vandikia
28.02.05, 15:31
no własnie....
Pruszków co oferuje ludziom, swoim wiernym mieszkańcom to miasto? Jak wracam
z urlopu to płakac mi się chce, że tu mieszkam. I oprócz jednego - jak dla
mnie atutu - że jest dobry dojazd do Wawy nie widzę w tym mieście nic. Gdzie
można pójśc w Pruszkowie? Ano do Imbryka. Pub postawili. Po 2 latach
działalności ceny awansowały na kosmiczne, a poczucie bezpieczeństwa bardzo
spadło. Ostatnio o włos dostałabym krzesłem od byczastego gościa, który nie
celował we mnie, ale ogólnie chciało mu się porzucać. W lecie w parku można
posiedzieć "pod parasolkami" i szanty grają, jedyna fajna rzecz. Poza tym
sklepów zero. Nawet spożywcze spadają na psy. Najlepszy jest DRagon na
Osiedlu Staszica. Jeden z największych sklepów. Rżną na cenach i mają chamską
obsługę. PS. Nie kupujcie gotowych posiłków w Dragonie. Raz stałam tam jako
hostessa. Kierowniczka kazała wyrzucić zepsute mięso, a jak pojechała do
domu, mądre panie ekspedientki zrobiły z tego śmierdzącego mięsa kotlety
mielone - poszły jak woda. Poza tym chamstwo osiedlowych gnojków sięga
zenitu. Po godzinie 22 nie można spokojnie przejśc. Wybijają szyby, szczą
gdzie popadnie, brrrr
Współczuję sobie, że mieszkam w tym mieście. Zamiast robić raz do roku spędu
bydła w postaci "dni pruszkowa" władze miasta powinny pomyśleć nad
normalizacją życia codziennego.
Pozdrawiam