minimimoza
13.01.12, 11:55
długo się wahałam czy napisać na forum, ale najwyżej nie będzie odpowiedzi albo mnie zlinczujecie za szpiegowanie :) sprawa jest właściwie błaha, otóż mam w pracy kolegę dojeżdżającego do w-wy z brwinowa pociągiem. notorycznie się spóźnia. ponieważ nie jest w stanie dojechać na 9 rano, ustalił z szefem g. 10, ale i tego nie może dotrzymać.
niby nie moja sprawa, ale przyznam, że przy zdyscyplinowanym zespole taka osoba rzuca się w oczy, tym bardziej, że nie tylko on dojeżdża spoza w-wy, a robotę trzeba wykonać nawet jeśli go nie ma. kolega tłumaczy się spóźnieniami lub brakiem pociągów. i może faktycznie tak jest, ale czy to możliwe, że akurat na tej trasie codziennie się to zdarza? jest może na forum ktoś kto jeździ na tej trasie i może mi wyłożyć jak to jest z tymi pociągami?