Gość: murray@
IP: *.visp.energis.pl
12.03.03, 03:27
Od późnej jesieni mieszkam w Pruszkowie i jestem "importem". W zasadzie jest
OK, ale... trochę dziwnie się czuję. Niby mam swoje lokum, "swoje" pociągi i
zaprzyjaźnione sklepy - ale ciągle jestem jakby na wakacjach w nieznanym
miejscu: bez żadnego kontekstu. Miasto znam z planu okolic Warszawy, spacerów
i wizyt w różnych urzędach. Czyli tak: teoretycznie wiem, gdzie się można
napić piwa; ale gdzie leją bez wody - to już nie za bardzo, a gdzie nie
dostać przy okazji w mordę - to już zero pojęcia (i nie tylko o piwo chodzi).
Czy jakies inne "importy" miały podobne dylematy? Tubylcy - dajcie jakiś
głos, co słychać w Pruszkowie, będę wdzięczny.
Czy istnieją inne pruszkowskie strony? Oficjalna jest do bani.
Sloggi, ela, Megan, chorzowianin - też czytam GW:) Dajcie jakiś głos przy
okazji?
Murray