Dodaj do ulubionych

zupełnie bez sensu - lista obecności :)

18.12.13, 22:43
Witam
Tęsknię za "starym" FP gdzie istotnym było "co jest, co było i co będzie" :)
Ta lista obecności może obudzi takich jak ja - dziwnych- co by coś chcieli, co się interesują itp.
To co jest teraz to słup ogłoszeń i pole bitwy Leo vs Zibi .
Obserwuj wątek
    • sqh Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 18.12.13, 23:20
      Witaj późnowieczornie, Pawianie :-)

      Ja tam jestem dobrej myśli - jak zwykle, zresztą :-) Poszukiwanie i wymiana opinii o lokalnych usługach, produktach czy instytucjach - to jeden z celów istnienia takiego forum, jak nasze. A kto chce zobaczyć prawdziwy słup ogłoszeniowy, niech zajrzy choćby na gazetowe forum sąsiedniego Brwinowa.

      Natomiast istnienie pola bitwy też dowodzi żywotności forum - "wojownicy" przychodzą tutaj, bo gdzie indziej nikt by na nich nie zwrócił uwagi.

      Chociaż, owszem, również miło wspominam czasy, gdy między wątkami "użytkowymi" plątały się, całkiem zresztą obszerne, wątki "bez sensu" i "o niczym". Myślę, że jedną z przyczyn ich zaniku jest to, że sporo znajomości, tutaj nawiązanych, przeniosło się do reala i nie wszyscy mają po prostu potrzebę ich kontynuowania w necie.
    • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 19.12.13, 00:21

      Szanowny Pawianie,

      Szkoda, że w taki sposób to postrzegasz. Zerknąłem w tej chwili na swój profil i widzę, że właśnie niedawno minęło 9 lat i ponad 3,5 tys wpisów znaczących moją tu obecność. Też pamiętam, kiedy tu było sympatycznie i długo po nocach rozmawialiśmy o sprawach bardzo dla nas istotnych. Również z Tobą wymienialiśmy opinie i oceny, bez zacietrzewienia, nawet gdy się w tym wzajemnie różniliśmy.

      To już nie wróci. Tylko że wtedy nie było takich użytkowników jak zibi, sqz, tomek, czy całe Stowarzyszenie FP. Szczupak wtedy już był, ale jeszcze normalny, czego dziś o nim nie odważyłbym się powiedzieć. Moja aktywność zaczęła ludzi drażnić, a rosnąca rozpoznawalność w sieci powodowała, że przez awantury ze mną niektórzy sami chcieli zaistnieć. Jesteś niesprawiedliwy pisząc tak, jak gdybyś stawiał znak równości między mną a Zibim. To uwłacza mojej godności. Zauważ, choćby w najnowszym wątku, że to nie ja szukam zaczepki, tylko ten zakompleksiony jegomość pojawia się zawsze ze złośliwymi docinkami, kiedy tylko zauważy mój wpis. Ja go, kolokwialnie mówiąc, olewam.

      Jeśli przez blisko dekadę uzbierałem tu kilkoro zawziętych wrogów, to uznam, że było naprawdę warto bo przeciwwagę dla powiedzmy dziesiątki frustratów i nieudaczników stanowi bogactwo pozyskanych kilkudziesięciu zaprzyjaźnionych osób z kręgu ludzi aktywnych i kreatywnych. Co zaś dotyczy degrengolady tego forum, to dwaj jego admini skutecznie się do tego przyczynili w stopniu nie pozwalającym winić za ten stan odejścia ludzi na inne internetowe płaszczyzny. Obecny aktywny admin szczególnie osobiście angażuje się, a nawet podsyca lub inspiruje konflikty ze względu na swoje osobiste sympatie dla nieprzyjaznego mi grona.

      Mam w sieci kilka miejsc, na szczęście nie wszystkie są znane mojemu tutejszemu "fanklubowi" i trochę amatorskiej publicystyki uprawiam zarówno w Pruszkowie jak i daleko poza nim. Stanem spraw tutejszych jestem głęboko zaniepokojony, ale już zrezygnowałem z prób wpłynięcia na ich przebieg. Przez półtora roku na lokalnych portalach i w drukowanym miesięczniku opublikowałem około 200 tekstów oraz wiele zdjęć, ale to chyba był czas stracony. To nie jest miasto dla społeczeństwa obywatelskiego.

      Pozdrawiam Ciebie i Twoją Uasiczkę oraz życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

      leo
    • zibi-pruszkow Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 19.12.13, 09:23
      No tak, jak nie ma ciekawego tematu to najlepiej mnie wywołać do tablicy, ale spoko, w przeciwieństwie do wielkiego Leonarda, nie będę budował tu legendy o sobie, zajrzałem tylko na chwilkę, aby podzielić się fragmentem modlitwy: "i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". W życiu nie należy kierować się zazdrością ani chciwością, w przeciwieństwie do starych dziadków, nie czuję kompleksów w stosunku do ludzi, którym udało się coś osiągnąć, jeżeli mam możliwości to przystępuję do działania i też coś osiągam.

      Przy okazji, życzenia radosnych Świąt dla forumowiczów oraz pomyślności na Nowy 2014 Rok.
        • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 20.12.13, 08:32
          Wydaje mi się, że na nasz Pruszków wynik 85 tys w ciągu chyba kilkunastu lat trudno uznać za oszałamiający. Dziś, właśnie wobec mnogości własnych alternatywnych stron internetowych utrzymanie aktywnej strony nie jest łatwe. Szczególnie w pojedynkę.

          Widzę Marku Twoje starania o podtrzymanie życia na pewnym forum, ale sam przyznasz, że efekty są dalekie od oczekiwań. Ja przeżyłem upadek co najmniej 5 takich tworów, które początkowo nawet nieźle rokowały. Sam prowadzę kilka swoich witrynek i wiem, że już nie ma "samograjów", które nie wymagają starania bo i tak się kręcą. Mój foto blog, który wzbogaciłem o coś w rodzaju publicystyki jest u setek ludzi w zakładkach i przez nieco ponad 4 lata ma blisko 800 tys otwarć, a w przyszłym roku na pewno osiągnę milion. Komentarzy jest już 10 tys plus liczne poprzez priv, maile, sms-y i spotkania na żywo, ale to się nie robi samo. Wymaga naprawdę mnóstwo pracy, a dodam że oprócz tego prowadzę blogi, albumy zdjęć na Picasa, filmiki na YouTube oraz uczestniczę jako aktywny użytkownik na kilku zaprzyjaźnionych forach.

          Z tych kontaktów internetowych wynikają też bezpośrednie i tak np uczestniczę w grupowych wypadach rowerowych, biorę udział w eskapadach Warszawskiej Grupy Fotowariatów, kibicuję od co najmniej 20 koncertów Orkiestrze Dętej "Pruszkowianka" oraz kilku innym fajnym inicjatywom. Moje wakacyjne wypady to bezpośredni a potem internetowy kontakt z miejscowymi aktywnymi stowarzyszeniami, z lokalnymi mediami, z ratownikami wodnymi, archeologami, przewodnikami, strażakami czy też fantastyczną grupą młodych ludzi skupionych wokół kolei wąskotorowej.

          To wszystko wymaga jednak wielkiego wkładu własnej pracy i czasu, przede wszystkim czasu, którego poświęcenie owocuje zdobyciem przyjaciół i dlatego warto. A piszę to jedynie w tym celu, by uświadomić, jak błędne jest postrzeganie kogoś na podstawie marginesu czyli potyczek z forumowym marginesem.
          • wfe416n Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 20.12.13, 11:41
            leo48 napisał:

            > Wydaje mi się, że na nasz Pruszków wynik 85 tys w ciągu chyba kilkunastu lat tr
            > udno uznać za oszałamiający. Dziś, właśnie wobec mnogości własnych alternatywny
            > ch stron internetowych utrzymanie aktywnej strony nie jest łatwe. Szczególnie w
            > pojedynkę.

            Leo, wtedy tak naprawdę nie chodziło o ten 10000 wpis, cieszyliśmy się tak naprawdę z samego faktu bycia na forum i z tego że nie jesteśmy anonimowi - piwo, fotografowanie tak na luzie bez żadnych zobowiązań. Teraz to wszystko gdzieś uciekło, kłócimy się, jesteśmy "wrogami" dla siebie i tylko dlatego że nie potrafimy się dogadać.
    • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) do Leo 20.12.13, 23:26
      Witam
      Fajnie się wspomina co było.
      Wtedy chyba częściej niż teraz występowały różnice zdań - może ze względu na większą różnorodność tematów - ale to przecież normalne jak spotyka się tyle osób.
      Tylko po co te"wycieczki osobiste" ?
      Jaki związek z np. remontem mostu na Utracie ma wzrost Zibiego czy wiek Leo?

      Możecie się na mnie obrazić, pozwać mnie do sądu o to, że Was obrażam, ale czasem zachowujecie się jak nasi posłowie w Sejmie i w mediach.
        • zibi-pruszkow Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) PS 20.12.13, 23:54
          Wielki Leonard narzeka na wszystko i wszystkich, czepia się mojego wzrostu, ludzi wyzywa od słoików, chociaż sam jest wekiem, i zapewne to wpływa na frekwencję na tym forum.

          Pamiętam dość żywe dyskusje o WiFi, głównie z 007 i z magistrem, były czasy.

          Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim, którzy brali udział w tym projekcie, nie było nam dane dociągnąć go do końca, dlatego jest jak jest. Transfer marne 256kbps, chociaż od roku możemy mieć 512kbps ale nie ma komu wniosku złożyć.
    • gaz.lupkowy Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 00:37
      Ja tam tylko nie mogę tylko odżałować Sofanesa. To był geniusz słowa.
      Cała reszta to w większości chłam. Taki prawdziwy "dickowski" chłam. Destrukcja, entropia, degeneracja i ściek z różnymi naroślami w postaci luminarzy kultury, społecznikostwa, internetu, komunikacji drogowej oraz szeroko pojętej korzenioplastyki, którzy zapomnieli wziąć wieczornych tabletek.
      • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 00:56
        Sami zauważcie, że ten pokurcz fizyczno-moralny nie zamierza odpuścić, i przez takich jak on to forum oraz komentarze w takim wpr24 doprowadzone zostały do kompletnego skundlenia.

        Sofanes natomiast miał zupełnie inną optykę bo oprócz innej miary człowieczeństwa, dzielił go dystans, bo zdaje się że nadawał zza Wielkiej Wody.
        • gaz.lupkowy Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 01:47
          Ja piszę jak jest, a Ty w kółko swoją śpiewkę.

          Na tym forum nie ma dyskusji, bo nie ma ciekawych dyskutantów. Chłam, i tyle. O czym tu gadać? Przerzucać się inwektywami? Z paranoikiem czystej wody? Albo z innym wioskowym mądralą? To jest fajne na chwilę. Ale żeby na stałe? Codziennie? Trzeba by było być zboczonym.
            • gaz.lupkowy Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 01:56
              Moim zdaniem ludzie pragną anonimowości. Wchodząc na Twój blog ją tracą i wszystko staje się mało atrakcyjne. Osobiście na Twoim miejscu jako miejsce publikacji wybrałbym forum i przy nim pozostał. Tu na pewno będziesz miał więcej interakcji, choć myślę, że liczba czytelników ogólnie niespecjalnie się zmieni.
              • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 02:10
                Właśnie w ten sposób chciałbym zmniejszyć liczbę uczestników do tylko zainteresowanych, nie narzucając się pozostałym. Sam bierzesz udział w niepotrzebnym podsyceniu tego tematu tutaj.

                Co do mojego bloga, to nie rozumiem, co ma do rzeczy anonimowość. Fakt, że większość wypowiedzi jest taka, iż sam bym się pod nimi wstydził podpisać. Jednak na moim blogu użytkownik zarejestrowany zamieszcza wpis widoczny automatycznie, natomiast wszelkie inne komentarze wymagają jedynie mojego kliknięcia "uwidocznij". Proste?
                • gaz.lupkowy Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 09:11
                  Anonimowość może nie jest do końca jedynym słowem. Myślę, że niektórym może także przeszkadzać jakaś forma zażyłości, a zwłaszcza element budowania popularności Twojego bloga w przypadku umieszczania tam wpisów. Tutaj nikt nie czuje się jak gość. Komentując na Twoim blogu - zdecydowanie tak, a tego nikt nie lubi na dłuższą metę. Pomijam już kwestie osobowościowe. Ty masz egoistyczny, narcystyczny charakter. Wydaje mi się, że najlepiej czułbyś się w bandzie przytakujących Ci pluszaków. To jeszcze nie jest zresztą w Tobie najgorsze. Problem w tym, że jesteś także chimeryczny. Nigdy nie wiadomo kto i kiedy wypadnie z Twoich łask i nie wywleczesz mu jego życiorysu do siódmego pokolenia. Mając taką świadomość wielu ludzi woli się trzymać od Twoich wpisów z daleka, zwłaszcza na Twoim prywatnym folwarku na onecie, czy gdzie tam publikujesz.
                • sqh Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 09:24
                  leo48 napisał:

                  > Ciekawe tylko, ze tam nikt się do dyskusji nie kwapi. Zbyt kameralnie?

                  A niżej:

                  > Właśnie w ten sposób chciałbym zmniejszyć liczbę uczestników do tylko zainteresowanych

                  Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Ilu jest zainteresowanych, tym, co kto napisał - tylu dyskutuje.
                • ze.t3 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 11:20
                  Leo, a pamiętasz ten swój wpis, oczywiście na forum brwinow.com? ;)

                  Wysłany: 31-Maj-2013 07:34:13
                  Cytat


                  Szkoda, że tutaj idiotyzmy mają wyjątkowo łatwy dostęp bo brak konieczności logowania stwarza pozory pełnej anonimowości. Ale ja znam kogoś pracującego w takiej "fabryce", gdzie używają fajnego oprogramowania. Ta osoba sama mi zaproponowała, bym podał jakieś IP a za minutę dostanę bardzo dużo ciekawych informacji na temat użytkownika. 

                  Korci mnie, by w poniedziałek (po weekendzie) rozszyfrować tego skunksa, którego wpisy na kilometr zalatują Stowarzyszeniem Forum Pruszków lub czymś równie aromatycznym.

    • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 10:52
      Witam
      Leo, Zibi jak byście mnie znielubili to macie gotowca:
      183 wzrostu - może za wysoki
      60 lat - może za stary
      krótkowidz
      łysieję
      i mam tą... o sklerozę bo nie mogę sobie przypomnieć by tak banalna rzecz jak lista obecności - a były nie raz - zamieniała się w pyskówkę

      To jest naprawdę bez sensu :(
      • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 11:47
        Pawianie, nie podałeś wagi więc domniemywam, że może masz mały "plecak" z przodu :)
        Ja ustępuję Ci wzrostem o cały centymetr, ale z to wiekiem biję Cię na głowę o całą piątkę. Waga zimą dochodzi do nawet 83 kg, ale latem spędzam dwa miesiące z rowerem wśród lasów i jezior, co pozwala mi zejść na wrzesień do 78 kilo. Co do sklerozy to właśnie jej braku nie mogą mi wybaczyć :(

        I to wystarcza, bym był wrogiem publicznym nr 1.

        --
        Postanowiłem dać anons taki do dziennika,
        odpowiednio duży, by uwagę skupiał:
        "CHCĘ ZOSTAĆ PORZĄDNYM CZŁOWIEKIEM - POSZUKUJĘ WSPÓLNIKA"
        Nie będę się SAM wygłupiał.
        • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 11:58
          Witam
          Plecaczka z przodu niestety nie dorobiłem się. Jest to raczej "lej po bombie" :)
          Jak dla mnie to nikt na FP nie jest wrogiem. Co najwyżej mamy nawet bardzo odmienne poglądy, ale to nie powód do wrogości.

          Spróbuję podsumować to co obszerniej napisał Ci Gaz.lubkowy parę wpisów wyżej.
          Naprawdę nie warto "... być panną młodą na każdym weselu i nieboszczykiem na każdym pogrzebie..."
        • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 12:08
          leo48 napisał:

          > Ja ustępuję Ci wzrostem o cały centymetr, ale z to wiekiem biję Cię na głowę o
          > całą piątkę.
          > Co
          > do sklerozy to właśnie jej braku nie mogą mi wybaczyć :(

          To już choćby z racji wieku i braku sklerozy przypomnij sobie Pana Majstra z Kabaretu Dudek
          "...młodzież słucha. Ona siem łuczy..."
          > --
          > Postanowiłem dać anons taki do dziennika,
          > odpowiednio duży, by uwagę skupiał:
          > "CHCĘ ZOSTAĆ PORZĄDNYM CZŁOWIEKIEM - POSZUKUJĘ WSPÓLNIKA"
          > Nie będę się SAM wygłupiał.
        • ze.t3 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 12:14
          Biedny miś:( wzruszyła mnie twoja historia, wobec tego do końca roku możesz pleść bzdury na forum bez mojej riposty w postaci cytatów z użytkownika leo48.
          wracając do meritum wątku...przez kilkanaście dni w czasie bojkotu forum przez leo było normalnie..ale parafrazując reklamę "jest leo, jest chlew".
          Tylko leo proszę nie zaczynaj kolejnego wątki na flogu czy blogu zdaniem "zostałem ordynarnie zaatakowany na forum Pruszków". To już było kilka razy ;)
          Sayonara
    • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 18:38
      Witaj Zibi
      Nie wypada tak na forum publicznym szastać czyimiś personaliami.
      Leo jedzie po imionach, Ty pojechałeś po nazwisku.
      Przecież każdy ma swój nick, a jak będzie chciał to sam się przedstawi z imienia i nazwiska.
      Dla mnie Leo to Leo.
      Jego imię i nazwisko mnie nie interesuje. Podobnie nie interesują mnie imiona jego rodziców, PESEL, dokładna data urodzenia, numer kołnierzyka czy numer butów.
      Jeżeli, któraś z tych informacji będzie mi potrzebna to zapytam go wprost i to nie na Forum, ale pocztą prywatną. Zechce to odpowie.

      Co do wzrostu to i tak go nie zmienisz. Każdy ma , jaki ma (czyżbyś miał z nim jakiś problem?). Leo wiek będzie zmieniał, ale tylko w tą gorszą stronę.
      Te Wasze przytyki do wzrostu czy wieku przypominają mi przedszkolaków w sporze o wiaderko w piaskownicy.
      "Głupi jesteś. A ty jesteś rudy" (z całym szacunkiem dla rudych)
        • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 19:40
          No cóż, właśnie dziś rankiem wrzuciłem na bloga nowy tekst, w którym występuje Tomo Sovieticus oraz niejaki Gnom. Rozpoznajecie swoje nazwiska? Niedawno wymieniłem kilka nazwisk, którymi autorzy sami podpisali się pod szeroko rozesłanym donosem z wymienianym moim nazwiskiem. Słoiki ze Stowarzyszenia FP natychmiast zażądały za pośrednictwem administracji Onetu "usunięcia danych osobowych". To są standardy moich adwersarzy.

          Miałem dziś dzień wypełniony zajęciami, ale widzę, że tutaj powstał mechanizm samonapędzający i doskonale sobie beze mnie radzicie. Miłej zabawy :)
          • ze.t3 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 20:13
            Nie, po prostu uważam, że jeżeli ktoś ma zapędy do kreowania się sumieniem Pruszkowa, należy obnażać zakłamanie i dwulicowość tej osoby. Ale chyba zaczynamy wpadać w konwencję magla towarzyskiego charakterystycznego dla bloga leo48 rozmawiając o nim bez niego.
            tak więc to by było na tyle..cdn.
            • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 20:40
              ze.t3 napisał:

              > Nie, po prostu uważam, że jeżeli ktoś ma zapędy do kreowania się sumieniem Prus
              > zkowa, należy obnażać zakłamanie i dwulicowość tej osoby. Ale chyba zaczynamy w
              > padać w konwencję magla towarzyskiego charakterystycznego dla bloga leo48 rozma
              > wiając o nim bez niego.
              > tak więc to by było na tyle..cdn.

              Co do pierwszej części - zgoda. Z jednym zastrzeżeniem. Kiedyś w realnym świecie obowiązywała jakaś etykieta, a w początkach internetowych forów netykieta i jakoś nie mogę dopatrzeć się powodu dla, którego należy z jednej czy drugiej rezygnować.

              Co do magla.
              Moje wpisy odnoszące się do konkretnych osób są do nich adresowane.
              Pozostałe mają charakter ogólny, więc nie rozmawiam o Leo czy Zibim bez nich.
      • zibi-pruszkow Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 19:35
        Owszem, nie było to zbyt ładne zagranie, jednak, Leo wyzywa nowych mieszkańców od słoików, nowi nie muszą wiedzieć, kto ich miesza z błotem, więc wypadło przedstawić im personalia, ale oki, post usunięty, płakał nie będę.

        Jak widzisz Pawianie po pozostałych postach, Leo nie cieszy się tu zbyt dobrym zdaniem, ciężką pracą sobie na taką opinie zasłużył i myślę, że nawet okres świąteczny, nie sprawi, że ludzie zaczną o nim dobrze mówić.

        Zrób sobie statystyki, moich postów i tego drugiego forumowicza, wnioski będą oczywiste. Na forum byłem aktywny podczas realizacji WiFi, aktualnie nie udzielam się gdyż społecznik ze mnie żaden a i prowadzenie działalności gospodarczej jest dość czasochłonnym zajęciem.
        • stary_pawian Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 20:26
          Jaką opinię Leo ma o sobie, a jaką o nim mają inni to osobna sprawa.
          Chodziło mi o to co dosłownie napisałem. O wycieczki osobiste.

          Możecie się nie lubić, ale taki sposób prowadzenia rozmowy to jałowe pukanie w klawiaturę i szkoda na to czasu (zarówno piszących jak i czytających). Przyznam Ci się, że jak zaczynały się te Wasze "gry i zabawy towarzyskie" to przestawałem czytać i przechodziłem do innych wpisów.
          Sam powiedz czy w wątku, który wcześniej przywoływałem - remont mostu na Utracie - Twój wzrost czy też wiek Leo miał wpływ na przebieg prac, albo na opinię innych o tych pracach.
          Doszliście może w tej rozmowie do jakichś wniosków - nawet odmiennych - poza tymi, że Zibi jest niski (choć 164 to wcale nie tak mało - znam niższych), a Leo stary (choć jest wielu starszych) ?
          • zibi-pruszkow Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 21.12.13, 20:54
            Pawian, jakie 164, mam 167 :)

            Mnie nie bawią te wycieczki, jednak nie ma tu drugiego Zibiego, więc podchody Leo traktowałem ad pesonam i odbijałem piłeczkę (piłka zwrotna agenta Tomka się kłania :), ale widząc, że nie tylko ja mam o nim gorzej niż tragiczne zdanie, daje sobie spokój, to takie świąteczno-noworoczne postanowienie.

            Nie pamiętam dokładnie wątku o moście, a pracuję tu dość ciężko i nie będę oddawał się lekturze, jednak nie przypominam sobie, abym zaatakował tego użytkownika forum, ani żadnego innego. Skąd jego atak na moją osobę? Przewrażliwienie przedmiotowego użytkownika? Urojenia starcze? Nie wiem i nie interesuje mnie to.

            Wracam do pracy, zajrzę za godzinkę lub pół, bo widzę, że dyskusja się rozkręca :)
      • stary_pawian do adminów 21.12.13, 20:10
        Witam
        Wpis Zibiego został skasowany więc proszę skasować i ten, który był odpowiedzią dla Zibiego.
        Jest on teraz ni z gruszki ni pietruszki.

        Przycisk "Skasuj" nie bardzo działa.
        • sqh Re: do adminów 21.12.13, 20:26
          Na pewno? Pytam, bo dodajesz w nim coś konstruktywnego od siebie, a z Twoich słów (i następnych, nawiązujących wpisów) wynika jasno, dlaczego wpis wcześniejszy zniknął. Więc dyskusja podąża dalej konkretnym torem.

          Przycisk "skasuj" daje tylko sygnał - do niedawna "pomarańczowym" adminom, a od niedawna także "czerwonym" - że zdaniem użytkowników, coś powinno być skasowane. Włączamy sobie taki ranking i widzimy, co było klikane ile razy. I, ewentualnie, kasujemy.
          • stary_pawian Re: do adminów 21.12.13, 20:52
            Witaj SQH
            Sam już nie wiem. Ten nagłówek, że to do Zibiego bez źródła nie ma sensu.
            Podtrzymuję treść, ale mogło by to być jako ogólne.

            A w ogóle to rozpoczynanie tego wątku naprawdę było bez sensu (tym razem bez uśmiechu)
            • zibi-pruszkow Re: do adminów 21.12.13, 20:57
              Nie no sens był, moje postanowienie świąteczno-noworoczne, które wyszło z faktu, że z pewnymi osobnikami się nie dyskutuje, bo sprowadzają do swego poziomu a następnie pokonują doświadczeniem.

              Dobrze wiedzieć ilu ludzi ma złe zdanie o pewnym weku, wyzywającym innych napływowych od słoików.
            • sqh Re: do adminów 21.12.13, 21:59
              stary_pawian napisał:

              > A w ogóle to rozpoczynanie tego wątku naprawdę było bez sensu (tym razem bez uśmiechu)

              Ja jednak, podobnie jak Zibi, uważam, że sens był. Zgodnie z Twoją intencją, pojawiło się tu wszak parę osób, stare czasy pamiętających i chcących sobie po prostu powspominać, a nie wypisywać oszczerstwa i naskakiwać na siebie. Dla nich (a właściwie: nas) warto było ten wątek założyć. Dlatego też ja kończę ten post z uśmiechem :-)
    • burza_gradowa Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 01:32
      Miło powspominać dawne czasy forumowe, jak również spotkania w realu które im towarzyszyły. (te krótkie - np. odbiór kota-znajdki przez Pawiana, jak i te dłuższe, na przykład nocne fotografowanie pociągów, zakończone herbatą w tajnej bazie wfe416n;) Wymiar towarzyski uczestnictwa w FP był zawsze dla mnie istotny, ale dzięki niektorym forumowiczom również wiele można było się ciekawych rzeczy dowiedzieć, czasem dorzucić coś od siebie. Ostatnio dużo rzadziej wchodzę na forum, choć w miarę systematycznie. Na razie dominują ogłoszenia, narzekania i jakieś popisy różnych indywiduów. Z zadowoleniem stwierdzam jednak, ze starzy znajomi nadal tu są i mam cichą nadzieję, że prędzej czy później nastąpią na tym forum odpowiednie zmiany i znów będzie tu miło się poudzielać. W każdym razie zgłaszam się - obecna :)
      Pozdrawiam
      • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 08:54
        Może spróbuję to podsumować. Z tego wątku nie wynika nic poza piramidalną głupotą dosłownie kilku osób, zresztą monotonnie powtarzalnych. Dziwi mnie aż taka popularność mojej skromnej postaci bo nie widzę tu przeciwko mnie żadnych argumentów poza tym, ze oni mnie nie lubią. A nie lubią dlatego, że od czasu do czasu im wytykam tę właśnie głupotę oraz równie liczne co nieetyczne zachowania i postawy.

        Warto ten wątek zachować jako przykład obecnych internetowych trendów, gdzie na pierwszym planie jest kołtuneria, agresja i nienawiść, umiejętnie podsycane przez admina jako rewanż za moje o nim mniemanie, wcześniej już wyrażane. Powiem krótko, że jesteście żałośni w tym wzajemnym nakręcaniu emocji, bardzo chorych emocji. Żeby czasem komuś coś nie pękło.

        Na szczęście ta żałosna grupka szczekaczy to zaledwie margines (w tym negatywnym znaczeniu) moich kontaktów bo ludzi przyjaznych mam w sieci i poza nią wielokrotnie więcej i często dostaję sygnały: "dobrze że jesteś" oraz "rób to nadal". Ktoś powiedział: "Jeśli moją wartość mierzyć wartością moich przyjaciół. to jestem bezcenny" a ja dodam, że "gdyby to mierzono wartością moich wrogów, byłbym bezwartościowy".

        Życzę Zdrowych Świąt bez niezdrowych emocji.
        • gaz.lupkowy Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 09:13
          Wszedłem z ciekawości na Twojego bloga. Muszę przyznać, że okropnego paszkwila żeś wysmażył. Na miejscu tego Gnoma, o którym piszesz (bez trudu go rozpoznałem) nie zostawiłbym tego bez załatwienia sprawy w cztery oczy i nie byłoby to spotkanie przyjemne (mówiąc bardzo eufemistycznie). Moim zdaniem powinieneś usunąć ten wpis i dodatkowo przeprosić. Po prostu nie wypada poważnemu człowiekowi, a za takiego, jak mniemam, chcesz uchodzić, robić komukolwiek takich osobistych wycieczek. Wstyd.
    • zibi-pruszkow Leo na fb robi nam reklame 22.12.13, 11:15
      bloga nie mam zamiaru szukać, jednak zajrzałem na fejsa, Leo pisze tam o chrześcijańskiej życzliwości, zapewne chodzi mu to, że nie wyzywamy przyjezdnych od słoików :)

      Leo, naprawdę kiedyś ktoś Ci ryja obstuka, chyba, że wcześniej kopyta wyciągniesz, co w tym wieku może się zdażyć.
      • alabama8 Re: Leo na fb robi nam reklame 22.12.13, 15:10
        Leo - osobiste wycieczki pod adresem wzrostu adwersarzy są nie na miejscu.
        Zibi - zawsze będziesz naszym forumowym Casanovą, BMI w okolicach 30 to jeszcze nie koniec świata, taki na przykład poseł Kalisz - wcale nie jest szczawikiem, a powodzenie u kobiet ma niesamowite.
        • leo48 Re: Leo na fb robi nam reklame 22.12.13, 15:16
          Alabamo, ten osobnik łazi za mną i w każdym wątku, gdzie znajdzie mój wpis, złośliwie go komentuje i pluje obelgami pod moim adresem nie unikając posługiwania się publicznie moim imieniem i nazwiskiem. Z tego powodu już tu dziś jeden jego wpis został usunięty nawet bez mojej interwencji.

          Ja na moim osobistym blogu napisałem tekst o pewnym odrażającym typie, w którym on (słusznie czy nie) rozpoznał siebie. W rezultacie zagroził mi donosem na policję niczym przedszkolak, który sam zaczyna awanturę a potem z paluszkiem podniesionym do góry leci ze skargą: "Proszę pani bo on się przezywa".

          To są standardy tego forum.
    • szczupak72 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 18:15
      Skoro lista obecności to .... obecny :)
      i nadal chętny do uczestnictwa (mimo, że ktoś już wypił pewnie zgrzewkę piwa świętując swoje "wydumane zwycięstwo" nad moją osobą ;) ).

      Odkąd się wyprowadziłem to rzadziej już tu zaglądam ale nadal interesują mnie sprawy Pruszkowa tylko bardziej od strony historii i działalności ludzi, którzy robią coś dobrego dla mojego rodzinnego miasta.

      Lista obecności moim skromnym zdaniem jak najbardziej miała sens. Dzięki niej wiemy kto jeszcze ze "starych" forumowiczów tu bywa i daje pewien pogląd na zachowanie niektórych.

      Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia :)
      • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 18:24
        Szczupaku zwróć uwagę, że na samym początku w odpowiedzi na wpis Pawiana wymieniłem Cię jako użytkownika, który w tamtych latach zachowywał się całkiem inaczej niż obecnie. Konfliktu między nami nie byłoby, gdybyś sam nie zainaugurował kąśliwych wzajemnych między nami uwag.

        Może przy tej okazji warto się zastanowić, dlaczego tak wielu "starych" opuściło forum, które ożywa niemal wyłącznie w wyniku awantur. Ten klimat nie zachęca do odwiedzin.

        Również Wesołych Świąt wszystkim życzę.
        • szczupak72 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 19:40
          Leo48, zauważ że nie napisałem postu w odpowiedzi na twój na początku w którym mnie wymieniłeś, ani pod żadnym innym postem, który tu zamieściłeś. Podobno to ja cię prześladuję ale tym razem to ty mnie zaczepiasz.
          Żeby było jasne, nie życzę sobie abyś podpisywał się pod moimi postami. Ja nie będę pisał pod twoimi nawet jeśli będę uważał, że masz rację. Kiedyś uważałem cię za człowieka poważnego który ma po prostu inne zdanie ale umie na poziomie normalnych ludzi i w logiczny sposób je obronić. Przyznaję się do błędu, pomyliłem się. Jesteś człowiekiem ze swojej epoki i tylko takie metody rozwiązywania "problemów" najwyraźniej znasz (może od znajomych z "fabryki"?). Teraz po prostu brzydzę się tobą i jakimikolwiek z tobą kontaktami.

          Żegnam.
          • leo48 Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 19:45
            Niczego więcej sobie nie życzę. Jednak dla pełnej jasności dodam, że ani razu pod Twoimi postami nie podejmowałem polemiki. Dopiero zaczepiony - z reguły odpowiadałem, oczywiście również zaczepką. Jeśli poszło to za daleko, obaj to robiliśmy. Ot, i tyle.
      • sqz Re: zupełnie bez sensu - lista obecności :) 22.12.13, 19:19
        Podpisując listę obecności, choć nie z takim długim stażem jak niektórzy tu piszący, życzę wszystkim Spokojnych, Zdrowych, Wesołych i Szczęśliwych świąt oraz spełnienia wszystkich, nawet tych najskrytszych marzeń, w Nowym Roku.
        PS
        Dzięki leo, że praktycznie w żadnym wątku o mnie nie zapominasz, doceniam to i dziękuje za pamięć.
    • zibi-pruszkow podsumowanie 22.12.13, 22:19
      będzie krótko i na temat, a temat przeistoczył się w ocenę postaci użytkownika o nicku Leo48, facet wszystkim tłumaczy, że go prześladuję, ostatecznie do tego zacnego grona dorzucił szczupaka, Tomka, a teraz na fb Szymona Kucharskiego (tak, pojechał po personaliach). Skąd wiem? Nie, ja go nie prześladuje, zbieram dowody, bo facet ewidentnie ma w nosie fakt, że sprawa została zgłoszona na policję, więc się doigra.
      • sqh Re: podsumowanie 22.12.13, 22:39
        Odpowiadasz na:
        zibi-pruszkow napisał:

        > ostatecznie do tego zacnego grona dorzucił szczupaka, Tomka, a teraz na fb Szymona
        > Kucharskiego

        Dopiero teraz...? A do tej pory myślałem, że mam zaszczyt być jego głównym prześladowcą... :-(

        Ach, faktycznie, zapomniałem - przecież ja mam przerośnięte ego :-)
        • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 22.12.13, 22:46
          Wybacz, że odebrałem Ci tytuł głównego prześladowcy, zupełnie tego nie pragnąłem.

          O ile mogę zrozumieć, że facet ma kompleksy w stosunku do mnie czy Tomka, bo obaj pracujemy w energetyce/elektryce i w młodym wieku mamy już pewne osiągnięcia, a ten człowiek już na emeryturze, więc za dużo nie osiągnie, tak jak i nie osiągnął. Ale za co Ciebie tak lubi?
          • sqh Re: podsumowanie 23.12.13, 00:02
            No jak to, za co - przecież go prześladuję! :-) Przychodzi Leo na koncert, albo inną imprezę w MDK-u, a ja się tam kręcę po widowni i witam ze znajomymi. Przychodzi do Muzeum Dulagu-121, a ja tam siedzę za biurkiem... Jak w tym dowcipie o Leninie i otwieraniu lodówki :-) Ale, pomimo tych paru okazji, nigdy nie odważył się ze mną porozmawiać i wyłuszczyć, co mu tak właściwie na wątrobie leży.

            A poważniej, to myślę, że moim grzechem głównym jest to, że się kumpluję z wieloma ludźmi, z którymi Leo kiedyś się o coś pokłócił - na zasadzie: "przyjaciel mojego wroga jest moim wrogiem". Ponadto, boli go, kiedy ludzie robią coś konstruktywnego. Ty się angażujesz w rozbudowę WiFi, Forum Pruszków organizuje rajdy rowerowe czy projekcje filmów, ja coś tam o historii Pruszkowa czasem piszę - i dlatego mamy przerąbane, bo powinniśmy siedzieć na tyłkach i narzekać, jak jest źle, jaki syf dookoła i jacy ludzie wredni. Tak, jak Leo to czyni na swoim blogu. Poza tym, ja mu chyba zadaję za trudne pytania - na dwa ostatnie, postawione podczas dyskusji o pruszkowskich liceach, oczywiście nie odpowiedział, tylko uciekł na swoje podwórka, gdzie merytorycznie, z właściwym sobie wdziękiem i kulturą nazwał mnie kretynem :-)

            Rozumiejąc Twoje wzburzenie, ja nie zamierzam jednak biegać z tym na policję czy do prokuratury. Jeśli koło ucha zabrzęczy mi mucha (o, ja też potrafię być poetą! :-), to ją po prostu odpędzam, a nie rzucam wszystko i uganiam się z gazetą czy kapciem, by ją za wszelką cenę rozpłaszczyć.

            Jeśli w ogóle w rozmowie z Leo skacze mi niekiedy ciśnienie - to jedynie z powodu śmiechu.
            • leo48 Re: podsumowanie 23.12.13, 06:02
              sqh napisał:

              boli go, kiedy ludzie robią coś konstruktywnego. Ty się angażujesz [...], ja coś tam o historii Pruszkowa czasem piszę


              Czyżby więc dopiero teraz dotarły do mnie prawdziwe przyczyny Twojego nieprzychylnego nastawienia do mnie? Bo i ja czasem "coś tam o historii piszę". Nie wiedziałem jednak, że naruszam tym Twój monopol na historię. Fakt, że znacznie więcej pisałem o sprawach społeczno-kulturalnych, ale i w obszary historii odważyłem się zapuścić.

              Krótki wgląd do mojego archiwum uświadomił mi, że artykułów powiązanych z historią popełniłem sporo, a ukazały się, na ogół bogato ilustrowane zdjęciami, przeważnie w Głosie Pruszkowa lub na portalu gpr24, czasem przedrukowane gdzie indziej. Oto przykłady poruszonych przeze mnie tematów, na pewno jednak to nie jest wszystko

              - wędrówki po nekropoliach i wojennych kurhanach
              - harcerski rajd Szlakiem Naszej Historii
              - spotkania po latach harcerzy z Powstania
              - artykuł o obchodach Dni Żołnierzy Wyklętych
              - relacja z uroczystości Hubalczyków w Poświętnem
              - turniej młodych historyków w Starostwie Powiatowym
              - z Eksploratorami wykopanie powstańczego depozytu
              - relacje z obchodów Święta Niepodległości
              - relacja z obchodów pod Pomnikiem Szesnastu
              - rocznica Godziny W przy Elektrociepłowni
              - 13 grudnia - refleksje o Stanie Wojennym

              Skoro jednak uważasz, że jedynie Ty robisz coś konstruktywnego, to... nic dodać, nic ująć. Nie zdawałem sobie sprawy, że wkraczam na Twój teren. Postaram się trzymać z dala od historii.
              • sqh Re: podsumowanie 23.12.13, 10:02
                leo48 napisał:

                > Czyżby więc dopiero teraz dotarły do mnie prawdziwe przyczyny Twojego nieprzychylnego
                > nastawienia do mnie?

                No widzisz - właśnie dlatego jest trudno z Tobą dyskutować, gdyż od razu na początku swego rozumowania wychodzisz z błędnego założenia, którego w dodatku kurczowo się trzymasz. To, że mogę opisać Cię paroma negatywnymi przymiotnikami, nie oznacza, że mam nieprzychylne nastawienie do Ciebie. Moim zdaniem, można wyrobić sobie pewną opinię o człowieku, ale nie można ocenić go całościowo jedynie na podstawie tego, co pisze. To Ty zarzucasz mi na przykład nakładanie bana na Twój nick albo - ostatnio - przypisujesz mi stwierdzenie, że masz przerośnięte ego. Ale gdy proszę o udowodnienie mi, że mogę nakładać bana, albo o jakieś linki z konkretnymi moimi wypowiedziami, to milczysz. A mnie to jedynie śmieszy; bynajmniej nie denerwuje.

                > Nie wiedziałem jednak, że naruszam tym Twój monopol na historię.

                Nie mam monopolu i gdybyś poczytał cokolwiek, co napisałem (a wiem, że czytałeś choćby "Stary Pruszków") i nie wychodził z opisanego powyżej negatywnego założenia, to zauważyłbyś, że żaden z nas nie wkracza na niczyj teren (chyba, że ja wkraczam na Twój, nie wiedząc o tym). Twoje i moje pisanie wzajemnie się nie wyklucza, lecz wręcz przeciwnie - uzupełnia. Ty zwykle relacjonujesz bieżące wydarzenia rocznicowo-historyczne czy kulturalne w "Głosie" (który uważałem i nadal uważam za najciekawszą gazetę na pruszkowskim rynku prasowym), ja zwykle publikuję opracowania o szeroko rozumianej przeszłości naszego miasta w "Przeglądzie Pruszkowskim". Kierując się Twoją logiką, musiałbym znienawidzić na przykład Tadzia Jakubowskiego, pp. Irenę Horban, Jurka Kaletę, Henryka Krzyczkowskiego czy Grzegorza Przybysza. O ile mi wiadomo, znasz ich - zapytaj przy okazji (rzecz jasna, oprócz p. Krzyczkowskiego), jak "fatalnie" układają mi się stosunki z nimi, piszącymi wszak o historii.

                Natomiast napisałem to, co napisałem, gdyż śmiem twierdzić, że "Głos" z Twoimi konstruktywnymi artykułami ukazuje się znacznie rzadziej, niż niekoniecznie konstruktywne posty na Twoich blogach. Ale, być może się mylę i mój argument jest faktycznie nietrafny - możemy zestawić statystykę i sprawdzić :-)

                > Skoro jednak uważasz, że jedynie Ty robisz coś konstruktywnego, to... nic dodać,
                > nic ująć.

                A tutaj przeinaczasz rzeczywistość w sposób wygodny dla siebie - w poście powyżej wymieniłem jeszcze inne osoby, robiące coś konkretnego dla naszego miasta, ale Ty raczyłeś zauważyć tylko mnie.

                W każdym razie, odniosłeś się tylko do jednego z argumentów, jakimi odpowiedziałem na pytanie Zibiego. Chętnie przeczytam Twoją polemikę z pozostałymi.
                • leo48 Re: podsumowanie 23.12.13, 11:17
                  Jak mogę podjąć polemikę z pozycji "siła złego na jednego", kiedy naprzeciwko mam kilka osób posługujących się agresją i inwektywami? Twój wpis był na tyle konkretny, że pozwolił mi w odpowiedzi użyć argumentów. Jednak słowa: "boli go, kiedy ludzie robią coś konstruktywnego" nie mogły być przeze mnie odebrane inaczej niż jako opozycja do mojej "niekonstruktywnej" postawy.

                  Wspominasz "Głos" jako najlepszy. Chciałem, żeby był jeszcze lepszy i usiłowałem wpłynąć na to, by był bardziej pruszkowski, ale górę wzięła inna linia. To m in spowodowało moje usunięcie się z Redakcji, ale nie zerwanie kontaktów. Osoby, które wymieniłeś, oczywiście w większości znam i nasze sporadyczne kontakty uważam za bardzo dobre a nie sądzę, by ich zdanie było odmienne. Mógłbym tu kilka nazwisk dopisać, tylko po co?

                  Co do wzajemnego uzupełniania naszej "twórczości" to póki nie użyłeś tego argumentu konstruktywnego działania, też uważałem, że nie stanowimy dla siebie konkurencji. Zresztą nawet w miejscu, gdzie do Ciebie mam zastrzeżenia, o Twojej współpracy z Dulagiem wyraziłem się pozytywnie bo stać mnie na obiektywizm i rozdzielenie pewnych spraw. Mojej krytycznej opinii o moderacji tego forum nie zmieniam bo nadal uważam, że świadomie tolerujesz tu agresję, nie wkraczając w porę z interwencją. Ostatnie wydarzenia nadają temu forum charkter wręcz "kryminogenny".

                  Przyznam Ci się, że nie widzę powodów do Twojej ciekawości, dlaczego nie dyskutuję z pozostałymi. Rozumiem, że masz na myśli kolejnych "konstruktywnych". Niestety ich napastliwa retoryka zmusza mnie do używania podobnej zamiast argumentów. Zresztą gdybym napisał, że miejskie wi-fi może i było konstruktywne w założeniu, ale w efekcie finalnym okazało się niewypałem, Zibi przyjąłby to jako personalny atak na niego. Co do "konstruktywności" szczupaka, to pamiętam go (choć się nie kontaktowaliśmy) z tego dawnego forum i wiem, że był aktywny oraz ma albumy ze zdjęciami Pruszkowa. Jednak jego późniejsze pojawienie się na forum odebrałem z wielkim zaskoczeniem bo na którymś wątku bez dania mu jakiegokolwiek powodu zaatakował mnie dość niewybrednie.

                  Jeśli chodzi o konstruktywność Stowarzyszenia, to ja byłem z nimi wtedy, kiedy jeszcze w fazie "przedrejestracyjnej" prowadziliśmy akcję "Wzrok dla Szymka". Nieskromnie pochwalę się, że wziąłem udział w ośmiu zbiórkach na ten cel. Potem był pomysł wsparcia dla świetlicy środowiskowej i próbowałem ten temat pobudzić, ale to już zaczął się "przewrót pałacowy", podjazdowe walki o prezesurę itp a to mnie całkowicie zniechęciło. Zjednoczyło ich dopiero posiadanie wspólnego wroga, wiadomo kogo.

                  PS - Dobrze jednak, że zechciałeś przyznać choć odrobinę konstruktywności mojemu działaniu.
                  • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 23.12.13, 11:30
                    leo48 napisał:

                    > Zresztą gdybym napisał, że miejskie wi-fi może i było konstruktywne w założe
                    > niu, ale w efekcie finalnym okazało się niewypałem, Zibi przyjąłby to jako pers
                    > onalny atak na niego.

                    Przecież ja sam uważam to za niewypał, i bynajmniej nie dlatego, że nie brałem udziału w końcowym etapie tego projektu. Ostatnio informowałem o braku wniosku do UKE w sprawie zwiększenia transferu.

                    Argument chybiony Leo.
                  • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 23.12.13, 11:45
                    leo48 napisał:


                    >Mojej krytycznej opinii o moderacji tego forum nie zmien
                    > iam bo nadal uważam, że świadomie tolerujesz tu agresję, nie wkraczając w porę
                    > z interwencją. Ostatnie wydarzenia nadają temu forum charkter wręcz "kryminogen
                    > ny".

                    Pisząc o kryminałach masz na myśli pozew przeciw Twojej osobie. Cóż dopuściłeś się tu przestępstwa, więc jest problem.
                    Mogłeś ten problem wczoraj rozwiązać usuwając wpis na blogu. Jednak musiałeś się popisywać swoimi głupimi przeprosinami. Sam się pogrążasz człowieku.
                    Zawsze masz szansę na publiczne przeprosiny wraz z postanowieniem poprawy i po sprawie. Trochę kasy w kieszeni zostanie.
                  • sqh Re: podsumowanie 23.12.13, 22:34
                    leo48 napisał:

                    > Wspominasz "Głos" jako najlepszy. Chciałem, żeby był jeszcze lepszy i usiłowałem wpłynąć na
                    > to, by był bardziej pruszkowski, ale górę wzięła inna linia.

                    Nie do końca rozumiem, co masz na myśli, mówiąc o byciu "Głosu" bardziej pruszkowskim, ale jeżeli chodzi Ci o większą, że tak powiem, "reporterskość-interwencyjność", to w gazecie o miesięcznym cyklu wydawniczym może to być chyba trudne. Osobiście "Głos" cenię za wyładowanie po brzegi tematyką kulturalną - okołopruszkowską i nie tylko - oraz, oczywiście, historyczną (choć ta gości na jego łamach dość rzadko). A swoją drogą, grudniowy się wreszcie ukazał? Bo jeszcze w zeszłym tygodniu nie było go w kioskach.

                    > Mojej krytycznej opinii o moderacji tego forum nie zmieniam bo nadal uważam, że świadomie
                    > tolerujesz tu agresję, nie wkraczając w porę z interwencją. Ostatnie wydarzenia nadają temu
                    > forum charkter wręcz "kryminogenny".

                    Jest kilka różnic między mechanizmem działania gazetowego forum (kilkakrotnie modernizowanego, ale w zasadniczych zarysach nie zmienionego od początku istnienia, czyli - od kilkunastu lat, co w skali internetowej jest niemalże prehistorią) a mechanizmami bardziej nowoczesnych forów, do których większość z nas jest już przyzwyczajona.

                    Po pierwsze, tutaj ani "czerwoni", ani nawet "pomarańczowi" admini nie mają możliwości edycji postów. System jest zero-jedynkowy - albo post całkowicie wylatuje, albo całkowicie zostaje. Dlatego też wkraczamy (liczba mnoga - choć wiem, że o wszystko, co w Twoim odczuciu złe, podejrzewasz wyłącznie mnie, to jest jednak tu więcej nas, "czerwonych", a i nożyce "pomarańczowych" czasem też sięgają na nasze forum) dopiero wtedy, gdy wymiana zdań traci charakter merytoryczny i zamienia się w przerzucanie się inwektywami.

                    Po drugie zaś, na forum gazetowym nie ma też możliwości (powszechnie dostępnej na innych forach) zmiany tytułu wątków i postów oraz dzielenia wątków i wydzielania nowych. Dlatego też nie są kasowane posty, które zbaczają swoją treścią od tematyki, zapodanej przez autora wątku.

                    Zatem, na przykład, sięgając do najświeższej tutejszej produkcji, nie myślę o wycięciu postu Zibiego (23.12.13, 10:22), w którym merytorycznie i zgodnie z prawdą opisuje, co znalazł na Twoim blogu - choć robi to zupełnie niezgodnie z ideą założyciela wątku, w sposób zdecydowanie mało wyszukany i przeplata wyzwiskami. Możesz to uznać za tolerowanie agresji, ale gdybym miał tę agresję usunąć, to musiałbym usunąć cały post. A forma wypowiedzi też świadczy o człowieku. Myślę, że Zibi (którego przy okazji jednego z fotospacerów poznałem w realu i naprawdę, wcale nie był ani straszny, ani wulgarny) znalazł by w oczach czytających więcej uznania, gdyby to samo potrafił przekazać bez nadmiernych emocji. Ale to już jego sprawa, czy przyjmie taką sugestię.

                    > Przyznam Ci się, że nie widzę powodów do Twojej ciekawości, dlaczego nie dyskutuję z
                    > pozostałymi. Rozumiem, że masz na myśli kolejnych "konstruktywnych".

                    No nie, tu mnie źle zrozumiałeś - nie chodziło mi o polemikę z pozostałymi rozmówcami, tylko z pozostałymi moimi argumentami z poprzedniego postu. Z tym, że unikasz odpowiedzi na niewygodne dla Ciebie pytania oraz, że mając mi tyle do powiedzenia w necie, jakoś nie masz mi nic do powiedzenia w realu.

                    > PS - Dobrze jednak, że zechciałeś przyznać choć odrobinę konstruktywności mojemu
                    > działaniu.

                    Nigdy nie twierdziłem, że tej konstruktywności w ogóle nie ma. W moim jednak (i chyba nie tylko w moim) odczuciu, przesłania ją mocno Twoja pisanina o urojonych w większości problemach, a niekiedy wprost - Twoje kłamstwa. Takie, jak na przykład odmieniane przez wszystkie przypadki "kino na prześcieradle" - a byłeś choć raz na projekcji i widziałeś tam jakieś prześcieradło? Nie chce mi się teraz szukać i przeglądać zeszłomiesięcznych numerów "Głosu", ale zdaje mi się, że owo prześcieradło pojawiło się już nawet w jednym Twoim artykule - ale obym się mylił! W każdym razie, jak już napisałem powyżej, forma wypowiedzi świadczy o człowieku - i taki też obraz Ciebie można sobie stworzyć po przeczytaniu tego czy owego.
                    • leo48 Re: podsumowanie 23.12.13, 23:24
                      Miałem dziś tak intensywnie wypełniony dzień, że brak mi już siły na dalszą polemikę. Ograniczę się do elementarnych informacji lub jak kto woli sprostowań bo jutro trudno byłoby mi znaleźć czas.

                      A więc grudniowy numer Głosu był w kioskach już prawie dwa tygodnie temu i pewnie jest nadal. W nim to właśnie jest jedyny mój tekst a mianowicie relacja z wyprawy z Grzegorzem Przybyszem po odbiór nagrody w literackim konkursie im Szaloma Asza w Kutnie. Artykuł, o którym wspominasz musiałeś przeczytać w numerze listopadowym, ale to nie był jedyny. Tam była relacja z rowerowej eskapady z Aktywnym Komorowem, z powiatowych obchodów Dnia Edukacji Narodowej w szkole na Wapiennej oraz z inauguracji Galerii TESS w nowej siedzibie. W tym ostatnim znalazłeś tę wzmiankę o "kinie na prześcieradle", którego to określenia używam kolokwialnie bo nie o sam ekran tu idzie tylko o warunki projekcji dalekie od kinowego komfortu. Masz rację, nie bywam na tych seansach, ale salę znam z bardzo wielu innych imprez i wiem, jak tam jest. Tylko Dzień edukacji był tekstem specjalnie dla GP a pozostałe Mirek przedrukował z moich stron www, gdzie piszę bardziej osobiście i tym samym bardziej emocjonalnie niż napisałbym to dla miesięcznika.

                      Na temat technicznych szczegółów moderacji forum szerszej dyskusji się nie podejmuję bo nie mam wystarczającej znajomości tego mechanizmu a jedynie wyrażam swoje zdanie z pozycji użytkownika. Jeśli zaś chodzi o zarzut uchylania się od odpowiedzi na niektóre poruszone kwestie, to zauważ, że nie mam zwyczaju rozcinania tekstu na poszczególne akapity i cytowania oraz odnoszenia się analitycznie do każdego kawałka. Nie odpowiadam też na sugestie "podaj przykład" bo nie stosuję jakiegoś archiwizowania tego wszystkiego na bieżąco, a z kolei znalezienie czegoś na poczekaniu w celu tylko pokazania kto ma więcej racji uważam za zwykłą stratę czasu.

                      Zresztą tyle się tego nawarstwiło, że marzy mi się chwilami taki pruszkowski okrągły stół, który wprawdzie nie musiałby zaowocować przyjaźniami, ale mógłby być swoistym paktem o nieagresji i społeczną umową "kto kogo ze względu na szczególne uwraźliwienia nie będzie komentować". nawet miałbym pomysł na wskazanie "rozjemcy" czyli arbitra, który w pruszkowskim internecie jest bardzo aktywny, a nie dał się uwikłać w żadne zatargi :)

                      Jeszcze uwaga co do "pruszkowości" Głosu. Nadal uważam, ze ma on za mało tematyki lokalnej kosztem energetyki jądrowej, energii odnawialnej, manewrów wojskowych na Pomorzu, że tylko tych parę przykładów przytoczyłem. Publicystyka kulturalna jest w Głosie o charakterze uniwersalnym a nie lokalnym, a to znajdziemy na wszystkich innych portalach. Z moich wakacji przywiozłem przykładowe egzemplarze lokalnej prasy, zwłaszcza krajowego lidera w tej branży Tygodnika Pałuki i chętnie pokazałbym to zainteresowanym jako niedościgły wzór. Wiele stamtąd można byłoby się nauczyć.

                      A jeszcze... i jeszcze. Nie dam rady więcej bo jeśli dziś nie wypocznę to jutro w gościnie zasnę przy stole.
                      • leo48 Re: podsumowanie 25.12.13, 22:52
                        Rodzinny świąteczny klimat skłania do refleksji. Przez dwie doby byłem oderwany od internetu i TV (wspaniały czas) i dopiero teraz odebrałem pocztę m in z życzeniami. Pewna osoba, której zdanie bardzo cenię, życzy mi:

                        "żebyś rzucił w cholerę to wszystko ( fora, portale itp.), założył kapcie i przy kieliszku dobrego wina i z książką w ręku na nowo odkrył piękno i spokój tego świata"

                        Spojrzałem z lekkiego dystansu wstecz, przebiegłem wzrokiem parę wątków i głęboko się zawstydziłem. Za siebie może przede wszystkim, ale nie tylko. Zarówno ode mnie jak i od paru innych osób należą się przeprosiny skierowane w stronę tych, którzy stali się świadkami tak gorszącego seansu, zwłaszcza w tym szczególnym świątecznym czasie.

                        Posłucham wspomnianej powyżej rady, z tą tylko zmianą, że zamiast kieliszka wina, którego nie lubię, wolę drinka na bazie whisky. Myślę, że uda się to zrealizować przez nadanie facebookowi statusu "prywatny" oraz blokowanie hasłem dla znajomych tych wpisów na flogu, gdzie uznam, że ktoś może mieć do nich uwagi. Gorzej z blogiem bo niedawno Onet zmienił jego mechanizm i nie mogę znaleźć opcji pozwalającej mi go uczynić dostępnym wyłącznie dla znajomych na hasło.

                        Co się tyczy portali, to "Osoba" pewnie nie zauważyła, że na obu już chyba od pół roku zaprzestałem publikowania.


                        • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 27.12.13, 17:15
                          Szanowny Leo

                          Miło, że naszła Cię skrucha. Trzeba przyznać, że z moja pomocą udało Ci się zamienić ten wątek w rynsztok. I w sumie, moglibyśmy poprosić administrację o jego uprzątnięcie, gdyby nie jedno ale. Rozpędziłeś się kolego i oczerniałeś moją osobę na swoim blogu (zachowane zrzuty ekranu) i facebooku (zachowane zrzuty ekranu). W związku z powyższym albo zamieścisz na forum przeprosiny i postanowienie poprawy, albo sprawa trafia do sądu/prokuratury.

                          Pozwól, że przybliżę Ci dwie historie.

                          W maju 2011 roku miałem kontrolę z US, wykazali spory zaległy podatek - ewidentna wina księgowego. W czerwcu zapłaciłem i spokojnie czekał, aż księgowy wysepleni jakieś przeprosiny za zaistniałą sytuację i zaproponuje jakąś rekompensatę. Nie doczekałem się, więc w listopadzie sprawa trafiła do Sądu Gospodarczego w Warszawie ( w Pruszkowie takowego nie ma).

                          Druga historia dotyczy projektu instalacji elektrycznej. Wykonany w lipcu, termin płatności w sierpniu. Spokojnie czekałem do września. Klient zapłacił 40% wartości zlecenie (18% PIT, 23% VAT) czyli pokrył podatki, nie zarobiłem ani grosza. Czekałem jeszcze troszkę, ostatecznie w grudniu sprawa trafiła do Sądu Gospodarczego.

                          Na styczeń nie mam w planach żadnej sprawy dla pana Mecenasa, więc albo zamieszczasz na forum stosowne przeprosiny, albo sprawa trafia do jednej z Kancelarii na Kraszewskiego.

                          Zamieszczam tą wiadomość na forum oraz wysyłam do Ciebie mailem, aby nie było, że nie dostałeś.
                          • leo48 Re: podsumowanie 27.12.13, 20:28
                            Mam wrażenie, że nie do końca przyjmujesz do wiadomości sens mojej wypowiedzi w poprzednim poście. Zresztą może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Ja to traktuję jako przeprosiny wszystkich, którzy tą gorszącą dyskusją zostali wbrew swej woli uraczeni. I nie powoduje mną obawa przed jakimikolwiek konsekwencjami tylko niesmak z powodu naszego obrazu, jaki wspólnym wysiłkiem utworzyliśmy. Sam przecież słusznie przyznajesz się do "rynsztoka z Twoją pomocą". Przez grzeczność nie zaprzeczam i traktuję to z Twojej strony jako gest w jakimś tam stopniu pojednawczy.

                            Przeprosiny powinni sobie wzajemnie wyrazić niemal wszyscy "udziałowcy" tego show (na szczęście nie było ich zbyt wielu). Ja ich pod swoim adresem się nie domagam, choć i mnie też obrażano. Te z mojej strony możesz przyjąć specjalnie do siebie, ale nie będę tu po kolei nikogo wymieniać a chcę jedynie zauważyć, że przy dobrej woli można porozumiewać się "ludzkim głosem", niekoniecznie tylko w okresie wigilijnym, co udowodniliśmy zarówno ja jak i sqh, kiedy w tych ostatnich wpisach udało nam się wymienić uwagi merytorycznie oraz gaz.łupkowy używający słowa "proszę", a nie pogróżek. Szkoda, że tak rzadko się to nam udaje, choć wcale to nie jest tak trudne, jak można sądzić.

                            Ja za swoje zachowanie odczuwam po prostu wstyd. I potrafię się do tego przyznać. A ponieważ nie uważam swoich racji za najmądrzejsze, przywołam tu Senekę:
                            "Errare humanum est, in errore perservare stultum"
                            • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 27.12.13, 22:10
                              Poniższej mojej wypowiedzi już nie powinno być, gdyż swoje zdanie przedstawiłem dość jasno. Więc potraktuj to jako wyraz dobrej woli.

                              Miło, że przepraszasz wszystkich uczestników tej forumowej dysputy - nie wiem czy jest to wynik świątecznych przemyśleń czy raczej wizyty dzielnicowego. Jednak moje zarzuty pod Twoim adresem są szersze.

                              Żądam od Ciebie przeprosin za szkalowanie mojej osoby tu na forum, na Twoim blogu oraz na facebooku. Te dwie ostatnie wypowiedzi zostały już usunięte, jednak dysponuję zrzutami ekranu.

                              Na wszystkie trzy zarzuty są dowody. Są także świadkowie. Powiem więcej, odezwała się do mnie osoba, inwalida, która zapytuje czy pamiętam Twoją wypowiedź, w której nabijasz się z "kalek i karłów". Nie wiem co Ci zrobiły osoby niepełnosprawne, inwalidzi, ale to już nie jest nie tylko niesmaczne, to jest odrażające.

                              Pan Mecenas, z którym od dłuższego czasu współpracuję, podobnie jak ja, ma korzenie świętokrzyskie. Więc jako wyzwany przez Ciebie od "słoików", chętnie podejmie się tej sprawy.

                              Mam kontakt do kol'em z Forum Pruszków, który chętnie wesprze akt oskarżenia. Są także inne osoby, które poczuły się przez Ciebie personalnie pomówione.

                              Ewentualna grzywna, zostanie przeznaczona na wyśmiewany przez Ciebie SISKOM, jako organizację pożytku publicznego.

                              Na tym kończę ten temat tu na forum. Sprawa nie jest pilna. Jednak jeżeli nie okażesz skruchy, nie przeprosisz, to sprawa znajdzie swój finał przed wymiarem sprawiedliwości.
                              • leo48 Re: podsumowanie 27.12.13, 22:49
                                Sprawa, jaka się ostatnio rozpętała i jest niepotrzebnie nadal podsycana, napełnia mnie głębokim niesmakiem i pragnę zapobiec jej dalszej eskalacji z własnej woli a nie z powodu nacisków. Dlatego moje przeprosiny kieruję nie tylko do Zibiego, lecz także do wszystkich, którzy tą aferą mogą czuć się urażeni.

                                Oświadczam, że z mojej strony żadnych więcej kroków podejmować nie zamierzam i nadal uważam, że winnych tego żenującego spektaklu jest więcej choć nie wszyscy się do tego przyznają. Ja potrafiłem.

                                Życzę wszystkim więcej spokoju i wzajemnej życzliwości w Nowym Roku.
                                • zibi-pruszkow Re: podsumowanie 28.12.13, 09:45
                                  Leo, jeżeli naprawdę chcesz zakończyć tę sprawę, to zamieść stosowne przeprosiny. Jak do tej pory takich przeprosin nie doszukałem się w Twoich wypowiedziach.

                                  Może źle zrobiłem, że napisałem to pogrubioną czcionką, więc teraz napisze dużymi literami:

                                  DOMAGAM SIĘ PRZEPROSIN ZA SZKALOWANIE MOJEJ OSOBY TU NA FORUM, NA TWOIM BLOGU ORAZ TWOIM PROFILU NA FACEBOOKU.

                                  O ile przeprosin dotyczących tego forum mogę doszukać się w Twoich wcześniejszych wypowiedziach, o tyle nic nie wspominasz o pozostałych.

                                  Albo zrobisz to z własnej woli, albo pod nakazem wymiaru sprawiedliwości. Więcej moich wypowiedzi w tym temacie się nie spodziewaj.
    • zibi-pruszkow Leo robi powolne postępy 22.12.13, 22:51
      ufff, troszkę czasu to zajęło, ale w tym wieku nie można wymagać :)

      na razie skasował dwa posty z fb, ale spokojnie, mam zrzuty ekranu ... jeszcze proszę skasować wpis na blogu i będzie po sprawie, będziesz mógł z Nowym Rokiem budować swój nowy wizerunek. A jeżeli nie, to życie pokaże.
    • zibi-pruszkow pruszkowianie??? 23.12.13, 10:22
      doinformowany przez sqh, że nie jestem jedynym obiektem westchnień Leo, a także przez samego Leo o jego licznych publikacjach, oddałem się lekturze jego bloga o wdzięcznej nazwie "pruszkowianie", mając nadzieję, że zmienię swoje negatywne zdanie o tym osobniku, wyrobione na podstawie publikacja forumowych, głównie sprowadzających się do wyzywania "nierdzennych" od słoików.

      I czego tam można się dowiedzieć:
      - że rdzenny mieszkaniec Pruszkowa, jeden z uczestników forum, jest słoikiem, bo jego żona pochodzi z lubelskiego,
      - że kolejny użytkowników tego forum woli starsze kobiety, które autorowi kojarzą się ze słowem "mature" - tak na marginesie, za dużo pornosów dziadku oglądasz.

      Dalej nie miałem siły czytać. Przytoczone przykłady nie tylko nie wpłynęły na zmianę mojego nastawienie do Leo, ale utwierdziły mnie w przekonaniu, że ten osobnik zasługuje na leczenie psychiatryczne.

      Leo, Ty jesteś głupszy niż ustawa przewiduje.
      • sqz Re: pruszkowianie??? 23.12.13, 11:57
        Podziwiam Twoja silną wole i odporność. ja nie dałbym rady tego wszystkiego naraz przetrawić. Jednostkowo jest to zabwne, w dużej ilości niestrawne. Mnie cieszy tylko jedno, o czym już wspominałem, że nie może piszący o mnie zapomnieć. Nie wiem czy to jakaś fobia czy też może fascynacja :) Mi sie podoba, że należę do zacnego grona wrogow pana leo, przynajmniej w jego mniemaniu. Ja go za wroga nie uważam, nawet nie jest moim przeciwnkiem, trudno żeby osoba, która dostarcza mi tyle rozrywki i uśmiechu była moim wrogiem.
        Dziękuję leo, że w tych podłych czasach znajdujesz czas i chęci na to by poprawić humor i nastrój innym i to całkiem gratis, gdzie w dniu dzisiejszym nawet po mordzie za darmo lać nie chcą.
        A co do pomysłów co poniektórych panów aby leo obić, uważam że są złe i wręcz niesmaczne, nie znam się na prawie ale nie wiem czy to nie są przypadkiem "groźby karalne". Panowie walczcie słowem a nie pięściami to dostarcza dużo więcej rozrywki innym. Nie twórzmy męczenników :)
        Słoik ze słoikowa z dziada pradziada z rodziną w wielu słoikowych miejscach ( z Katowic to chyba weki będą ale ja się nie znam ) bo zgodnie z definicją podana tutaj przez Pruszkowianina dopiero w 3 pokoleniu schodzi z nas piętno słoika.
        Pozdrawiam i jeszcze raz życzę Wszystkim Wesołych Świąt Zdrowych, Szczęśliwych i pamiętajmy o najważniejszym przykazaniu boskim ( bez względu na to w jakiego Boga wierzymy lub nie ) " abyście się wzajemnie miłowali jako i ja was umiłowałem" oraz " Miłuj bliźniego swego jak siebie samego"
        • zibi-pruszkow Re: pruszkowianie??? 23.12.13, 12:07
          Moja tolerancja na głupotę tego człowieka została wyczerpana. Owszem, gdy czyta się jego teksty z dużą dawka dystansu, będzie to zabawne. Jednak w sytuacji, gdy osoby obce, ewentualnie znajomi rozpoznają w tekście szkalującym konkretną osobę, to już zabawne być przestaje - a tak zrozumiałem wpis gazu.lupkowego tu na forum.
          Jako prywatny przedsiębiorca, autor wielu artykułów technicznych (NetWorld, PC World, Wiedza i Praktyka), jeden z autorów projektu publicznego WiFi w Pruszkowie itp. itd. nie mogę przejść obojętnie obok powtarzanego po wielokroć pod adresem mojej osoby określenia "karzeł" czy "kurdupel". I za to Leo będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej, bo w tym kraju nie tylko dobre obyczaje, ale i prawo zabrania poniżania ludzi.

          Kończę porządki i zaraz śmigam po choinkę, a więc Wesołych Świąt.
    • stary_pawian Prośba 26.12.13, 23:43
      Witam Wszystkich
      Mam taką prośbę.
      Jeżeli ktoś chce się tu zgłosić jako obecny - bardzo proszę.
      Inne wpisy nie bardzo pasują do mojej intencji. Wyszło nie jak chciałem. Wyszło tak jak w polskim społeczeństwie. Chciałem dobrze, a wyszło - jak zawsze.:((
      Do wojenek, potyczek itp. załóżcie inny wątek np "to on zaczął".
      Ten wątek ja założyłem - to był mój błąd - więc niejako ja go firmuję, a tak mnie jakoś paskudnie wychowano, że odpowiadam za swoje słowa i za to co robię.
      • habier Re: Prośba 27.12.13, 12:31
        stary_pawian napisał:

        > Witam Wszystkich
        > Mam taką prośbę.
        > Jeżeli ktoś chce się tu zgłosić jako obecny - bardzo proszę.

        obecny... :P ciągle tu jestem
        jednak tylko jako pasywny uczestnik forum

        pzdr
        Habier
        • stary_pawian Re: Prośba 29.12.13, 12:27
          Witaj Habier
          Dzięki z wpis zgodny z tym o co mi chodziło.
          Dziękuję też Burzy (tym razem obyło się bez powalania drzew :) ), WFE (jak zawsze spokojny i rzeczowy), Bbastkowi, SQZ, SQH (jest tu niejako z urzędu :) ). Przewinął się też Szczupak (ale jak to szczupaki -mignął, śmignął i tyle go widzieli).
          Chciał bym też podziękować Leo i Zibi ale jakoś tak nie potrafię się zmusić po ty co zrobili ze zwykłej listy obecności

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka