MZO czyli Możemy Zawsze Odstrzelić

03.02.12, 15:32
I znowu kolejny myślący gościu odszedł z naszego MZO. Który to kolejny przypadek, że miłujący błogie nicnierobienie tzw. inspektorzy wespół z kierowniczka sortowni MZO efektownie uprzykrzają życie myślącym. Jak długo jeszcze prezes Kącki będzie tolerował "tumiwisizm", ignoranctwo, indolencje oraz dyletanctwo kierownik sortowni i jej podwładnych o pseudonimach "nadinżynier" i "adhd". Ich "działalność" przynosi MZO więcej szkody niż to wygląda zza okien prezesowskiej toyoty.
Panie prezesie. Niech pan wreszcie spojrzy szerzej na "wyczyny" grupy dyletantów z sortowni, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo nie będzie komu pracować w naszej "szacownej" firmie.
    • michart Re: MZO czyli Możemy Zawsze Odstrzelić 03.02.12, 16:56
      > Panie prezesie.
      Może lepiej napisać na tutaj: prezes@mzo.pl

      • michart Re: MZO czyli Możemy Zawsze Odstrzelić 03.02.12, 16:57
        "na" miało tam nie być . :)
        • eliot_ness01 Re: MZO czyli Możemy Zawsze Odstrzelić 03.02.12, 17:02
          Można też na podanym przez Ciebie adresie. Tylko czy to coś zmieni?! Ta firma to układy towarzysko-rodzinne. A że myślący ludzie na tym tracą (i coraz częściej odchodzą) nikogo nie obchodzi.
Pełna wersja