brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie

27.04.12, 07:40
Dzień Dobry,
Moje kolejne dziecko nie dostało się do przedszkola w Pruszkowie, więc tym samym przenoszę się do Urzędu Skarbowego w Warszawie. W innych miastach można wprowadzić dodatkowe kryteria określające np. kim jest samotny rodzic, czy dające preferencje płacącym podatki na miejscu. U nas jak zwykle nic nie da sie zrobić. Urzędnikom po prostu łatwiej i wygodniej nie robić sobie problemu, bo a nuż ktoś się odwoła, albo pójdzie do sądu. Przy czym z pewnością byłyby to przypadki odosobnione, bo taki rodzic musiałby udowodnić przed sądem, że jest samotny, a jeśli żyje w wolnym związku i drugi rodzic nie ma odebranych praw rodzicielskich, to byłoby mu bardzo trudno (konsultowane z dobrym prawnikiem). Inne miasta nie mają takich problemów jak Pruszków, jasno definiują pojęcie samotnej matki i bynajmniej nie jest nim ten, kto jest wolnego stanu wywilnego. Dziwną sprawą, w regulaminie przyjęcia do przedszkola są zapisy wprowadzone arbitralnie przez miasto, które nie wynikają z jakichkolwiek przepisów, np. preferencje dla nauczycieli. Nie twierdzę, że nauczyciele nie powinni mieć preferencji, bo miastu i mieszkańcom zależy by nauczyciele wracali do pracy w szkołach, ale skoro da się wprowadzić inne kryteria preferencyjne niż określone w ustawie, to dlaczego nie można wprowadzić kolejnych kryteriów? Na przykład preferencje dla płacących podatki lokalnie i preferencje dla dzieci, których rodzeństwo nie dostało się do przedszkola podczas wcześniejszych rekrutacji? Dlaczego dwójka dzieci mojego sąsiada miała to szczęscie chodzić do przedszkola publicznego, a dwójka moich dzieci nie?
Pruszków traci niezłego podatnika. Mam takie prawo, mogę się rozliczać tam, gdzie pracuję, albo tam gdzie mieszkam. Wybieram ten pierwszy wariant. Skrupułów nie mam. A i same władzenie nie przekonują mnie do rozliczania się w Pruszkowie. Pan prezydent do tego namawia, a jego urzędnicy nie potrafią pozyskać funduszy unijnych i wszystkie większe inwestycje w mieście realizowane są z budżetu miejskiego. Ja się przestaję do tego dokładać.
    • mag_pie Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 08:47
      z doświadczenie powiem Ci tylko tyle. Pruszków to mała społeczność i Twoje dziecko nie dostało się do przedszkola dlatego że na jego miejsce poszły dzieci znajomych Pani dyrektorki.
      Znam osobiście takie przypadki. Rekrutacja uczciwa po prostu nie jest i tyle.
      I powinnaś się odwoływać jak daleko tylko się da właśnie po to żeby taka kolesiostwo wyeliminować, i żeby wprowadzone i przestrzegane były reguły przyjęć sprawiedliwe.
      • leo48 Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 09:04
        Ilość miejsc jest tak dalece niewystarczająca, że nawet zmiana kryteriów na "uczciwe" nie byłaby w stanie ułatwić dostępu w odczuwalnym stopniu. Jedynym skutecznym rozwiązaniem lub chociaż złagodzeniem problemu byłaby budowa kilku przedszkoli samorządowych.
        • tri-x Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 09:16
          Budowa przedszkoli miejskich nawet nie jest potrzebna. Przedszkola można rozwijać poprzez dofinansowanie do prywatnych przedszkoli tak, aby dla rodziców koszt w prywatnym przedszkolu był taki sam jak w przedszkolach publicznych. Jest to z korzyścią dla miasta, bo miasta nie dotyczą takie kosztowne relikty jak karta nauczyciela, a podaż miejsc w przedszkolach dostosuje się do popytu. Jak za kilka lat zmniejszy się liczba dzieci, to przedszola miejskie nie będą puste. Aczkolwiek w takich miastach jak Pruszków, gdzie przyjeżdżają młodzi ludzie, brak dzieci nie grozi. Co więcej, miasto nie ponosi ani grosza na budowę przedszkoli, a przecież wiemy, że nowe przedszkole na Antka kosztowało 12mln zł. W ten sposób Pruszków może zapewnić wszystkim dzieciom miejsca w przedszkolach. Niemniej jednak uważam, że w Pruszkowie brakuje co najmniej jednego przedszkola na Żbikowie czy Gąsinie. W każdej dzielnicy powinno być choć jedno przedszkole. Tym bardziej, że aby dowieźć dziecko do centrum trzeba przejechać przez jeden, jedyny wiadukt w mieście, co też jest skandalem
          • leo48 Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 09:33
            A może należałoby tą sprawą zainteresować deweloperów nowych osiedli. Małe osiedlowe przedszkole byłoby atutem zwiększającym atrakcyjność oferowanych mieszkań. Wcale nie musiałby to być oddzielny budynek, tylko duży lokal na parterze bloku mieszkalnego, wyizolowany akustycznie, z odrębnym wejściem i dziedzińcem.

            Swoją droga ciekawe jest to, że często kupując mieszkanie bardziej interesujemy się gdzie wstawimy nasz ukochany samochód niż co zrobimy z pociechą :)
            • cezariano Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 10:29
              Nie tylko deweloperów, ale i większych pracodawców, ewentualnie grupy średnich. Na świecie praktykuje się przyzakładowe przedszkola. Typuję Gąsin i zakłady na terenie ZNTK.
    • stars.sky Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 11:11
      W budżecie miasta Pruszkowa jest kwota 1,3 mln zł na stypendia na sportowców, przytłaczająca większość są to stypendia na sport zawodowy. Gdyby podzielić tę kwotę na 400 dzieci, które nie dostają się rok w rok do przedszkoli, to wychodzi kwota 270zł/miesięcznie. Tyle dokładają rodzice dzieci do sportowców, podczas gdy ich własne dzieci nie mają zagwarantowenej podstawowej usługi, jaką jest edukacja. Do tego miasto finansuje obiekty sportowe, a inne instytucje jak MZO dodatkowo sponsorują drużyny. Nie dziwota, że Starzyński dostaje tytuł sportowej gminy roku. Miasto wielką kasę na sportowców i działaczy, którzy mają w Pruszkowie ciepłe posadki, podczas gdy Pruszków wygląda jak wygląda. Nie dziwota, że rodzice zaczną sie w końcu wypinać na miasto, które ich olewa.
    • sunlex Re: brak przedszkola - płacę podatki w Warszawie 27.04.12, 22:13
      Nie jest prawdą, że "Mam takie prawo, mogę się rozliczać tam, gdzie pracuję, albo tam gdzie mieszkam."
      Osoby fizyczne mają obowiązek płacić podatek tam, gdzie zamieszkują, osoby prawne, tam gdzie mają siedzibę.
      Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych (Art.45): "Urzędem skarbowym, w którym podatnicy są obowiązani składać zeznanie, jest urząd skarbowy właściwy według miejsca zamieszkania podatnika w ostatnim dniu roku podatkowego".
      Powyższy zapis oznacza również, że nie ma znaczenia gdzie podatnik jest zameldowany. Ma znaczenie tylko miejsce zamieszkania w dniu 31 grudnia.
Pełna wersja