Dodaj do ulubionych

"deptak" na Kraszewskiego

14.05.07, 17:29
a właściwie należałoby powiedzieć: PARKING SAMOCHODOWY. Co to za deptak,
który jest obstawiony wzdłuż samochodami?? Co to za deptak, na którym planuje
się miejsca postojowe?? Kraszewskiego powinna być ZAMKNIĘTA dla ruchu
kołowego!
r.
Obserwuj wątek
      • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 14.05.07, 18:36
        to pacjenci w Tworkach maja internet? jestem pod wrażeniem...
        a samochód, to waćpan niech zostawi na parkingu, chociażby na AK, albo niech
        ruszy d**ę z domu i podejdzie na piechotę. W normalnych miastach po deptakach
        jeżdżą tylko służby miejskie, zaopatrzenie i mieszkańcy dojeżdżający do
        posesji. Poza tym, instytucje miejskie na Kraszweskiego są jedynie na odcinku
        Lipowa-Hubala
          • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 14.05.07, 20:21
            ridgeley - masz 100% racji. Skoro krakowskie przedmieście można zamknąć dla
            ruchu (jest to obecnie poważnie rozważane), gdzie mają miejsce siedziby
            prezydenta (kraju), ambasady, uniwersytet, hotele itp., a w wielkim mieście
            Pruszkowie kogoś kłuje w nogi zaparkować samochód przy lipowej, hubala,
            potulickiego, berenta, czy kopernika, to jest to szczyt absurdu.

            Wielcy Państwo urzędnicy 50m na piechotkę?! Koniec świata! - trzeba dojazd
            zrobić pod sam próg. Co ciekawe nawet policja przeniosła wejście do budynku od
            ulicy Lipowej (ciekwe ile to kosztowało zrobienie podatnika).

            Na koniec powtórzę: deptak masz tylko wtedy szansę na sukces jeśli gruntownie
            zostaną przebudowane okoliczne budynki z adapracją na potrzeby gastronomii i
            rozrywki (nie dla bydła).
                  • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 14.05.07, 21:31
                    i to powyzej, jest jedyna sensowna wypowiedzia w temacie :)
                    mi nie chodzi o pracownikow tych obiektow lecz interesantow, to ze jestes
                    etatowym robolem nie upowaznia Cie do utrudniania zycia przedsiebiorczym
                    ludziom, sorry ale czas to pieniadz i nie mam zamiaru parkowac kilometr od
                    urzedu, to jest obowiazek wlodarzy miasta aby zapewnili dojazd do urzedu.
                    • ewka2266 Re: "deptak" na Kraszewskiego 14.05.07, 22:10
                      Ale to juz wtedy nie będzie deptak ;) Już widzę jak Prezydent Miasta zasuwa na
                      piechotkę, albo sędzia - i tak zrobi się dłuuuuggaaaaa lista i nici z
                      prawdziwego deptaku.
                      Uważam że pomysł deptaka na ulicy Kraszewskiego za zły pomysł.
                      • wfe416n Re: "deptak" na Kraszewskiego 14.05.07, 22:31
                        na wstępie - czy będzie deptak czy go nie będzie jest mi to obojętne ale...
                        chyba można się dogadać np od pon do czwarku zakaz ruchu pojazdów w godzinach 18.00 - 4.00 a od piatku od godziny 18.00 do poniedziałku do godziny 4.00 plus święta kościelne i państwowe. Mamy rozwiązany dojazd do urzędów i mozliwość spacerowania.
                        • sqz Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 00:14
                          Nareszcie jakis konkret , i nawet sensowny :) W porownaniu do debilnego pomyslu
                          z deptakiem na Kraszewskiego to nawet genialny zaslugujacy na Nobla :) A tak
                          serio wykombinowac deptak na ulicy przy ktorej sa najwazniejsze urzedy miejskie
                          to juz trzeba byc naprawde sprawnym inaczej . W zwiazku z powyzszym nadal meczy
                          mnie pytanie czy aby byc politykiem to wystarczy byc zwyklym idiotą czy trzeba
                          konczyc jakies specjalne kursa :)
                            • sqz Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 12:19
                              Nie mam i nawet nie chce mi sie zastanawiac gdzie by mogl byc bo tak szczerze
                              mowiac to nie wiem czy jest on nam potrzebny .A dokladniej rzecz ujmujac mi
                              potrzebny , ale nie przeszkadza mi on dopoki nie bedzie to komplikowało mi
                              codziennego zycia. Uwazam ze zasada zyj i pozwol zyc innym jest dosyc dobra i
                              wystarczajaca do normalnego funkcjonowania . Mam tylko nadzieje ze w przeblysku
                              geniuszu zadna z opcji politycznych nie wpadnie na pomysl calkowitego
                              zamkniecia ul Kraszewskiego dla ruchu .I wtedy i wilk syty i owca cała .
                        • ewka2266 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 12:24
                          Tak naprawde to mnie też ten deptak "wisi"; będzie - dobrze - nie bedzie -
                          drugie dobrze. Nie wiem dlaczego tak się gorączkujecie, bo co: jest w Grodzisku
                          i Warszawie to i u nas musi być? Miasto nie musi być piękne tylko dlatego że
                          jest dreptuś.
                          Ale jak chcecie to sobie dreptajcie jak i bez tego tuptam po Pruszkowie - bo
                          lubię.
                          • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 12:58
                            Miasto bez centrum będzie tylko smutną i nudną zbieraniną blokowisk - plątaniną
                            ulic bez sensu, ładu i składu. Nie-wiadomo-czym. Dziurą, gdzie nie zajrzy pies
                            z kulawą nogą- mekką żuli i dresiarzy (jak obecnie) z rozpadającymi się -
                            nieremontowanymi ruderami.

                            Deptak dawał nadzieję na zalążek cenrum miasta z jakimikolwiek atrakcjami na
                            długie jesienno-zimowe wieczory.
                            • dziobek3 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 13:02
                              Żeby nie było żadnych wątpliwości co to jest deptak:
                              „Strefa piesza, deptak - ulica lub plac wyłączone całkowicie (lub prawie
                              całkowicie) z ruchu kołowego. Najczęściej położona w śródmieściu, spełnia
                              funkcje centrum handlowego i gastronomicznego, niekiedy kulturalnego. Strefy
                              piesze lokalizuje się też w związku ze wzmożonym ruchem turystycznym.”
                              to jest cytat z Wikipedii
                              Ulica Kraszewskiego nigdy nie była nie jest i nie będzie deptakiem to jest
                              remont ulicy i nic więcej to tylko na forum ktoś sobie ubzdurał że Kraszewskiego
                              będzie deptakiem i niektórzy poszli tym tropem a czy jest coś takiego w
                              dokumentach remontu po prostu jest tyle instytucji generujących ruch że
                              zamkniecie Kraszewskiego spowodowałoby ogromny chaos. I proszę nie porównywać
                              warszawskiego Krakowskiego Przedmieścia z pruszkowską Kraszewskiego to są
                              zupełnie inne ulice (wiem o czym piszę bo prawie 30 lat mieszkałem w Warszawie a
                              teraz 7 w Pruszkowie) na Krakowskim Przedmieściu nie był nigdy rozważany
                              całkowity zakaz ruchu tylko wstrzymanie ruchu tranzytowego osobowego tzn byłby
                              taki sam ruch jak na Nowym Świecie a nawet większy bo by był dojazd dla
                              mieszkańców, pracowników i gości hotelowych a tak na marginesie to gdzie są
                              ambasady na Krakowskim Przedmieściu może gdzieś są tylko ja nie wiem .
                              To jest moja opinia w dyskusji i nie zamierzam z nikim dyskutować.
                              • magister11 dla niedowidzących 15.05.07, 13:09
                                Ulica Kraszewskiego nigdy nie była nie jest i nie będzie deptakiem to jest
                                > remont ulicy i nic więcej to tylko na forum ktoś sobie ubzdurał że
                                Kraszewskieg
                                > o
                                > będzie deptakiem i niektórzy poszli tym tropem a czy jest coś takiego w
                                > dokumentach remontu



                                Projekty wykonawcze o charakterze inwestycyjnym realizujące poszczególne
                                programy:
                                Program 1. Tworzenie i wspieranie przestrzeni życia publicznego w mieście.
                                Projekt 1.1 Deptak.

                                Ze względu na specyfikę zabudowy miasta, w którym brak jest rynku, ulica
                                Kraszewskiego ma szansę przejąć jego funkcje i stać się centralnym miejscem w
                                mieście - salonem Pruszkowa - magnesem przyciągającym mieszkańców i
                                przyjezdnych. Obraz docelowy tego obszaru to miejsce, gdzie można załatwić
                                sprawy w urzędach i punktach usługowych, zrobić zakupy, spotkać się ze
                                znajomymi w restauracji, kawiarni lub odpocząć na ławce. Ulica ta może z
                                powodzeniem pełnić funkcje gospodarcze, społeczne, zdrowotne i rekreacyjne.


                                www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=300&Itemid=263
                            • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 13:05
                              moze odpowiedzmy sobie na pytanie czym jest miasto w 21 wieku, w wieku nowych
                              technologii, pedzacej gospodarki itd.
                              czy w pruszkowie dziala biznes, ktory moglby sfinansowac jakiekolwiek
                              przedsiewziecie - pomijam w tym miejscu Daewoo, w ktorym pracuja niewolnicy z
                              okolicznych wiosek.
                              czy w tym miescie sa nowe technologie? moze za szczyt takowej uznac kablowke?

                              deptak to mrzonka paru pajacow, ktorym brakuje ogolnej koncepcji rozwoju miasta.
                            • ewka2266 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 13:19
                              Magister czy Ty aby nie przesadzasz?
                              Dlaczego uważasz, że brak dreptaka łączy się z brakiem remontu kamienic, ulic?
                              Przecież mozna to zrobic bez. Centrum to nie tylko jedna ulica i dreptak. Fakt
                              przydałby się w mieście kawiarnie-ogrody itp. Ale znając życie zaraz sąd będzie
                              przeciwny, UM, bo zule są zawsze i wszędzie, nie tylko w Pruszkowie.
                              Jeśli chcecie dreptak to nie jestem przeciwna, tylko Kraszewskiego nie bardzo
                              mi pasuje,a znowu inną ulicę zamknąć też nie bardzo się da. Pruszków pod
                              względem komunikacyjnym to wręcz tragedia wąskie ulice, jedna przelotówka
                              łącząca Warszawę - Grodzisk, brak miejsc parkingowych. Ale zobaczmy co z tego
                              wyniknie.
                              • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 13:30
                                > Dlaczego uważasz, że brak dreptaka łączy się z brakiem remontu kamienic,
                                ulic?

                                > Przecież mozna to zrobic bez. Centrum to nie tylko jedna ulica i dreptak.


                                To wszystko prawda, ale prosze powiedz mi, jakie widzisz ALTERNATYWY?????? bo
                                ja uwazam, że pole manewru przy obecnym stanie jest niewielkie i dlatego
                                powinno się na maxa wykorzystać to, co jest. A co się robi: jest 1 pizzeria -
                                na prawdę fajna i oblegana, to się ją zastawi samochodami.

                                Oczywiście można było zrobić rynek likwidując ogrodzenie wokół kościoła, ale na
                                to nikt oczywiście nie wpadł i już jest chyba za późno (swoją drogą te teksty,
                                że nie było miejsca na rynek to jak dla mnie była ściema).


                                > przeciwny, UM, bo zule są zawsze i wszędzie

                                ale w różnych proporcjach - im mnie tym lepiej, jak sądzę...poza tym na ich
                                ilość można wpływać stwarzając ludziom normalne warunki do życia (miejskiego)
                                to sa strategiczne działania nastawione na długofalowy efekt


                                Pruszków pod
                                > względem komunikacyjnym to wręcz tragedia wąskie ulice,

                                Ja się wcale nie upieram przy całkowitym zamknięciu, ale jeśli nawet to
                                przecież zmiany na Kraszewskiego niewiele tu zmienią (bo sa ulice równoległe i
                                przekątne, a Kraszewskiego od Lipowej już i tak jest 1-kierunkowa i o małym
                                natęzęniu ruchu), bez przesady z tą komunikacją!

                                > Magister czy Ty aby nie przesadzasz?
                                Przesadzają wg mnie Ci, którzy krytykują bez opamiętania, a tak na prawdę nie
                                przedstawili jak dotąd żadnej alternatywy. To jest krytyka nieodpowiedzialna i
                                niekonstruktywna (czego równoznacznikiem jest destrukcja)
                                • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 13:38
                                  magister11 napisał:

                                  > > Dlaczego uważasz, że brak dreptaka łączy się z brakiem remontu kamienic,
                                  > ulic?
                                  >
                                  > > Przecież mozna to zrobic bez. Centrum to nie tylko jedna ulica i dreptak.
                                  >
                                  >
                                  > To wszystko prawda, ale prosze powiedz mi, jakie widzisz ALTERNATYWY?????? bo
                                  > ja uwazam, że pole manewru przy obecnym stanie jest niewielkie i dlatego
                                  > powinno się na maxa wykorzystać to, co jest. A co się robi: jest 1 pizzeria -
                                  > na prawdę fajna i oblegana, to się ją zastawi samochodami.

                                  SA DWIE PIZZERIE W MIESCIE, WIEC CZEMU JEDNA PREFERUJESZ, CZYBY RODZINNE
                                  POWIAZANIA??
                                  >
                                  > Oczywiście można było zrobić rynek likwidując ogrodzenie wokół kościoła, ale
                                  na
                                  >
                                  > to nikt oczywiście nie wpadł i już jest chyba za późno (swoją drogą te
                                  teksty,
                                  > że nie było miejsca na rynek to jak dla mnie była ściema).
                                  >
                                  OD KOSCIOLA TO SIE ODWAL KOMUSZKU, POWIEDZ MI LEPIEJ GDZIE BY CHODZILA PROCESJA
                                  W BOZE CIALO? MIEDZY PIZZERIAMI?
                                  >
                                  > > przeciwny, UM, bo zule są zawsze i wszędzie
                                  >
                                  > ale w różnych proporcjach - im mnie tym lepiej, jak sądzę...poza tym na ich
                                  > ilość można wpływać stwarzając ludziom normalne warunki do życia (miejskiego)
                                  > to sa strategiczne działania nastawione na długofalowy efekt
                                  >
                                  TAK, TAK, A SWISTAK SIEDZI I ZAWIJA W SREBERKA
                                  >
                                  > Pruszków pod
                                  > > względem komunikacyjnym to wręcz tragedia wąskie ulice,
                                  >
                                  > Ja się wcale nie upieram przy całkowitym zamknięciu, ale jeśli nawet to
                                  > przecież zmiany na Kraszewskiego niewiele tu zmienią (bo sa ulice równoległe
                                  i
                                  > przekątne, a Kraszewskiego od Lipowej już i tak jest 1-kierunkowa i o małym
                                  > natęzęniu ruchu), bez przesady z tą komunikacją!
                                  >
                                  KRASZEWSKIEGO JEST NA CALEJ DLUGOSCI JEDNOKIERUNKOWA - TY WOGOLE W PRUSZKOWIE
                                  MIESZKASZ, CZY Z KLEWEK NADAJESZ??

                                  > > Magister czy Ty aby nie przesadzasz?
                                  > Przesadzają wg mnie Ci, którzy krytykują bez opamiętania, a tak na prawdę nie
                                  > przedstawili jak dotąd żadnej alternatywy. To jest krytyka nieodpowiedzialna
                                  i
                                  > niekonstruktywna (czego równoznacznikiem jest destrukcja)

                                  INNA ALTERNATYWA, PROSZE BARDZO, WYREMONTOWAC PALACYK SOKOLA I ZROBIC TAM
                                  CENTRUM KULTURY: KWARIARNIA, BIBLIOTEKA, SALA KONCERTOWA, DYSKOTEKA
                                  • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 18:13
                                    z.bednarek napisał:

                                    > SA DWIE PIZZERIE W MIESCIE, WIEC CZEMU JEDNA PREFERUJESZ, CZYBY RODZINNE
                                    > POWIAZANIA??

                                    no tak, na dotatek kolega cierpi na manie prześladowcze...
                                    pizzerii jest więcej niz dwie

                                    > OD KOSCIOLA TO SIE ODWAL KOMUSZKU, POWIEDZ MI LEPIEJ GDZIE BY CHODZILA
                                    PROCESJA
                                    >
                                    > W BOZE CIALO? MIEDZY PIZZERIAMI?

                                    Cham pozostanie chamem
                                    A poza tym, przy rynku w Krakowie (jest takie miasto w Polsce) znajduje sie
                                    kościół mariacki, a obok niego największe zagęszczenie knajp na metr kwadratowy
                                    i nikomu to nie przeszkadza

                                    > KRASZEWSKIEGO JEST NA CALEJ DLUGOSCI JEDNOKIERUNKOWA - TY WOGOLE W PRUSZKOWIE
                                    > MIESZKASZ, CZY Z KLEWEK NADAJESZ??

                                    Samochodem made in china to ty chyba jeździsz po swoim pokoju. Kraszewskiego na
                                    odcinku od kolejki do Lipowej jest dwukierunkowa!
                                    • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 19:06
                                      > A poza tym, przy rynku w Krakowie (jest takie miasto w Polsce) znajduje sie
                                      > kościół mariacki, a obok niego największe zagęszczenie knajp na metr
                                      kwadratowy
                                      >
                                      > i nikomu to nie przeszkadza

                                      Bo to jest właśnie kwintesencja miejskości i centrum miejskiego będącego
                                      centrum życia, w którym życie TĘTNI swoją różnorodnością - wszystko blisko
                                      siebie, duże zagęszczenie ludzi, usług, przenikanie się zróżnicowanych
                                      funkcji...tylko na wsiach odgradzało się kościoły płotem.
                                • ewka2266 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 14:29
                                  Ja po prostu zamknięcia ulicy jakiejkolwiek w centrum Pruszkowa, nie widzę. Ty
                                  masz swoje racje ja swoje. A pieknych ulic mam nadzieję w naszym mieście będzie
                                  więcej(!!!) a nie tylko Kraszewskiego. Może by tak pomysleć o miejscu
                                  parkingowym tez i to dośc dużym albo kilku mniejszych. Co do mentalności ludzi,
                                  gdy będzie czysto, ładnie to ludzie wtedy będą dbać, a jak jest brudno to nie
                                  chce się dbać. Choć pisze to z pewną rezerwą, bo Park Potulickich - cóż z tego,
                                  że piekny jak i tak pływają butelki, walają się opakowania po chipsach i
                                  naprawdę nie robią tego tylko żule.
                      • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 19:35
                        ewka2266 napisała:

                        > Ale to juz wtedy nie będzie deptak ;) Już widzę jak Prezydent Miasta zasuwa
                        na
                        > piechotkę, albo sędzia

                        jest wiele miast, gdzie urząd miasta znajduje się w ratuszu, a ten przy placu
                        zamkniętym dla ruchu, nie rozumiem, dlaczego Pruszków mógłby być wyjątkiem.
                        Samorządowcy służą wyborcom, a nie odwrotnie!
                        • ewka2266 Re: "deptak" na Kraszewskiego 15.05.07, 23:41
                          Tak ci się tylko wydaje.... .
                          Poza tym jedni są za deptakiem drudzy nie. Ulica zamknięta dla ruchu: Urząd
                          Miasta, Kosciół, Sąd, Policja, stacja WKD - chyba za dużo jak na zupełne
                          zamkniecie ulicy?! Poza tym piszecie o ul. Hubala - dojazd z ul. Kopernika -
                          chyba żarty? Ulica osiedlowa ma służyć jako dojazd do Sądu i innych urzędów???
                          P0omysl o niepełnosprawnych. Pewnie jak myslicie tylko i wyłącznie o sobie - ty
                          dojdziesz a reszta niech się martwi bo to ich sprawa.Poza tym jak pisałam
                          wcześniej wolę aby całe miasto było czyste i schludne a nie jedna ulica
                          Kraszewskiego!!!!! Niczym Grodzisk - jeden deptak a po bokach syf, kiła i
                          czkawka. Bednarek ma racje - Pałacyk w parku Sokoła - to jest świetna
                          alternatywa na tego typu rekreacje miejskie.
                        • sqz Re: "deptak" na Kraszewskiego 16.05.07, 00:33
                          ridgeley napisał: Samorządowcy służą wyborcom, a nie odwrotnie!
                          No własnie wyborcom , jakos nie widze by wszyscy wyborcy byli za deptakiem . Ja
                          rozumiem ze w 4 RP ma byc tylko jedna słuszna wizja , ze wladza wie lepiej co
                          dla mnie dobre ale poki co mamy jeszcze cos do powiedzenia i ja uwazam ze
                          deptak na ulicy na ktorej sa głowne urzedy miejskie to poroniony pomysł . Ile
                          osob pojdzie na spacer deptakiem w tygodniu ??? A ile przyjedzie załatwiac
                          sprawy ?? W weekend znowu wiekszosc bedzie pieszych , zmotoryzownaych nie
                          bedzie zbyt wielu wiec widze miejsce i dla jednych i drugich . Zreszta moze
                          poczekajmy na ten planowany rozwoj ul. Kraszewskiego w Pruszkowskie centrum
                          kultury sztuki i rozrywki a dopiero planujmy jej zamkniecie
                          Pozdrawiam
    • magister11 garść łopatologii dla opornych 15.05.07, 13:04
      Dla tych co nie lubią bydła, a wisi im , czy wokół będzie ładnie i z sensem,
      czy pozostanie obecny lumpeks - uwaga piszę łopatologicznie:

      jest pewien istotny zwiazek pomiędzy ilością bydła, a wyglądem otoczenia:

      - bydło gromadzi się tam , gdzie lumpeks
      - pozostali szukają do życia i spędzania czasu ładnych i zadbanych miejsc

      Jeżeli zostałby obecny lumpeks to za parę lat w P. żyłoby głównie bydło, a tak
      jest szans na przyciągnięcie większej ilości nie-bydła.
      • paca57 Re: garść łopatologii dla opornych 21.05.07, 13:55
        magister11 napisał:

        > Dla tych co nie lubią bydła, a wisi im , czy wokół będzie ładnie i z sensem,
        > czy pozostanie obecny lumpeks - uwaga piszę łopatologicznie:
        >
        > jest pewien istotny zwiazek pomiędzy ilością bydła, a wyglądem otoczenia:
        >
        > - bydło gromadzi się tam , gdzie lumpeks
        > - pozostali szukają do życia i spędzania czasu ładnych i zadbanych miejsc
        >
        > Jeżeli zostałby obecny lumpeks to za parę lat w P. żyłoby głównie bydło, a
        tak
        > jest szans na przyciągnięcie większej ilości nie-bydła.
      • paca57 Re: do Magistra 22.05.07, 22:55
        Magistrze piszesz tak dużo że może już nie pamiętasz co napisałeś. Pod tym
        samym tematem 15.05 :
        magister11 napisał:

        > Dla tych co nie lubią bydła, a wisi im , czy wokół będzie ładnie i z sensem,
        > czy pozostanie obecny lumpeks - uwaga piszę łopatologicznie:
        >
        > jest pewien istotny zwiazek pomiędzy ilością bydła, a wyglądem otoczenia:
        >
        > - bydło gromadzi się tam , gdzie lumpeks
        > - pozostali szukają do życia i spędzania czasu ładnych i zadbanych miejsc
        >
        > Jeżeli zostałby obecny lumpeks to za parę lat w P. żyłoby głównie bydło, a
        tak
        > jest szans na przyciągnięcie większej ilości nie-bydła.
        • magister11 Re: do Magistra 23.05.07, 09:43
          W takim razie nie mam do Ciebie pretensji, bo się zbyt ogólnie wyraziłem.
          Podaję zatem definicję nienajszczęśliwiej użytego sformułowania:

          "Obecny lumpeks" - to dla mnie raczej "obecny, zaniedbany stan" niektórych
          (większości?) ulic i zlokalizowanych tam sklepów niz jakiś konkretny jeden
          sklep lub typ sklepu.

          I tak chciałbym, żebyś rozumiał to co napisałem. Pozdr.





            • magister11 Re: do Magistra 23.05.07, 16:06
              > mi. Nie jestem bydłem . Tylko mój dom to lumpeks (ostatecznie lepsze to chyba
              niż moje Tworki).

              Nasz Pruszków w jego centrum w wielu miejscach kojarzy mi się niestety
              w "lumpeksem" To nie znaczy, że "Twój dom to lumpeks". To tylko znaczy, że mi
              się tak kojarzy ta okolica (nie Twój dom - bo tam nie byłem - ale co najwyżej
              jego zewnętrzna, nieodnowiona i zaniedbana część). Tobie się może kojarzyć
              zupełnie inaczej...ale... swoją droga to ciekawi mnie z czym się Tobie kojarzy
              obecny stan kamienic przy Kraszewskiego? Z normalnością?



              ps.:
              > mi. Nie jestem bydłem . Tylko mój dom to lumpeks
              (ostatecznie lepsze to chyba niż "moje" Tworki?).
              • paca57 Re: do Magistra 23.05.07, 22:28
                Stan owych kamienic jest taki jak kondycja Rzeczpospolitej. Postęp na razie
                jest wyrywkowy, generalnie jest syf i nieprędko będzie wyrażnie lepiej. Czas
                biegnie dla wszystkich jednakowo a my wystartowalismy o parędziesiąt lat
                pózniej. Wiem jak wyglądają np małe miasteczka w południowych Niemczech - jak w
                kukiełkowym filmie dla dzieci. Po prostu ideał. Też chciałbym żeby wygladał tak
                Pruszków i nie tylko - najlepiej wszystkie polskie miasta. Na szczęście mamy
                Europę i płyną upragnione pieniądze. Tylko czy sprawiedliwie sa dzielone ? Czy
                nie powinno się czasem pomyśleć o tych którzy nie są w stanie nic uszczknąć a
                może należałoby się im choć odrobinę. Te domy niekoniecznie są zaniedbane
                dlatego ze ich dysponenci to utracjusze albo kretyni. Już o tym pisałem - to
                głównie plon minionej gospodarki nakazowej. Czy moralne jest zabicie konia
                który służył wiele lat dlatego że już nie ma z niego pożytku ? Ale tu jest ten
                rozdżwięk : ja o sentymentach a ty o twardych regułach postępu.
    • paca57 Gdzie dwóch pruszkowiaków tam trzy opinie. 15.05.07, 22:38
      Smieszne te swary ale polewa na nich gorzka. Przypomina mi się krótka historia
      sreptaka ( obawiam się, że tak się przyjmie ) z okresu chyba gomułkowskiego.
      Wówczas miała powstać tzw promenada na tyłach kamienic przy Kraszewskiego.
      Dokonano wtedy rozbiórki ogrodzeń. M.in rozebrano murowane ogrodzenie, garaże i
      solidną bramę w mojej kamienicy. Oczywiście na koszt właścicieli. Wszystko po
      to bo miał tam powstać ciąg pieszy. Jak widać - go nie widać. Za to
      powstały "piękne" i pakowne bloki przy Kopernika które kończą się ścianą z
      oknami 1 m od granicy działki. Dopiero kilka lat temu mieszkańcy tych bloków (
      szczególnie ci z parterów ostatnich klatek przeżyli szok gdy tuż przed ich
      oknami wyrosły nagle ogrodzenia.
      Byłoby miło gdyby pojawiły się kawiarenki z ogródkami ale to nie stanie się
      zaraz. Może też nie stanie się nigdy jeżeli miasto nie wspomoże włascicieli
      kamienic w poprawie ich estetyki. A wygląda ( m.in. ze zdawkowych wypowiedzi
      pana prezydenta )że nie ma takiego zamiaru. Oczekiwanie że kawiarenki się
      pojawią jest też trochę naiwnością. Ja np jako współwłaściciel kamienicy nie
      wypowiem lokalu sprawdzonemu najemcy dlatego, że mogłaby w nim powstać fajna
      kafejka.
      • ewka2266 Re: Gdzie dwóch pruszkowiaków tam trzy opinie. 15.05.07, 23:47
        Poza tym kawiarneka - jeśli juz będzie - to zaraz nie zleci się cały Pruszków
        aby sobie wypic jedno piwko, kawę i zjeść ciastko i pogawędzic. Jedni mają
        swoje działki, drugich nie stac nawet na to piwko, trzeci wyjadą. I tak
        kawiarenki zamkną drzwi i cały deptak będzie świecił pustkami, Stolica jest
        zbyt blisko. Jedynie będa tam chodzić pasażerowie WKD. I po co ta gorączka?
        Miasto może być piekne bez deptaka.
    • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 17.05.07, 18:52
      Jeśli z założenia Kraszewskiego nie będzie teraz ani w przyszłości deptakiem,
      to po kiego grzyba remont prowadzony jest z takim rozmachem? Dobra kostka,
      stylowe lampy? Na potrzeby potraktowania Kraszewskiego jako parkingu
      wystarczyłoby zalanie wszystkiego asfaltem i byłoby git, a na dodatek pięć razy
      taniej...
      Jeśli takie kontrowersje budzi zamknięcie Kraszewskiego od Lipowej (bo tuż przy
      wkd wg mnie nie powinna być zamknięta), to powinna być zamknięta chociażby od
      Hubala w stronę Prusa. Zamiast miejsc parkingowych powinny być postawione
      ławeczki i klomby, może znalazłoby się miejsce na małą fontannę.
      Nawet jeśli w przyszłości Kraszewskiego będzie deptakiem to pozostaną na
      pamiątkę wyznaczone ciemną kostką miejsca postojowe. Zwróćcie uwagę jak
      ochydnie wygląda Kraszewskiego już teraz. Parkujący przy kościele wyjeżdzają
      daleko poza miejsca postojowe. Nawet jeśli będą tam ławeczki w zakolach, to
      średnią przyjemnością jest oglądanie złomu przywiezionego na lawetach z
      zachodu. Naprawdę nie warto było likwidować przestrzeni miejskiej dla ludzi
      kosztem kilkudziesięciu miejsc postojowych.
      co by tu jeszcze spieprzyć Panowie? co by tu jeszcze spieprzyć...?
      r.
      • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 17.05.07, 22:23
        1/ ridgeley - nie wiem, czy już to pisałem, ale podpisuję się pod tym co
        napisałaś w 100% - mogli sobie chociaż przy kościele te parkingi darować

        2/ jak ktoś chce być dobrym dla niepełnosprawnych to niech zrobi e-urząd w
        internecie, aby można było wszystko załatwić z domu oraz podjazdy dla wózków
        (jak ktoś przejedzie na wózku 15 metrów z Kraszewskiego to i 55 metrów z Hubala
        za to stomego pojazdu i schodów w obu przypadkach pokonać się nie da). Nie
        trzeba w tym celu zochydzać przestrzeni publicznej setką miejsc postojowych na
        drogiej kostce.

        3/ W parku Sokoła w tym roku zaczyna się warta 10 mln inwestycja więc darujcie
        sobie jałową argumentację, bo to nie jest ALTERNATYWA tylko niezależna
        inwestycja. Alternatywa jest wtedy kiedy koniecznie trzeba dokonać wyboru
        pomiędzy 2 inwestycjami.

        To plucie na deptak to trochę jak u tych parobków u Gombrowicza: ktoś chce wam
        coś fajnego dać, a wy do niego z giembom....no ale na szczęście tego nie
        traktuje się poważnie, bo inaczej karawana nie poszłaby dalej :-)))
        • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 17.05.07, 22:34
          ridgeley remont prowadzony jest z takim rozmachem, aby w kronikach odnotowali,
          w koncu za 3 lata znowu sa wybory.
          rozumiem ze dobra kostka i stylowe lampy cie raza, wybacz ale betonowe plytki
          chodniowe i latarnie montowane na 12 metrowych slupach uamrly razem z komuna.
          od hubala w stone prusa masz conajmniej pare instytucji, ktore codziennie
          odwiedzaja dziesiatki jezeli nie steki interesantow, chocby PZU i Lukas Bank.
          fontanna ci sie marzy, a wiesz co mi sie marzy ... lepiej zejdzmy na ziemie,
          bedzie bardziej realnie.
          ridgeley nie chwal sie ze sciagnales 15 letniego golfa 2 z niemiec, wszyscy o
          tym wiedza, a spieprzyc ... wiele mozna, ale my nie pozwolimy :)
          magister byles kiedys na slubie koscielnym albo na pogrzebie? miales problem z
          zaparkowaniem auta? nie mow mi ze parking jest od berenta i koscielnej, bo tam
          sie nie zawsze mieszcza.
          czemu nie chcesz przyjac do wiadomosci ze park sokola wraz z centrum kultury w
          wyremontowanym palacu to doskonala alternatywa dla sreptaka?
          • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 17.05.07, 23:11
            z.bednarek napisał:
            > rozumiem ze dobra kostka i stylowe lampy cie raza, wybacz ale betonowe plytki
            > chodniowe i latarnie montowane na 12 metrowych slupach uamrly razem z komuna.

            coś nie teges u kolegi z logiką...
            powtórzę zatem: rażą mnie SAMOCHODY stojące na dobrej kostce wśród stylowych
            lamp.
            reszta bez komentarza, bo poziom wypowiedzi jak zwykle denny!
          • ridgeley Re: "deptak" na Kraszewskiego 18.05.07, 12:41
            z.bednarek napisał:

            > magister byles kiedys na slubie koscielnym albo na pogrzebie? miales problem
            z
            > zaparkowaniem auta? nie mow mi ze parking jest od berenta i koscielnej, bo
            tam
            > sie nie zawsze mieszcza.

            bednarek, Ty to chyba jeżdzisz samochodem nawet tam gdzie król chodzi na
            piechotę! W twoim przypadku do kościoła powinieneś udawać się na kolanach jako
            pokutę za chamstwo!! Wyspowiadałeś się już z tych inwektyw, którymi obrzuciłeś
            kilka osób na forum?? Kościołowi parking wcale nie jest potrzebny, parafianie
            przyjdą na piechotkę, bo mieszkają blisko, a przyjezdni na ślub mogą zaparkować
            chociażby za rogiem na parkingu przy AK. Jest tyle kościołów na warszawskiej
            starówce, gdzie nie ma żadnego parkingu i co, przeszkadza to komuś w dotarciu
            do kościoła? Jak ktoś idzie z potrzeby serca, a nie by pokazać swoją brykę, to
            nie potrzeba mu parkingu...
            • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 18.05.07, 12:51
              wiesz mlody, z osiedla do duzego kosciola ladny kawalek, wiec smigam autkiem :)

              jako pokute czasami smigne autkiem do czestochowy, wiesz, kolana oszczedzam na
              stare lata.

              jakich inwektyw, tu jest rozmowa na poziomie, jak ktos do poziomu nie dorusl to
              juz nie moj problem.

              no zaparkuja, tylko zeby mieli czym odjechac, bo to pruszkow.

              do swojego na osiedlu chodze z potrzeby serca, jak zaprosza do duzego to smigam
              autkiem, a zawszona wawka mnie nie interesuje.
          • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 17.05.07, 23:27
            ridgeley napisał:

            > zgadza się, można mieć i park sokoła i deptak na Kraszewskiego, jedno nie
            > wyklucza drugiego

            ...zwracam jeszcze uwagę na jedną rzecz: jakiż to trzeba mieć nie lada tęgi
            umysł, żeby to wszystko pokumać ;-))) "jedno nie wyklucza drugiego" jakież to
            było zajebiście sofistikejted..parę osób w Pruszkowie (co najmniej jedna) chyba
            dziś nie zaśnie :-))))))))))))
        • humptyangel Deptak 18.05.07, 14:25
          Kłocicie się o samochody, których jest mnóstwo, to fakt, w dni powszednie w
          godzinach pracy urzedów i instytucji. Po godzinie 16-17 ulica pustoszeje,
          miejsca parkingowe są puste i ogólnie cała ulica świeci po oczach pustką. Za
          dnia, kiedy wszyscy są w pracy raczej nikt się nie wybiera ze znajomymi na
          spotkanie towarzyskie. czas na takie spędzanie czasu (masło maslene) przychodzi
          wieczorem, kiedy to, jak wspomniałem ulica jest pusta i problem parkujących
          samochodów znika. Poza tym, osobiście obawiam się, że tu nic się nie zmieni i
          Kraszewskiego jak całe miasto bedzie świecić pustkami. co wiecej, remont nie
          jest skończony i na ostateczny efekt jeszcze poczekamy.
          Co do parku Sokoła-ulica Niecała i park wraz z pałacem mogą być ciekwe. Niecała
          jest już deptakiem, no może ulicą chodnikiem, tylko o tragicznej nawierzchni.
          Spojna koncepcja rewitalicacji parku i niecałej była by ciekawa. Zauważcie, że
          mam tu długi ciąg od rogu Kościuski i Chopina aż do Prusa.
          • ridgeley Re: Deptak 18.05.07, 14:36
            humptyangel napisał:

            > Kłocicie się o samochody, których jest mnóstwo, to fakt, w dni powszednie w
            > godzinach pracy urzedów i instytucji. Po godzinie 16-17 ulica pustoszeje,
            > miejsca parkingowe są puste i ogólnie cała ulica świeci po oczach pustką.

            czyżby????? mieszkam niedaleko i nie zauważyłem aby ulica pustoszała. Parkują
            ci, co wracają z pracy w miejsce tych, którzy coś załatwiali w godzinach pracy
            urzędów

            > Za dnia, kiedy wszyscy są w pracy raczej nikt się nie wybiera ze znajomymi na
            > spotkanie towarzyskie. czas na takie spędzanie czasu (masło maslene)
            przychodzi
            >
            > wieczorem, kiedy to, jak wspomniałem ulica jest pusta i problem parkujących
            > samochodów znika.

            właśnie nie znika, a poza tym sęk w tym, że jeśli ulica nie będzie odpowiednio
            przystosowana, to tym bardziej nikt nie przyjdzie, bo zamiast ławeczek są
            miejsca postojowe, czy nanich coś stoi czy nie

            > Co do parku Sokoła-ulica Niecała i park wraz z pałacem mogą być ciekwe.
            Niecała
            >
            > jest już deptakiem, no może ulicą chodnikiem, tylko o tragicznej nawierzchni.
            > Spojna koncepcja rewitalicacji parku i niecałej była by ciekawa. Zauważcie,
            że
            > mam tu długi ciąg od rogu Kościuski i Chopina aż do Prusa.

            jak już wspomniano deptak na Kraszewskiego nie wyklucza sensownego
            zagospodarowania parku sokoła i okolic
    • sqz Re: "deptak" na Kraszewskiego 18.05.07, 15:23
      Mi tak szczerze mowiac jest obojetne czy Kraszeskiego bedzie deptakiem ,
      sreptakiem czy parkingiem i tak spacerowac tam nie bede bo nie bawi mnie spacer
      pomiedzy kamienicami . Jest w Pruszkowie pare ladniejszych miejsc do spacerow ,
      co prawda nie ma tam kafejek , srejek itp ale idac na spacer nie potrzebuje
      zlopac piwa lub pic kawy . Kraszewsliego jest dla mnie ulica urzedowowa i
      tyle , jade tam jak musze cos zalatwic . Moze jak zrobia tam male zajefajne
      kafejki to sie wybiore ale predzej sie prawnuczkow doczekam niz wlasciciele
      kamienic zgodza sie na to zeby w ich domach byly kafejki z piwkiem . A poto
      zeby podeptac sobie ziemie wole isc do parku potulickiego lub podjechac na
      glkionki zbikowskie gdzie jest zielono i przyjemnie . Ale jako ze kazdy ma inny
      gust i otym nie dyskutujemy jak rozumiem sa ludzie ktorym satysfakcji dostarcza
      spacer pomiedzy murami i dla nich deptak jest potrzebny i niech bedzie tylko
      niech nie ogranicza i nie utrudnia zycia innym
      Pozdrawiam
      • krismi Re: "deptak" na Kraszewskiego 18.05.07, 17:50
        jeśli potrzebujesz kontaktu z przyrodą, to jedziesz poza miasto, a jeśli chcesz
        sobie posiedzieć w ogródku ze znajomymi przy kawce lub piwku w kawiarni, to sie
        udajesz na deptak. Jeśli masz wybór. Sęk w tym, ze w Pruszkowie takiego wyboru
        nie ma i moim zdaniem, poswięcenie KILKUNASTU miejsc parkingowych jest tego
        warte. Dramatyczne posty bednarka, ze nie bedzie miał gdzie postawić bryki są
        śmieszne i sięgają poziomu jaki sobą mr bednarek prezentuje. Rónie śmieszny
        jest argument, że i tak nic się nie uda, wiec nic nie róbmy...
              • cat_s Re: "deptak" na Kraszewskiego 18.05.07, 22:51
                Cóż...
                Najczęściej największą cipcią jest ten, kto cipciami szafuje.
                Gdybyś to mnie nazwał "cipcią", "kolego" Zbednareku - odpuściłbym Ci, bo inwektywy podobnej proweniejncji - że tak się wyrażę - "wiszą mi jak kilo kitu".
                Ale że obrażasz kogoś, kto wyraził po prostu swoją opinię w, jak mniemam, dobrej wierze - masz do wyboru:
                - przeproś grzecznie i się pokajaj a może uzyskasz wybaczenie i odzyskasz w miarę czystą twarz; albo też
                - będziesz cięty na maksa, bo nie znoszę chamstwa.

                Jeśli o mnie chodzi - ot i tyle, że tak powiem - zniesmaczony Twoimi miernymi manierami.
                Jak rzekłem, masz jeszcze szansę na rehabilitację.
                Bo inaczej nic innego Ci nie pozostaje, jak tylko nicka zmieniać ;-)

                Pozdrawiam
                cat_s
                • z.bednarek Re: "deptak" na Kraszewskiego 19.05.07, 00:27
                  nie mam zamiaru nikogo za nic przepraszac
                  a tnij sobie cenzorze, poczuj swoja wielkosc w wirtualnym swiecie, jak w
                  realnym nic nie znaczysz
                  a moze zanim podejmiesz jedyna sluszna opinie, to zapoznalbys sie z opinia
                  forumowiczow, wszystkich a nie wybranych
                  w dygresji przypomina mi to pewne stare czasy, gdzie panowala jedyna sluszna
                  wladza przy pomocy cenzury
    • paca57 Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 00:33
      Opryszków - tak moja babcia lubiła nazywać miasto z którym zetknęła się po raz
      pierwszy poprzez mury obozu przejściowego po upadku powstania wysiedlona z
      Warszawy. Opryszków jest teraz w o wiele lepszej formie niż np za
      Gierka. "Uczynimy Pruszków jeszcze piękniejszym" - pamiętam takie hasło nad
      głównymi ulicami. A był wtedy ohydny. Już dziś jest nieżle a będzie jeszcze
      lepiej. Na tym forum są mieszkańcy którzy swoim uczuciowym zaangażowaniem w
      sprawy Pruszkowa mogliby obdzielić wielu innych ( np pracowników UM ). Jest
      jednak pewne "ale". Wielu z nich chciałoby aby ich miasto było piękne za
      wszelką cenę. Wkurza ich np fakt, że ich entuzjazmu nie podchwytują właściciele
      nieruchomości przy modernizowanej ulicy. Nie widać powstających kafejek. Są
      domy które wyglądem straszą. Komuno wróć choć na parę dni ! Możnaby zrobić
      porządek z wrogim elementem hamującym rozwój. Wtedy wszystko było proste. Dla
      tych ludzi nie jest ważne czy ten postęp będzie zgodny z zasadami demokracji.
      Mam wątpliwości co do przemian których zewnętrzne objawy są b. miłe dla oka.
      Zmiany właścicieli atrakcyjnych posesji, inwestorzy pełną gębą - nie tak dawno
      zwykli obywatele, budynek przy Kraszewskiego 14/16 - nie wietrzony od dawna.
      Chyba mamy tu swoją małą oligarchię.
      Po emisji filmu przypomina mi się uwielbienie jakim był darzony "odwrócony"
      np za swe hojne dary dla szkoły. DOBRY TEN CO ROBI DOBRZE MNIE.
      • z.bednarek Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 00:45
        prawda jest taka, ze gdyby te kafeje mialy byc zlotym interesem to i bez
        deptaka by powstaly.
        pytanie tylko, kto odwazy sie w pruszkowie otworzyc lokal gastronomiczny, jak
        zaraz trzeba bedzie zyskiem sie dzielic z "nieodwroconymi".
      • magister11 Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 00:45
        "Racją stanu" dla Pruszkowa jest bycie miastem a nie sypialnią.

        Racją miasta jest posiadanie centrum (rynku, deptaka, czegokolwiek).

        Racja miasta jest racją większości obywateli.

        Większość obywateli miasta wybrała obecnego prezydenta, wiedząc o tym, że
        realizuje on projekt budowy deptaka.
      • magister11 Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 00:51
        Możnaby zrobić
        > porządek z wrogim elementem hamującym rozwój. Wtedy wszystko było proste. Dla
        > tych ludzi nie jest ważne czy ten postęp będzie zgodny z zasadami demokracji.


        Wychodząc z tego założenie to w Polsce nie powstałby ani kilometr autostrady,
        bo zawsze ktoś byłby przeciw. Na szczęscie czasy rozbiorów i liberum veto mamy
        już za sobą, a demokracja wymyśliła takie instancyje jak np. wywłaszczenie :-)
        • paca57 Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 10:00
          Magistrze ! Odnoszę wrażenie, że miałbyś ochotę sam wskoczyć za kierownicę
          walca który zmiażdży oponentów. To nie demokracja wymyśliła wywłaszczenie.
          Demokracja jest m.in. po to żeby tego instumentu używać w ostateczności, tylko
          dla ważnego celu społecznego. Przydałby ci się chłodny majowy deszczyk na
          głowę. Komuna się skończyła a ty tęsknisz za jej metodami. Stan niektórych
          posesji w tym mieście jest rezultatem gwałcenia praw właścicieli przez
          poprzednie systemy. Więcej: ten garb dalej dżwigają oni sami. Ale co ciebie to
          obchodzi. Ty tylko chciałbyś żeby było ładnie i miło.Przypominają mi się hucpy
          związane z wizytami dygnitarzy komunistycznych w różnych miasteczkach -
          gorączkowe odnawianie fasad, malowanie trawy, zamykanie meneli. W następnym
          etapie może hasło usuwania chorych i brzydkich bo psują statystyki ? MUSISZ SIĘ
          POGODZIĆ Z FAKTEM ŻE NA SWOJEJ DRODZE SPOTKASZ NIE TYLKO SAMO PIĘKNO.
          System stalinowski np. gonił robotnika do wykonania 300 % normy. Póżniej
          obchodzono go z daleka bo śmierdział. Ty zachęcasz do podobnej rewolucji. "masz
          Murzyna ? - duś go. Zesrał się - puść go.
          • magister11 Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 11:27
            > Magistrze ! Odnoszę wrażenie, że miałbyś ochotę sam wskoczyć za kierownicę
            > walca który zmiażdży oponentów.

            Nie sądzę, aby walec był tutaj potrzebny.
            Mam natomiast wrażanie, że lekkie dotknięcie tego problemu powoduje jakąś
            panikę i mianie prześladowcze. Przecież mieszkańcy tych kamienic też na pewno
            chcięliby, żeby były one odnowione, a zamist sklepu monopolowego była
            kawiarnia, czy restauracja dla LUDZI!


            > To nie demokracja wymyśliła wywłaszczenie.

            I co z tego? Też go nie usunęła.


            > Demokracja jest m.in. po to żeby tego instumentu używać w ostateczności,
            tylko
            > dla ważnego celu społecznego.

            Niewiele jest rzeczy ważniejszych dla tego MIASTA, niż przekształcenie się z
            sypialni w MIASTO DE FACTO. Miasto bez centrum wokół którego skupia się życie
            mieszkańców skazuje się na stopnową degrengoladę i stoponiową favelizację. W
            dzisiejszych czasach miasta muszą RYWALIZOWAĆ, aby przyciągać takich
            mieszkańców, którzy pchną je do przodu, a nie żuli i bydło. Jakość otoczenia i
            przestrzeni publicznej ma tu pierwszorzędne znaczenie.


            > głowę. Komuna się skończyła a ty tęsknisz za jej metodami.
            PRZECZ Z KOMUNĄ I JEJ EPIGONAMI (ale najpierw uczciwy proces) !! :-)) (do
            kogo ta gadka!)


            Stan niektórych
            > posesji w tym mieście jest rezultatem gwałcenia praw właścicieli przez
            > poprzednie systemy.

            Sam piszesz, że TYLKO NIEKTÓRYCH. Każdy indywidualny przpadek trzeba oczywiście
            rozpatrzyć, ale na dzień dzisiejszy te pojedyncze przypadki owocują takim a nie
            innym wyglądem miasta.

            W następnym
            > etapie może hasło usuwania chorych i brzydkich bo psują statystyki ?
            Tak, a ci co budują autostrady w następnym etapie będą budować obozy
            koncentracyjne - bo przecież tyle budują...chcę ci pokazać jak bardzo
            populistyczny i demagogiczny jest ten i następne Twoje argumenty. Pozdr.
            • paca57 Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 15:57
              Magistrze ! Manię prześladowczą masz chyba ty. Nie masz nikogo albo niczego
              innego do kochani ? Twoja miłość do tego miasta zaczyna być niezdrowa. Dobrze
              że do Tworek niedaleko. Jeżeli jeszcze jesteś zdolny do słuchania czyichś
              argumentów to spróbuję. Czy spotkałeś kogoś kto nie chciałby żeby domy były
              odnowione ? Chyba właściciel chciałby tego bardziej niż jakikolwiek mieszkaniec
              a nawet ty. Ale to pewnie się nie mieści w twojej pseudologice. A może ci się
              zdaje że kamienicznik pół roku spędza na Bahamach i szkoda mu na remont? Na
              pewno są i tacy ale ich majątki nie mają żródła w wynajmie. Twoja chęć
              przekształcenia miasta w miasto zaczyna trącić faszyzmem. Łatwo ci przychodzi
              nazywanie ludzi bydłem. Pewnie chodzi ci o gatunek z którym ja - kamienicznik
              miałem do czynienia wielokrotnie na własnej skórze. Z nas dwóch to chyba ja mam
              większe ( a na pewno uzasadnione ) prawo domagania się wysiedlenia owych jak
              najdalej. Gdyby nie skuteczna ochrona państwa roztoczona nad takimi - nie
              musiałbym dzisiaj martwić się o finansowanie swojego domu. Jednak z istnieniem
              podobnych ludzi trzeba się pogodzić. Aby ich usuwać trzeba po pierwsze powodu -
              naruszania prawa. Sam fakt że ktoś pije lub śmierdzi to za mało.
              PRuszków będzie sypialnią Warszawy nawet z dwoma deptakami i trzema rynkami.
              Zmienić to może jedynie powstanie wielu miejsc pracy w bezpośredniej okolicy.
              O wywłaszczeniu zapomnij. To że w Pruszkowie jedne kamienice są w lepszym
              stanie inne w gorszym ma różne przyczyny. Przez lata socjalistyczna władza
              starała się jak mogła aby obrzydzić kamienicznikom prawo własności. W dużej
              częśći udało im się. Domy przejęło państwo. Teraz za darowane środki mogą je
              burzyć i stawiać eleganckie apartamentowce. Mojemu ojcu przez te wszystkie lata
              nie wyplenili chęci posiadania. Ja nie mam zamiaru być gorszy, zwłaszcza że
              czasy inne. Myślę że byłoby na moim miejscu właściwe oczekiwać propozycji
              pomocy a nie ataków.
              Populistą próbujesz być ty. Argument że czegoś chce większość to nie wszystko.
              Możnaby zrobić referendum na temat : Czy wolno kraść ? 90 % zgodziłoby się. Czy
              to dla ciebie onaczałoby że trzeba przyzwolić.
              Może uda ci się znależć jakąś ławeczkę w cieniu. Myślę że dobrze byłoby żebyś
              troszkę sobie posiedział i pomyślał o tym że w gruncie rzeczy chcemy tego
              samego ale ty chciałbyś na skróty. Pozdro.
              • z.bednarek Re: Sreptak w Opryszkowie 19.05.07, 16:59
                paca57 napisał:

                > Twoja miłość do tego miasta zaczyna być niezdrowa. Dobrze że do Tworek
                niedaleko.

                SLUSZNA UWAGA

                > Jeżeli jeszcze jesteś zdolny do słuchania czyichś argumentów to spróbuję.

                WARPLIWA SPRAWA

                > Twoja chęć przekształcenia miasta w miasto zaczyna trącić faszyzmem.

                TO JUZ SIE KWALIFIKUJE POD KK, FASZYZM I KOMUNIZM SA SCIGANE Z URZEDU

                > PRuszków będzie sypialnią Warszawy nawet z dwoma deptakami i trzema rynkami.

                MOZE W KONCU SWIETE KROWY ZROZUMIEJA ZE GEOGRAFIA JEST NAUKA SCISLA I NIE
                ZALEZY OD ICH WIDZIMISIE

                > Myślę że byłoby na moim miejscu właściwe oczekiwać propozycji pomocy a nie
                ataków.

                NAIWNOSC TWOJA NIE ZNA GRANIC, SZYBCIEJ NAZWIA CIE BYDLEM LUB CHAMEM, NIZ
                WYCIAGNA POMOCNA DLON.
              • magister11 do paca57 21.05.07, 18:29
                Wszystko fajnie, tylko proszę już bez tych wycieczek osobistych a la tematy
                Tworek i miłości. To, że krytykuję niektóre Twoje poglądy nie oznacza, że
                musisz mnie personalnie obrażać. Jest różnica między rozmową o poglądach , a
                obrażaniem kogoś personalnie. Nawet na FPruszków. Tym bardziej, że jak
                zauważyłeś - poglądy mamy zbierzne.
                • paca57 Re: do paca57 22.05.07, 00:10
                  Racja - tego nie powinno być. Ale też określenie bydło powinno być używane w
                  naprawdę uzasadninych przypadkach. Dzisiaj ktoś mnie zaciągnął do lumpeksu.
                  Zaglądam tam mniej więcej raz na dwa lata- po prostu nie interesują mnie
                  ciuchy. I wtedy przypomniały mi się twoje słowa o bydle czyli wg ciebie m.in.
                  klienteli lumpeksów. Rozglądałem się zastanawiając się : może rzeczywiście
                  wstyd się tu znależć ? Było pełno kobiet - głownie młode, wiele z dziećmi,
                  czyste , zadbane, ładne. Może dlatego że to poniedziałek i cena jest dość
                  wysoka. W tym samym sklepie w piątek czy sobotę cena jest kilkakrotnie niższa.
                  Być może wtedy klientela wygląda zupełnie inaczej. Nie będę tego sprawdzał. Po
                  tej wizycie napisałem tekst który pewnie z powodu upału i małej wprawy wyszedł
                  mi jedynie jako twój cytat. Teraz jest już chłodniej - to właściwsza pora do
                  pisania. Jakoś nie poczułem się gorszy po wyjściu z lumpeksu. Nie czuję się też
                  gorszy kiedy patrzę na kogoś kto ma portfel wypchany złotymi czy platynowymi
                  kartami kredytowymi a ja takowych nie posiadam. Miałem w swoim życiu lata
                  tłuste. Wydaje mi się że wtedy byłem normalny. Fortuna kołem się toczy. Wg
                  ciebie ludzie dzielą się na tych którzy pchają sprawy do przodu i na bydło. Ja
                  uważam że oni pchają głownie swoje sprawy. A na fali są najczęściej
                  przypadkiem. Tzn znależli się we właściwym czasie i miejscu. Kiedy indziej
                  mogłoby być na odwrót. Chyba trochę przynudzam. Cześć.
                  • magister11 Re: do paca57 22.05.07, 09:29
                    I wtedy przypomniały mi się twoje słowa o bydle czyli wg ciebie m.in.
                    > klienteli lumpeksów.

                    To nie jest prawda. Nigdy tak nie napisałem, więc jezeli chcesz mi to zarzucić,
                    to proszę o konkretny fragment mojej wypowiedzi (znalezienie go - jesli
                    istnieje - nie jest przeciez niczym, ani trudnym, ani czasochłonnym).

                    A jeśli nie chce Ci się tego robić, to po prostu przyjmij do wiadomości, że nie
                    uwazam klientów szmateksów za bydło.

                    Za bydło uwazam tych, którzy bazmyslnie nieszczą nasza wspólna własność.
                    Kupowanie używanej odzieży nie ma chyba z tym procederem zbyt wiele wspólnego?


                    Teraz jest już chłodniej - to właściwsza pora do
                    > pisania. Jakoś nie poczułem się gorszy po wyjściu z lumpeksu. Nie czuję się
                    też
                    >
                    > gorszy kiedy patrzę na kogoś kto ma portfel wypchany złotymi czy platynowymi
                    > kartami kredytowymi a ja takowych nie posiadam.

                    To że wolę pewne sklepy od innych (np dlatego, ze sa estetyczne), nie oznacza
                    że segreguję ludzi według ich majetności. To bzudra, którą sam sobie
                    wymyśliłeś. Poza tym, widziałem kiedyś pewien szmateks, który był na prawdę
                    zadbany, wokół była wypielęgnowana zieleń, a od ścian wcale nie odpadał tynk i
                    nie było krat w oknach. Nie wiem dlaczego wyrobiłes sobie na mój temat taką
                    krzywdzącą opinię. Powtórzę: nie trzeba być bogatym, aby nie wyglądać
                    odpychająco! To raczej kwestia kultury osobistej, a ta w dzisiejszych czasach z
                    majętnością nie musi chodzić w parze.
    • paca57 Re: "deptak" na Kraszewskiego 23.05.07, 23:03
      Przepraszam ze na temat którego większośc ma po dziurki w nosie ale sprawa
      czysto techniczna - bez polityki. Ktoś juz wspominał, ze błędem jest
      niewykończenie pustych kwadratów wokół drzew. Oczywiste jest że kostka będzie
      się rozłazić i to będzie początek końca. Kto inny wyjaśnił ze zastosowanie
      krawężników uszkodziłoby korzenie. Ale są inne sposoby. B. podoba mi się
      rozwiązanie w Ursusie. Zrobiono tam cos wrodzaju żelaznej rozety wokól kazdego
      drzewa. Wygląda to elegancko i solidnie. Wydaje mi się że również psy nie będą
      chciały wejśc na coś takiego i nie będą podlewać drzew. Są również żelazne
      ochraniacze na drzewa. Ale moze w Pruszkowie też cos podobnego przewidzieli.
      • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 24.05.07, 10:37
        Podbne rozety są np przy Palcu Konstytucji i to jest chyba jedyne słuszne
        rozwiązanie. Oczywiście ŁADNE rozety, a nie nie wiadomo co....

        Ps. Nie potrzebnie przepraszasz za ten temat - to zrozumiałe, ze rozmawiamy o
        jednej z wiekszych inwestycji miejskich, która ma szansę w znacznym stopniu
        odnowić to zaniedbane miasto i choćby trochę zintegrować je społecznie i
        urbanistycznie.
        • mysza63 Re: "deptak" na Kraszewskiego 24.05.07, 15:22
          No muszę swoje pięć groszy tu wcisnąć. Zdaje się, że ktoś już ten temat poruszał ale ja dziś na własnej skórze przetestowałam kompletny brak podjazdów i bardzo strome krawężniki. Rowerem się nie da, więc ludzie na wózkach inwalidzkich też niech sobie darują odwiedzanie ulicy Kraszewskiego. Przy kolejce do pasażu schodki śliczne i ani jednego zjazdu. Granda!!!!!! W dzisiejszych czasach o takich podstawach nie pamiętać.
        • paca57 Re: "deptak" na Kraszewskiego 24.05.07, 22:43
          Już wiem gdzie czytałem o tych niewykończonych kwadratach wokół drzew. To była
          odpowiedż prezydenta z 23.04, który uważa że, po dosypaniu ziemi i zagęszczeniu
          wszystko bedzie OK. Obawiam się, że jest w błędzie.
          • magister11 Re: "deptak" na Kraszewskiego 24.05.07, 23:03
            nasz troskliwy prezydent twierdził też, że SKM powstała po to, aby zapenić
            mieszkańcom Pruszkowa dojazd do Warszawy w ciągu nie więcej niż 15 minut :-
            )))))))))))))))))

            tymczasem ta "szybka" kolej jedzie dłużej/wolniej niż
            rozklekotana "superszybka" kolejka dojazdowa...
    • paca57 Rozbiórka parkingu na Berenta. 30.05.07, 22:06
      Wydaje mi się że dzisiejsza rozbiórka parkingu przy Berenta ( zatoka od
      Kraszewskiego w stronę Kopernika ) to marnowanie pieniędzy. Chyba zaledwie 2
      lata miał niewielki ( jakies 12 samochodów) parking zrobiony z ekologicznej
      (ażurowej ) kostki. Przy rozbiórce koparką cała kostka uległa zniszczeniu. Na
      tym miejscu położona bedzie nowa zwykła kostka. I po co ta robota ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka