Wszędzie rotawirus

31.05.10, 20:29
Mam dwa pytania. Może ktoś jest mi to w stanie wytłumaczyc

1. Przez dwadzieścia lat mieszkając w innej części Polski, 300 km od
Pruszkowa pojęcie rotawirusa było mi nieznane.
Mieszkając od 5-ciu lat w Pruszkowie standardowo rotawirus
sieje "pomór" szczególnie na wiosnę i jesień.
Dlaczego? Warunki klimatyczne mogą wpływac na mnożenie się wirusa?
2. Jak mozna byc pewnym, że woda miejska pitna jest odpowiednio
czysta mikrobiologicznie po fali powodziowej?

Temat nie jest miły, ale pytanie to dręczy mnie szczególnie od kilku
dni, kiedy kilkukrotnie traciłam prezytomnośc w wyniku utraty duzej
ilości płynów.
    • wfe416n Re: Wszędzie rotawirus 31.05.10, 20:58
      mamakoralika napisała:

      1. Przez dwadzieścia lat mieszkając w innej części Polski, 300 km od Pruszkowa pojęcie rotawirusa było mi nieznane.

      Ja mieszkam od kilkudziesięciu lat w Pruszkowie i pojecie rotawirusa jest mi nie znane.

      Mieszkając od 5-ciu lat w Pruszkowie standardowo rotawirus
      sieje "pomór" szczególnie na wiosnę i jesień.


      Pierwsze słyszę, może Twój organizm jest słaby/osłabiony?


      2. Jak mozna byc pewnym, że woda miejska pitna jest odpowiednio
      czysta mikrobiologicznie po fali powodziowej?


      Trzeba zaufać osobom które ją badają a badają napewno.
      • zibi-pruszkow Re: Wszędzie rotawirus 31.05.10, 22:06
        tez kiedys nie bylem mocarzem na jesieni i na wiosne, ale BodyMax
        pomogl, polecam ten z zen-szeniem, jest boski :)

        wode zawsze mozesz zbadac osobiscie, moze akurat rurka idaca do
        Twojego mieszkania cos wychodowala.
    • nika.1710 Re: Wszędzie rotawirus 31.05.10, 22:05
      mamakoralika napisała:

      > Mam dwa pytania. Może ktoś jest mi to w stanie wytłumaczyc
      >
      > 1. Przez dwadzieścia lat mieszkając w innej części Polski, 300 km
      od
      > Pruszkowa pojęcie rotawirusa było mi nieznane.
      > Mieszkając od 5-ciu lat w Pruszkowie standardowo rotawirus
      > sieje "pomór" szczególnie na wiosnę i jesień.
      > Dlaczego? Warunki klimatyczne mogą wpływac na mnożenie się wirusa?
      > 2. Jak mozna byc pewnym, że woda miejska pitna jest odpowiednio
      > czysta mikrobiologicznie po fali powodziowej?
      >
      > Temat nie jest miły, ale pytanie to dręczy mnie szczególnie od
      kilku
      > dni, kiedy kilkukrotnie traciłam prezytomnośc w wyniku utraty
      duzej
      > ilości płynów.
      Ja mieszkałam też 300 km.od Pruszkowa od paru lat mieszkam tu i nie
      widzę żadnej różnicy.A temat Rotawirusów jest dla mnie obcy.Co do
      wody miejskiej mam dobrą radę : poprostu jej nie pic jak się nie
      wiezy w badania.
Pełna wersja