Gdy na torach ginie człowiek.

15.10.11, 21:39
Dziś rano zginął człowiek pod kołami pociągu kolei mazowieckich tuż przed stacją Ursus na linii Pruszków Warszawa. Pociągi podmiejskie i SKMki jeździły po jednym torze. Szokujące było to, że do przyjazdu prokuratora nie wolno było podobno szczątków (bo to były szczątki) przykryć. Pasażerowie pociągów jadących sąsiednim torem byli narażeni na nagły widok uciętej nogi i tułowia leżącego między szynami. Czy nie można było choćby parawanu rozstawić, żeby nie narażać podróżnych na przykry widok i uszanować tego który zinął nie wystawiając jego szczątków na publiczne dziwowisko i różne komentarze? Być może, to miała być taka specyficzna lekcja dla innych? Przyznam, że na mnie zrobiło wrażenie natomiast dla kilku osób w pociągu był to szok. Poznałem po reakcji dźwiękowej.
    • soloviev Re: Gdy na torach ginie człowiek. 16.10.11, 10:45
      Trzy lata temu przerabiałem to samo, tylko że te kilka, czy kilkanaście kawałków były już zebrane i rzucone na plastikowy worek, więc chyba jednak można było przykryć. Również był to pociąg Kolei Mazowieckich, tyle że między Pruszkowem, a Piastowem.
      • albwu Re: Gdy na torach ginie człowiek. 18.11.11, 21:53
        wynika z tego, że pociągi Kolei Mazowieckich są niebezpieczne i należy je zlikwidować
        • kanchi Re: Gdy na torach ginie człowiek. 19.11.11, 15:32
          Raczej wynika to, że ktoś tu brzydzi się widokiem ciała. Może jakiś islamista?
Pełna wersja