libra1903
01.10.10, 22:47
DURCHGANGSLAGER 121 - NIEMIECKA ZBRODNIA SPECJALNA
Nakładem Książnicy Pruszkowskiej ukazała się od dawna wyczekiwana najnowsza książka Zdzisława Zaborskiego DURCHGANGSLAGER 121, niemiecka zbrodnia specjalna.
230 stron, 30 unikalnych dokumentów, mapy, kalendarium obozu, mnóstwo dotychczas niepublikowanych fotografii.
Od poniedziałku do nabycia w filiach pruszkowskiej Biblioteki oraz najlepszych pruszkowskich księgarniach.
Zdzisław Zaborski, ur. w Pruszkowie 5 lutego 1925 r. w rodzinie, gdzie patriotyzm i praca społeczna stanowiły fundament rodzinnej tradycji, zarówno Zaborskich – rodziny ojca, jak i matki z domu Wolframów.
Po ukończeniu szkoły powszechnej i dwóch klas Gimnazjum im. T. Zana, zdał w czasie okupacji maturę typu matematyczno-fizycznego na tajnych kompletach w Pruszkowie. Wyższe studia ukończył po wojnie na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, uzyskując stopień magistra inżyniera elektromechanika i pracował w Warszawie w biurach projektowych dla przemysłu maszynowego i motoryzacyjnego a następnie jako specjalista w pracowni projektowej Zakładów Automatyki Przemysłowej.
W czasie wojny w maju 1943 roku, po przeszkoleniu wojskowym, został zaprzysiężony jako żołnierz Armii Krajowej i skierowany do drużyny dyspozycyjnej sztabu VI Rejonu „Helenów”. Uczestniczył w Powstaniu udając się ze sztabem do Lasów Sękocińskich.
W 1978 roku wstąpił do środowiska byłych żołnierzy Armii Krajowej Rejonu „Helenów”- Pruszków. Tu zainteresował się historią i swą działalność w zarządzie środowiska skoncentrował na dokumentowaniu etosu Armii Krajowej. W latach 1994-1996 pracował w składzie Komitetu Redakcyjnego Zeszytów Historycznych „Na przedpolu Warszawy”, wydawanych przez Okręg Warszawa Powiat Światowego Związku Żołnierzy AK. Napisał wydaną w 2004 roku książkę „Tędy przeszła Warszawa” na temat obozu przejściowego „Dulag 121”. W 2008 r. książkę „Trwaliśmy przy tobie Warszawo”- historię konspiracji i walki VI Rejonu Helenów VII Obwodu AK Obroża. Praca ta, której poświęcił 20 lat swojego życia, jest hołdem złożonym działaczom konspiracji pruszkowskiej. Jego autorstwa jest także wiele publikacji na łamach „Przeglądu Pruszkowskiego”.
Jako przewodniczący Komisji Historycznej Okręgu Warszawskiego – Powiat ŚZŻAK. organizował szereg wystaw i seminariów historycznych związanych tematycznie z propagowaniem historii Armii Krajowej, jak również był inspiratorem tworzenia miejsc pamięci narodowej na terenie dawnego VI Rejonu AK.
"W bogatym rejestrze zbrodni popełnionych przez Niemców czasie II Wojny Światowej na terenie okupowanej Polski, stosunkowo mało znanym jest fakt zorganizowania obozu przejściowego Durchgangslager 121. Obóz ten, nazywany w skrócie „Dulag 121”, powstał w Pruszkowie, mieście odległym od Warszawy o 17 kilometrów, na terenie Warsztatów Kolejowych i przeznaczony był dla ludności wypędzonej z powstańczej stolicy.
Jedną z najwcześniej wydanych prac, poświęconych historii „Dulagu 121”, jest publikacja Edwarda Serwańskiego, która ukazała się w 1946 roku w oparciu o protokóły Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, działającej obecnie w ramach Instytutu Pamięci Narodowej.
Obóz pruszkowski zasłużył na nazwę niemieckiej zbrodni specjalnej. Użył tego terminu Edward Serwański w swej książce. Autor z ramienia Delegatury Rządu gromadził dokumenty zbrodni niemieckich w okresie Powstania Warszawskiego . Warto tu przytoczyć uzasadnienie tego określenia: „Pruszków jest zbrodnią specjalną. Na jej właściwy charakter składa się przede wszystkim fakt zmasowania kilkusettysięcznej rzeszy ludności, wycieńczonej fizycznie, wyniszczonej duchowo, ograbionej ze wszystkiego, a pomieszczonej w niezwykle prymitywnych warunkach, w sytuacji, gdzie prawie niemożliwa była do zorganizowania akcja pomocy, a celem tego była bezlitosna, brutalna segregacja, rozdzielanie rodzin, wysyłka ludzi w transportach, bez zaopatrzenia w żywność i napój, na prace przymusowe do Rzeszy Niemieckiej”. Świadkowie: Janusz Regulski i Anna Chomiczowa z polskiej służby obozowej, działającej z ramienia pruszkowskiej Delegatury Rady Głównej Opiekuńczej, zeznali przed Komisją: „ ... Reasumując można stwierdzić, że pobyt w obozie był dla ludności Warszawy niezwykle ciężkim przeżyciem. Nieświadomość dalszych losów, rozdzielenie z najbliższymi, walka o wydostanie się z obozu, ciężkie cierpienia chorych i rannych, wszystko to o głodzie i chłodzie i w okropnych warunkach bytowania w halach fabrycznych, powodowało zmęczenie fizyczne i psychiczne w tak wielkim stopniu, że oddać je może należycie tylko oświadczenie jednego z wysiedlonych, który stwierdził, że z całego powstania najcięższe były dla niego dwa dni przebyte w Pruszkowie...”
Miejscem tej zbrodni były pruszkowskie Warsztaty Kolejowe (Ostbahn- Ausbesserungwerke) znajdujące się w dzielnicy Żbików przy ulicy 3 Maja 8, zakłady o długiej tradycji, założone w 1897 roku. W czasie okupacji były one największym obiektem przemysłowym w Pruszkowie, zatrudniającym do 4500 pracowników. Naprawiano tu wagony kolejowe i parowozy. Warsztaty zajmowały olbrzymi teren 50 hektarów, ogrodzony wysokim na 3 metry, betonowym murem, o trzech żelaznych bramach oraz małej furtce. Na przełomie września i października 1939 roku Niemcy wykorzystali Warsztaty Kolejowe na przejściowy obóz jeniecki dla żołnierzy Wojska Polskiego. Wówczas to, w 1939 roku, wybudowano pięć murowanych wieżyczek strażniczych z otworami strzelniczymi dla karabinów maszynowych i ustawiono przy jednej z bram stalowy bunkier, wymontowany z wieży pociągu pancernego. W czerwcu 1944 roku, wobec zbliżającego się frontu, władze okupacyjne rozpoczęły ewakuację Warsztatów, wywożąc wyposażenie techniczne, jak również część pracowników z rodzinami, jeśli tylko udało się przymusić ich do wyjazdu, którego celem był Wierzchów Człuchowski, ówczesny Firchau pod Piłą. Ewakuację kończono w pierwszych dniach sierpnia 1944 roku. W 14 halach fabrycznych zostały po maszynach betonowe fundamenty, rozrzucone na podłodze najrozmaitsze części wagonów, blachy, deski i śmieci, stosy różnych przewodów i gruzu oraz plamy rozlanych smarów.
Na podstawie ustnych przekazów, pochodzących od niemieckich kolejarzy, jak i polskich pracowników zatrudnionych w Warsztatach w czasie okupacji, można przypuszczać, że Niemcy, już przed wybuchem powstania, przeznaczyli Warsztaty Kolejowe na miejsce internowania ewakuowanej ludności Warszawy. Zdawano sobie sprawę, że zbliża się chwila rozpoczęcia akcji zbrojnej i Niemcy mogą wysiedlać ludność polską z pasa przyfrontowego. Działalność taka była podyktowana niemieckimi planami zburzenia Warszawy, by na jej miejscu wybudować miasto hitlerowskie. Domniemanie to, mimo że jest bardzo prawdopodobne, nie znalazło potwierdzenia w dokumentach. Niemniej sprawa jest bardzo ważna: jeśli bowiem Niemcy jeszcze przed powstaniem przewidzieli konieczność znalezienia obiektu dla tak ogromnego obozu, mogącego pomieścić kilkusettysięczną masę ludności, to znaczy, że niezależnie od wybuchu i przebiegu powstania, powzięto zbrodniczą myśl: wypędzić całą ludność Warszawy, a miasto zniszczyć. "
(fragment książki)