basiak63
29.08.05, 22:26
Dzisiejszy spacer z MOS-u do kolejki WKD z wypchanym plecakiem mojego
dziecięcia spowodował,że znów zaczęłam się zastanawiać czy komunikacja
miejska to naprawdę rzecz nie do zrealizowania w Pruszkowie? Mieszkam w
Malichach, daleko od czegokolwiek cywilizowanego ( jeżeli nie liczyć kiosku i
5 sklepików spożywczych ), nie posiadam samochodu i wszędzie mam daleko. A
najdalej ma moje dziecko , które codziennie pokonuje trasę Malichy- MOS na
Gomulińskiego- Malichy. To niemalże wyprawa. Szukałam jakiś sensownych
rozwiązań komunikacyjnych i nie znalazłam niczego.
Może poradzicie coś?
Oczywiście oprócz dowozu samochodem, bo go nie posiadam i taksówką , bo mnie
na nią nie za bardzo stać, szczególnie dwa razy dziennie :)