mamakoralika
31.05.10, 20:29
Mam dwa pytania. Może ktoś jest mi to w stanie wytłumaczyc
1. Przez dwadzieścia lat mieszkając w innej części Polski, 300 km od
Pruszkowa pojęcie rotawirusa było mi nieznane.
Mieszkając od 5-ciu lat w Pruszkowie standardowo rotawirus
sieje "pomór" szczególnie na wiosnę i jesień.
Dlaczego? Warunki klimatyczne mogą wpływac na mnożenie się wirusa?
2. Jak mozna byc pewnym, że woda miejska pitna jest odpowiednio
czysta mikrobiologicznie po fali powodziowej?
Temat nie jest miły, ale pytanie to dręczy mnie szczególnie od kilku
dni, kiedy kilkukrotnie traciłam prezytomnośc w wyniku utraty duzej
ilości płynów.