Błąkający się york w Kaniach koło Pruszkowa

10.05.10, 09:02
No i znowu to samo...

Dzisiaj rano jadac do pracy stanęłam w megakorku ale innym niż
zwykle. Okazało sie, ze przyczyna korka biegała po jezdni pomiędzy
samochodami i wyglądała jak york, no moze nie całkiem rasowy ale
york. Psinka miała na sobie kolorową obróżkę (taką parcianą z
przewaga czerwonego) i niestety troche kulała na nóżke, była cała
mokra i brudna (pewnie spała w krzakach). Z jednym z kierowców
próbowalismy psinke złapać ale była tak wystraszona ze uciekała na
oslep, nie dalismy rady i psina zwiała w pobliskie zarośla.

Dziaisj po pracy spróbuje psinke złapać bo takie yorki to raczej nie
biegaja samopas po wiejskich drogach i raczej psinka komus zaginęła.
Jakby ktoś szukał takiego pieska to prosze o kontakt pod numer tel.
0-601 730 754
    • burza_gradowa Re: Błąkający się york w Kaniach koło Pruszkowa 10.05.10, 09:20
      Ja widziałam zabłąkanego yorka w Ksiażenicach w Sobotę po południu. Możliwe, że
      to ten sam, choć nie pamiętam obróżki. Wtedy był w bardzo dobrym stanie, czysty
      i w pełni sprawny, kilka osób się nim, zainteresowało, próbowano go złapać, ale
      niestety uciekał. :-(
      • ania.mor Re: Błąkający się york w Kaniach koło Pruszkowa 11.05.10, 13:27
        wczoraj nie udało mi sie psinki znaleźć - pewnie dobrze ukryła sie
        przed burzą
        spróbuje znowu dzisiaj
Pełna wersja