magister11
05.09.06, 23:02
..Pruszkowa.
Ponieważ to forum nie raz już okazało się być inspiracją dla realnych zmian w
mieście poprawiających jakość życia mieszkańców i ponieważ włądze miasta nie
wpadły dotąd na ten pomysł (konsultacje społeczne), to proponuję, aby
mieszkańcy wypowiedzieli się czego oczekują od administracji miejskiej w
najbliższych latach i w jakich kierunkach powinien rozwijać się Pruszków, a
jakich półąpek i błędó powinien unikać.
Nie wiem , czy to dobry pomysł, ale dobrze by chyba było gdyby wszyscy
kandydaci w zbliżających się wyborach (którzy dotąd nie odrobili pracy
domowej) widzięli jasno czego oczekują pruszkowscy internauci. Co wy na to?
Macie ochotę podzielić się przemyśleniami?
Na zachętę i inspirację proponuję ciekawą wypowiedź (nie o Pruszkowie),
którą znalazłem w necie:
Białołęka jest już zmarnowana
Autor: o_k_o
Data: 05.09.06, 18:23
Tarchomin i Białołęka miała szansę być drugim Żoliborzem, ale 15 lat temu.
Teraz
nie pomoże jej nawet most, i kolejne drogi, jeżeli takowe powstaną.
Niestety nie udało się tam stworzyć miasta. Brak planów, brak sojnej wizji
urabnistycznyj stworzył bardzo chatyczną dzielnię, gdzie nie czuje się, jak w
mieście.
Upośledzona infrastruktura, patologiczne grodzenie osiedli, estetyczna
anarchia
i jak na razie fatalny dojazd do centrum będzie coraz większym minusem. Na
niekorzyść Białołęki będzie wpływała rewitalizacja dzielnic położonych bliżej
centrum - szczególnie Pragi, ale też Woli. Tylko coraz bardziej atrakcyjne
będą
Saska Kępa, Żoliborz i Mokotów. Te dzielnice mają bardziej miejski charakter,
żeby nie powiedzieć, że są bardziej cywilizowane. I niech nikt nie myśli, że
dziś nowe grodzone bloki w polu będą jakąś atrakcją za 5-10 lat. Manchatan też
nie jest nowy...
Polacy coraz więcej jeżdżą po świecie, wracają do Polski i ich wymagania
rosną.
Wiedzą, że w cywilizowanym świecie żyje się w miastach, gdzie są ulice ze
sklepami, są skwery, parki, etc. Albo poza miastem z własnym ogrodem. Dlatego
te
dwie opcje będą przyszłością, nie zaś ogrodzone płotami bloki na polach.