mam ochotę się niezobowiązująco z kimś

16.05.05, 14:12
pokłócić ;)) zarzućcie temat :P
    • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:19
      dopiero wtorek, ledwo się tydzień zaczął a ty już chcesz się z kimś kłócić?
      • erleusortok Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:33
        Ty klombie, na kalendarzó się nie znasz, przeciesz dzisiaj środek.
        • vandikia Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:34
          właśnie jasna, mogłam napisac ostrzej, a tak w ogóle erleu...co się czepiasz
          mojego kolegi :P
      • uasiczka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:34
        eeeeeeee... wtorek???
      • vandikia Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:34
        tia...

        coś we mnie wstapiło ostatnio :)

        poza tym drogi Panie adminie czy inny tam, poniedzialek dzis :PPP
        • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:43
          jak może być poniedziałek, skoro jest godzina 00:43? Po północy to się chyba
          nowy dzień zaczyna, nie? Może tam u was w Polsce jest teraz poniedziałek ale u
          mnie we Władywostoku jest już wtorek
          pogoda kiepska, cały czas leje i ziąb straszny, jakieś 5 stopni.
          • vandikia Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:48
            a to gdzie Cię wywiało, zagramanicę?
          • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 15:04
            no wlasnie, Prochazko.. do meldunku..
            gdzie Cie wywialo?? he?

            dopiero co jednego admina przywiozlam z poludnia Polski, to teraz drugiego
            gdzieś wcięło..
            jak gdzieś za Ural, to nie jadę..
            • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 15:19
              już, już, wracam światłowodem jamalskim:)
              tylko się trochę zapatrzyłem na tą nocną panoramę
              www.vladivostok.ru/camera/camera.php?id=3
    • tzyrkiel Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:31
      vandikia napisała:

      > pokłócić ;)) zarzućcie temat :P

      Moze na temat polityczny ;>?
      Np. : Jakze wspanialy rzad mamy, a te wredne Kaczory chca skrocenia kadencji

      ;>>
      • vandikia Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:35
        polityka mnie nudzi :P

        mogę się ewentualnie pokłócić na temat wyższości kobiet nad nędznym rodem płci
        brzydkiej :P
        • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:44
          Witam,
          Kłócić się, niestety, nie będę.
          Ale ubolewnie chciałem wyrazić, bo się nieco oszukany czuję;-)
          Bo tak intrygująco wątek zatytułowałaś...

          Pozdrawiam
          cat_s
          • vandikia Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 14:48
            mężczyzna....

            pozdrawiam
            van;)
            • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 15:47
              kobieta...

              ja też sobie chyba po tym tytule za dużo naobiecywałam .... podobnie jak Cat_s
              • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 16:03
                Myszo,
                Zapewne zbyt uważnie tytuły wątków czytamy?
                Albo też... e, raczej nie;-)
                • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 16:08
                  Może to zboczenie takie .... może nie tyle nieuważnie co zodrazu z podtekstami.
                  Ej ta też bym się tak niezobowiązująco ... niekoniecznie pokłóciła...
                  aż mi się przed komputerem przeciąga

                  nie wiem czy ktoś pamięta takie powiedzonko ..."pokrzyczało by się" - jakoś
                  samo mi się nasunęło;-)
                  • splart Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 19:44
                    a może to jest właśnie temat do dyskusji? :)
                    dlaczego kobiety mówią nie, chociaż myslą tak? ;-)

                    ot taka mała prowokacja :)
                    • sqh Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 22:41
                      splart napisał:

                      > dlaczego kobiety mówią nie, chociaż myslą tak? ;-)

                      A ja to znałem w trochę innej postaci: kobiety mówią "tak", gdy myślą "tak" i
                      mówią "nie", gdy myślą "tak"... :-)

                      To trochę większa prowokacja... ;-D
                      • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 23:02
                        To ja owo powiedzenie w jeszcze skrajniejszej postaci znam.
                        Ale jestem przesądny i dzisiaj nie powiem;-)
                        • sqh Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 23:07
                          A dzisiaj jest też piątek trzynastego?
                          • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 16.05.05, 23:14
                            Mam nadzieję, że już nie;-)
                            Chociaż tak to z mojego punktu widzenia wygląda, bo gdzie bym się dziś w necie
                            nie odezwał - tam mnie kasują :-(
                            Chyba po prostu dzisiaj w dobrej formie jestem?
                            Ale w domowych pieleszach netowych póki co - odpukać - jakoś mi się upiekło.
                            Byle jutra doczekać!
                            • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 07:30
                              No i proszę mamy nowy dzień, co prawda strasznie mokry ale jak to śpiewa Budka
                              Suflera "a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokuj"

                              A kobiety mówią tak kiedy myślą tak, i mówią nie kiedy myślą nie, tylko faceci
                              coś sobie ubzdurali żeby usprawiedliwić swoje często gęsto chamskie
                              postępowanie.
                              • sqh Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 08:43
                                Natomiast Tuwim powiedział, że mężczyzna bardzo długo pozostaje pod wpływem
                                wrażenia, jakie wywarł na kobiecie... :-)

                                ***

                                Komunikat meteo: 8:44 - zdaje się przejaśniać.
                                • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 10:28
                                  Nie wiem jak w innych miejscowościach ale w Piastowie nic sie nie przejaśnia :-(

                                  Facet jaki by nie był (gruby, chudy, stary, młody, łysy, kudłaty)i tak we
                                  własnych oczach wygląda jak maczo, za to kobieta choćby najładniejsza "laska"
                                  zawsze zobaczy w lusterku jakieś mankamenty.
                                  • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 10:57
                                    tia..
                                    facet to chocby nie wiem, jaki zly by nie byl (wizualnie..) to i tak tego nie
                                    zauwazy.. mysli, ze jest piekniusi i the best..
                                    kobieta ma w sobie nieco samokrytycyzmu...

                                    btw.. czemu najpierw Bog stworzyl mezczyzne, a potem kobiete?
                                    bo dazyl do doskonalosci, a pierwszy egzemplarz mu nie wyszedl.. ("a wszystko
                                    co zrobil, bylo doskonale.."
                                    • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 11:40
                                      Dzięki Altu za lekturę obowiązkową. Stanę na głowie żeby pojechać. Mam całą jej
                                      kolekcję. Co prawda nie będę targać wszystkich książek ale choć jedną żeby mieć
                                      autograf Chmielewskiej!
                                      • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 12:22
                                        a na to forum zagladasz?
                                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14722
                                        ???
                                        bo juz byly dwa spotkania z J.Ch.
                                        a na targach ksiazki to zawsze tlum ludzi...
                                        ale spotkac J.Ch. to jest to, na co czekalam przez pół życia.. i sie udało.
                                        dzięki temu forum..

                                        a książkę od chłopa dostanę, z okazji.. dnia dziecka ;)
                                        • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 12:28
                                          kurczę, może i ja zacznę czytać tą Chmielewską?
                                          o, właśnie naszedł mnie pomysł na nowy wątek,zaraz go zobaczycie:D
                                        • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:16
                                          Czasem zaglądam ale ostatnio (jakiś rok) mam małe problemy z dostępem do netu
                                          więc wogóle nie bywam.
                                          Wiem, że były ale tak jakoś zawsze mi koło nosa przechodzi. Teraz też będę się
                                          musiała sprężać bo jestem na 18.00 umówiona w Pruszkowie. Znajoma załatwiła
                                          karnety na pokazy tańca, bardzo się starała więc nie wypada mi odmówić.
                                          Postaram się być wcześniej na targach, zająć kolejkę i wyrobić się na obie
                                          imprezy.

                                          Maj to dla mnie wyjątkowo ruchliwy miesiąc. Jakoś dużo imprez mi się w tym
                                          miesiącu kumuluje. Kiedyś jeździłam jeszcze na pokazy lotnicze w Góraszce ale
                                          jeździłam głównie ze względu na chłopa, teraz chłop mi odpadł więc i Góraszka
                                          też :-)
                                          • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:29
                                            do Góraszki to ja bym pojechała.. tylko mój chłop się ociąga albo pracuje w
                                            soboty..
                                            i w ogóle moje takie małe marzonko to zrobić kurs pilota awionetki.. ech..
                              • myping2 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 12:45
                                No teraz się z tobą nie zgodzę! Tak prosto wyrażają sie tylko mężczyźni.
                                Kobiety ZAWSZE mówią z podtekstem, myślą uczuciami i mają do nas pretensję że
                                oglądamy mecz gdy one chcą opowiedzieć o rozmowie z przyjaciółką. Teraz możemy
                                trochę .. i nie zobowiązująco ...
                                • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 12:53
                                  hm..
                                  to ja czegos nie rozumiem
                                  jak jestem glodna i pyta mnie sie ktos: chcesz cos zjesc? to mowie, ze chce.
                                  ewentualnie zapytam co..
                                  a jak ja pytam chłopa czy jest głodny, to on odpowiada pytaniem : a bo co? -> i
                                  to nie jest skomplikowane? bo on uzaleznia swoj glód od czynników innych?
                                  nie rozumiem...
                                  albo inna sytuacja, podobna..
                                  ja robie cos do jedzenia, pytam chłopa; chcesz kanapkę? a on; obojętne.
                                  i co? on jest głodny czy nie? ja uznję, że nie.. a potem się okazuje, że jestem
                                  niedobra i chcę go na amen zagłodzić..
                                  • myping2 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:33
                                    Coś tu nie gra. Czy jesteś pewna, że to chłop? Mężczyźni genetycznie są
                                    uwarunkowani na małomówność. Norma męska to max 10 tysięcy słów na dobę. Dla
                                    kobiet norma - 22 tysiące na dobę. Mężczyzna jako myśliwy posługuje się
                                    krótkimi dźwiękami (nie koniecznie artykuowanymi). Niepotrzebne rozwijanie
                                    tematu - jak odpowiedź "a bo co" na pytanie o jedzenie świadczy, że nie jest
                                    głodny i tylko topwarzysko coś może przekąsić lub ... istnieje przewaga cech
                                    żeńskich. Sprawdź go dobrze :))
                                    • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:44
                                      mój chłop to chłop stuprocentowy. jestem pewna.
                                      jak się rozgada, to żadne argumenty go nie uciszą..
                                      cech żeńskich nie zauważyłam (no, umie dobrze sprzątać i obsługuje pralkę,
                                      czego ja nie potrafię.., umie zmywać i robić zakupy)

                                      no to nie moze od razu powiedzieć: nie jestem głodny, ale ci potowarzyszę ? ja
                                      tak własnie mówię.. o ile nie jestem głodna..
                                    • stary.prochazka z naukowego punktu widzenia... 17.05.05, 13:56
                                      .. istnieje w komunikowaniu rozróżnienie na styl męski i żeński. W trakcie
                                      komunikowania się z innymi osobami kobiety i męzczyźni działają według innych
                                      schematów, np. kobiety nastawiają się na emocje i relacje między ludźmi a w
                                      ogóle nie mówią o osiągnięciach, "konkretach" a faceci zupełnie inaczej. Kobieta
                                      komunikując się ma na celu wywołanie jakiegoś efektu emocjonalnego, np.
                                      nawiązanie więzi a mężczyzna chce najczęściej zrobić wrażenie, zaimponować.
                                      Tak mię przynajmniej nauczali na komunikowaniu masowym i interpersonalnym, parę
                                      książek o tym napisano:)
                                      • altu Re: z naukowego punktu widzenia... 17.05.05, 14:21
                                        to moze ja jestem inna?
                                        od lat mlodzienczych szybciej z facetami niz kobietami sie dogadywalam..
                                        wole rozmawiac o samochodach niz o ciuchach i nowych kosmetykach. co wcale nie
                                        znaczy, ze ich nie stosuje.. ale nie przywiazuje do nich takiej wagi jak
                                        niektore kobiety.
                                        wole isc na budowe obejrzec wykonczenie budynku niz na zakupy w poszukiwaniu
                                        czegos, czego i tak nie kupie..

                                        w pracy tez mi sie lepiej pracuje z facetami. sa konkretni i rzeczowi..
                                        czasami mowiono o mnie: baba z jajami.
                                        • stary.prochazka Re: z naukowego punktu widzenia... 17.05.05, 14:29
                                          > czasami mowiono o mnie: baba z jajami.

                                          nawiązując do innego wątku, sqh też pewnie teraz będzie tak o tobie mówił:)
                                          • altu Re: z naukowego punktu widzenia... 17.05.05, 14:56
                                            to NIE byly MOJE jajka, tylko mojego chłopa, bo dla swojej mamy to wiózł..
                                            a w ogole to były jaja wiejskie, prosto od chłopa (nie mojego) wiejskiego..

                                            a że baba z jajami, to Skuszak już chyba od ponad roku wie.. bo widział (nie
                                            jaja)...
                                  • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:46
                                    > a jak ja pytam chłopa czy jest głodny, to on odpowiada pytaniem : a bo co?
                                    > i to nie jest skomplikowane?

                                    Altu miła,
                                    To wcale nie jest skomplikowane;-)
                                    'Chłop' się po prostu czujnością zrozumiałą całkowicie wykazuje.

                                    Oto symulacja procesów myślowych 'chłopa':
                                    "Jeśli odpowiem, że jestem głodny, a okaże się przypakiem, że moja miła również
                                    by coś przekąsiła - to wyjdzie na to, że trzeba się będzie aktywnością kuchenną
                                    osobiście wykazać; bo byłbym ostatnią szują, gdybym głodnej damy nie nakarmił.
                                    Lepiej więc nie ryzykować i przez jakiś czas wstrzemięźliwość wykazać. Albo,
                                    dla pewności, upewnię się, o co chodzi..." - i tu następuje zwiadowcze
                                    działanie eksploracyjne: "A bo co, kochanie"?

                                    > pytam chłopa; chcesz kanapkę? a on; obojętne.

                                    Symulowany proces myślowy wygląda w tym przypadku jak przytoczony powyżej. Ino
                                    zamiast działań eksploracyjnych, 'chłop' z góry decyzję o rezygnacji z posiłku
                                    podejmuje. No, chyba, że Ty stosunkiem do kanapki 'nieobojętnym' się wykarzesz -
                                    ale to wtedy 'na Twoją odpowiedzialność' wyszystko pójdzie, bo jemu było
                                    wszak 'obojętne'. Oczywiście, jak jedzonko na Twoich nóżkach do stołu
                                    (telewizora, komputera, gazetki - niepotrzebne skreślić) przytupta - to zje
                                    oczywiście, bo co - zmarnować się nie może;-)

                                    Jak widzisz, Altu miła, sprawy te w nader prosty sposób wytłumaczyć można.
                                    Odrobinę tylko dobrej woli to wymaga;-)))

                                    Pozdrawiam
                                    cat_s
                                    • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 14:15
                                      Miałam to samo;-) a najlepsze to to, że po kilku latach naszej znajomości
                                      dowiedziałam się, że on ziemniaków nie lubi a ja mu pakowała takie małe kopki
                                      jak swoim chłopakom, którzy dla odmiany ziemniaki uwielbiają. I co nie mógł
                                      gęby otworzyć i poprosić o mniejsze porcje? A jak pytłam czy jest głodny to też
                                      nigdy nie wiedział na pewno. Dla mnie to czarna magia.
                                      Na szczęście moje pociechy mają wpojone mówić prosto z mostu, czego i ode mnie
                                      wymagają i irytują się jak zaczynam kluczyć.
                                  • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:50
                                    > ja robie cos do jedzenia, pytam chłopa; chcesz kanapkę? a on; obojętne.

                                    moim zdaniem jak chłop mówi że kanapka mu obojętna to sprawa jest poważna.Moze
                                    jest chory albo się obraził i stosuje taktykę "Domyśl się, kochanie"?
                                    • altu Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 13:56
                                      > stosuje taktykę "Domyśl się, kochanie"?

                                      hm.. tutaj jest znowu problem. bo u nas w domu to jest taka umowa: ja mysle w
                                      pracy, a on w domu (oczywiscie w duzym zaokrągleniu i ogromnej prznośni).
                                      więc z jakiej racji, ja mam się domyślać i pytać, czy jest głodny, czy ma
                                      ochote coś zjeść, czy to ma być kanapka czy spaghetti, czy coś innego.
                                      bozia rączki dała, więc jak się nie określa, to znaczy nie głodny. jak
                                      zgłodnieje, to powie.

                                      a u nas w domu to jest też tak, ze ja gotuję, a on zmywa. a ze lubię gotować i
                                      siedzieć w kuchni, to z miłą chęcią bym mu zrobiła coś dobrego do zjedzenia,
                                      byleby tylko się on okreslił..

                                      faktycznie. chłop to może i mechanizm prosty w obsłudze, ale skomplikowany w
                                      myśleniu..
                                      • myping2 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 15:00
                                        >faktycznie. chłop to może i mechanizm prosty w obsłudze, ale skomplikowany w
                                        > myśleniu..
                                        A co ja mam powiedzieć! Mówi, mówi, mówi, zapomniałem początek, zresztą było
                                        chyba o czymś innym niż teraz a ona się pyta: i co ja mam teraz zrobić?
                                        Gdyby zapytała: co o tym sądzisz? powiedziałbym - masz rację kochanie - i byłby
                                        spokój. A tak :((
                                        Moje przydziałowe 10 tysięcy słów na dzisiaj się kończy a ona chce żebym sagę o
                                        całym dniu jej opowiadał. Po 20-tej to już tylko sport, pogoda, może jakiś film
                                        i lulu (no moze jakieś piwko). I zrozum dlaczego mówi, że jej nie kocham!!
                                        Pozdrawiam :)))
                                        • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 15:52
                                          Nie kochasz bo nie rozmawiasz, to proste jak drut.
                                          Potem faceci sie dziwią, że z przyjaciółka możemy godzinami ... bo jak oni nam
                                          nie mają nic do powiedzenia to ile można monolog prowadzić?

                                          monologowałam przez ostatnich kilka lat ... jak teraz facet nie będzie ze mną
                                          gadał to wogóle bliżej niż na metr nie dopuszczę
                                        • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 16:40
                                          Mypingu,

                                          > i co ja mam teraz zrobić? Gdyby zapytała: co o tym sądzisz? powiedziałbym -
                                          > masz rację kochanie - i byłby spokój. A tak:((

                                          Kobieta to rzeczywiście skomplikowane urządzenie - w porównaniu z facetem,
                                          rzecz jasna. Podobną komplikację struktury myślowej wykazują jeszcze koty i ...
                                          i to chyba koniec listy.

                                          Ale możesz się podratować w takich sytuacjach tzw. 'sposobami prostymi'.
                                          Stosunkowo prostymi, choć wymagającymi pewnej wprwawy - z żelazną konsekwencją
                                          wykorzystuj podstawowe techniki komunikacyjne, a mianowicie:

                                          - wykazuj niewerbalne i parawerbalne zaangażowanie w proces semantyczny,
                                          którego i tak nie unikniesz; w końcu jego ofiarą i tak padniesz.
                                          Jedyne zatem rozsądne działanie to: entuzjastyczne (ale i wierne wystarczy)
                                          patrzenie w oczy; manewrowanie swoim ciałem w taki sposób, abyś
                                          zawsze 'frontem' do rozmówczyni był ustawiony; kiwanie głową (bardzo ważne!);
                                          robienie mądrej miny (że niby treści słyszane intensywnie przetwarzasz);
                                          wydawanie dźwięków odpowiednich - np.: 'mmm', 'aha', uhm', 'no, no' - i jakie
                                          tam jeszcze wymyślisz, treść nie jest wszak ważna, ino moment, w którym je
                                          wygwnerujesz;-)

                                          - werbalnie wykazuj skrajne zainteresowanie poruszanym tematem:
                                          a) dowartościuj rozmówczynię - 'Kotku, niesamowite jest to, co mówisz!', 'Coś
                                          takiego, kto by pomyślał!?, 'A niech mnie, nigdy o tym wcześniej nie pomyślałem
                                          w taki sposób'; i takie tam podobne...
                                          b) okaż własne emocjonalne zaangażowanie - powiedz np.(to jest oczywiście
                                          wersja kulinarna):
                                          'Kiciu, jak mnie tak pytasz, co bym zjadł, to się mnie tak jakoś ciepło na
                                          sercu robi'. Jak się już wprawisz, możesz sobie pozwolic na bardziej
                                          skomplikowane warianty, np. łączone z komplementami - 'Najbardziej to mam
                                          ochotę na Ciebie, moje sliczności...' [i tu możesz wstawić element
                                          praktyczniejszy, np.:] ...'ale zaraz po Tobie to bym sobie schrupał jakiegoś
                                          schabowego'.

                                          Ja wiem, że w pierwszy momencie wygląda to na trochę skomplikowane ale sam
                                          sprawdź - jak to sobie na małych karteczkach rozpiszesz w różnych wariantach i
                                          konfiguracjach oczywiście (na różne okazje) i na dywanie porozkładasz -
                                          wszystko z czasem banalnie proste się okaże;-)
                                          "To prostsze, niż zabrać dzieciakowi cukierka" - jak mawiają na Zachodzie.

                                          Choć oczywiście z kotem łatwiej się dogadać.
                                          Ale za to kobieta posiada rozliczne inne zalety.

                                          Pozdrawiam
                                          cat_s
                                          • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 16:58
                                            cat_s napisał:

                                            >>
                                            > Choć oczywiście z kotem łatwiej się dogadać.
                                            > Ale za to kobieta posiada rozliczne inne zalety.
                                            >


                                            I to jakie ho, ho, ho ... więc warto czasem tej niewieście coś odpowiedzieć ;-)
                                            • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 17:03
                                              Mój Boże, oczywiście że warto!
                                              Chodziło mi wszak tylko o pewne ułatwienie komunikacji.
                                              Tak w ogóle - to życie bez kobiet i kotów niewiele byłoby warte.
                                              Albo bez kotów i kobiet ;-)))
                                              • suvarek Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 17:55
                                                ..ja wolalbym zrezygnowac ..z kotow :-) !
                                                • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 19:33
                                                  Cóż,
                                                  Większość z nas, facetów, publicznie w tej sprawie zagadnięta - podobnie by
                                                  odpowiedziała;-)
                                                  A to dlatego, że nie sposób się przecież przyznać (publicznie - podkreślam), że
                                                  w 'związkach bliskich' kota się preferuje;-)) Bo by się wtedy na zoofila wyszło
                                                  a w najlepszym razie - na świra jakiegoś.
                                                  Niemniej znam mężczyzn, którzy w chwilach szczerości bez zbędnej żenady
                                                  przyznają, że i bez kota, i bez kobiety wytrzymać trudno, choć różne funkcje
                                                  domowe sprawują.
                                                  Na wszelki wypadek powtórzę: pogląd powyższy z moimi przekonaniami tak do końca
                                                  się nie pokrywa; ot, tak to podkreślam, by forumowego lynchu uniknąć.
                                                  Ja osobiście tylko uważam, że z kotem jakoś łatwiej się dogadać, bo zazwyczaj
                                                  bardziej obliczalny bywa;-)))

                                                  Pozdrawiam
                                                  cat_s
      • erleusortok Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 19:39
        Boczkiem podejmę temat polityczny: Słuchajcie kochani, jest nadzieja. Okazuje się, że w Tatrach śpią nie tylko Rycerze, ale i Marszałek Piłsudski
        To co, idziemy budzić?
        • suvarek :))))))))))))))))))))))) 17.05.05, 19:45
          ertek moje congratulations :)
        • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 22:00
          jużem to gdzieś widział, ale dobre:)))
        • sqh Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 17.05.05, 23:51
          Dokładnie 70 lat temu, o tej właśnie porze, w nocy z piątku na sobotę, pociąg
          wiozący trumnę Marszałka przemierzał linię kolejową Warszawa-Kraków. Zwalniał
          swój bieg na większych stacjach, gdzie Zmarłemu składali hołd przedstawiciele
          miejscowych władz, a wzdłuż całej niemal trasy płonęły ogniska i czuwali ludzie
          z pochodniami w rękach...
          • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 07:39
            Erle typowy facet ... nawet w lekką niezobowiązująca dyskusję politykę
            wepchnie :-)

            Sqh-a maleńki wykładzik z historii dodał, to teraz któryś z panów niech jeszcze
            omówi wczorajszy mecz pucharowy Wisły z Pogonią i będziemy mieli komplet
            męskich upodobań.
            • erleusortok Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 17:07
              Kobieto, puchu marny...
              Ty jesteś jak zdrowie.

              albo jakoś podobnie to szło.
              • sqh Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 17:24
                erleusortok napisał:

                > albo jakoś podobnie to szło.

                Nie do końca tak, ale równie ciekawie:

                Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
                Postaci twojej zazdrości zazdroszczą anieli
                A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...
                Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!

                ("Dziady", cz. IV, 960-962)
                • erleusortok Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 20:22
                  Ja jednak obstaję przy swojej wersji.
                  • cat_s Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 20:42
                    Z różnymi wersjami zawsze jest kłopot.
                    Zależy, na jakie tłumaczenie się trafi;-)
              • mysza63 Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 19.05.05, 07:49
                erleusortok napisał:

                > Kobieto, puchu marny...
                > Ty jesteś jak zdrowie.



                I podobnie jak ze zdrowia nie szanujecie ....;-)
          • stary.prochazka Re: mam ochotę się niezobowiązująco z kimś 18.05.05, 09:23
            już myślałem że to była podobna historia jak z Sienkiewiczem (zwłoki
            przejeżdżały przez Pruszków i stąd mamy szkołę 6 im. H. Sienkiewicza( ale jednak
            nie:

            "W 1919r upaństwowiono te szkołę przenosząc na ul.6 sierpnia 16 (aktualnie
            Bohaterów Warszawy 11) do budynku nabytego przez magistrat m. Pruszkowa na stały
            lokal dla szkoły przejmując i przemianowując na Publiczną Szkołę Powszechną.
            Powszechna kancelaria cywilna Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego wyraziła
            zgodę na nazwę "Publiczna Szkoła Powszechna im. Józefa Piłsudskiego w Pruszkowie."

            www.szkola1.pruszkow.com.pl/szkola1/patron.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja