skrzyżowanie Prusa Książąt

07.06.12, 12:49
po szalonych pracach i budową nowego odcinka ulicy: Ksiazat mazowieckich otorzona nowes skrzyzowanie powyzszewj ulicy z B. Prusa i co bilans ok. 3 tygodniowy 6 wypadków-stłuczek.
Jest to najniebezpieczniejsdze skrzyzowanie w Pruszkowie dlaczego,poniewaz B.Prusa stala się ulicą poporządkowaną, dodatkowo obok jest ujęcie wody oligoceńskiej (starsi ludzie rowery itp.), wzmożony ruch pieszych we wtorki i czwartki, bardzo zla widocznosc od strony B. Prusa.
Wykonawcom gratuluję rozwiązania patrząc na statystykę, cikawe czy jak będzie jakaś większa tragedia ( oby nie ) to coś zmienią.
    • karambaaa Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 07.06.12, 13:51
      Niestety wielu kierowców popełnia ten sam błąd - mimo zmiany organizacji ruchu jeździ na pamięć.
      • cezariano Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 07.06.12, 14:13
        Niestety taka jest natura ludzka - rutyna, która czasem zabija. Niestety też naturą urzędników jest notoryczne olewanie prawidłowości tego świata. Albo zostawiamy organizację bez zmian, albo przez jakiś czas robimy nadzwyczajne środki ostrożności. Generalnie nie jestem za progiem zwalniającym, ale dla jadących B.P. na kilka tygodni/miesięcy taki by się przydał.

        Również dodatkowy znak, rzucający się w oczy, nie zaszkodziłby w tym miejscu. Może malowanie poziome?
        • michart Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 07.06.12, 14:59
          > Również dodatkowy znak, rzucający się w oczy, nie zaszkodziłby w tym miejscu. M
          > oże malowanie poziome?

          No co ty. Zgodnie z polską tradycją najpierw musi ktoś zginąć.
          • cezariano Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 07.06.12, 19:19
            Wtedy to postawią ograniczenie do 20 i próg zwalniający, niestety na stałe.
            • xszlem Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 11.08.12, 20:09
              11/08 i jeszcze jeden wypadek dwunasty chyba, zabrali człowieka do szpitala.
              • catalina81 Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 11.08.12, 20:27
                jeżdżę codziennie rano. widoczność z lewej strony jadąc od Gordziałkowskiego jest marna, jak na parkingu stanie większy samochód to już kompletnie nic nie widać. średnio 2 razy w tygodniu trąbią na mnie starsi panowie i wygrażają dlaczego nie jadę (jakoś dziwnie znaki pokazują, że jestem na podporządkowanej).

                myślę, że organizację ruchu na tym skrzyżowaniu zawdzięczamy deweloperowi
                • czytelnikkk Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 13.08.12, 10:09
                  ja już dwa razy widziałem jak prusa która jest podporządkowana auto przejechalo pełnym gazem, raz jako widz a raz mi przed nosem jak jechałem samochodem,

                  Efekt zmiany organizacji ruchu jest taki że nie ważne z którego kierunku jadę i tak się zatrzymuję , i radzę to samo wszystkim,
    • jab0olb Re: skrzyżowanie Prusa Książąt 15.08.12, 15:34
      Rozwiązanie z podporządkowaną Prusa jest moim zdaniem dobre. Problemem nie jest jakaś decyzja urzędnicza tylko fakt, że ludzie jeżdżą na pamięć.

      Dlaczego jest to dobre rozwiązanie? popatrzmy co dzieje się na Kubusia Puchatka w dzień targowy- przed skrzyżowaniem z Prusa robi się tłoczno, odcinek od Wojska Polskiego do Prusa na nowo otwartej ulicy jest dużo krótszy, moim zdaniem przez to zator mógłby sięgać także Wojska Polskiego i blokować prawy pas w stronę Warszawy.

      Jest oczywiście jeszcze jeden fakt, o którym ktoś wcześniej pisał, że jadąc od Gordziałkowskiego lewa strona bardzo często jest zasłonięta i faktycznie zdarza się, że aby coś zobaczyć należy naprawdę sporo wyjechać do przodu.

      Ale czy teraz po 2-3 miesiącach jest sens ponownej zmiany organizacji ruchu w tym miejscu? Moim zdaniem nie, to stworzyłoby tylko kolejne niepotrzebne zamieszanie.
      Jadąc od Kubusia Puchatka/Ceramicznej nowy znak o dojeździe do ulicy z pierwszeństwem jest doskonale widoczny i naprawdę zwraca na siebie uwagę. Przyznam się szczerze, że nie pamiętam jak wygląda sprawa z drugiej strony, ale z tego co kojarzę skrzyżowanie jest gorzej oznaczone (poprawcie jeśli się mylę).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja