Ulica Kościuszki dla samochodów. Piesi WON

25.09.11, 14:23
Twórczość malarska w Pruszkowie nie zna granic. Wiedzą za to włodarze miasta jak wytyczyć parkingi dla samochodów aby piesi zaczęli chodzić po jezdni. Bowiem chyba nawet metr nie pozostał do przejścia między planowanym płatnym parkingiem dla samochodów, a schodami do sklepów. Jeśli dodać częste rowerowe rajdy po chodniku mamy obraz sytuacji. Dwa wózki się nie wyminą. A jeśli będzie inwalida na wózku? Trzeba dodać, że obecnie ulica Kościuszki jest bardzo ruchliwa. Piesi będą się obijać jeden o drugiego i lądować na chodniku, ewenualnie samochodach.
Nie ma co liczyć, że kierowcy nie wykorzystają całej przydzielonej powierzchni. Płacę i wymagam. Taka jest zasada. Mam prawo podjechać zderzakiem niemal do budynku i za to płacę, to dlaczego miał bym tego nie zrobić.
Ciekaw jestem jak będzie wyglądać sytuacja w zimie. Czy śnieg będzie z parkingów zsuwany na chodnik, czy wywożony. Logika wskazuje na wywożenie całego śniegu z centrum miasta, gdzie będą płatne parkingi. Lecz jak to obserwuję nie mogę narazie doszukać się logiki. Wolał bym wcześniej wiedzieć co mnie czeka w zimę.
    • tomaszq Re: Ulica Kościuszki dla samochodów. Piesi WON 27.09.11, 17:39
      Te miejsca parkingowe zaprojektował jakiś IDIOTA.
      Ostatnio byłem na Kościuszki i się przeraziłem. Chodnik został totalnie zmarginalizowany i to w centrum miasta, gdzie ruch pieszy jest ogromny.
      Szczytem idiotyzmu jest z kolei oznaczenie miejsc parkingowych znakiem "parkowanie równoległe na chodniku", a malowanie pasów tak, aby samochody parkowały prostopadle.
      Czy ktoś z naszych samorządowców mógłby zareagować w tym temacie?

      • mwirek Re: Ulica Kościuszki dla samochodów. Piesi WON 28.09.11, 12:15
        Już często się zdarza, że samochody parkują do wyznaczonej linii, choć z tyłu pozostaje miejsce. Wczoraj musiałem schować się między samochodami żeby nie zostać potrąconym przez wymijające osoby. A jestem inwalidą. Następny temat, to zwolnienia z płatności za parkowanie w płatnej strefie. Poruszałem ten problem, ale nie dostałem odpowiedzi z urzędu. Chodzi o służbę zdrowia. Nie wyobrażam bowiem sobie, aby np. przyjeżdżająca regularnie do obłożnie chorej pielęgniarka z hospicjum miała ponosić koszty parkowania. Albo lekarz odwiedzający chorego.
Pełna wersja