Zaległości w księgach wieczyst.- Pruszków na czele

10.08.06, 12:50

09.08.2006
"Gazeta Prawna": Szkodliwe zaległości w księgach wieczystych

W całym kraju wydłużają się terminy oczekiwania na wpis do ksiąg wieczystych.
Są miasta, w których wpis otrzymuje się po 6 miesiącach, a nawet, tak jak w
Pruszkowie, po roku - pisze "Gazeta Prawna".

Według "GP", długie terminy oczekiwania na wpis spowalniają tempo obrotu
gospodarczego i są zagrożeniem dla jego bezpieczeństwa. Stan prawny
nieruchomości w księdze wieczystej pozostaje bowiem niezgodny z
rzeczywistością. Nabywca lokalu nie może też wykonywać uprawnień właściciela,
czyli nie może go ani sprzedać, ani ustanowić hipoteki.

Zdaniem przedsiębiorców przestarzały i niesprawny system ksiąg wieczystych
jest też istotną barierą dla zabezpieczenia kredytów inwestycyjnych.
Przedsiębiorcy chcą uproszczenia procedur oraz przyspieszenia i usprawnienia
informatyzacji wydziałów ksiąg wieczystych.

- Szybkość operacji, możliwość sprzedaży mieszkania czy zamiany kredytu na
hipotekę mają podstawowe znaczenie dla obrotu na tym rynku. Banki żądają
bowiem pełnego zabezpieczenia kredytów - mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert
gospodarczy PKPP Lewiatan. (PAP)

    • magister11 Re: Zaległości w księgach wieczyst.- Pruszków na 10.08.06, 12:51
      CONGRATULATIONS! :-(
      • oskar59 Pruszków na czele, czy na końcu za Murzynami? 10.08.06, 14:32
        Z punktu widzenia osoby, która czeka na wpis, sytuacja jest stresująca.
        Wiem to z autopsji, bo już niedługo już 3 wpisy do "mojej" księgi (już od dawna
        elektronicznej) będą czekały w kolejce.
        I moim zdaniem nie ma na to jakiegkolwiek usprawiedliwienia.
        Bywam w tym wydziale, obserwuję, że życie "urzędnicze" płynie w nim niespiesznie
        i w sumie wesoło.
        Rotacja kadr jest spora, także wśród "szefostwa" - kilka (kilkanaście?) miesięcy
        temu pana przewodniczącego wydziału zmieniła pani przewodnicząca, referendarze
        przychodzą i odchodzą, pozostawiając po sobie często bzdurne postanowienia,
        które następcy muszą "odkręcać", co angażuje ich czas i zabiera go na kosztem
        spraw bieżących.
        Kwitnie "przyspieszanie" podczas poniedziałkowych dyżurów przewodniczącej...
        A wydaje się, że mogłoby być lepiej prawie bezinwestycyjnie. Więcej stażystów z
        Powiatowego Urzędu Pracy,parzących kawę, przygotowujących wstępnie papiery i
        temperujących ołówki kadrze fachowej, mniej geodetek ze Starostwa (jak to się
        kończy - w innym wątku)...
        • katspo Re: Pruszków na czele, czy na końcu za Murzynami? 10.08.06, 14:49
          Muszę przyznac ze wniosek o wpis kredytu do KW zlozylam 15 maja a sam wpis
          zostal dokonany 7 lipca wiec nie jest zle. Teraz tylko czekam na wykreslenie
          poprzedniego kredytu z KW i tu sa problemy poniewaz referendarz jest na urlopie
          do 16 sierpnia i nic nie da sie przyspieszyc ale musze placic ubezpiecznie
          pomostowe i to nie malo. Stad pytanie czy nikt tej osoby nie moze zastapic na
          czas urlopu?
    • mwirek ROK??? eeeeeeee 10.08.06, 17:17
      W tym roku prezes zarządził, aby zostały do końca marca zamknięte wszystkie
      wpisy z roku 2004. Ciekawe, czy się to udało. Ale przy biurokracji jaką niżej
      opiszę to jest wielki sukces i gratulacje dla wydziału KW, że na wpis nie
      trzeba czekać np. 5 lat.
      Niedawno we wspólnocie mieszkaniowej (12 lokali) zrobiliśmy nowy akt notarialny
      (wszyscy właściciele i współwłaściciele lokali) bowiem trzeba było poprawić
      błędne udziały w nieruchomości. Okazało się teraz, po kilku miesiącach, że
      każdy otrzymuje list polecony ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru informujący,
      że sąsiad taki to a taki dokonał zmiany i nawzajem. Jeśli ja razem z żoną mamy
      mieszkanie to i żona i ja otrzymujemy oddzielnie identyczne listy informujące,
      że pan X ma zmieniony udział, że pani Y idt. Obliczyłem, że sąd musi wysłać
      minimum 240 listów. Ja z żoną dostaniemy 24 listy (już było chyba 16), ale
      sąsiad, który z żoną posiadają 2 mieszkania otrzymają 48 listów. Ręka boli od
      podpisywania, bo to potwierdzenie odbioru dla poczty i zwrotne potwierdzenie.
      Na każdy list 2 podpisy. Listonosz się (delikatnie mówiąc) bardzo na nas
      denerwuje. Wyjaśniałem u samego prezesa sądu tą sprawę, a nawet dostałem
      pisemną odpowiedź (jeszcze jeden list), że takie jest prawo i wydział KW musi.
      Koszt tych listów napewno znacznie przekracza to co my zapłaciliśmy za
      spowodowanie zmian w udziałach. Płacicie za to państwo - czytelnicy tego postu
      w swoich coraz to wyższych podatkach.
Pełna wersja