magister11
04.09.07, 16:25
Tu jest ten artukuł:
Wisła i Groclin na zakupy do Pruszkowa?
Łukasz Cegliński, tg, pele2007-09-03, ostatnia aktualizacja 2007-09-
04 08:43
Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG
Wisła Kraków i Groclin Grodzisk Wlkp. są zainteresowane najlepszymi
zawodnikami lidera II ligi Znicza Pruszków. - Jeśli zostaną
spełnione nasze żądania finansowe, to w przerwie zimowej możemy tych
zawodników sprzedać - przyznaje wiceprezes Znicza Witold Makowski.
Najlepsi są warci ok. 800-900 tys. zł
ZOBACZ TAKŻE
Tur Turek - Znicz Pruszków 0:0 (02-09-07, 23:55)
Znicz wyeliminował Piasta Gliwice (29-08-07, 22:30)
SERWISY
II liga
Znicz w ośmiu meczach II ligi zdobył 17 pkt i jest nieoczekiwanym
liderem. Nieoczekiwanym, bo na tym szczeblu jest absolutnym
beniaminkiem, a na dodatek ma jedną z najmłodszych drużyn w lidze.
Ale to właśnie młodzi zawodnicy Znicza mogą być w zimie
rozchwytywani przez czołowe kluby ekstraklasy. 22-letni Bartosz
Wiśniewski, który z siedmioma golami jest liderem klasyfikacji
strzelców, 19-letni Robert Lewandowski, drugi napastnik, mający na
koncie cztery bramki i 22-letni prawy obrońca Igor Lewczuk, który
lubi grać ofensywnie i strzelił nawet gola Arce Gdynia.
- Menedżerowie próbują już do nas się dostać, lecz konkretów jeszcze
nie ma - mówi Wiśniewski. - Temat powróci pod koniec rundy. Trzeba
sobie stawiać nowe wyzwania. Chciałbym grać w ekstraklasie, ale nie
wiem, czy już w tym sezonie - dodaje najlepszy strzelec II ligi. -
Nikomu kariery blokować nie będziemy - zapewnia Makowski. -
Zawodnicy o tym wiedzą i widzą, że dobrą grą w II lidze zwiększają
zainteresowanie sobą - dodaje wiceprezes.
W przerwie zimowej Znicz może zatem stracić kilku kluczowych, jeśli
nie najlepszych zawodników, ale w Pruszkowie cieszą się z promowania
piłkarzy. W połowie poprzedniego sezonu, kiedy pruszkowianie byli
liderem swojej grupy III ligi, sprzedali do Groclinu ofensywnego
pomocnika Radosława Majewskiego. 21-letni zawodnik jest teraz jednym
z najlepszych polskich zawodników młodego pokolenia, gra w
młodzieżówce. - Już słyszałem głosy, że Leo Beenhakker powinien go
obejrzeć - mówi wiceprezes Znicza.
Majewski odszedł ze Znicza za ok. 200 tys. zł. - Musimy sprawdzić,
czy zagrał już w ekstraklasie 1350 minut. Jeśli tak to Groclin musi
nam dopłacić jeszcze 150 tys. - informuje Makowski. Groclin musi, bo
Majewski w 19 meczach w ekstraklasie zagrał dokładnie 1359 minut.
Ile Znicz zażąda za swoje obecne gwiazdy? - Sporo więcej. Myślę, że
ok. 800-900 tys. zł za każdego z nich. Może nawet milion? -
zastanawia się Makowski. Zainteresowanie piłkarzami Znicza wyraża
oprócz Groclinu Wisła Kraków, gdzie asystentem trenera Macieja
Skorży jest były szkoleniowiec Znicza Andrzej Blacha. - Dobijają się
też inne zespoły: GKS Bełchatów, Zagłębie Lubin, ŁKS Łódź. W zimie
będziemy mieli wystarczająco dużo czasu na wyszukanie zastępców,
więc transfery są bardzo prawdopodobne - uważa Makowski.
Na każdym meczu Znicza w Pruszkowie są też przedstawiciele Legii. Na
spotkaniu z Arką był główny skaut lidera ekstraklasy Marek Jóźwiak. -
Widocznie dostali nakaz od bossów, gdy przeoczyli Majewskiego -
mówi Makowski.
Znicz konsekwentnie stawia na młodzież sprowadzaną z mniejszych
mazowieckich klubów, a trenerzy regularnie wpuszczają nastoletnich
zawodników na boisko. Lewandowski przyszedł z rezerw Legii,
Wiśniewski był niechciany w Wiśle Płock, której jest wychowankiem, a
Lewczuk zaczynał w Hetmanie Białystok. Niedługo będą grać w
ekstraklasie, a Znicz może zarobić na nich miliony.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna