Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom

06.10.07, 11:24
nie tylko u nas zresztą (podobieństwa UDERZAJĄCE):



W co się bawić...


"W co się bawić, w co się bawić, gdy możliwości wszystkie
wyczerpiemy ciurkiem....". Tak śpiewał kiedyś Wojciech Młynarski, a
pytanie to wydaje się być nader aktualne. Szczególnie, gdy stawia je
młodzież.

Postanowiłam zapytać młodych ludzi, powyżej 18-tego roku życia, z
Grodziska Mazowieckiego i okolic, co oferuje im miasto w tzw. "po
godzinach". Odpowiedzi posypały się z różnych stron i w różnych
formach. Mam nadzieję, że dadzą do myślenia naszym władzom.
- Jak ktoś ma kasę to pójdzie wieczorem do jakiejś knajpy, pojedzie
do Warszawy do kina, a potem do jakiegoś pubu, może na jakiś
koncert - mówi Jarek z Grodziska.
- Jak mam kasę to idę do knajpki "14"-stki. Jak u kogoś nie ma
starszych w domu, to idziemy do niego posłuchać muzy, pogadać -
powiedział Mateusz z Podkowy Leśnej.
- Nie ma gdzie się podziać. Dyskotek zero, kino raptem tylko w
soboty i niedziele, knajpy drogie, klubu dla młodzieży nie ma.
Najczęściej to jedzie się do stolicy. Tam jest co wybrać. I
dyskoteki i puby, koncerty, niedrogie kluby - dodaje Jurek z
Grodziska Maz.
- U nas nie lepiej - dodaje "Szary" z Milanówka. - Zupełnie nic dla
mnie tu nie ma. Jak chcę spędzić fajnie czas z dziewczyną, to nie ma
wyjścia, trzeba gnać do Warszawki - dodaje.
- Myślę, że w całym powiecie grodziskim nie ma propozycji dla
młodych takich jak ja. Mam 18 lat. Nie widzę dla siebie żadnej
normalnej propozycji. Domy Kultury mają jakieś zajęcia plastyczne,
naukę angielskiego albo w najlepszym razie na gitarze. Ale to
wszystko odpłatnie. Ja nie noszę glanów, skóry i irokeza. Fakt,
ubieram się raczej na mocnym luzie. A i tak zaraz jestem na oucie.
Ale nikt nie myśli, że nie jestem ani złodziejem, ani nie rozrabiam,
ani nie ćpam. Ale te czarne ciuchy już są zaszufladkowane. Dla mnie
nie ma miejsca w żadnym Ośrodku Kultury. Czasem tylko "Kamyk" w
Pruszkowie da jakiś czadową imprę. A tak to nic. A ja bym chciał,
żeby wreszcie można było spędzić wolny czas w Grodzisku za niewielką
kasę - zwierza się Jacek.

Z Grodziska do Niemiec

- Uciekłem z Grodziska do Niemiec. Nie tylko za pracą, choć to
podstawowy powód. Ale w Grodzisku nie było ani pracy, ani nic poza
tym. Nie było gdzie potańczyć, wypić piwa i posiedzieć z kumplami,
słuchając jakiejś fajnej muzy - opowiada Romek. - Tu nikt nie patrzy
na moje glany czy uczesanie. W zależności jaką mam kasę, to idę
gdzie chcę. Pub, knajpa, koncerty, kluby. W zależności od zasobu
kieszeni, mogę wybierać i przebierać. W Grodzisku nie miałem takiej
możliwości. Jak ktoś nosił glany, to już był przestępcą. Ile razy
policja czy straż spisywała mnie tylko dla "idei". Nie ważne czy
siedziałem w parku, czy szedłem ulicą. Zawsze się przyczepili. A ja
nie rozrabiałem, nie robiłem awantur, nie chlałem na ulicy piwa. Ale
byłem "inny" i należało mnie spisać. Tak na wszelki wypadek. Teraz
mam wreszcie spokój. Boby (pieszczotliwa nazwa angielskiej policji -
przyp.red.) się nie czepiają nikogo, kto nie rozrabia. Chcesz
poszaleć na dyskotece, w klubie, w parku. Twoja sprawa. Jeśli nie
łamiesz prawa, rób co chcesz - dodaje Romek.

W co się bawić....

Postanowiliśmy sprawdzić oferty spędzania wolnego czasu dla starszej
młodzieży, które oferują ośrodki kultury w naszym powiecie.
W Domu Kultury w Grodzisku Maz. dzieje się niby sporo. Jednak dla
młodych ludzi, niewiele. Orkiestra dęta zaprasza. Taniec, spotkania
teatralne, brydż, zajęcia plastyczne, spotkania seniorów....
standard, który nie pasuje do młodych ludzi lubiących np. mocny rock
albo havy metal. Dyskoteki jedynie w szkołach pod czujnym okiem
nauczycieli. Jak się dowiedzieliśmy, dyskoteki organizowane np. w
Słoniu, "są ryzykowne". Potencjalni organizatorzy boją się burd i
pijanych uczestników. Szkoda, że nie pomyślano zwyczajnie o ochronie
takiej imprezy. Policja czy Straż Miejska dałaby sobie chyba radę
z "niegrzecznymi" gośćmi.
Należy jeszcze nadmienić, że Ośrodek Kultury w Grodzisku Maz.
posiada spore fundusze na kulturę. Z kasy gminnej dostaje ok. 1 mln.
złotych i ponoć drugie tyle sam zarabia. To okrągła sumka. Szkoda,
że w jej ramach nie ma propozycji dla tych, którzy nie chcą grać w
dętej orkiestrze czy brać udziału w zajęciach plastycznych.
Podobnie ma się sprawa w Podkowie Leśnej, Milanówku czy innych
gminach powiatu grodziskiego. Podobne fundusze i podobne propozycje.
Najbardziej sensownie przedstawia się oferta w MOK "Kamyk" w
Pruszkowie (niestety, już poza naszym powiatem). Alternatywne grupy
muzyczne (punk, metal, rock, blues, hip-hop, grunge) mają tu swoje
miejsce. Koncerty takich zespołów ściągają każdorazowo ponad 150
osób. Warsztaty teatralne skupiają tu także bardzo różną młodzież. -
Tak jak teatr jest różny - mówią pracownicy MOK.
Jednak nie znaleźliśmy żadnej organizacji czy Domu Kultury, które
poświęciły swój czas, wysiłek, pieniądze, a nawet pomysły, w
szerszym aspekcie. W aspekcie młodzieży, która chciałaby
posłuchać "swojej" muzyki, posiedzieć przy piwie, pobawić się,
potańczyć. Niekoniecznie rozrabiając.

Pomysł

W Grodzisku Maz. i w jego okolicach mieszka i działa wielu
biznesmenów. Strefa Przemysłowa rozkwita z dnia na dzień. Czyli
pieniądze są. Może to w tym kierunku należy zacząć myślenie?
Dyskoteki, knajpy, kluby i puby są niezłym źródłem dochodów na całym
świecie.
Gdyby ktoś przemyślał sprawę i postanowił otworzyć w Grodzisku Maz.
dyskotekę z prawdziwego zdarzenia, jakiś fajny (ale niedrogi) klub,
knajpę z alternatywną muzyką, gdzie piwo nie kosztowałoby 8 zł,
a "wejście" symboliczną "stówkę", to jest szansa nie tylko na niezły
zarobek, ale i nareszcie znalazłoby się miejsce,
gdzie "niezagospodarowana" młodzież, mogłaby spędzić wolny czas. Bez
awantur, bez narkotyków, bez stresu, że za posiadanie "glanów" będą
spisani i szykanowani. Może w takim miejscu prezentowałyby się różne
zespoły? Począwszy od szantów, jazzu (na które sama chętnie bym
poszła), po punk, metal, rock, blues, hip-hop i grunge. Każdego dnia
inna kapela.
To chyba niezły pomysł?

Teresa Barańska





dodaj komentarz
powrót



Komentarze

Gość: Milena | 23-09-2007, 15:49
odpowiedź | zgłoś nieprawidłowość


---------------------------------------------------------------------
-----------
Podpisuje się pod tym rękami i nogami! W naszej gminie naprawde nie
ma co robić. W Milanówku miał być skatepark i do tej pory go nie
widać. Miała być dyskoteka....po niej również ani widu ani słychu.
Żeby pójść do "Słonia" trzeba mieć troche mamony i przygotowac się
na to, że można zarobić w łeb. O fatalnej "Grocie" już lepiej nie
wspominajmy. Jedyne konkrety i fajne imprezy zapodaje Warszawa. Ale
koszt jednego wyjazdu to w sumie około 50 zł ;/ jeden wyjazd
pochłania prawie całe moje kieszonkowe. A co powiedzieć jeszcze o
karcie do fona czy czymkolwiek innym :/ poprostu załamka. Jedyna
rozrywka w roku to Dni a raczej dzień :( Milanówka na początku
września, Dni Pruszkowa oraz Dni Grodziska :/
Gość: Narni | 07-09-2007, 00:38
odpowiedź | zgłoś nieprawidłowość


---------------------------------------------------------------------
-----------
Racja, święta racja! Choć nie noszę glanów i moją muzyką jest raczej
jazz, to potwierdzam słowa autorki. Tu naprawdę nie ma co robić.
Teraz, w Milanówku, otworzył się nowy klub (?) restauracja. Jednak
za lunch trzeba tam zapłacić min. 150 PLN. Nie wiem czy będzie tam
muzyka, zespoły, cokolwiek do posłuchania. Ale w Grodzisku nie ma
NIC, zwyczajnie NIC. Może władze wreszcie zaczną myśleć o tej
mlodzieży "niezagospodarowanej". Bo zgadzam się z autorką, że ktoś
kto nosi glany czy irokeza, nie musi być potencjalnym ćpunem czy
złodziejem. Może być wybitnym informatykiem (znam takiego), muzykiem
czy lotnikiem. W Polsce jak na razie, istnieje nadal
stereotym "ubrania". Jak glany
    • szwagier68 Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 07.10.07, 09:15
      jak to nie ma co robić...?
      rada miasta dba o kontakt z przyrodą, poprawiła się czystość utraty
      można w niej napotkać różne ciekawe rybki, na potuliku można też
      ponoć coś ciekawego złapać...
      ja wędkuję na nieco innych wodach :
      -zalew zegrzyński
      -śniardwy
      ale kilka lat temu uwielbiałem spacerki niedzielne z wędką po
      utracie na pęcicach
      moim zdaniem to żeby były knajpki , kina i dyskoteki to trzeba
      zacząć od początku - dać ludzią robotę , tylko taką normalną gdzie
      się zarabia(np. produkcja) a nie jakieś pakowanie leków czy
      pilnowanie lodówek
      jak ludzie będą mieli pracę - a o to rada miasta może zadbać- i to
      normalną a nie na milenium za 800zł na 3 zmiany to pujdą i do
      knajpek które jak grzyby po deszczu urosną w pruszkowie , podobnie
      będzie z innymi atrakcjami...
      moim zdaniem jednak rada miasta skupia się na tworzeniu gett pracy
      wodzaju milenium poarku i zrobieniu z pruszkowiaków mużynów do
      roboty, a po co mużynowi atrakcje
      • ilekobietamalat Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 07.10.07, 09:45
        >getto - milenium to własność
        > prywatna , ale to któraś rada miasta zezwoliła na tego typu
        > działalnośc na terenie pruszkowa...

        haha jasne! bo jak by nie bylo mlp to wszystkim zylo by sie lepiej,
        wiecej miejsc pracy napewno by bylo;> i lepszej pracy;>


        • mysza63 Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 07.10.07, 10:28
          Uprzejmie przypominam, że już od jakiegoś czasu w naszym kraju mamy wlny rynek. To nie władze miasta dają takie a nie inne stawki tylko prywatni właściciele firm. Mogę mieć pretensje do władz miasta o nie remontowane drogi ale na miłość boską nie o to, że ktoś płaci grosze za ciężką pracę.
    • erleusortok ekhm... 07.10.07, 12:37
      magister11 napisał:
      > Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom:
      > Postanowiłam zapytać młodych ludzi, powyżej 18-tego roku życia, z
      > Grodziska Mazowieckiego i okolic [...]

      Ekhm... to ja mam taki pomysł na wątek:
      __Żenująco niski poziom opieki zdrowotnej w Pruszkowie__
      Światowa Organizacja Zdrowia przestrzega osoby zamierzające odwiedzić Afrykę Południową przed panującą tam epidemią malarii [...]
      • kol Re: ekhm... 07.10.07, 18:35
        ja zas slyszalem, ze nudza sie tylko ludzie nudni:)
        • sqz Re: ekhm... 08.10.07, 08:26
          A ja slyszalem ze inteligentni ludzie sie nie nudza ;P
    • szwagier68 Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 08.10.07, 17:04
      miasto nie zabiega rozwój, przemysłu , produkcji tym samym zezwala
      na rozwój mużyńskich parków, na naprawę pociągów nie ma zbytów-
      bzdura, na ładne garnki nie ma zbytu bzdura
      robię naprawde cholernie drogie meble i jest na nie zbyt- mam dziwne
      wrażenie że ludzie się opamiętali i nie chcą już gó...a z ikeii
      i czemu na to jest zbyt czyżby wszyscy byli idiotami na świecie i
      coś produkowali- tylko w pruszkowie się nic nie opłaca
      tylko sprzedawać tereny pod wątpliwej jakości chałupki i mużyńskie
      parki
      aby odpoczywać trza mieć za co
      jak to mówili w jakimś filmie "daj biedakowi wędkę , a se ryb
      nałapie' ale nie dawaj mu ryby bo się nażre i pujdzie spać...
      po co przeładowywć lowówki na milenium - czemu ich nie produkować-
      ale kto o to ma zabiegać rada miasta ? czy może ci co zarabiają po 8
      stówek bo taki jest rynek?
      jak taki jest rynek to po co rada miasta ?
      po co analitycy?

      dla mie to bzdura, a bronienie rady miasta pruszkowa uważam za
      daleko idący nietakt
      • wfe416n Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 08.10.07, 19:22
        szwagier68 napisał:


        > robię naprawde cholernie drogie meble i jest na nie zbyt-

        jestes pracodawcą czy wyrobnikiem?
        szwagier a wiesz że MPL kupił teren po EC Pruszków II w budowie i będzie jeszcze większe?
    • alabama8 Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 09.10.07, 11:41
      Podsumowując, w Pruszkowie mamy:
      1. MOK - stawiający na kulturę wysoką i dla znawców, czyli brak
      kółek zainteresowań dla dzieci i młodzieży, zajęć pozaszkolnych, ew.
      podnajmują salki na angielski.
      2. Basen - to akurat jest super.
      3. Znicz - no ale ile można na meczyki chodzić
      4. Bibliotekę - nie wiem, nie znam, co nie znaczy że nie czytam :-)
      5. Pałacyk - na razie przed remontem.
      ........
      właściwie nie ma gdzie pójść. Brak ośrodków edukacji pozaszkolnej,
      kółek zainteresowań. W Wawie dzieciaki które nie dostały się do
      przedszkola mogą pójść do klubu osiedlowego (za friko) i tam przez 3
      godziny organizowany jest im tam czas i zabawy z grupą rówieśników.
      U nas to jest 15 miejsc w sekcji dla 5-cio latków w Pałacyku -
      zapisy na przyszły wrzesień już w marcu 2008 :-)

      • sqz Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 09.10.07, 20:02
        No akurat dla dzieci to chyba nie jest tak zle .Moja mloda chodzi
        na plastyke , na flet i pewnie jeszcze na cos by chciala ale czasu
        brak . Zajecia chyba ciekawe bo chodzic chce . Ceny niskie. No ale
        fakt w sumie nic ciekawego w miastku naszym nie ma ale pod tym
        wzgledem dla mnie od prawie 40 lat sie nic nie zmienilo .
        Ps
        Zmienilo sie podprowadzili czolg . Kiedys to chociaz w 4 pancernych
        czlowiek mogl sie pobawic:)
        • alabama8 Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 10.10.07, 10:58
          a gdzie ta plastyka i flet? To chyba dla staszych dzieci?
          • sqz Re: Czas wolny - czyli pruszkowska bida znendzom 10.10.07, 15:22
            Plastyka jest teraz w LO Zana tam zostal przeniesiony tymczasowo
            MOK . Na pewno dziala we wtorki od 15,30 do 17. Moja cora ma teraz
            lat 10 ale zaczela tam chodzic w wieku 7 lat . Flet ma w budynku
            starostwa na 2 pietrze . Ale kiedy to jeszcze nie wiem bo w tym roku
            szkolnym jeszcze tam nie byla .Zajecia ma z p.Brodowicz bodajze . (
            ach ta pamiec)
Pełna wersja