leo48
17.02.13, 08:17
Czy tak wygląda bezczynność?
Zamierzałem się nie chwalić. Wiem, że mi to wytkną, ale nie mam wyboru. Prosta przyzwoitość wymaga, by mój tutejszy "fanklub" raczył wreszcie coś zauważyć. Pozwólcie, że powołam się na moją najnowszą publikację:
www.brwinow24.pl/2013/02/muzeum-dulag-121-w-nowej-formule/
To tylko drobny przykład bo podobnych mam na swoim koncie dziesiątki a nawet setki, zaś zdjęć - tysiące. Stąd wysuwane przeciwko mnie zarzuty, że innych krytykuję, sam nic nie robiąc, zakrawają na kiepski cyniczny żart lub świadczą o kompletnej niewiedzy moich oponentów, którzy użalają się nad swym trudem rozwijania ekranu i wożenia poczęstunku, a w sąsiednim wątku budują mój z gruntu fałszywy wizerunek.
Muszę wyjaśnić, że w ciągu blisko 3 lat w samych lokalnych mediach (nie licząc publikacji na moich własnych stronach www) zamieściłem około 200 artykułów, w których często poruszałem palące problemy społeczne, relacjonowałem wydarzenia oraz propagowałem szereg cennych inicjatyw obywatelskich i kulturalnych. Na własny użytek w celu budowania pozytywnego wizerunku Pruszkowa sformułowałem hasło "Po słonecznej stronie miasta". Publikacje ukazywały się na łamach portalu www.brwinow24.pl, któremu jestem wierny niemal od dnia jego narodzin oraz przez jakiś czas w Głosie Pruszkowa i portalu www.gpr24.pl a dodam, że ten portal powstał dopiero wtedy, gdy o jego zbudowanie poprosiłem zaprzyjaźnionego webmastera portalu brwinowskiego.
Dodam, że moją amatorską publicystyczną działalność wykonuję samodzielnie i całkowicie społecznie. Nie napisałem ani jednego tekstu "sponsorowanego". Nie zdarzyło mi się wyciągnąć ręki po jakiekolwiek dofinansowanie. Wszelkie koszty ponoszę z własnej niezbyt zasobnej kieszeni. Od nikogo nie zażądałem nawet zwrotu za baterie do dyktafonu.
Owszem, pewne zjawiska krytykuję, ale i sam gotów jestem przyjąć rzeczową krytykę efektów mojej pracy i zapewniam, że nie zrewanżuję się nienawistnymi donosami rozsyłanymi na oślep, tylko odpowiem argumentami na argumenty. Wpis ten zaś uważałem za konieczny bo niektórzy użytkownicy forum, nie znając sytuacji, mogą dawać wiarę wysuwanym tu oszczerczym zarzutom pod adresem mojej rzekomej bezczynności.