wycięli drzewa na Berenta...

08.06.12, 17:40
Na Berenta na odcinku Kościelna-Armii Krajowej, wycięto wszystkie drzewa. Ostało się jedynie samotne drzewo na skrzyżowaniu Berenta-AK. Przecież to były zdrowe, ładne, niewysokie drzewa. Podejrzewam, że były przeszkodą w budowie miejsc parkingowych więc dlatego je usunięto, bo do tej pory nikomu nie przeszkadzały, rosły sobie dobry metr od krawędzi jezdni. Czy w naszym mieście wszystkie inwestycje muszą się kończyć dewastacją zieleni? Przecież to, co zrobiono na Sprawiedliości oraz na Niecałej woła o pomstę do nieba! Prezydent niczego się nie nauczył. Przypomnam jego słowa dot. zgłaszanych zastrzeżeń do przebudowy Niecałej: "Drzewa te były drzewami chorymi ich system korzeniowy zagrażał infrastrukturze podziemnej W przygotowanym projekcie przebudowy tej ulicy jest zaprojektowana nowa bardzo piękna szata roślinna." Jak wygląda piękna szata roślinna na Niecałej każdy widzi...
Swoją drogą, Niecała, to przykład najbardziej tragicznej przebudowy w mieście. Nie zrobiono porządnego chodnika dla pieszych. Trzeba chodzić ulicą, i choć ruch aut jest tam spowolniony, to jak wiadomo chodzenie ulicą jest mniej bezpieczne niż chodnikiem. Przecież chodzą tam też dzieci. Niecała to teraz betonowa pustynia. Aż się boję jakie są plany dot. remontu Kościelnej i Potulickiego. Swoją drogą, Potulickiego ma niezły potencjał. Gdyby usunąć te ruiny na rogu Potulickiego/Kościelnej, to jawi się nam naprawdę ładana uliczka ze szpalerem drzew (aż się boję o ich przyszłość). Aż się prosi aby zamknąć tę drogę dla ruchu i postawić ławeczki. Może wtedy na miejscu tych riun pojawiła się jakaś klimatyczna knajpka...
Ale cóż, żyjemy w Pruszkowie, a tu marzenia się nie spełaniają...
    • gaz-prom Re: wycięli drzewa na Berenta... 11.06.12, 20:58
      Zgodnie z przewidywaniami - wycięli drzewa, by zrobić parking. Po tej stronie gdzie wycieli drzewa chodnik został radykalnie zwężony. W najwęższych miejscach, czyli tam gdzie są schody do budynków, będzie niecałe 130cm, a przecież zgodnie z przepisami powinno być min 1,5m! Tuż przy skrzyżowaniu Berenta/Hubala chodnik to już w ogóle będzie minimalny (domy nie stoją w linii prostej do osi ulicy). A tak w ogóle, to wydaje mi się, że Berenta uległa znacznemu poszerzeniu kosztem chodnika. Nie wiem po co tak szeroka droga, przecież tiry tam się nie będą mijać. Taka Hubala na przykład jest znacznie węższa. Jeśli chodzi o odcinek Berenta przy kościele, to jest OK, ale na odcinku Kościelna-AK, szykuje się dla przechodniów kolejna masakra, szczególnie jak auta będą parkować na skos (choć miejsca parkingowe mają być do parkowania równoległego). Nie będzie też żadnych słupków, więc znajac naszych kierowców będzie wolna amerykanka...
      • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 26.06.12, 13:28
        Czy możemy coś zrobić, żeby nie wycinać bezmyślnie wszystkich drzew przy remontach dróg???
        Chętnie gdzieś się podpiszę, wyślę protest albo przykuję się do takiego drzewa, żeby zwrócić uwagę. Zorganizujmy się jakoś! A może są w Pruszkowie jakieś organizacje zajmujące się ochroną środowiska, ekologią? Gdzie one są?
        • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 26.06.12, 16:02
          Kup sobie własną działkę za własną kasę i posadź tam sobie własne drzewa. Jeśli drzewa nie są Twoją własnością wara od nich. Przykuć to się możesz do kaloryfera u siebie w domu.
          • humptyangel Re: wycięli drzewa na Berenta... 26.06.12, 23:53
            Bez przesady z tym tekstem. Drzew nie trzeba zgłaszać na ZUDP i jest wiele przykładów, że nie kolidują one z przebiegającymi pod nimi np. magistralami ciepłowniczymi. Prędzej problemem jest tu kasa - tj. gmina jako inwestor nie chce przebudowywać sieci podziemnych.

            A drzew szkoda, bo poprawiają estetykę przestrzeni publicznej, czyli wspólnej, naszej. Ja na Twoją działkę cezariano nie wpadnę w każdej chwili i nie będę mógł idąc ulicą schować się na chwile przed palącym słońcem. A to tylko jeden z walorów drzew w mieście.
            • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 06:20
              Pewnie, że szkoda, ale bez przesady. Jeśli ktoś wycina, musi mieć powód. Dlaczego zakładacie złą wolę? I tekst pod tytułem "przykuje się do drzewa" to paranoja. Nie chodzi o to żeby nie wycinać. Chodzi o to, żeby sadzić.

              Chcecie mieć zielono? Posadźcie drzewa u siebie. Nie macie działki? Kupcie sobie swoją. Nie macie kasy? Napiszcie do gminy/powiatu/spółdzielni mieszkaniowej/wspólnoty, że chcecie posadzić na ich/wspólnym terenie własne drzewo. Poproście o wytyczne gdzie to zrobić i jaki gatunek posadzić, żeby to miało ręce i nogi.

              Koszt jednego drzewa wynosi od kilkudziesięciu groszy (tak groszy), przez najczęściej kilka/kilkanaście złotych, do kilkuset za te większe okazy. Iglaki ładnie wyglądają, ale dają mało tlenu. Liściaste są najbardziej korzystne dla środowiska (tlen, ptaki). W miarę szybko rośnie brzoza i ładnie wygląda. Nie ma też wygórowanych wymagań co do gleby i wilgotności podłoża.

              A jak już załatwicie "pozwolenie", dajcie znać co i jak tu na forum. Wsadzę sobie kilka własnych, żeby "HE" nie musiał wpadać na moją działkę :)

              Nie można/nie chcecie drzew? Posadźcie kwiaty, krzewy i miniaturki (kosodrzewinę). Proponuje zwracać uwagę na alergików: czyli topola odpada. Silnie pachnące rośliny także. Owocowe są uciążliwe: muszki owocówki/zapach spadów.

              Do roboty zamiast narzekania!
              • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 12:53
                Jak to nie chodzi o to, żeby nie wycinać? Drzewo, żeby było okazałe rośnie co mniej kilkadziesiąt lat. Po co to niszczyć? Nie wszystko musi być sztuką nówką. Nowy chodnik, nowe bloki i nowe drzewa? Po co? Bo wygodniej?
                • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 14:00
                  No właśnie nie o to chodzi. Drzew nie jest mało bo je wycinają, ale dlatego, że ich nie sadzą. Taki przykład z głowy: w Pruszkowie jest X drzew/drzewa na mieszkańca/km2. W Milanówku powiedzmy 2X. Od tego, że się przykujesz do drzewa i zabronisz wycinania, drzew nie przybędzie. Odwrotnie - te, które są, z wiekiem uschną. No chyba, że chcesz reanimować jak Bartka, ale i ten w końcu uschnie.

                  Żeby drzew przybyło, ktoś musi zechcieć posadzić nowe. Musisz albo przekonać samorząd albo prywatnych właścicieli. Samorząd ma to w d...e, więc nic z tego. Prywatny właściciel boi się, że jak korzenie zaczną podchodzić pod fundamenty, a konary zaczną się łamać, nikt mu zgody na wycinkę nie da. Samorząd nawet jakby chciał, boi się, że ktoś, jak Ty, napisze, że to jego drzewo i on nie pozwala. Tak czy siak sadzić się nie opłaca i opłacać nie będzie, dopóki prawo będzie przeciwko naturze.

                  Podobnie zresztą jak z "ochroną" przyszłych emerytów i kobiet w ciąży. I jednych i drugich zwalniać nie wolno. Efekt? Największa stopa bezrobocia wynosi wśród młodych kobiet i osób przed emeryturą. Czy o to chodziło?

                  Nadal chcesz się przykuć, czy zrozumiałeś swój błąd?

                  Ps. To sadzisz wreszcie swoje, czy pasożytujesz na innych? Może wtedy odechce Ci się głupot, jak zobaczysz ile z tym problemów. Przyjemności też :)
                  • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 14:38
                    Czy jeśli jestem przeciw wycince zdrowych drzew w mieście, to znaczy, że pasożytuję na innych? Apeluję jedynie (aż) o zachowanie kilkudziesięcioletnich, zdrowych drzew. Drzewa to nie kwiatki na rabatach, które wymienia się co roku. Nie ma się co oszukiwać-drzewa kolidują z interesem developerów, którzy najchętniej zabudowaliby każdy metr ziemi. Szkoda im terenu na miejsca parkingowe na swoich działkach więc przeforsowują tworzenie parkingów na drogach powiatowych (droga to jezdnia i chodnik).
                    • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 16:42
                      Z pasożytowaniem chodziło mi o to, że nam wszystkim potrzebny jest tlen. Świeże powietrze jest tam, gdzie jest zielono. Nie mając własnego kawałka zieleni korzysta się z zieleni innych osób.

                      Nie powinienem używać słowa "pasożytujesz" bo jest trochę chamskie - przepraszam. Bardziej pasuje "korzystasz" z zieleni innych. Chociaż z drugiej strony nie zawsze można tylko dawać.

                      Wina jest i developerów i ich klientów. Jest popyt na pustynię, jest i podaż. Może Twoja akcja tu na forum uświadomi kilku osobom, że zieleń jest ważna. A drzewa na parkingu? Też nie rozumiem czemu nie posadzili co najmniej nowych i czy naprawdę nie dało się zostawić chociaż jednego starego.

                      Mam nadzieję, że ktoś się z tego wytłumaczy. Pisałaś już gdzieś? Masz zapał to powalcz, jeśli Ci się chce i masz czas. Pozdrawiam serdecznie bo w gruncie rzeczy chyba chodzi nam o to samo :)
                      • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 17:26
                        Nigdzie nie pisałam ale napiszę do Starostwa do Wydziału Inwestycji i Drogownictwa i Ochrony Środowiska. Hm, chyba raczej do Urzędu Miasta, bo chyba Berenta i Komorowska to drogi gminne a nie powiatowe
                        www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=823&Itemid=338
          • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 12:44
            W pewnym sensie są moją własnością, bo mieszkam w powiecie pruszkowskim i płacę podatki.
            Mogłabym odpowiedzieć, ze jeżeli zależy ci tak na wycince drzew, to wytnij je sobie na własnej posesji.
            • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 13:47
              Dobre sobie. Nawet gdybym zechciał (a nie chcę), jeśli jedno z nich zachoruje albo uschnie, albo będzie niebezpieczne dla przechodniów, podniesiesz krzyk, że nie można i zechcesz się do niego przykuć. Poza tym nic z tego - prawo zabrania. Lepiej niech przygniecie samochód albo najlepiej matkę z dzieckiem.
              • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 14:02
                Strasznie niebezpieczne są te drzewa:) Tylko czyhają żeby przygnieść matkę z z dzieckiem, najlepiej z w wózeczku. Nie jestem jakąś terrorystką ekologiczną. To moje "przykucie" trzeba właśnie brać w cudzysłów. Po prostu szkoda mi wycinania zdrowych drzew, które nie stanowią zagrożenia. Wycina się je, bo wygodniej i tyle.
                • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 14:16
                  To powiedz to dziecku, którego matka zginęła kilka lat temu w parku Potulickim. Powiedz to rodzicom dziecka, które zginęło kilka tygodni temu w Jurze. Powiedz to konserwatorom parku Sokoła, może pamiętają jak kilka lat temu drzewo upadło centralnie na ławkę.

                  Nie piszę, żeby wycinać. Przeciwnie, sadzić, sadzić i jeszcze raz sadzić. Tylko wszystko z głową. Takie drzewo zajmuje miejsce kilkanaście/kilkadziesiąt metrów kwadratowych (z koroną oczywiście). Drzewo może sobie rosnąć nawet kilkaset lat. Nigdy nic nie wiadomo co będzie w przyszłości, grunt może się przydać.

                  Chodzi o to, żeby drzew było jak najwięcej. Niekoniecznie akurat zawsze w tym miejscu. Więcej elastyczności.

                  Ps. To gdzie posadzisz swoje? W okolicach jest kilka miejsc, gdzie sprzedają ładne okazy. Idzie jesień, masz okazję.
                  • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 14:45
                    Wypadki się zdarzały i zdarzać się będą. Wiesz ile dzieci ginie w wypadkach samochodowych? I jakoś samochodów jest coraz więcej. Może porównamy statystyki: ofiary wypadków samochodowych i ofiary przygniecione przez drzewa. Tylko, że samochody to biznes a drzewa nie...
                    W parku Sokoła drzewo upadło na ławkę podczas nawałnicy z piorunami. Nie sądzę, żeby siedziała tam w tym czasie matka z dzieckiem przy piersi.
                  • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 15:11
                    cezariano napisał:
                    > Ps. To gdzie posadzisz swoje? W okolicach jest kilka miejsc, gdzie sprzedają ła
                    > dne okazy. Idzie jesień, masz okazję.

                    Chętnie posadzę drzewo a nawet kilka. Na miejscu tych wyciętych. Tylko, że tam już są parkingi albo wykostkowana pustynia.
                    • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 16:46
                      Zapytaj zarządcy drogi czemu nie zostawili miejsca na drzewa. Też jestem ciekawy co odpisze, ale niestety chyba się domyślam. A jak masz chęci, pisz do UM, PSM i do Starostwa że chcesz posadzić i prosisz o wytyczne. Przetrzyj ślady, a może obok Twojego drzewa przybędą nowe.
                  • aronia123 Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 16:34
                    Czy to ma znaczyć, że należy wyciąć drzewa w Parku Potulickich i w Parku Sokoła? Może matkom z dziećmi przyjemniej i bezpieczniej będzie spacerować po wykostkowanej pustyni? A może ze względów bezpieczeństwa zabronić wstępu matkom z dziećmi do parku?
                    • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 16:55
                      Nie no bez przesady - parki to jedyna ostoja zieleni na tej pustyni. Chodzi mi tylko o to, że nie można bezwzględnie walczyć o każde drzewo. Zarządca odpowiada za ewentualne szkody i za wygląd podległego mu terenu. Niech on decyduje co i gdzie ma rosnąć. Inna sprawa, że przydałaby się kampania uświadamiająca, że zieleń jest potrzebna - robisz dobrą robotę, bez ironii. Kiedyś chciałem zrobić coś w tym temacie - zbrakło sił i czasu. Rozmawiałem o tym z pewnym użytkownikiem tego forum. Było to kilka lat temu na stacji PKP. Pewnie czyta, może sobie przypomni:)
          • ridgeley Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 15:05
            cezariano napisał:

            > Kup sobie własną działkę za własną kasę i posadź tam sobie własne drzewa. Jeśli
            > drzewa nie są Twoją własnością wara od nich. Przykuć to się możesz do kaloryfe
            > ra u siebie w domu.

            Idiotyczna argumentacja. Idąc tropem Twojego myślenia, to wycięcie wszystkich drzew przy ulicach w centrum miasta i posadzenie dwa razy więcej drzew na prywatnych działkach, byłoby wspaniałą sprawą, wszak liczba drzew by się podwoiła. Mowa jest przecież o wycinaniu drzew w ciągach komunikacyjnych miasta, szczególnie w jego centrum. Tam niczego nie mogę sobie posadzić, bo nie jestem właścicielem gruntu. Sadzenie w zamian drzew na swojej działce nie zmieni faktu, że pruszkowskie ulice zaczynają przypominać betonową pustynię. Wycinane są drzewa, likwidowane trawniki. Nie dość, że traci na tym wizualna strona miasta (zamienianego w parking), to pogarszane są też warunki wodne, woda nie ma gdzie wsiąkać! Poza tym drzewa dają cień, poprawiają mikroklimat. Nikt mnie nie przekona, że zafundowanie jednego czy dwóch miejsc parkingowych wiecej było warte wycięcie wszystkich drzew na Berenta. Przecież pomiędzy drzewami spokojnie dotychczas mieściły sie 2-3 auta, czyli niewiele mniej niż obecnie. Traz mamy minimalny chodnik po którym pieszy musi się przeciskać. A kierowcy mają nie wiem po co wielgachną i szeroką ulicę i powciskane wszędzie parkingi. Niestety, po raz kolejny mam dowód, że władzę mamy tragiczną. Ciekawe jak wyglądać będzie remont Kościelnej. Ponoć istnieje już plan. Aż się boję o drzewa i trawnik na Hubala po przeciwnej stronie kościoła.
            • tomaszq Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 16:53
              To nie jest bezpośrednio kwestia władzy, ale też urzędników którzy przygotowują przetargi, dają wytyczne, a także samego projektanta. Zapewne owy kawałek miasta nie jest też objęty MPZP.

              Projektantowi (pewnie jakiś gościu po studiach mający skromne pojęcie co to jest architektura przestrzeni publicznej, ale za to tani) przeszkadzały drzewa to je usunął. Wszystko w granicach prawa, norm, więc urzędnik to przyklepał. A że nie w granicach rozsądku to już nie ważne.

              Niestety jest to kolejny przykład typowo polskiej badziewności, niechciejstwa, tumiwisizmu i "byletanizmu".
              • ridgeley Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 17:49
                Za działania swoich urzędników odpowiada Starzyński. Od inwestycji ma ponadto Kurzelę, a ten na pewno widział projekt. Zresztą, prezydenta powinno interesować jak będzie wyglądało ścisłe centrum miasta. Sądzę zatem, że sam także widział projekt, a jeśli nie, to źle o nim świadczy. Aż strach, co nas czeka przy modernizacji Kościelnej. Projekt jest już gotowy. Uważam, że takie rzeczy powinny być opiniowane przez mieszkańców, a nie być przygotowywane po cichu.
            • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 19:11
              I co z tego, że Ty, parę innych osób z tego forum i ja, chcemy drzew w miejscach publicznych? Dokładnie nic.

              Ci, którzy wybierają władze miasta/powiatu/PSM (bo ma spory teren we władaniu), kierują się innymi kryteriami. Nie dalej jak dzisiaj w mojej skrzynce znowu wylądowała ulotka wyborcza (wróć, informacja urzędowa w postaci ulotki). Jak myślisz, kto wygra następne wybory?

              Żeby coś zmienić, w mojej skromnej opinii należy zacząć od edukacji społeczeństwa: więcej zieleni=więcej zdrowia. W domu i na balkonie kwiaty, na działce drzewa, krzewy i rośliny, w publicznych miejscach podobnie.

              Zacząć trzeba od małego podwórka: posadź sobie kwiatek w domu, będziesz miał więcej zieleni=będziesz zdrowszy. Koszt praktycznie żaden. Masz kawałek ziemi? Posadź drzewo. Boisz się idiotycznych przepisów i ekoterrystów? Posadź chociaż krzewy. Masz więcej zapału? Posadź rośliny wieloletnie. Jeszcze chcesz działać? Posadź jednoroczne. Analogicznie wymagaj tego samego od swojej wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni, gminy, powiatu, województwa.

              Nic nie robisz? Nie narzekaj. Protestować jest najłatwiej. Problem jest inny: ludziska może i by chcieli, ale za kasę innych. Co?! Ja mam się dorzucić 10 zł do jakiegoś głupiego drzewa? To mnie się ono należy za darmo. O!

              Ten sezon z roślinami mamy już z głowy. Może na jesieni uda się coś dosadzić. Zorganizujmy się przed następnym sezonem.
              • ridgeley Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 19:50
                cezariano napisał:

                > I co z tego, że Ty, parę innych osób z tego forum i ja, chcemy drzew w miejscac
                > h publicznych? Dokładnie nic.
                > Ci, którzy wybierają władze miasta/powiatu/PSM (bo ma spory teren we władaniu),
                > kierują się innymi kryteriami.

                Tego typu miejsca są po to by wyrażać swoje opinie, a w tym przypadku dezaprobatę. Oczywiście, władza może mieć to w głębokim poważaniu i może wyciąć wszystkie pozostałę drzewa w mieście. Niech jednak władza wie, że są ludzie, którym się to nie podoba. A upublicznianie tego, jest jedym ze sposobów wpływu na władze, a jeśli nie na władze, to na wyborców, choć akurat w przypadku Pruszkowa zakrawa to na ironię, bo lokalne społeczeństwo mamy, jakie mamy. Niemniej jednak kropla drąży skałę.
                • cezariano Re: wycięli drzewa na Berenta... 27.06.12, 20:23
                  Drąż, może/niech Ci się uda! Powodzenia!
                • aronia123 organizacja 28.06.12, 11:03
                  Masz rację kropla drąży skałę. Co do lokalnej społeczność, to myślę, że jest sporo ludzi, którym zależy na zieleni i zachowaniu drzewowostanu w mieście. Czytałam zapytania do prezydenta o drzewa właśnie i jest ich trochę. Nie umiemy się jednak zorganizować. Pojedyńcze głosy mają mniejszą siłę chociaż również w jakiś sposób się liczą.
    • aronia123 Pytanie do Prezydenta 28.06.12, 10:25
      Może napiszemy zapytanie do Prezydenta co się dzieje, że po remoncie drogi robi się betonowa pustynia bez zieleni? I czy nie można robić projektów, które zachowują zdrowe drzewa? To przecież kształtuje naszą wspólną przestrzeń w mieście.
      Można takie pytanie zadać na tej stronie:
      www.pruszkow.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=378
      • tomaszq Re: Pytanie do Prezydenta 28.06.12, 10:44
        Na wszystkie pytania odpowiedzi są podobnie dyplomatyczne, a w ukrytym przesłaniu mówią "napiszę Wam coś miłego ale i tak mam to w dd i robię swoje".
        Nie wiem czy wogóle prezydent to czyta / odpisuje bo wygląda to na pracę jakiegoś urzędnika, który na 90% pytań odpowiada w podobny szablonowy sposób.

      • aronia123 Re: Pytanie do Prezydenta 28.06.12, 10:45
        Poczytałam o drzewach w zapytaniach do prezydenta. Trochę ich było. Odpowiedzi w stylu system korzeniowy przeszkadzał w infrastrukturze, zaprojektowano w zamian nową piękną szatę roślinną, rozwój Pruszkowa jest intensywny ale staramy się dbać o zieleń i takie tam ...
        Niemniej uważam, ze tak jak napisał ridgeley kropla drąży skałę i trzeba reagować. Pisać, wyrażać dezaprobatę. Może powiadomić lokalną gazetę np. Kurier Południowy , WPR24.
      • cezariano Re: Pytanie do Prezydenta 28.06.12, 10:47
        Odezwij się tutaj: forum.gazeta.pl/forum/f,212763,Zielony_Pruszkow.html

        Nie gwarantuję, że szybko odpiszę, ale odpiszę :) Może uda się coś zdziałać. Mam kilka pomysłów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja