1 % podatku na organizacje pozarządowe

30.01.13, 09:44
Witam , od zeszłego roku od kwietnia jestem niepełnosprawny , mam amputowaną nogę w połowie uda , pogodziłem się z tym już dawno , ale nie mogę się pogodzić z systemem refundacji protez w Polsce . Narodowy Fundusz Zdrowia przyznaje dofinansowanie w wys. 2800zł , dodatkowo PFRON drugie tyle , a firmy protetyczne zaczynają ceny od 30000 zł....dlatego szukam wszelkich sposobów na zdobycie środków finansowych na zakup przyzwoitej protezy. Obecnie używam takiej prostej , którą z braku odpowiedniej kwoty pieniędzy sam sobie zmontowałem , z części kupionych na licytacjach internetowych:) ale to nie jest proteza którą mozna uzywać cały dzień , pracować itd. A do pracy na pewno wrócę jak tylko się skończy mój zasiłek rehabilitacyjny, tzn. od 2 kwietnia . Ale najgorsze jest to że protetyk , wprost to muszę napisać jest "sępem" !!! Na jakieś 20 protezowni z którymi się kontaktowałem to 2 zaproponowały mi ceny które są do przyjęcia ( rozpiętość ceny na jednym elemencie protezy ,takim samym wynosi:2 tys.--14 tys!!!) . Piszę to wszystko , aby uświadomić społeczeństwo jak to jest naprawdę , żadna fundacja od ręki nie sponsoruje nikomu protezy...to fikcja , pisałem do tylu fundacji ile jest w Polsce , odpowiedzi dostałem dwie: tvn -rozpatrzymy prośbe , "Zielony Liść "- nie mieści się pan w zakresie osób do pomocy...W każdym "cywilizowanym kraju " to powinna być norma , aby człowieka amputowanego postawić na nogi i niech do roboty wraca i płaci podatki, niech przynosi zysk ... a nie siedzi w domu i czeka na rentę ( ja osobiście nie mam renty i nie zamierzam się o nią starać , obcieta noga nie dyskwalifikuje mnie w niektórych zawodach ). Poniżej podaję link do strony fundacji której jestem podopiecznym , jeśli ktoś z Was ma ochotę i możliwość , to proszę mi oddać 1% swojego podatku , na pewno dobrze wykorzystam te pieniądze , a może ktoś z forumowiczów zatrudni mnie od kwietnia :)). Dziękuje za przeczytanie , i pozdrawiam .
www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/lista/nadolski_piotr.html
Pełna wersja