stary.prochazka
03.05.05, 16:35
jednym z bardziej pożytecznych wymysłów ostatnich czasów, który bardzo
popieram, jest BIP czyli Biuletyn Informacji Publicznej. Jest to strona www,
na której każdy urząd i instytucja państwowa ma ustawowy obowiązek podawać
całkiem dużo informacji o sobie i o swojej działalności.
Jak łatwo się domyślić, ta inicjatywa została szybko znienawidzona przez
różnych zramolałych urzędasów, których faktyczne kompetencje ograniczają się
do zawodowego parzenia kawy. BIP ma też być platformą do wprowadzenia e-urzędu
i umożliwienia petentom łatwego załatwiania różnych spraw w urzędzie. Na myśl
o tym wszystkie typowe panie Bożenki z różnych urzędów krew zalewa i wątroba
się im przewraca z wściekłości bo przecież taka nowoczesna, sprawna procedura,
gdzie obywatel może nawet sprawdzac, jak jest załatwiana jego sprawa, jest
zagrożeniem dla ich pozycji - ba, może się nawet okazać, że w sumie to ona
niewiele potrafi poza witaniem petentów życzliwym słówkiem "CZEGO?!"
W ostatnim Dużym Formacie znalazł się ciekawy reportaż o wprowadzaniu i
działaniu BIP (nie wiem dlaczego na Gazecie wrzucili go do Gospodarki). Gorąco
polecam:-)
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,2682770.html