Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają...

20.09.07, 00:20
Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają utożsamiać się z Pruszkowem? Jeśli kładka 'na Majowej' ma niewielką użytkowość, przejazd na Działkowej 'nie wymaga przebudowy' - to czy My, mieszkańcy północnych dzielnic Pruszkowa (w odzniesieniu do torów) nie możemy wydzielić odrębnego miasta? Takie wydzielanie zdarzało się, np. Radzionków wydzielił się z 'wielkiego miasta' Bytomia. Po decyzji likwidacji przejścia kładką w ciągu Majowa/3Maja nie widzę powodu aby uważać 'Połuniowy Pruszków' za moje miasto. Nie chcą połączeń, to nie!!! Kilka lat temu mieszkańcy dzielnicy Bytomia - Radzionkowa uzyskali swoje miasto 'Radzionków'. Dlaczego w takim razie, skoro urzędnicy miasta Pruszków dokonują decyzji zniszczenia połączenia Żbikowa z Pruszkowem poprzez kładkę, mamy czuć się (jako mieszkańcy Żbikowa) 'Pruszkowianami'? Sam nie czuję się Pruszkowiakiem, tylko Żbikowiakiem - właśnie dlatego, że Prezydent Miasta robi co może aby te części rozdzielić, a nie połłączyć.
    • wfe416n Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 20.09.07, 07:04
      faktem jest że zostały tylko cztery bezpieczne przejścia przez tory, trochę mało szczególnie że trzy są na długości 300 m.
    • zerozeroseven Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 20.09.07, 07:28
      Uważam, że to bardzo dobry pomysł!
      Im mniejsza jednostka terytorialna tym lepszy kontakt z mieszkańcami
      a co za tym idzie wiedza na temat ich potrzeb, efektywniejsze
      dysponowanie środkami oraz łatwiejsze określanie priorytetów. To
      również większy wpływ mieszkańców na otoczenie oraz większa
      identyfikacja z nim. Z Pruszkowa należałoby wydzielić nie tylko
      Żbików i Gąsin, ale Malichy i Tworki, Być może również Ostoję.
      Wydaje mi się, że charakter tych dzielnic jest inny niż reszty
      miasta (które niestety w 80% jest PRL-owskim blokowiskiem - którego
      rozbudowa jest bezmyślnie kontynuowana), a tym samym ich potrzeby są
      różne. Z podobnych zresztą powodów dobrze, że Pruszków nie jest
      jeszcze częścią Warszawy.
      • marweg25 Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 20.09.07, 13:42
        Tak tylko, że odłączenie może oznaczać też inną gminę. Wtedy
        rozpoczną się problemy z np. przedszkolem ( dzieci spoza gminy nie
        sa przyjmowane) i ze szkołą. Np. Na Ostoi nie ma żadnego państwowego
        przedszkola a najbliższa szkoła jest w Komorowie. Podobnie jest z
        Malichami.Zanim tam powstałaby odpowiednia infrastruktura minie
        trochę czasu.
        • bartosz.brzezinski Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 20.09.07, 22:16
          > Podobnie jest z Malichami.

          A co w ogóle jest w Malichach? ;). 5 sklepików "na winklu", prywatne przedszkole
          i kilka firm. Aaa jest stacja kolejki, która jest centrum wieczornego życia
          towarzyskiego młodzieży.
          • gc761 Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 21.09.07, 23:57
            hmm... zawsze zyłem po tamtej stronie, na żbikowie czy Gąsinie byłem
            może kilka razy, a życie mnie tu wywiało...
            teraz dostrzegam role tej dzielnicy w miescie czyli:
            - miejsce w którym tiry moga "za.....jezdzić" wszystko i wszystkich,
            tylko poto aby słuszna strona czerpała z tego kase i zyski
            -aby słuszna strona miała dostep do gruntów przy autostradzie
            -aby było gdzie mieć "kupke śmieci" i także aby bylo gdzie "szambo"
            utylizować
            -powodow zapewne jest o wiele wiecej....
            jak wiecie to piszcie
            aaaa...
            a wzamian dostalismy piekna Kraszewskiego, odnowiony urzad miejski i
            takie tam.... basen, stadion i wiele innych miejsc- dodam ze moge
            tam dojechac tania linią miejska wiec po co mi kladki, zreszta- jak
            już ktoś napisał- moze musze wytrzeć nogi?
            • margot79 Re: Czy mieszkańcy Żbikowa i Gąsina mają... 23.09.07, 20:56
              Smutnie to brzmi, ale coś w tym rzeczywiście jest. Patrzę na problem z drugiej
              południowej strony... Pruszków jest podzielony na dwie połowy i jak widać
              włodarzom miasta to nie przeszkadza. Ja Gąsina i Żbikowa nie znam w ogóle, bo mi
              nie po drodze. Choć mam wielką ochotę zwiedzić tamtejszy kościół.

              Żbikowiacy! Nie dajcie się! Zróbcie secesję! Przecież to Żbików był kiedyś
              ważniejszy i większy niż Pruszków!

              Tylko nie wiem, czy dostaniecie prawa miejskie.
Pełna wersja