Chwała Plutonowi "Nenufar"

01.08.10, 17:18
Pruszków to nie tylko miasto związane z tragicznym upadkiem powstania i gehenną tysięcy warszawiaków, to także miejsce czynu powstańczego jakim było opanowanie pruszkowskiej elektrowni przez pluton Nenufar
Ciekawe jak Powstanie wyglądało z perspektywy naszego miasta. Czy dużo pruszkowiaków starało się przedostać do Warszawy.
    • sqh Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 19:09
      miroslaw.szczepanski napisał:

      > Ciekawe jak Powstanie wyglądało z perspektywy naszego miasta. Czy dużo pruszkow
      > iaków starało się przedostać do Warszawy.

      Nieoficjalna informacja o terminie godziny "W" dotarła do Pruszkowa 1 sierpnia
      rano, przekazana podziemnym kablem telefonicznym, który łączył elektrownie
      pruszkowską i warszawską, a o którego istnieniu Niemcy się nigdy nie
      dowiedzieli; z Warszawy przyjechali też kurierzy. Do dowódcy pruszkowskiego
      Rejonu 6 Obwodu VII, mjra "Pawła" (Edmunda Krzywdy-Rzewuskiego), rozkaz o
      rozpoczęciu powstania dotarł dopiero o 15:00.

      Henryk Krzyczkowski pisał w "W cieniu Warszawy":

      Już przed południem kolejką EKD wyruszali do Warszawy żołnierze AK z różnych
      oddziałów.
      (...) Pożegnania z rodzinami były krótkie, nikt nie liczył na
      dłuższe rozstanie. Wszyscy spieszyli się, poganiani przez przyjaciół. Wydawało
      się przez te kilka godzin, że wolność jest naprawdę blisko. Odjeżdżające do
      Warszawy kolejki były pełne młodych ludzi w płaszczach, w butach z cholewami, z
      chlebakami i różnymi paczkami. Podnieceni, pełni optymizmu nie myśleli o
      skomplikowanych sprawach polityki, strategii. Chcieli przegnać Niemców i
      doczekać się końca wojny.


      Ostatnia kolejka z Warszawy wróciła do Pruszkowa około 16:00, z nadwoziem już
      podziurawionym kulami.

      Pruszkowski pluton WSOP "Nenufar", sformowany z pracowników Elektrowni, a
      dowodzony przez ppor. "Zabłockiego" (inż. Stefana Kwiatkowskiego), miał za
      zadanie zająć ten obiekt.

      Dodać można, że w czasie wojny Elektrownia nie przerwała pracy; Niemcy
      ustanowili dla niej zarządcę komisarycznego, ale nadal funkcjonowała ona jako
      samodzielne przedsiębiorstwo z polskim dyrektorem – inż. Kazimierzem Wolffem.
      Przez cały ten okres Elektrownia była też ostoją pruszkowskiej konspiracji –
      ilość formalnie zatrudnionych osób, posiadających dzięki temu chroniące przed
      aresztowaniem legitymacje służbowe, przekraczała kilkakrotnie etaty (nawet sam
      mjr Rzewuski pracował tam oficjalnie na stanowisku dozorcy, pod fikcyjnym
      nazwiskiem Jan Krzywda). Elektrownia była ważnym obiektem także z
      "warszawskiego" punktu widzenia, gdyż dostarczała prąd m. in. do zachodnich
      dzielnic Stolicy. Jej opanowanie było więc istotne dla pomyślnego rozwoju
      działań zbrojnych w tej części miasta.

      Pluton "Nenufar" opanował Elektrownię w nocy 1/2 sierpnia, ale z powodu braku
      dalszych rozkazów i obiecanego wsparcia utrzymał ją tylko do rana. Żołnierzom AK
      udało się bez strat ewakuować z obiektu, zaś Niemcom wmówiono, że za akcją stał
      niezidentyfikowany oddział z zewnątrz. Jeden z rannych strażników niemieckich
      rozpoznał jednak kierownika biura elektrowni, Konrada Kurca "Jolanda" jako
      jednego z uczestników walki. Aresztowany i torturowany przez gestapo, nie wydał
      on nikogo i 3 sierpnia został rozstrzelany na pruszkowskiej rampie kolejowej.

      Po tym epizodzie, wzmocniono ochronę Elektrowni; do niemieckich strażników
      dołączono 50 żołnierzy RONA. Kilka miesięcy później, w obliczu zbliżającego się
      frontu, Niemcy zaminowali całą Elektrownię i w ostatnim dniu swego pobytu w
      Pruszkowie – 16 stycznia 1945 roku – wysadzili ją w powietrze.

      To w skrócie oczywiście; o szczegółowym przebiegu walk o Elektrownię, jak
      również o losach innych pruszkowskich oddziałów powstańczych, można przeczytać
      we wspomnianej książce, a także w monumentalnym dziele zbiorowym "Trwaliśmy przy
      Tobie, Warszawo", jak również w artykule Andrzeja Kurca i Zdzisława Zaborskiego
      "Elektrownia pruszkowska w konspiracji i powstaniu", zamieszczonym w nrze 2/1994
      "Przeglądu Pruszkowskiego".
      • sqh Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 19:43
        Dziś też odbyła się mała uroczystość pod pomnikiem koło Elektrowni. Tuż po wyciu
        syren, w obecności pocztów sztandarowych Powiatu i Straży Miejskiej, kwiaty pod
        udekorowanym flagami pomnikiem złożyli przedstawiciele: władz miasta z
        Prezydentem na czele, Straży Miejskiej, kombatantów z ŚZŻAK i SPKwK, NSZZ
        "Solidarność", rodzina jednego z uczestników walk oraz radni z PiS.

        Szczególną "klasę" zaprezentowało zaś Starostwo, którego najwyraźniej nie było
        stać na wiązankę kwiatów i przysłało jednoosobową delegację w postaci
        etatowej członek zarządu... :-/

        W moim zaś subiektywnym odczuciu, na uroczystości tego typu najważniejszą chyba
        i składającą jako pierwsza hołd - swoim poległym, zamordowanym i zmarłym kolegom
        - powinna być delegacja kombatantów. Oni wszak są tu w takim dniu
        najważniejsi... Ale może jakieś postanowienia protokołu dyplomatycznego stanowią
        inaczej.

        Miło zaś, że na uroczystości obecna była kilkudziesięcioosobowa grupa
        Pruszkowiaków, którym chciało się pofatygować w to upalne popołudnie w dość
        odludny raczej rejon naszego miasta. Dodać też należy, że pojedyncze wiązanki i
        znicze leżały pod pomnikiem już przed uroczystością.

        Trzy fotki zapodaję na naszym Fotoforum:

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,731,114829192.html
        • leo48 Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 19:58
          sqh napisał:


          Starostwo, którego najwyraźniej nie było
          stać na wiązankę kwiatów


          Nie robiłbym z tego "afery politycznej". Zawiniło nasze tradycyjne
          bałaganiarstwo. Stałem tuż obok, gdy przedstawicielka Starostwa niemal ze łzami
          w oczach półgłosem wyjaśniała, że kwiatów nie dowieziono na czas. Zamiast
          uwydatniać ieonicznie kursywą "członek zarządu" wyraziłbym uznanie dla tej pani,
          że w tej nieprzyjemnej sytuacji, nie mając wiązanki staęła na wprost tablicy i z
          godnością oddała należny ukłon poległym, co widać na zdjęciu :

          picasaweb.google.com/leoleo48/GodzinaWGodnieUczcilismy66RocznicePowstania#5500484458215565650
          • sqh Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 20:44
            leo48 napisał:

            > Zamiast
            > uwydatniać ieonicznie kursywą "członek zarządu"

            To nie ironia, tylko cytat ze strony Starostwa, przedstawiający funkcję tej pani.

            Afery politycznej nie zamierzam robić; tak samo bym wypunktował fakt niezłożenia kwiatów przez którąkolwiek z oficjalnych delegacji.

            Faktem jednak jest, że z Kraszewskiego pod Elektrownię było nieco dalej niż z Drzymały, a jeszcze po drodze kolarze jechali, ale Miasto i Straż Miejska kwiaty zdołali dowieźć na czas.
      • miroslaw.szczepanski Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 20:27
        Sqh, skarbnico wiedzy o Pruszkowie, dziękuję za całą historię tego
        wydarzenia. :)
        Naprawdę warto zachowywać takie pruszkowskie perełki.
        Cieszę się, że powstaje Muzeum.
        • sqh Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 20:47
          miroslaw.szczepanski napisał:

          > Sqh, skarbnico wiedzy o Pruszkowie, dziękuję za całą historię tego
          > wydarzenia. :)

          Ja tylko wiem, w których książkach szukać :-) A do ich poczytania zachęcam; tam
          owa sierpniowa historia przedstawiona jest naprawdę obszernie.
    • leo48 Re: Chwała Plutonowi "Nenufar" 01.08.10, 19:13
      Mirku, w pośpiechu nie zauważyłem Twojego wpisu i założyłem nowy wątek. Miałem
      dziś przyjemność uczestniczyć w uroczystości przy tablicy w murze E. Powtarzam
      link do wykonanych tam zdjęć :

      picasaweb.google.com/leoleo48/GodzinaWGodnieUczcilismy66RocznicePowstania#
      Myślę, że atmosferę uroczystości najlepiej oddaje słowo "godnie".

      Z przykrością jednak zauważyłem, że dziś w dniu rocznicy Powstania, w którym tak
      znaczna rolę odegrali harcerze, w upamiętnieniu ich ofiary nasi harcerze się nie
      zaznaczyli. Czy nie sądzisz, że w tym dniu powinni zaciągnąć warty ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja