do roweroznawców - mycie roweru

06.07.05, 11:00
rower bardzo mi się zakurzył i zabłocił i nie jak go umyć. mąż-wąż twierdzi
że po umyciu trzeba wszystko smarować z powrtoem i że to strasznie zadanie -
ja twierdzę, że wystarczy rowerowi zrobić prysznic i z głowy

jak to jest?
    • cat_s Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 11:34
      Witaj,
      Korzystając z faktu, że roweroznawcy są zajęci...
      Powiem Ci, Uasiczko, w zaufaniu - przede wszystkim słuchaj męża! :-)

      Ale że przesmarowanie 'wszystkiego' to rzeczywiście straszne zadanie, to może
      da się znaleść jakiś rozsądny kompromis?

      Może tak na szybko: prysznic (a tym bardziej całościowa 'kąpiel' w wannie) -
      raczej nie jest dobrym pomysłem, pewnie wystarczy przetrzeć zakurzone/ubłocone
      elementy lekko wilgotną szmatką. To rada dotycząca 'karoserii';-)
      A jak sobie profesjonalnie poradzić z ubłoconą piastą - to sam chętnie porady
      fachowej wysłucham. Ja radziłem sobie tak, że... zresztą, poczekaj na
      profesjonalną poradę, bo po co mam dezinformację wprowadzać, jak
      tylu 'zawodowców' na forum gości... :-)
      W każdym bądź razie - prysznic odradzam.

      Pozdrawiam
      cat_s
      • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 12:28
        a co to jest piasta?
      • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 14:00
        cat_s napisał:

        > Witaj,
        > Korzystając z faktu, że roweroznawcy są zajęci...
        > Powiem Ci, Uasiczko, w zaufaniu - przede wszystkim słuchaj męża! :-)

        ten fragment najbardziej mu (mężu mojemu)przypadł do gustu - więc masz nowego
        przyjaciela ;)
    • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 12:51
      Rower nie lubi być brudny. Trzeba go myć (zwłaszcza napęd) jak najczęściej.

      Absolutny zestaw minimum do mycia to:

      1. Wiadro z wodą albo najlepiej wąż
      2. Średnio miękka szczotka (najlepiej z rączką)
      3. Silny detergent/odtłuszczacz (ja używam płynu do mycia silników w
      sprayu (NARV) dostępny na stacji benzynowej – jest wprost idealny)
      4. Sucha szmatka
      5. Smar do łańcucha

      Instrukcja mycia:

      a) rower spryskujemy lekko wodą (usuwamy duże grudy błota itp.)
      b) następnie cały rower spryskujemy płynem do mycia silników zwracając
      szczególną uwagę na solidne polanie łańcucha, zębatek, kółek w przerzutce,
      czyli generalnie napędu)
      c) czekamy 5 minut oglądając w tym czasie nasz sprzęt czy nie ma jakichś
      defektów
      d) Szczotką maczaną w wodzie szorujemy całość (szczególnie napęd)
      e) Spłukujemy rower czystą wodą i suszymy
      f) Suchą szmatką wycieramy rower do czysta
      g) Na koniec smarujemy łańcuch. Najlepiej sprawdza się smar w płynie. Na
      każde ogniwko kapiemy 1 kropelkę, następnie dokładnie i solidnie WYCIERAMY z
      łańcucha nadmiar smaru tak żeby nie było nawet minimalnego śladu oleju.
      Operację można powtórzyć.

      Po tym zabiegu rower jest jak nowy. Całkowite mycie roweru zajmuje ok. 20 minut
      łącznie ze smarowaniem i jest banalne.

      Uwagi:
      1. Nie poleca się mycia karczerem może niszczyć łożyska. Jeśli już to
      trzeba to robić bardzo ostrożnie. (broń Boże myć w wannie!)
      2. Należy oszczędzać wodę i nie zalewać nią zbyt mocno piast (środków kół)
      i suportu (tam gdzie są pedały:). Niektórzy zabezpieczają łożyska szmatką
      obwiązując ją wokół nich)
      3. Lepsze efekty uzyskuje się jeśli zdemontujemy koła i umyjemy je
      oddzielnie w analogiczny sposób, a oddzielnie ramę.
      4. Jeszcze lepsze efekty uzyskuje się jeśli zdejmiemy łańcuch i umyjemy go
      oddzielnie w jakimś odtłuszczaczu (np. nafcie)
      5. Najlepsze efekty uzyskuje się jeśli zdemontujemy rower i umyjemy i
      nasmarujemy wszystkie części oddzielnie :- )
      6. Rower warto oddać do serwisu raz na jakiś czas
      7. Mój kolega twierdzi, że czystość roweru świadczy o klasie zawodnika.
      Coś w tym jest.


      Pozdrawiam

      • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 12:53
        a co zrobić jeśli do wyboru mam tylko wannę albo wannę ;(((
        • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 13:03
          uasiczka napisała:

          > a co zrobić jeśli do wyboru mam tylko wannę albo wannę ;(((

          Domyślam się, że możesz myć tylko w domu?
          Wtedy jest pewien problem. Chyba pozostaje tylko wiaderko i mycie nad
          studzienką kanalizacyjną na podwórku, stacji benzynowej lub u znajomych na
          działce. Innych opcji nie widzę.
          • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 13:15
            okej - coś tam wymyślę
            dzięki serdeczne za info
            • kol Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 13:41
              Nie wiem jak z myciem roweru bedzie, bo to mozna zrobic samemu, ale konserwacje
              warto polecic komus kto sie na tym zna. Czyli najpierw umyc, a pozniej pojechac
              do serwisu. Za 40 zl - tyle placilem - mialem wszystko nasmarowane, dokrecone. I
              wszystko super chodzi!

              ps. serwis na wojska polskiego w sklepie rowerowym. Ten moge polecic bo tam to
              robilem. Jesli ktos zna lepszy i tanszy!!! - niech da znac.
              • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 13:55
                no tak - tylko jak często
                nam się szybko rowery ubrudziły bo jeździmy w dziwne różne miejsca
                chyba że to standard - nie wiem, to mój pierwszy rower

                no i oddawać go do serwisu raz na miesiąc - raz na dwa...?
                • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 14:17
                  uasiczka napisała:

                  > no tak - tylko jak często
                  > nam się szybko rowery ubrudziły bo jeździmy w dziwne różne miejsca
                  > chyba że to standard - nie wiem, to mój pierwszy rower
                  >
                  > no i oddawać go do serwisu raz na miesiąc - raz na dwa...?

                  Myć i przesmarowywać powinno się po każdej jeździe.
                  Do serwisu powiedzmy raz na 800-1000 km i nie rzadziej niż raz na 3 mce
              • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 14:19
                kol napisał:

                > ps. serwis na wojska polskiego w sklepie rowerowym. Ten moge polecic bo tam to
                > robilem. Jesli ktos zna lepszy i tanszy!!! - niech da znac.

                Tylko Velmar na ulicy Norwida w Piastowie. Z tym, że jakby co to makrokeszów
                nie serwisują ;-)
                • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 14:30
                  no to ładnie - jakbym wiedziała że trzeba się optykac gorzej niż z samochodem
                  to bym wrotki kupiła ;))))))))

                  mam rower z decathlonu "firmowy decathlonu" o taki
                  www.decathlon.fr/Magasin/produit.asp?int_DeptId=23869&int_DeptPereId=33008&int_PfId=350182

                  to chyba nie jest makrokesz?
                  • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 14:51
                    uasiczka napisała:


                    > mam rower z decathlonu "firmowy decathlonu" o taki
                    > to chyba nie jest makrokesz?

                    Decathlon sprzedaje po dość wyśrubowanych cenach, ale przyzwoite rowery.
                    Przynajmniej MTB. Jak jest z trekkingowymi nie za bardzo się orientuję ale
                    myślę, że Velmar go spokojnie przyjmie do serwisu.
                    Tutaj są pełne namiary na serwis i sklep: www.velmar.pl/
                    • uasiczka Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 15:00
                      o fajowsko - dzięx
        • sqh Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 19:29
          uasiczka napisała:

          > a co zrobić jeśli do wyboru mam tylko wannę albo wannę ;(((

          Zaręczam, że można, bo przetrenowałem ten wariant :-))) Tylko przed wyjęciem
          korka warto wygrzebać z dna piasek, żeby rury się nie zatkały.
    • radoslavvv Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 15:45
      wilgotna szmatka, mala ilosc wody w miejscach wrazliwych ;-) i zero problemu...
      • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 16:04
        radoslavvv napisał:

        > wilgotna szmatka, mala ilosc wody w miejscach wrazliwych ;-) i zero
        problemu...

        Na krótką metę. Bo na dłuższą efekt będzie taki, że szybciej zużyje nam się
        napęd, rower będzie chrzęścił , pykał, strzykał i trzeszczał, łańcuch będzie
        piszczał, będzie nam się ciężej jeździć a zamiast wrażenia na jaki przystało
        posiadaczowi cacuszka za 200Euro będziemy czuli się na naszym sprzęcie jak na
        zardzewiałej ukrainie. (i tak tez będziemy postrzegani przez innych
        użytkowników jednośladów)
      • zerozeroseven Re: do roweroznawców - mycie roweru 06.07.05, 16:31
        Generalnie jak już zupełnie nie mamy czasu żeby zająć się rowerem to myjemy
        tylko napęd. Czyli łańcuch, przerzutki, tryby itd. darując sobie resztę.
        Niektórzy zawodnicy tak robią chwaląc się błotem na ramie z co bardziej
        kultowych wyścigów z całego sezonu.

        No, ale żeby wyczyścić napęd to szmatka nie wystarczy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja