Oficyna: Wydawnictwo MON. Rok wydania: 1972. Ilość stron:
      200. Nakład: 20 000. Ilustracje: 31 czarno-białych fotografii + mapka
        • stary.prochazka "Korzenie miasta", tom VI 12.03.05, 21:13
          to już należałoby ustalić ze sprzedającym.
          A ja dziś widziałem i podczytywałem w Trafficu VI tom z serii "Korzenie miasta"
          pana Majewskiego a podczytywałem konkretnie najbardziej "pruszkowski" rozdział o
          kolejce EKD i muszę powiedzieć że jestem pod wrażeniem:-)
          Niestety cena również robi wrażenie - 62 złote:(
    • sqh Tędy przeszła Warszawa 08.05.05, 23:23
      Zdzisław Zaborski, "Tędy przeszła Warszawa / Epilog Powstania Warszawskiego /
      Pruszków Durchganglager 121 6 VIII - 10 X 1944", wyd. Akson, Warszawa 2004.

      W warstwie tekstowej - zasadniczo jakby skrócona wersja "Tryptyku
      Warszawskiego". Ale także nieco nowych fotografii, w tym ciekawa z furmankami
      wiozącymi żywność - ani chybi ulicą 3 Maja, choć ja w Tamtej Stronie nie jestem
      taki biegły :-) Poza tym sporo fotek współczesnych i bardziej uszczegółowiony
      plan obozu. Bardzo ładne wydanie - szyte, w twardej oprawie, zdecydowanie warte
      ceny 15 zł.

      Kupiłem dzisiaj w Warszawie na minikiermaszu książek historycznych w ramach
      uroczystościach rocznicowych. Jakby ktoś był zainteresowany, można ją zamówić w
      wydawnictwie - 635-99-97 lub po prostu kupić u nich - ul. Stawki 3/1.
      • stary.prochazka Re: Tędy przeszła Warszawa 08.05.05, 23:57
        nie wiem czy można to uznać za bibliografię, niemniej zaciekawił mnie ten kawałek:

        "Otoczenie milionowego miasta kordonem straży jest możliwe, jak przekonaliśmy
        się, złapani i usadowieni za drutem obozu. Obozu to za wiele: nie więcej niż
        podwórze jakiejś budowlanej firmy z sennymi niemieckimi żołnierzami pilnującymi
        bramy. Połów dzienny odsyłano co ranka do obozu w pobliskim miasteczku Pruszków,
        skąd posortowane transporty, osobno mężczyzn i osobno kobiet, odchodziły do
        obozów koncentracyjnych w Niemczech(...)"

        [Czesław Miłosz, "Rodzinna Europa"]
    • sqh O Fabryce Ołówków w roku 1906... 20.06.05, 14:27
      Artykuł z "Tygodnika Illustrowanego":

      stary.pruszkow.w.interia.pl/fom.JPG

      Skan otrzymałem dzięki uprzejmości kolegów, z którymi mam przyjemność
      współtworzyć stronę o architekturze przedwojennej Warszawy. Tamże do
      przeczytania także inne artykuły z "Tygodnika":

      www.biblioteka.warszawa1939.pl/index_tygodniki.php
    • stary.prochazka "Tworki" Marek Bieńczyk 20.06.05, 14:41
      chyba jeszcze nikt nie wspominał o tej książce:

      "Tworki" Marek Bieńczyk

      © by Sic!
      ul. Chełmska 27/23
      00-724 Warszawa
      tel./fax: (+48 22) 840 07 53
      e-mail: sic@sic.ksiazki.pl
      format : 125 x 195
      objętość: 200 s.
      oprawa: miękka
      ISBN: 83-86-056-56-8
      prawa autorskie dostępne

      Sonia ma lat dwadzieścia i kocha Olka; Jurek ma dwadzieścia dwa lata i kocha
      Sonię. Olek działa w podziemiu, Sonia i Jurek pracują w administracji
      podwarszawskiego szpitala. Pewnego dnia Sonia znika bez uprzedzenia,
      pozostawiając Jurkowi list. Najnowsza powieść Marka Bieńczyka rozgrywa się w
      czasie niemieckiej okupacji oraz współcześnie i opowiada o tajemnicy Soni i jej
      listu.

      Książka nominowana do nagrody literackiej NIKE'99.

      www.instytutksiazki.pl/
    • stary.prochazka Przegląd Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej 25.06.05, 17:32
      znalezione zupełnie przypadkiem:)

      "Przegląd Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej" 9/2003

      "CENTRUM OPERACJI POWIETRZNYCH"

      www.czasopismawlop.mil.pl/
      www.czasopismawlop.mil.pl/przeglad/w_numerze/archiwum/09_2003/77-108.pdf
      1.

      "6. pułk dowodzenia
      6. pułk dowodzenia został utworzony 1 stycznia 2003 roku z 6. Brygady Dowodzenia
      WLOP, która powstała w grudniu 1998 roku w Śremie na bazie 6. pułku łączności.
      6. pułk łączności utworzony został w Zamościu na mocy rozkazu Naczelnego
      Dowódcy Wojska Polskiego z dnia 31 października 1944 roku. Po zakończeniu
      działań bojowych pułk stacjonował w Pruszkowie, a następnie w Nowym Dworze
      Mazowieckim, skąd w 1958 roku został przebazowany do Śremu.(...)"

      2.

      "Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej

      Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej kontynuuje działalność Centrum Badań
      Lotniczo-Lekarskich, utworzonego w 1928 roku 1 sierpnia 1936 roku Centrum
      Badań Lotniczo-Lekarskich zmieniło nazwę na Instytut Badań Lekarskich
      Lotnictwa. W marcu 1945 roku przy Dowództwie Lotnictwa WP w Pruszkowie
      utworzono Ruchome Laboratorium Sanitarno-Epidemiologiczne, które było zalążkiem
      powstałego w maju 1947 roku Centralnego Instytutu Badań Lotniczo-Lekarskich"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka