Pro rodzinna policja w Pruszkowie

30.05.11, 16:20
Pro rodzinna policja w Pruszkowie?

Od pewnego momentu staram? Starałem się o spotkania z moją córką Agatką, ex żona jako ambitne ciało pedagogiczne – pracownik
przedszkola z dłuugim stażem w Warszawie wybitnie i bezprawnie ogranicza mi kontakty z córką. Mamy od nie dawana XX wiek i jako
formy kontaktu użyłem tel. komórkowego do rozmów + sms'ów, oczywiście zachowując normy przyzwoitości w porach komunikowania .
To wystarczyło by ex po długich utyskiwaniach że tato nie interesuje etc. się dzieckiem złożyła doniesienie do pruszkowskiej policji że ją
nękam telefonicznie i esemesami etc. etc.
Ale jak?? – nagrywając się na sekretarkę z żądaniem spotkania bo normalnie nie odbiera rozmów.. pytając dlaczego odmawia mi kontaktu??
Dlaczego ustawiając dziecko przeciw mnie?
Potem było prawie groźne przesłuchanie na policji w piastowie przy ul. orzeszkowej że grozi mi „tyle i tyle „ fajna? Pani policjantka miała
gdzieś moje argumenty że jestem ojcem dziecka i chcę widywać moją córkę itp.. nawet czułem się zastraszony tego konsekwencjami ..A tu
taki ktoś walczy o swoje - Czyli być normalnym ojcem a nie jak ex by chciała wyłącznie płatnikiem alimentów bez praw do widzeń dziecka.
Czułem się jak zbrodniarz upominając się sprawiedliwości. Widocznie taki jest los ojców olewanych przez przedstawicieli prawa. po długiej
rozmowie (w fajnym pokoju z dużym lustrem) -przesłuchaniu groźna policjantka została nie ugięta w swoim przeczuciu że jednak nadaję się
do ukarania. Ciekawe czy robili mi zdjęcia – bo w pokoju po drugiej strony lustra ciągle ktoś spacerował.

W moim przeczuciu i delikatnej jej sugestii musiała zrobić to co zrobiła – odgórne rozkazy , może ex ma kogoś w policji?
Potem była rozprawa sądowa- sędzia może dlatego że mężczyzna i też ojciec w pół godziny wyjaśnił że niema tu mojej winy, nie nękałem
jaśnie pani a była to tylko forma kontaktu między byłymi małżonkami o wspólne dziecko.
Jako ciekawostkę dodam że ex nie miała żadnych dowodów – bilingów itp. Co jako oskarżyciel posiłkowy powinna chyba posiadać.
Taki sam materiał dowodowy przedstawiła policji ? a ta prowadziła dochodzenie itp. Itd. Aż do opisywanego końca..
Jako karę dla mnie ex zażądała 1000zł grzywny... nie dla dziecka ale na skarb państwa miały być przekazane
To mnie nie dziwi bo: woli dać zarobić komornikowi niż tę opłatę przekazać córce ,

Pozew został oddalony , koszta zniesione..
Teraz nasuwają się pytania:

Czy już na wstępie nie można było tego problemu wyjaśnić i oddalić a nie nabijać koszty skarbowi Państwa i zabierać czas sądom?
Może warto do takich spraw w policji przydzielać kwalifikowany personel który rozpozna takie problemy na wstępie?

Skoro policja stoi na straży prawa to czemu nie podjęto odpowiednich kroków by bronić moich praw łamanych przez ex ? A były
przedstawione na przesłuchaniu?

Jak ma się czuć ojciec którego w ten sposób potraktowano na policji -straszenie karą? za co?
Że mam dziecko którego nie mogę widywać , odmawia się podstawowych informacji?
O „ustawianiu „ przeciw mnie córki nie wspomnę bo efekty pracy pani mamy są aż nadto widoczne .

Mam nadzieję że w innych krajach UE prawa ojca są prawem i nie trzeba udowadniać że chcę widywać swoje dziecko i dlaczego , a tu – w
naszym kraju mamy obowiązek tylko płacić.

Podsumowując : odebrałem działania pruszkowskiej policji in minus obliczone na pracę „po łebkach" albo specjalnie dla zgnojenia
kolejnego ojca – niech siedzi cicho nie przeszkadza i regularnie płaci bo od tego jest.
Było to szokująco „pro rodzinna" lekcja otwierająca oczy na polską rzeczywistość rodzica - ojca
Na domiar wszystkiego odniosłem dziwne wrażenie że sprawa była kierowana – może ex ma kogoś znajomego w policji – chłopa , kuzyna ,
sąsiada ??

Opisałem zdarzenie trochę ogólnie z nutką emocji jednak dla chętnych poznania faktów mogę udostępnić ksera akt, upoważnić do wglądu w
akta spraw policji i sądowych.

Przepraszam za nie fachową terminologie – mój zawód jest zgoła inny od tu przedstawionych.

Mimo że sporadycznie bywam na necie i moje odpowiedzi będą lekko spóźnione chciałem podzielić się swoimi przeżyciami.
Pozdrawiam wszystkich oraz ojców w sytuacji podobnej jak moja.
„TATO".





    • plebejski_uciekinier Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 30.05.11, 17:49
      Cóż... jako dorosłe dziecko walczących kiedyś w podobny sposób rodziców, mogę powiedzieć tylko jedno - zwykle obie strony maja sporo za uszami i tak naprawdę najczęściej wcale nie chodzi o dziecko.

      I jeszcze uwaga natury ogólnej - warto się trzy razy zastanowić z kim się człowiek wiąże, a już na pewno z kim poczyna dziecko, bo potem rezultaty są takie jak powyżej...
    • alabama8 Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 30.05.11, 19:46
      Jesteś Ojcem, ale pewnikiem przy rozwodzie nawet nie zająknąłeś się że chciałbyś by dziecko zostało przy tobie, nie? To przecież naturalne, że skoro rodzice się się rozchodzą, to facet bierze samochód, mieszkanie, a kobieta ma nas pocieszenie dziecko.
      Jakim byłeś ojcem do tej pory? Jak to się stało, że nie udało ci się przejść przez rozwód nie tracąc kontaktów z dzieckiem. Żenada.
      • kanchi Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 30.05.11, 20:22
        a kobieta ma nas pocieszenie dziecko.

        Niektóre (obecnie padło na Brytyjki) kobiety tak bardzo pragną tej pociechy że dokonują zabiegu inseminacji. Rozumiem że ze mną nie warto mieć dziecka (szanuję to, doceniam, zgadzam się), ale że z innymi mężczyznami też nie warto, tego się nie spodziewałem. Spadam stąd.
      • super-elizka Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 30.05.11, 20:22
        Mimo że jestem kobietą to trzymam stronę faceta.
        Sprawa nie jest o to jakim był ojcem czy dlaczego nie widywał córki po rozwodzie, On mógł nawet nie kochać córeczki i to nie ma nic do rzeczy. Oby tylko jej nie krzywdził.
        Zresztą po co starać się o córkę przy rozwodzie jak na 100 procent wiadomo, że sąd przyzna opiekę matce.
        Żenujące jest to, że nikt dokładnie nie przeczyta tego co iina osoba opisuje tylko od razu wydaje feministyczny, szowinistyczny osąd
        • kanchi Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 31.05.11, 22:10
          Mimo że jestem kobietą to trzymam stronę faceta.

          To ja trzymam stronę kobiet mimo że w następnym wierszu je zranię stwierdzeniem, że macierzyństwo jest przede wszystkim Poświęceniem przez wielkie P. Niech kobiety-mamy nie zastępują tego słowa słowami-mydłami. Taka cenzura jest wstrząsająca i niedopuszczalna.

          "Jak zranić kobietę? Wystarczy nazwać ją matką Polką. Przeciwieństwo matki Polki to mama nowoczesna.
          Matka „oferuje dziecku" wiele rzeczy, począwszy od czasu i uwagi. Dla swego dziecka w jak największym zakresie „jest dostępna". Te dziwne leksykalne wygibasy mają zastąpić słowo, które w sposób oczywisty się nasuwa, bo przecież bardziej naturalne jest powiedzenie, że matka poświęca swemu dziecku czas i uwagę" - tu tekst źródłowy.
          • kanchi Re: sprostowanie trochy 02.06.11, 01:07
            A właściwie czemu nie. Niech sobie i dziecko będzie kobiety biznesem, interesem, rzeczą, przedmiotem, podwładnym, a macierzyństwo - nauką zarządzania, dyrygowania. Jak sobie kobiety chcą. Niech sobie używają jakiej chcą retoryki. Co mnie to obchodzi. Śmierć jest piękniejsza niż związek z kobietą, która wartość mężczyzny ocenia po zasobie jego portfela. Bujaj się fela.
      • sqz Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 31.05.11, 12:22
        Nieistotne jakim facet był/jest ojcem, jeżeli nie dokonał czynów karalnych w stosunku do swojego dziecka to nikt nie ma praw ograniczać mu widzeń z dzieckiem. Wiadoma wszystkim rzecza jest że każdy facet, który rozstał się ze swoją małżonka to alkocholik, złodziej, morderca itd itp i tylko i wyłącznie z jego winy rozpadło się rodzinne stado. Niech więc cierpi a zresztą napewno nie cierpi bo przecież ten zwyrodnialec nie ma żadnych uczuć skoro pozostawił takiego anioła jakim była jego już była żona.
        Tylko taka czasem nasuwa się refleksja jak trzeba być pozbawionym jakichkolwiek uczuć by pozbawiać dziecko kontaktów z ojcem, zwłaszcza że ojciec i dziecko ich chcą i potrzebują.
      • 1spike Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 07:48
        Tak, masz 100% racji!!! Facet o niczym innym nie marzy jak pójść na spacer z samochodem, posadzić go na karuzeli, przytulić mieszkanie i dostaje orgazmu gdy widzi, że żona dzieckiem się pociesza. Nie chcę bronić "edwarda1000", bo Go nie znam ale jakim prawem Ty piszesz "żenada"? Znasz Go? Facet nakreślił swój problem, bo pewnie miał potrzebę wykrzyczeć się. Ty jednak do jednego wora Go wrzucasz. Może jak potrząsnąc takim worem, to z wymieszania wyszedłby całkiem przyzwoity facet? Facet, który by chętnie oddał samochód i mieszkanie, żeby tylko dostał dziecko na "pocieszenie". Zresztą czy dziecko dla matki może być pocieszeniem? Dla normalnej matki jest wszystkim. Jest więcej warte niż cała flota odrzutowców, chyba że Ty myślisz inaczej. Dzisiaj jest 1 czerwiec i chyba tak trochę głupio o dziecku na pocieszenie?
        • alabama8 Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 07:58
          1spike napisał:
          Dzisiaj jest 1 czerwiec i chyba tak trochę głupio o dziecku na pocieszenie?
          To był sarkazm. Nie wyczułeś? Po rozwodzie facet zatrzymuje zazwyczaj małżeński dorobek i "wizyty" w niedzielę, a kobita całe codzienne kitraszenie się ze śniadaniem, obiadem, kolacją, zakupami butów na zimę, książek do szkoły, z chorobami, żalem i złością dziecka odwiedzanego przez ojca od wielkiego dzwonu ...
          • 1spike Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 10:26
            Sarkazm? Może i tak? Tylko czego lub kogo on dotyczy? Najczęściej, to całe "codzienne kitraszenie się kobity" jest wynikiem wygranego przez nią pozwu. Domagała się opieki nad dzieckiem i ją dostała. Domagała się ograniczenia spotkań z ojcem? Wygrała. Można przecież się dogadać i mając dziecko przy sobie nie odtrącać pomocy współproducenta. Jednak fajniej i pożyteczniej jest pokazywać otoczeniu jaki to łobuz i jak się sama musi męczyć. Nie męcz się niewiasto! Załóż sprawę w sądzie, żeby to ojciec się z tym wszystkim kitrasił. Jednak taka opcja nie wchodzi w rachubę! Ja matką jestem, ja wiem jak należy wychować a ty dawaj tylko kasę ale się nie pokazuj dziecku na oczy! Można odwrócić wektor i powiedzieć, że ojciec się kitrasi a matka odwiedza dziecko od wielkiego dzwonu? Nie! Nie można! Płeć nobilituje matkę i degraduje ojca. Dlaczego? Bo to facet? Bo ma coś, co tylko przez chwile było niezbędne?
            • zibi-pruszkow Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 12:40
              i w ten oto sposób doszliśmy, drogie panie i szanowni panowie, do sedna sprawy, nie będę negował, że nam samcom chodzi o seks, ale o seks chodzi między innymi, natomiast Wam, chodzi tylko i wyłacznie o seks i pieniądze ... jak to dobrze być singlem.
    • zibi-pruszkow Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 30.05.11, 21:08
      co do policji w Piastowie, znana jest ich nadorliwość, ostatnio pobili zatrzymanego nastolatka, który zbyt chucznie obchodził w ciągu dnia swoje 18-te urodziny - było o tym w lokalne prasie.

      kwoli ścisłości, mamy 21 wiek ... obraz rozwodnika, jaki wyłania mi się z kontaktów towarzyskich z rozwódkami, jest dość typowy: alkoholik, awanturnik, agresywne bydle ... rozumiem, że do tego obrazu nie pasujesz, jednak pani policjnta zapewne wrzuciła Cię do jednego wora z innymi, stąd taki dalszy bieg spray. Dobrze, że trafiłeś na normalnego sędziego, nie każdy ma tyle szczęścia.

      Zyczę pozytywnych relacji z córką, nie poddawaj się.
      • 1spike Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 07:21
        No cóż! Tym razem zwyczajem rzymskich cesarzy, Zibi dla Ciebie kciuk w górę, choć nie jest to dla mnie łatwe:) Znam kilka małżeństw, które się rozchodziły ale tylko w dwóch przypadkach zrobili to z klasą. Drugi raz (aczkolwiek też z niechęcią ) przyznaję Ci rację, że facet rozwodnik z "definicji" jest kreaturą zdolną do wszelakich łajdactw. Tak się już utarło w tym kraju, że to właśnie ON jest złem całkowitem! Ostatnio często się słyszy o matkach, które w stanie spożycia zaniedbywały swoje dzieci. Konflikt tragiczny! Cieszyć się, że wychodzi na jaw nieodpowiedzialność kobiet jako matek, czy smucić się nad losem niedopilnowanych przez nie dzieci? Im więcej takich przypadków tym bardziej rośnie handicap tych "zwyrodniałych " ojców.
    • mw144 Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 31.05.11, 12:10
      Ty się użerasz z ex, a kurator sądowy leży do góry brzuniem i milczy, czy nie pofatygowałeś się do sądu o jego ustanowienie? Zakładam, że to drugie:/
    • plebejski_uciekinier Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 01.06.11, 17:38
      Mi tylko żal dziecka, bo rodzice jak znam życie będą się teraz szarpać przez najbliższe kilkanaście lat, aż wreszcie córka dorośnie i podziękuje obojgu rodzicom za piękne dzieciństwo i wszystkie te szczęśliwe lata...

      Oby miała na tyle silną psychikę, by podejść do tego z dystansem...

      Zastanawia mnie, skoro była żona Edwarda jest aż tak zła, to czemu się z nią żenił? Czemu zdecydowali się na dziecko? Nagle się taka stała?
    • edward1000 Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 06.12.11, 13:05
      obiecałem polemikę na forum ale...z policją się nie dyskutuje, po czym poznać ??
      po rozmyciu tematu . odpowiedzi od czapy aby odsunąć problem od rzeczywistego tematu.
      może odpowie ktoś nie z resortu??
      pozdrawiam
      • plebejski_uciekinier Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 06.12.11, 21:51
        oj Edward... aleś temat odkopał.

        My tu wszyscy jesteśmy z policji i tajnych służb, wiec ja bym na wsparcie nie liczył ;)
      • wfe416n Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 07.12.11, 12:56
        edward1000 napisał:

        > obiecałem polemikę na forum ale...z policją się nie dyskutuje, po czym poznać ?
        > ?
        > po rozmyciu tematu . odpowiedzi od czapy aby odsunąć problem od rzeczywistego t
        > ematu.
        > może odpowie ktoś nie z resortu??
        > pozdrawiam

        Można poznać jeszcze po tym że główny zainteresowany pokazuje się na forum co pół roku.
        • tomekf76 Re: Pro rodzinna policja w Pruszkowie 09.12.11, 14:46
          Proponuję szukać rady na tato.com.pl/forum/
Pełna wersja