august.b-w
03.04.13, 18:50
No i zaczęło się. Na osiedlu w centrum miasta od rana kilkanaście godzin brak prądu. To już nie tylko zupa w lodówce, brak światła, ale też marnowanie czasu i pracy (komputery) ludzi. Rozumiem - zamiecie, śnieżyce, awarie - ale to prawie stolica - Unia Euhahauropejska...
Za co my płacimy, chyba nie tylko za prąd, ale też opłatę przesyłową, utrzymanie sieci, konserwację itd... i to kolejny raz na przestrzeni roku, a dziś trzy razy były wyłączenia. Ja rozumiem pełną poświęcenia pracę przy usuwaniu awarii, ale czy zrobiliście cokolwiek, aby tym awariom zapobiec? Bo są one zbyt często.
Panowie z "energetyki", zróbcie miejsce prawdziwym fachowcom, odejdźcie, dajcie wykazać się ludziom, którzy potrafią zadbać nie tylko o własną kasę, ale także o godne warunki do życia dla mieszkańców...