pestki1
27.08.12, 11:27
Witam. Jakiś czas temu mąż zostawił zaparkowane auto przy ul. Ołówkowej. Po dniu pracy zastał porysowaną maskę i drzwi. Rysa jest bardzo głęboka i długa. Podejrzewam,że zrobiona kluczem. Czyżby mieszkańcom tej ulicy przeszkadzał zaparkowany przepisowo samochód mieszkańca innego osiedla? (auto było świeżo sprowadzone do Pruszkowa, nie mamy żadnych wrogów). W ubiegłym tygodniu odwiedzili nas moi rodzice. Nie wiem czy przez nieuwagę, czy ze względu na upał, zostawili w zaparkowanym na parkingu pod blokiem aucie uchyloną szybę na grubość palca. I co zastali po kilku godzinach? Wrzucony pet po papierosie i przypalone tylne siedzenie. Ktoś musiał się pofatygować i z bliska wcisnąć tego peta do samochodu. Czy mamy pecha czy to "normalne" zachowanie mieszkańców naszego miasta?