stellaonthemoon
28.05.12, 21:27
Od tygodnia przebywam w jednym z pruszkowskich szpitali, jestem po dosyć dużej operacji i jeszcze kilka dni zapewne tu spędzę. Umieszczono mnie na sali 4 osobowej, do dzisiaj zawsze ktoś na niej ze mną był. Dzisiaj współlokatorów wypisano, zostałem sam i od razu zostałem okradziony. Wystarczyło udać się do łazienki na 10 minut i zniknęła saszetka z pieniędzmi, dowodem osobistym i ubezpieczeniem.
Ręce po prostu opadają i chcę tym samym przestrzec wszystkich udających się z nadzieją na leczenie do pruszkowskiego szpitala - nie jest to miejsce gdzie można w spokoju ducha wracać do zdrowia.
Do złodzieja natomiast apeluję - zatrzymaj sobie te 100zł, proszę natomiast o zwrot dokumentów. Nie jestem w stanie w tej chwili udać się do urzędu po nowe. Adres masz napisany na dowodzie - wystarczy wrzucić do skrzynki pocztowej.
Pozdrawiam i życzę spokojnego wieczoru.