shpinak 14.02.04, 15:06 ... bo sie wybieram a może ktoś z tu obecnych ma jakiś bagaż doświadczeń i zechce się nimi podzielić?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
smitte Re: był ktoś w Anglii? 14.02.04, 15:46 Trafiłeś na speca, pytaj, odpowiem jak tylko będę mogła. Odpowiedz Link Zgłoś
shpinak Re: był ktoś w Anglii? 14.02.04, 16:29 Smitte - pruszkowianka na obczyźnie? dobrze pamiętam z jakiegoś innego wątku? więc tak, perspektywa jest jescze dosyc odlegla poniewaz zamierzam wyjechac w polowie kwietnia ale wiem ze zalatwianie papierow to dosc zmudna i dluga procedura dlatego juz musze zaczac o tym myslec. zamierzam jechac do szkoly jezykowej (6 lub 12 miesiecy) do Londynu, oczywiscie zamierzam rowniez pracowac bo nie stac mnie na takie wakacje. 1. czy zalatwiac wszystko na wlasna reke czy skorzystac z posrednictwa firmy zajmujacej sie posrednictwem w sprzedazy kursow jezykowych w londynie? znalazlem taka firme w szczecinie, nie biora za to kasy (placa im szkoly do ktorych zalatwiaja papiery) 2. autobus czy samolot? sklaniam sie ku samolotowi - ryanair lata z berlina na stansted za ok. 25 euro - jesli odpowiednio wczesnie zarezerwuje bilet:) podobno tez przy podrozy samolotem jest latwiej z celnikami - prawda to? 3. wogle jakie papiery musze miec zeby poźniej nie bylo problemow? slyszalem ze dobrze miec papier z polskiego banku w ktorym posiada sie rachunek - latwiej wowczas zalozyc konto w banku angielskim, wiem ze jesli zaplace za szkole to dostane od nich papier potwierdzajacy przyjecie i na jego podstawie dostane na granicy vise studencka - prawda? celnicy pytaja o rozne rzeczy - czy majac papier ze szkoly powinienem rowniez zadbac zawczasu o mieszkanie? 4. jesli jestes wlasnie w londynie pewnie orientujesz sie jak jest z praca, angielski znam w stopniu sredniozaawansowanym - wiem ze to niewiele mowi ale zadne inne okreslenie nie przychodzi mi do glowy - na jaka prace moge liczyc? - pewnie jakas gastronomia:) 5. czy wogle mozna wyjechac i pracowac (leganie) nie kupujac kursu jezykowego? dużo tego sie zrobilo - nie chce cie zameczyc na samym poczatku wiec spasuje. bede bardzo wdzieczny za informacje tym cenniejsze ze z samej jaskini lwa:) czekam niecierpliwie na info. Z góry dziekuje, Odpowiedz Link Zgłoś
smitte Re: był ktoś w Anglii? 14.02.04, 18:13 Niestety, chyba nie dam rady odpowiedzieć na wszystko, pisząc Pruszkowianka na obczyźnie miałam na myśli poza granicami Pruszkowa, ale niestety, aktualnie nie w Londynie, a jak najbardziej w granicach Polski. W Anglii natomiast byłam wielokrotnie, aczkolwiek nigdy nie korzystałam z opcji kurs językowy plus praca. Z tego co jednak mi wiadomo, to raczej nie ma na razie opcji praca bez opłaconego kursu językowego. Z doświadczeń, jakie mam na 100% mogę tylko powiedzieć, że 1. Jeśli firma nie bierze za to pieniędzy, to może warto skorzystać, ale posiadając dostęp do internetu szukałabym u źródła. 2. Ze Stansted do Londynu musisz doliczyć co najmniej 25 funtów za bilet autobusowy (w obie strony), formalności na lotnisku są takie same jak w Dover, również wypytuje cię dociekliwy urzędnik i nie zauważyłam żadnych ułatwień, niestety. Samolotem chyba lepiej, bo wytrzymać 30 godzin w autobusie to naprawdę ciężka sprawa. A dlaczego z Berlina? Air polonia lata z Warszawy, o ile wiem, jesli odpowiednio wcześnie zarezerwujesz bilet też nie zapłacisz wcale dużo. 3. Jeśli chodzi o papiery to na pewno zrobisz na celnikach lepsze wrażenie, jeśli będziesz dokładnie wiedział, gdzie się chcesz zatrzymać, pokażesz im , że nie jesteś biednym bezrobotym z Polski, który jedzie tam tylko dlatego, żeby popracować, bo to od razu zrobi złe wrażenie. Czy papier z banku z Polski przydaje się przy zakładaniu konta za granicą nie wiem, nikt ode mnie czegoś takiego nie wymagał. Na pewno po potwierdzeniu przyjęcia na kurs dostajesz wizę studencką od razu. 4. Tak, jak mówię, tu nie pomogę, aczkolwiek chętnie rozjaśnię wątpliwości językowe, które ci się mogą pojawić. Trzeba pewnie patrzeć realnie, że na jakieś bardzo ambitne zajęcie raczej nie ma co liczyć, chyba, ze jesteś rzadkim i poszukiwanym specjalistą. A tak w ogóle to przecież od 1 maja będziemy w Unii i praca w Wielkiej Brytanii stanie się jak najbardziej legalna, z pewnymi tylko ograniczeniami co do korzystania z zasiłków, więc wszystko się pewnie pozmienia, może już wcale nie trzeba będzie opłacać kursu, żeby legalnie pracować? Tego, kurczę, nie wiem. Ponadto mam nadzieję, że jeszcze odezwie się tutaj pewna bardzo sympatyczna osoba, którą zawezwałam na pomoc i rozjaśni jeszcze trochę sprawy przez ciebie poruszone, więc nie martw się na razie. Jakby co to forum Londym jeszcze jest, ale nie wiem, czy to adres godny polecenia. Informacji na pewno udzielą, ale czy pomogą przy znalezieniu pracy...? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
shpinak Re: był ktoś w Anglii? 15.02.04, 19:15 smitte napisała: > A dlaczego z Berlina? Air polonia lata z Warszawy, o > ile wiem, jesli odpowiednio wcześnie zarezerwujesz bilet też nie zapłacisz > wcale dużo. bilet ryanair z berlina zarezerwowany 2 mies. wczesniej kosztuje ok. 22euro (łącznie z opłatami lotniskowymi), airpolonia z wawy również z 2 miesięcznym wyprzedzeniem kosztuje 300zł - i chyba rzeczywiscie nie ma co sie pchac do berlina bo za darmo tam przecież nie dojade a i klopotu mniej z wylotem z wawy. > 3. Jeśli chodzi o papiery to na pewno zrobisz na celnikach lepsze wrażenie, > jeśli będziesz dokładnie wiedział, gdzie się chcesz zatrzymać, pokażesz im , że > > nie jesteś biednym bezrobotym z Polski, który jedzie tam tylko dlatego, żeby > popracować, bo to od razu zrobi złe wrażenie. no właśnie - prawdopodobnie bede mogł podać namiar na znajomą która jest obecnie w Londynie (pisze prawdopodobnie bo jeszcze nie udało mi sie z nią skontaktować) czy jeżeli rzeczywiscie bedzie taka możliwosc to podanie nazwiska + numer telefonu z zapewnieniem że przez kilka pierwszych dni pobytu w Londynie będę mieszkał u niej wystarczy celnikowi?? czy majac papiery ze szkoly jezykowej rzeczywiscie moga być jakieś problemy z wjazdem - moge nie dostać wizy pomimo opłaconego kursu?? o co zazwyczaj pytaja przy wjeździe?? > 4. Tak, jak mówię, tu nie pomogę, aczkolwiek chętnie rozjaśnię wątpliwości > językowe, które ci się mogą pojawić. Trzeba pewnie patrzeć realnie, że na > jakieś bardzo ambitne zajęcie raczej nie ma co liczyć, chyba, ze jesteś rzadkim > > i poszukiwanym specjalistą. niestety specjalistą rzadkim to ja nie jestem a już na pewno nie poszukiwanym:) zdaje sobie sprawe że nie będzie to praca moich marzeń. > A tak w ogóle to przecież od 1 maja będziemy w Unii i praca w Wielkiej Brytanii > > stanie się jak najbardziej legalna, z pewnymi tylko ograniczeniami co do > korzystania z zasiłków, więc wszystko się pewnie pozmienia, może już wcale nie > trzeba będzie opłacać kursu, żeby legalnie pracować? Tego, kurczę, nie wiem. właśnie z tym 1 maja to tak naprawde nic nie wiadomo - nie chce liczyc na to ze mozna będzie pracować legalnie tak po prostu, z drugiej strony zależy mi właśnie na wyjeździe przed 1 maja bo jeżeli rzeczywiście zostaną zniesione wszelkie ograniczenia w zatrudnianiu obcokrajowców na wyspach to prawdopodobnie wiecej osób wpadnie na pomysl wyjazdu i będzie trudniej znaleźć prace. inna rzecz ze do szkoly tak czy siak chce sie zapisac. > Ponadto mam nadzieję, że jeszcze odezwie się tutaj pewna bardzo sympatyczna > osoba, którą zawezwałam na pomoc i rozjaśni jeszcze trochę sprawy przez ciebie > poruszone, więc nie martw się na razie. Rzeczywiście chyba odezwała sie Twoja sympatyczna znajoma i mam zamiar skorzystać również z jej pomocy. Bardzo dziekuje za poświęcony mi czas i zainteresowanie z Twojej strony jestem naprawdę wdzięczny. jeśli rzeczywiście uda mi sie wyjechać (a może i Ty zawitasz ponownie do Londynu) - stawiam pi... tfu! herbatę pod bigbenem:) jeśli przyjdzie Ci jeszcze coś do głowy to czekam z niecierpliowścią na informację, jeśli sam jeszcze będe chciał o coś spytać (a pewnie tak będzie) to rezerwuję sobie prawo do powtórnego zawrócenia Ci głowy:) aha jeszcze jedna rzecz - czy warto zabrac świadectwa pracy (przetłumaczone??) z dotychczasowych miejsc zatrudnienia w Polsce? oczywiscie na taka sama prace nie mam co liczyc ale moze istotne jest gdzie dotychczas pracowalem jak długo itp.>?? Odpowiedz Link Zgłoś
lol21ndm Re: był ktoś w Anglii? 15.02.04, 01:27 Jak chcesz, to napisz do mnie na priv. Od lat jestem w Anglii, i troche wiem. Chwilowo jednak nie mam glowy do pisania, bo wlasnie wrocilam z Londynu, gdzie odbieralam Goscia z Polski. Jesli zdecydujesz sie napisac, to obiecuje, ze odpowiem, ale nie obiecuje, ze natychmiast (- przez tydzien mam Goscia). Pozdrawiam (w tym rowniez Smitte)! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka Re: był ktoś w Anglii? 14.02.04, 18:54 "taką rudą wódę tam pędzą na myszach kieliszek wypijesz i dwa dni leżysz" ale chyba nie o takie doświadczenia chodziło:-) Odpowiedz Link Zgłoś
josip_broz_tito Nie ma takiego miasta: "Londyn"... 15.02.04, 13:49 ...jest Lądek, Lądek-Zdrój :-) Odpowiedz Link Zgłoś
shpinak Re: był ktoś w Anglii? 15.02.04, 18:45 stary.prochazka napisał: > "taką rudą wódę tam pędzą na myszach > kieliszek wypijesz i dwa dni leżysz" > ale chyba nie o takie doświadczenia chodziło:-) dawno nie ogladalem i usmialem sie z tego cytatu setnie, jest naprawde piekny, jednego nie rozumiem o co chodzi ze 'pędzą ją na myszach'??? Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka Re: był ktoś w Anglii? 15.02.04, 18:52 a to jest dobre pytanie, spróbuję zdobyć jakąs odpowiedź:) Odpowiedz Link Zgłoś