matixrr 31.07.05, 22:21 Chciałbym przedstawić galerie w której możecie zobaczyć zdjęcia jak wygląda Pruszków bo burzy. Zdjęcia wykonane dziś (31 lipca 2005 rok). Miłego oglądania a to link: www.mateox.za.pl Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 31.07.05, 22:25 Szkoda że nie można powiększyć. Odpowiedz Link Zgłoś
matixrr Re: Pruszków po burzy... 31.07.05, 22:33 Można powiększyć po kliknięciu na obrazek! Należy poczekac tylko chwile gdyż zdjęcie jest wielkie i długo się ładuje (każde ok. 200KB) Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 31.07.05, 22:37 Oj chyba matixrr był szybszy - gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 31.07.05, 22:35 szczupak72 napisał: > można, ja powiększałem :-) Wiem, tylko to chwilę trwa. Szczupaku gratuluję, chyba czekaliśmy na to obaj, ale byłeś szybszy. Odpowiedz Link Zgłoś
szczupak72 Re: Pruszków po burzy... 31.07.05, 22:45 szczerze mówiąc jeśli udało mi się to naprawdę niechcący ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 08:30 miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2849458.html Pierogi rozdane, konfitur nie będzie Prawdziwymi rekordzistami są jednak mieszkańcy podwarszawskich Michałowic. Tu około tysiąca osób już czwarty dzień nie ma prądu. Do części zabudowań nie dopływa woda, którą normalnie doprowadzają zasilane prądem pompy. - Podczas czwartkowej burzy jedno z drzew uszkodziło linię wysokiego napięcia. Przez kilka godzin kable pod napięciem leżały na drodze, po której przejeżdżały samochody, rowery, a także patrol policji - relacjonuje Joanna Sztyk, mieszkanka Michałowic. Ekipa energetyczna odłączyła prąd dopiero po kilku godzinach. W piątek szkody miały być naprawione. Monterzy nie zdążyli jednak przed kolejną nawałnicą. - Dzwonimy do stacji energetycznej w Pruszkowie, a tam mówią, że mają ważniejsze sprawy na głowie - skarżył nam się jeden z mieszkańców. Apolonia i Mieczysław Rosa ratowali siebie i sąsiadów wodą ze studni. - Przez brak lodówki straciłam 20 kg truskawek przeznaczonych na konfitury. Nadmiar pierogów rozdałam sąsiadom. Ale najważniejsze to zachować spokój, bo to jeszcze nie koniec świata - pocieszała się Joanna Sztyk. Podobne problemy z prądem były w Starych Babicach, Nadarzynie, Józefowie. - Jest niedziela, a na kablach wciąż wiszą połamane gałęzie. W moim domu nadal nie ma prądu - mówiła Anna Czerwińska z ul. Langiewicza w Izabelinie. - Do pogotowia energetycznego dzwonimy co pół godziny, ale nikt nie przyjeżdża. Do zakładu energetycznego w Pruszkowie też nie można się dodzwonić. Tam nikt nie odbiera telefonu! Zdesperowany Adam Żółtowski z Podkowy Leśnej, ojciec półrocznego dziecka, w końcu sam pojechał do siedziby pruszkowskiego zakładu energetycznego. Na drzwiach zastał informację, że przywrócenie prądu w niektórych miejscowościach na zachód od Warszawy może potrwać do 5 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 15:56 zwierz.alpuhary napisał: > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2849458.html > Pierogi rozdane, konfitur nie będzie > > Prawdziwymi rekordzistami są jednak mieszkańcy podwarszawskich Michałowic. Tu > około tysiąca osób już czwarty dzień nie ma prądu. Do części zabudowań nie > dopływa woda, którą normalnie doprowadzają zasilane prądem pompy. - Podczas > czwartkowej burzy jedno z drzew uszkodziło linię wysokiego napięcia. Przez kilk > a > godzin kable pod napięciem leżały na drodze, po której przejeżdżały samochody, > rowery, a także patrol policji - relacjonuje Joanna Sztyk, mieszkanka Michałowi > c. > > Ekipa energetyczna odłączyła prąd dopiero po kilku godzinach. W piątek szkody > miały być naprawione. Monterzy nie zdążyli jednak przed kolejną nawałnicą. - > Dzwonimy do stacji energetycznej w Pruszkowie, a tam mówią, że mają ważniejsze > sprawy na głowie - skarżył nam się jeden z mieszkańców. > > Apolonia i Mieczysław Rosa ratowali siebie i sąsiadów wodą ze studni. - Przez > brak lodówki straciłam 20 kg truskawek przeznaczonych na konfitury. Nadmiar > pierogów rozdałam sąsiadom. Ale najważniejsze to zachować spokój, bo to jeszcze > nie koniec świata - pocieszała się Joanna Sztyk. > > Podobne problemy z prądem były w Starych Babicach, Nadarzynie, Józefowie. - Jes > t > niedziela, a na kablach wciąż wiszą połamane gałęzie. W moim domu nadal nie ma > prądu - mówiła Anna Czerwińska z ul. Langiewicza w Izabelinie. - Do pogotowia > energetycznego dzwonimy co pół godziny, ale nikt nie przyjeżdża. Do zakładu > energetycznego w Pruszkowie też nie można się dodzwonić. Tam nikt nie odbiera > telefonu! > > Zdesperowany Adam Żółtowski z Podkowy Leśnej, ojciec półrocznego dziecka, w > końcu sam pojechał do siedziby pruszkowskiego zakładu energetycznego. Na > drzwiach zastał informację, że przywrócenie prądu w niektórych miejscowościach > na zachód od Warszawy może potrwać do 5 sierpnia. A wiecie że ludzie z brygad remontowych od piątku nie zjeżdżają praktycznie do bazy, że niektórzy z nich mieli zaplanowane urlopy i wykupione skierowania na wczasy i co? i nic naprawiają zerwane linie energetyczne. Kto mi powie co ważniejsze truskawki, pierogi czy przywrócenie zasilania do szpitala, domu opieki społecznej itp. Poprostu przyzwyczajliśmy się do energii elektrycznej i koniec, bez niej nie potrafimy żyć. Mam kolegę który w domu ma wszystko elektryczne kuchnia, czajnik, ogrzewanie itp. on to miał ból. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 17:59 jakos w tym wszystkim brakuje mi zdania drugiej strony czyli energetyków. Jedna z pań powiedziała że nie można się do nich dodzwonić, inni ludzie tez się na to skarżą. W artykule jest wypowiedź rzeczniczki STOENU, dlaczego nie ma wypowiedzi pruszkowskiej elektrociepłowni (która chyba nie podlega pod STOEN)? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 18:13 zwierz.alpuhary napisał: > jakos w tym wszystkim brakuje mi zdania drugiej strony czyli energetyków. Jedna > z pań powiedziała że nie można się do nich dodzwonić, inni ludzie tez się na to > skarżą. W artykule jest wypowiedź rzeczniczki STOENU, dlaczego nie ma wypowiedz > i > pruszkowskiej elektrociepłowni (która chyba nie podlega pod STOEN)? W innym wątku staram się Ci wytłumaczyć, to nie jest wina Elektrociepłowni Pruszków tylko sprawa Zakładu Energetycznego Warszawa Teren-to są różne firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 18:05 A wiecie że ludzie z brygad remontowych od piątku nie zjeżdżają praktycznie do > bazy, że niektórzy z nich mieli zaplanowane urlopy i wykupione skierowania na w > czasy i co? i nic naprawiają zerwane linie energetyczne. Kto mi powie co ważnie > jsze truskawki, pierogi czy przywrócenie zasilania do szpitala, domu opieki spo > łecznej itp. Poprostu przyzwyczajliśmy się do energii elektrycznej i koniec, be > z niej nie potrafimy żyć. Mam kolegę który w domu ma wszystko elektryczne kuchn > ia, czajnik, ogrzewanie itp. on to miał ból. a nie można zrobić tak żeby np. ekipy ze STOENU, które już mają mniej pracy pomogły ekipom z Pruszkowa? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 18:11 zwierz.alpuhary napisał: > A wiecie że ludzie z brygad remontowych od piątku nie zjeżdżają praktycznie do > > bazy, że niektórzy z nich mieli zaplanowane urlopy i wykupione skierowani > a na w > > czasy i co? i nic naprawiają zerwane linie energetyczne. Kto mi powie co > ważnie > > jsze truskawki, pierogi czy przywrócenie zasilania do szpitala, domu opie > ki spo > > łecznej itp. Poprostu przyzwyczajliśmy się do energii elektrycznej i koni > ec, be > > z niej nie potrafimy żyć. Mam kolegę który w domu ma wszystko elektryczne > kuchn > > ia, czajnik, ogrzewanie itp. on to miał ból. > > a nie można zrobić tak żeby np. ekipy ze STOENU, które już mają mniej pracy > pomogły ekipom z Pruszkowa? Również dobrze można napisać żeby pomogli górale z Zakopanego, to są różne firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 18:37 Również dobrze można napisać żeby pomogli górale z Zakopanego, to są różne firm > y. no i co, jedna drugiej nie pomoże, nawet jakby miała na tym zarobić? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 18:46 zwierz.alpuhary napisał: > no i co, jedna drugiej nie pomoże, nawet jakby miała na tym zarobić? Nie zawsze się da. Odpowiedz Link Zgłoś
matixrr Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 12:31 Tylko sorry, że mało tych zdjęć :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 12:35 wlasnie ktos mi podeslal jakies zdjecia na starego.prochazkę, wiec jesli mnie tutaj czyta to bardzo dziekuje:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Pruszków po burzy... 01.08.05, 12:38 a nie, pomyliłem się na zwierza mi przysłano fotki. Tak czy owak - dziękuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
matixrr Re: Pruszków po burzy... 04.08.05, 16:08 Jeśli są chętne osoby to można rozbudować tę strone. Informuje, że to najwcześniej pod koniec sierpnia bo teraz mnie tu na forum nie będzie! Więc można rozbudować strone i umieszczać tam różne informacje, zdjęcia itd. Informuje, że nie będzie potrzebna znajomość html, php itd. Kontakt to: gg - 1951236 email - matixr@wp.pl Jeśli jesteście chętni to podajcie swoją nazwe użytkownika na forum! Odpowiedz Link Zgłoś