august.bw
01.07.10, 16:29
Kaczkomor song
Pan Komorowski jest całkiem boski,
Taki hrabiowski i beztroski.
A jaki piękny - aż oczy rwie.
Bardzo głosować nań się chce
I nawet to go nie zohydzi,
że jest z Pruszkowa, choć się wstydzi.
I że do zwierząt chętnie strzela
Dzień z aparatu, rok ze sztucera.
Może odwrotnie – kto to wie.
Bardzo głosować nań się chce.
W życiu natyrał się tak bardzo,
Że ludzie pracy nim nie gardzą.
Siedział, rozmawiał, chodził, spał –
Dlaczego ktoś by gardzić miał?
Choć herbem jego herbu brak
On w Opatrzności wierzy znak.
Nikt nie pokona Bronisława,
Bo w gwiazdach mu pisana sława.
***
Jego konkurent – istny cud,
Na serca ludzi ciepły miód.
Taki dostojny, ciut namiętny,
Do narodowej zgody chętny.
Kocha Ojczyznę i zwierzęta,
Dawnych urazów nie pamięta.
Każdemu chce przychylić nieba,
Dać zomowcowi kromkę chleba,
Nawet z czerwonym ruszyć w tan
Byle głosować zechciał nań.
Lecz po wyborach będzie trzeba
Odebrać daną kromkę chleba
I kopa dać w czerwoną rzyć
Bo sprawiedliwość musi być!
Więc jeśliś Polak, a nie fujarka,
Idź na wybory – głosuj na Jarka!
***
A biedni, szarzy, zwykli ludzie
Wciąż marzą o tuskowym cudzie
I o jarkowej Polsce pięknej -
Prawej, spokojnej i majętnej.
A tu jak zwykle Jarek, Bronek,
Rychu i Zdzichu, Grzechu, Donek.
I tak się snuje wyborów przędza
Dwóch kandydatów – jedna nędza…