TP.SA czy jakaś lewizna ?

23.11.11, 10:31

Odbieram miejski telefon. Facet z drugiej strony przedstawia się jako pracownik Telekomunikacji, wymienia też moje imię i nazwisko i pyta czy ma zaszczyt właśnie ze mną. Potwierdzam, że ma ten zaszczyt więc on mnie kusi jakimś super bonusem minut do abonamentu i obiecuje złote góry a w zamian chce tylko, bym podał swój numer domu i mieszkania. "Powinniście te dane mieć w systemie" - mówię, na co on strzela, że nie ma pewności, czy rozmawia z odpowiednią osobą. "A jaką ja mam pewność, z kim rozmawiam ? Żadnych danych nie podaje się przez telefon". "Wobec tego nie będzie pan miał tego abonamentu" - straszy mnie urażony gość i na tym rozmowę kończymy.
    • monika3411 Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 23.11.11, 12:46
      Konkurencja podaje się za TP. Mieliśmy podobną sytuację. Tyle, że podaliśmy adres i mieliśmy czekać na kuriera z umową na nowych - bajecznych warunkach. Kurier przyjechał, ale przesyłka była nadana przez właśnie konkurencyjną firmę, więc nie przyjęliśmy jej.
    • kita1979 Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 23.11.11, 17:26
      Mnie osobiście denerwują takie telefony - zwykła strata czasu dla przeciętnego człowieka, który umie dopytać o szczegóły, jak Ty. Potrafię jedynie zrozumieć, że osoba po drugiej stronie ma z tego prowizję, więc im więcej osób naciągnie, tym lepiej dla niej. Rozumiem, ale nie popieram.

      Ostatnio odebrałam telefon z macierzystego banku z jak zachwalano bajeczną ofertą oszczędzania, odmówiłam wysłuchania oferty (w założeniu miało to trwać kilkanaście minut), bo podejrzewam, że to jakaś struktura. Ze zwykłą, korzystną dla mnie lokatą by nie dzwonili.
      Ech, człowiek z wiekiem podejrzliwy się robi.
      • afjoasia Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 23.11.11, 18:18
        To jeszcze nic, do mnie kiedyś weszli do mieszkania - jacyś akwizytorzy podali się za pracowników TP SA i poprosili o ostatnią fakturę do wglądu, bo "mieli problemy z systemem i muszą coś sprawdzić". Ja głupek dałem się nabrać, pokazałem im fakturę, a oni od razu "u nas w tele2 zapłaciłby Pan za te same usługi o wiele mniej".
      • leo48 Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 23.11.11, 18:26
        Banki w tym względzie wykazują głupotę szczególną a przoduje wg mnie Lukas, w którym trzyma kasę koleżanka małżonka. Całą domową bankowością obarczony jestem ja. Dzwoniący z Lukasa kusiciel ze mną rozmawiać nie chce, a małżonka nie chce z nim. W rezultacie proszę, by wykreślić ją z bazy danych i więcej nie dzwonić (tak zrobiłem z Netią). Za parę dni i tak dzwonią. Następnym razem podniosę głos o dwie oktawy i powiem, że to ja. Ciekawe czy się pokapuje.

        .
        • punias007 Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 23.11.11, 19:55
          He he Leo powiem Ci co dobrze działa szczególnie z TeleOperatorami.

          Telefon: Dzieńdobry czy mam przyjemnośc z panem X Y?
          Ja: Bardzo mi przykro ale pan X Y zmarł w zeszłym tygodniu.
          Telefon: Bardzo mi przykro. Przepraszam.

          I spokuj z firmą tele na kilka miesięcy.

          Sprawdza się również dobrze z bankami, poduszkami z lamy, garnkami w hotelu Ideal itp ;-)

          pozdrawiam i życzę dużo zdrówka ;-)
    • kami-lla Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 25.11.11, 20:47
      lewizna...


      do mnie ostatnio zadzwonili z super ofertą - pani przedstawiła się tak - ( litery dużo głośno, wolno i wyraźnie a male szybko, cicho ) TELEKOMUNKACJA novum.... i tyle w temacie

      dlaczego takie firmy się podszywają pod inne ?

      • gaz.lupkowy Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 26.11.11, 10:24
        kami-lla napisała:

        > do mnie ostatnio zadzwonili z super ofertą - pani przedstawiła się tak - ( lite
        > ry dużo głośno, wolno i wyraźnie a male szybko, cicho ) TELEKOMUNKACJA novum...

        Naprawdę powiedziała wolno i wyraźnie: "Telekomunkacja"?
        No to ja bym się już po pierwszym słowie zorientował, że nie chodzi o telekomunikację. ;)
        • mantra1 Re: TP.SA czy jakaś lewizna ? 26.11.11, 16:37
          Patent do wykorzystania :D

          www.voila.pl/377/qdxrj/index.php?get=1&f=1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja