psie kupy, BĘDĄ mandaty

09.02.11, 10:02
Tomasz Korolczuk Dodano: 20 01 2011 10:42

Szanowny Panie Prezydencie,
Zwracam się z uprzejmą prośbą o wywarcie wpływu na straż miejską, aby egzekwowała obowiązek właścicieli psów do sprzątania nieczystości po nich.

Skala problemu jest naprawdę ogromna. Spacerując z 2-letnim synem podczas roztopów byłem przerażony. Po parku Sokoła dosłownie nie dało się przejść. Plac zabaw - dopiero co odremontowany - był w stanie tragicznym: cały w "kupach", pozostawionych śmieciach, niedopałkach papierosów, a nawet potłuczonym szkle (!). Ciężko było wytłumaczyć synowi, że "nie możemy się teraz pobawić". Czy na wiosnę plac zabaw zostanie posprzątany / umyty?

Panie prezydencie, może zainicjuje Pan akcję "miesiąc czystych chodników", podczas której strażnicy miejscy konsekwentnie i bez "wybaczenia" będą wlepiać mandaty osobom, które nie sprzątają po psach? Być może taka lekcja nauczyła by ludzi trochę odpowiedzialności i myślenia? Zapewniam Pana że szeroka rzesza rodziców z dziećmi (i nie tylko!) przyjęłaby taką akcję z wielkim zadowoleniem.

Bardzo dziękuję.

Odpowiedź Prezydenta »

Szanowny Panie,
W nawiązaniu do Pana wystąpienia dotyczącego sprawy sprzątania psich odchodów przez właścicieli zwierząt informuję, że problem ten jest szczególnie dotkliwy dla mieszkańców w czasie, kiedy rozpuszcza się zalegająca pokrywa śnieżna. Teren parku oraz placów zabaw będzie uprzątnięty w sposób umożliwiający korzystanie z tych miejsc przez mieszkańców a szczególnie przez dzieci. Mając na względzie dobro mieszkańców oraz nie dopuszczanie do opisywanych przez Pana sytuacji, w Wydziale Ochrony Środowiska właściciele psów mogą uzyskać bezpłatnie zestawy higieniczne do sprzątania psich odchodów.
Mając na względzie całość problemu informuję, że konieczność mandatowania osób, które nie sprzątają odchodów po swoich psach będzie przekazana Komendantowi Straży Miejskiej.
Pozdrawiam

Jan Starzyński - prezydent Pruszkowa

znaczy, że do tej pory nie były nakładane kary za niesprzątania po srupilach-pupilach?
    • michart Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 11:10
      I co to po polsku znaczy, że "konieczność zostanie przekazana"?

    • wersy2 Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 11:50
      "Po owocach ich poznacie"

      Ze straz miejska nie daje mandatow, to chyba oczywiste- wystarczy spojrzec, w jakim stanie sa nasze chodniki i trawniki.

      Swoja droga jestem ciekawy, co bedzie potrzebne, by udowodnic sprawcy wine? Czy pies bedzie musial zrobic kupe wprost pod nogi umunurowanego straznika miejskiego?
      Niezbyt widzi mi sie donoszenie na sasiadow, ale z drugiej strony jeszcze bardziej nie widzi mi sie spokojne ogladanie, jak moje osiedle zamienia sie w chlew, a ludzie na uprzejme zwracanie uwagi reaguja arogancja/niezrozumieniem. Zdecydowanie potrzeba tu bata.

      Swoja droga czy pieniadze z mandatow nie ida czasem do kasy miasta? Czemu w takim razie jest taki problem z egzekwowaniem tego prawa?
    • alabama8 Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 12:21
      konieczność mandatowania osób, które nie sprzątają odchodów po swoich psach będzie przekazana Komendantowi Straży Miejskiej.
      Znaczy się - ee ... Komendant do tej pory się jescze nie do końca zorientował w tzw. "otoczeniu prawnym"?
    • varsovinn Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 15:30
      Odpowiedź prezydenta świadczy tylko o tym że ma dobro naszego miasta w du.. pie i to głęboko, i do tego kłamie ludziom w żywe oczy.

      Przeczytajcie moje pytanie sprzed półtora roku:

      Paweł Dodany: 31 07 2008 07:25

      Kiedy pruszkowaska Straż Miejska zacznie wreszcie egzekwować obowiazek sprzątania po zwierzetach (psach) przez właścicieli ww. Póki co ten uciążliwy temat jest pomijany przez Strażników a problem zanieczyszczonych trawników i chodników jest w moim mniemaniu bardzo duży.
      Pozdrawaim


      Odpowiedź Prezydenta »
      Szanowny Panie Pawle!
      Straż miejska cały czas to czyni niestety nie jest w stanie znaleźć się przy każdym mieszkańcu, który wyprowadza swojego pupila na spacer.
      Pozdrawiam
      Jan Starzyński - prezydent Pruszkowa
      • luskan Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 21:02
        jest też nakaz chodzenia z psem na smyczy, a jak jest w rzeczywistości każdy wie. życzę szczęścia w walce z wiatrakami.
    • punias007 Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 22:18
      Żal mi was ;-)

      Nawet jednego słowa nie ma tu o tym jak to miasto powinno wyglądać. Umiecie tylko nażekać i straszyć mandatami. Jak takie małe ormo ;-) (choć oni mieli inne środki przymusu).

      Zastanówcie się najpierw że to wy/my kształtujemy widok naszego miasta.
      Ja też mam psa i też po nim nie sprzątam. Bo nikt tego nie robi. I wcale się nikomu nie dziwię.

      Proponuję zainteresowanym przyjżeć się jak to jest rozwiązane np w Krakowie. Gdzie nawet na plantach stoją specjelne skrzyneczki do których kluczyki maja tylko właściciele psów. W środku są niezbędne woreczki do sprzątania psich odchodów. I mnustwo smietników do których można taką niespodziankę wrzucić! Banalnie proste co? A teraz powiedzcie gdzie na pięknym osiedlu staszica mam wrzucic taki pakunek? Wszytskie "altany" - bo tak je nazywa PSM ze śmietnikami pozamykane na KLUCZ ! Śmietnika nie uwidzisz przy żadnej z osiedlowych uliczek.

      Nie chodzi o złą wolę posiadaczy psów ale o nieudolnośc durnych władz tego miasta. Jestem przekonany że Starzyński ani inny prezydencik nawet nie widział takich rozwiązań.

      Dziwi mnie fakt waszego podejścia do tematu. Mandaty. Mandaty. Naprawde jesteście tylko tak krótko wzroczni? Mi np w życiu nie przyszło do głowy żeby myśleć o ukaraniu kogokolwiek mandatem. A napatrzyłem sie na wiele draństwa w tym ponurym mieście. Przez te wasze wpisy tracę wiarę w ludzi.

      Nikt za was nie zmieni otoczenia w jakim żyjecie. Zaden prezydent, radny czy dzielnicowy.
      Sami krztałtujemy otoczenie w jakim żyjemy. Dam przykład. Ot z pod 13 ;-). Denerwowali mnie żule pod nią stojący. Że piją że zaczepiają. Postanowiłem co jakiś czas podac im zwyczjnie rękę i się przywitać. Od czasu do czasu poratuję też "dwójakiem". Dziś jak idę z rodziną to zamiast zaczepiać kłaniaja mi sie nisko i pozdrawiaja moją 5 letnia córkę. I wiedzą że jak idę z rodziną nie będzie "dwójaka". I z osiedlowych pijaczków zrobiłem sobie kłaniających sie nisko panów z sąsiedztwa.

      Ot przykładzik. Ale tak można naprawdę ze wszystkim.

      przeraziliście mnie nie pozdrawiam.
      • dar-69 Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 09.02.11, 22:37
        punias. Takich jak Ty tępić równo z Twoim psem. On sra, to i Ty też przyłącz sie do niego. Czy psie odchody to cyklon B? Wyrzuć worek z gównem swojego pupila do kosza i po problemie. Nawet jak w sortowni pracownicy zobaczą "to" na taśmie, to rozpoznają woreczek a pracują w rękawiczkach. Ale Ty po prostu wstydzisz się zebrać to co pies wydalił. Ot, co. A w sprawie żuli - oby tak dalej. To nie szacunek z ich strony. To tresura. Nagradzana 2zł. A Ciebie mają za frajera. Tylko Ci tego nie powiedzą, bo im szkoda tej kaski.
      • borekt Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 10.02.11, 13:39
        Albo się jest człowiekiem kulturalnym, albo burakiem.
        To czy miasto postawi kosze i udostępni zestawy do sprzątania jest tylko czynnikiem zwiększającym wygodę. Oczywiście jestem za takimi działaniami ale na pewno nie zmieni to postępowania buraków.
        Jak burak nie zapłaci paru stówek albo nie dojdzie w końcu do sytuacji, że nie sprzątanie będzie generowało poczucie wstydu u właścicieli psów, to burak pozostanie burakiem.
        I nawet pozłacane kosze i roboty sprzątające nic w tej materii nie zmienią.
      • michart Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 10.02.11, 14:02
        > Denerwowali mnie żule pod nią stojący. Że piją że zaczepiają. Postanowiłem co jakiś
        > czas podac im zwyczjnie rękę i się przywitać. Od czasu do czasu poratuję też "
        > dwójakiem". Dziś jak idę z rodziną to zamiast zaczepiać kłaniaja mi sie nisko i
        > pozdrawiaja moją 5 letnia córkę. I wiedzą że jak idę z rodziną nie będzie "dwó
        > jaka". I z osiedlowych pijaczków zrobiłem sobie kłaniających sie nisko panów z
        > sąsiedztwa.

        Po mojemu, to płacisz im za to, żeby Ciebie nie zaczepiali. Tym sposobem pokazujesz im, że jednak warto uprzykrzać innym życie. Pomyśl co by było, gdyby inni poszli za Twoim przykładem.
        • mantra1 będą mandaty, BĘDĄ kupy 10.02.11, 20:05
          Ok, "kupa mojego psa należy do mnie" - jak głosi kolejne chwytliwe hasełko Gazety Stołecznej. Ale już siedem kup innych psów, nawalonych w tym samym miejscu chyba nie? I ta butelka po wódce, turlająca się obok i ten stary plastikowy klapek męski i te torby plastikowe, wirujące na wietrze, jak szalone spadochrony i te puszki po piwie, o które się potykam - to nie moje.
          A skoro sprzątam po moim psie w ramach zachowania czystości naszego ukochanego miasta, ryzykując nawet, że z braku kosza na śmieci przyjdzie mi ten "urobek" zanieść do domu, to chyba i ja sama tej czystości mam prawo oczekiwać od innych. Problem w tym, że absolutnie nie mam sposobu, by ją wyegzekwować, a jestem już za dużą dziewczynką, by wierzyć naiwnie w nagłą zmianę mentalności amatorów chlania pod chmurką, innych właścicieli psów, czy "oszczędnych", podrzucających worki z własnymi śmieciami na ulicach i trawnikach. Nie wierzę też w skuteczność straszaka w postaci mandatów, bo żeby ludzie zaczęli naprawdę się ich bać na jednego psiarza musiałby przypadać jeden szeryf ze straży miejskiej, popylający za nim na piechotkę. A oni przecież kochają swoje samochodziki, zwłaszcza, gdy zimno i pada. Piesek natomiast pogody na spacer nie wybiera - zawsze jest chętny. Plastikowa butelka, czy torba rozkłada się przez 100 do 1000 lat. Puszka - co najmniej 100. Szkło - nie wiem. Wyobrażam sobie, że w niektórych, "lepszych" rejonach miasta są one prawdopodobnie sprzątane przez odpowiednie służby, bo nie wierzę, że ludzie ich tam również nie wywalają gdzie popadnie. I jakoś nikt nie urządza z tego powodu histerii. Myślę, że jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest potraktowanie psich odchodów, jak zwykłe śmieci miejskie i włączenie ich sprzątania w zakres obowiązków ludzi, którzy zawodowo się tym zajmują. I taniej i bez tworzenia fikcji i uczciwiej. Jako właściciel psa byłabym gotowa nawet się na ten cel dodatkowo opodatkować. Byle tylko nie ślizgać się na cudzym gó...nie, gdy podążam do domu z torebką pełną własnego (znaczy własnego psa :)) urobku.
          Bo znacznie to obniża moje obywatelskie morale i odbiera jakąkolwiek chęć działań pro publico bono. :)
          • wersy2 Re: będą mandaty, BĘDĄ kupy 10.02.11, 20:51
            Żeby dyskutować, czy mandaty działają, czy nie, trzeba by je było najpierw zacząć wlepiać.
            Z takim stanowiskiem władz miasta jak do tej pory (" Nie zależy nam jednak na tym, żeby mieszkańcy czuli się napiętnowani - stwierdziła Elżbieta Jakubczak-Garczyńska, naczelnik wydziału ochrony środowiska" (wypowiedź z marca)) oczywiście nie ma co liczyć na rychłą poprawę.

            Straż musi wreszcie ruszyć tyłki, ale oczywiście nie musi pilnować każdego właściciela psa. IMO wystarczą ze trzy mandaty dziennie po 200-300 zł by metodą "jedna-pani-drugiej-pani" wieść rozniosła się po mieście. Z butelkami też rzecz jasna trzeba walczyć, ale nie jest to problem nawet w połowie tak uciążliwy jak odrażające, lepiące się do obuwia i cuchnące psie odpadki.

            Sprzątanie tego na bieżąco przez służby miejskie musiało by kosztować horrendalne kwoty - zamiast "jednego strażnika na właściciela psa" musiałby byc jeden sprzątacz. Na dodatek niezbyt przyzwoite wydaje mi się obciążanie kosztami działąnia takich służb sprzątających tych, którym starcza kultury osobistej, by po swoim czworonożnym pozbierać.

            Oczywiście miasto powinno tez zadbać o odpowiednie rozmieszczenie koszów na śmieci, ale sprawa sprzątania po swoim psie nie może być od tego uzależniona: to nie jest działanie "pro publico bono", tego wymaga elementarna pzyzwoitość i kultura osobista.
            • mantra1 Re: będą mandaty, BĘDĄ kupy 11.02.11, 12:46
              Na dodatek niezbyt przyzwoite wydaje mi się obciążanie kosztami działą
              > nia takich służb sprzątających tych, którym starcza kultury osobistej, by po swoim czworonożnym pozbierać.
              A czy przyzwoite jest obciążanie nas wszystkich kosztami sprzątania (bądź niesprzątania) po wszystkich innych brudasach, śmieciarzach i innych chamach, wyrzucających swoje odpady (opakowania, butelki, puszki, pety papiery) tam, gdzie stoją/siedzą/leżą, obojętnie, czy jest to chodnik, trawnik, czy plac zabaw? Przecież każdy z nas za to płaci, obojętnie, czy starcza mu kultury, żeby samemu tego nie robić, czy nie. Przyznam, że mniej mnie wkurza, gdy jako jedyna w okolicy sprzątam po swoim psie, nawet widząc beznadziejność swoich działań, niż gdy w w dniu wywózki śmieci przy każdym publicznym koszu widzę bezczelnie podrzucone wory ze śmieciami ludzi, którzy w ten sposób okradają i miasto i mnie i MZO. Robią to od lat i wątpię, by ktokolwiek z nich został kiedykolwiek ukarany mandatem.
              >
              > Oczywiście miasto powinno tez zadbać o odpowiednie rozmieszczenie koszów na śmi
              > eci, ale sprawa sprzątania po swoim psie nie może być od tego uzależniona: to n
              > ie jest działanie "pro publico bono", tego wymaga elementarna pzyzwoitość i kul
              > tura osobista.
              Powinno i ja powinnam. Ja się ze swojej powinności wywiązuję. Miasto - nie. I dlatego, abstrahując od kultury osobistej i przyzwoitości, dopóki obie strony nie będą się jednakowo wywiązywać ze swoich obowiązków będę swoje sprzątanie po psie traktować jako dobrowolną działalność społeczną. Podobnie, jak odśnieżanie chodnika pod swoim domem (po którym ja sama akurat nie chodzę, bo nie mam takiej potrzeby, gdyż jest on za bramą wjazdową), kiedy miasto przez całą zimę nie wywiązywało się ze swojego obowiązku odśnieżenia jezdni na mojej uliczce. Odśnieżam, żeby sobie sąsiedzi, mieszkający dalej nie połamali nóg, a nie dlatego, że SM wlepi mi mandat. Bo raczej nie wlepi. Nie chciałoby im się przedzierać przez zaspy na jezdni. ;)
      • dar-69 Re: psie kupy, BĘDĄ mandaty 12.02.11, 07:30
        i vice versa.
    • varsovinn Jeszcze jedno ziarenko do tego ogródka 10.02.11, 13:04
      Wszyscy mieszkający wiedzą o co chodzi, jak straż miejska ma wlepiać mandaty jak oni nie mają praktyki robienia pieszych patroli (poza imprezami na Zniczu) tylko wożą dupy w samochodach. W takim trybie nawet jakby się pies łamał na środku Al.WP to by nie zauważyli.
      Wolałbym aby miasto przekazało pieniądze przeznaczone na nierobów z SM na dofinansowanie policji, a całą tą gawiedź "straszacką" pognać w czorty!
      • bonzook Re: Jeszcze jedno ziarenko do tego ogródka 10.02.11, 22:05
        Nasze społeczeństwo jest po prostu nierozwinięte, mój brat po 9 letnim pobycie w USA i powrocie do Polski był w takim szoku jak zobaczył Warszawskie (chociaż tam i tak jest lepiej niż w naszym Pruszkowie) i Pruszkowskie chodniki, że nie mógł dwa tygodnie dojść do siebie i zrozumieć dlaczego ludzie "srają do własnego ogródka" i nie chce im się schylić po gó... własnego psa (traktowanego przecież zazwyczaj jak członek rodziny). Nie ma świadomości społecznej wspólnego posiadania miejsc publicznych i wspólnego kulturalnego ich użytkowania, jesteśmy zacofanymi kretynami, którzy prędzej utopią się w gó...e niż zaczną je sprzątać. Na dobra sprawę ja będąc na spacerze z dzieckiem nie powinienem szukać wc i prosić jeszcze kogokolwiek aby móc z niego z dzieckiem skorzystać tylko spuścić mu majty i pozwolić zwalić soczystego kloca. Ale nie, szukam tego kibla bo nie chcę syfić, chociaż uważam, że dziecko ma do tego większe prawo niż jakikolwiek pies (ale to moje subiektywne zdanie więc dziękuję z góry za głupie riposty).
        • ewa.c3 Re: Jeszcze jedno ziarenko do tego ogródka 10.02.11, 22:35
          Ja po swoim psie sprzątam i robię to od lat, uważam, że tak powinien postępować każdy właściciel. To jest przestrzeń miejska, wspólna. Jeśli pies chodzi po swoim podwórku, to właściciel może nie robić akcji "kupa", jego sprawa. Natomiast jeśli dzieje się to na chodniku publicznym czy w parku..... Dla mnie najsłabszym punktem jest brak koszy i to właśnie przeznaczonych na TE sprawy. Jestem za tym, by edukować społeczeństwo a takie kosze gęsto rozmieszczone i miejsca do "pobrania" toreb wielu wytrąciłoby argument, że właściciel nie może zebrać, bo nie ma w co itp. Straż miejska zapewne niewiele zdziała, bo wcale nie tak łatwo złapać "złoczyńcę" na gorącym uczynku. Straż nie może sobie poradzić z wandalami (wczoraj w parku Sokoła jeden ich przedstawiciel zniszczył ławkę i zwiał nim przyjechała straż). Myślę, że my sami powinniśmy zwracać uwagę tym którzy brudzą, niszczą. "Obywatelska postawa" może wiele zdziałać. Nie zachęcam by zwracać uwagę podpitemu dresowi, ale przecież prawie każdy ma telefon i może zadzwonić pod +4822 758 66 49 lub alarmowy -986- straż miejska, czy 022-604-62-13 Komenda Pruszków . A właścicielowi psa uwagę zwracać należy, byle kulturalnie. Nie chciałabym dzielić ludzi na tych którzy mają psy czy nie, bo to do niczego nie prowadzi. I powiem Wam, że powoli będzie szło ku lepszemu. Niejednokrotnie widziałam sprzątających po psie, co jeszcze 5 lat temu nie było do zobaczenia u nas.
          • kachad Re: Jeszcze jedno ziarenko do tego ogródka 12.02.11, 15:22
            > Nie zachęcam by zwracać
            > uwagę podpitemu dresowi, ale przecież prawie każdy ma telefon i może zadzwonić
            > pod +4822 758 66 49 lub alarmowy -986- straż miejska, czy 022-604-62-13 Komenda
            > Pruszków .
            To życzę szczęścia, raz dzwoniłam, spacerując z psem o 5.30 rano a pijani gnoje palili ławki w Parku Potulickich, policja przyjechała po moim trzecim telefonie. Żaden z panów policjantów nie wysiadł nawet z samochodu, postali chwilę i odjechali. Towarzystwo przeniosło się na osiedle Kopernika drąc mordy i rzucając petardy. W czasie kolejnej rozmowy dyżurny na komendzie poinformował mnie, że nie są w stanie wszystkich zatrzymać a poza tym nie mają podstaw.
          • kanchi Re: Jeszcze jedno ziarenko do tego ogródka 12.02.11, 16:08
            > Nie zachęcam by zwracać
            > uwagę podpitemu dresowi, ale przecież prawie każdy ma telefon i może zadzwonić
            > A właścicielowi psa uwagę zwracać należy, byle kulturalnie.

            Właśnie kulturalnie a nie z pięściami.
Pełna wersja