gertowen
10.03.11, 11:21
Dziś rano przechadzając się ul. Chopina zauważyłem że przy wejściach do parku na drzewach powywieszane znaki zakazu wprowadzania psów. Teraz zastanawiam się nad tym czy nie jest to czasem prowokacja jakiegoś paranoika któremu przeszkadzają spacerowicze z psami. W internecie jeden taki znaczek kosztuje coś około 7 zeta więc nie jest to duża inwestycja a satysfakcja że komuś utrudni się życie bezcenna. W końcu jeśli sprzątam po swoim psie i nie wpuszczam go na teren placu zabaw dla dzieci to czemu mam przestrzegać znaków zakazu przymocowanych drutem do drzew. Jeśli to pomysł władz miasta to nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować głupoty i totalnej amatorszczyzny. Może w końcu należy przestać się martwić sprzątaniem po swoim pupilu. Świata tym nie zbawię.