Ogólny syf w miescie....

12.01.08, 20:13
Czemu Nasz Pruszków jest tak brudny, ulice sa tragicznie brudne
mozna oberwać błotem z pod kół samochodu. Lokalny rekord bije ulica
Waryńskiego przy krawężnikach jest chyba 0.5 tony błota na mb. Kto
za taki stan odpowiada, czemu nic się nie robi aby było przyjemnie i
miło. Mam rodzinę z Zielonej Góry, byli na święta i było mi
normalnie wstyd!!! U nich to nie do pomyślenia.

A MOŻE RANKING CO JEST NAJBRUDNIEJSZE I NIEZBĘDNE DO POSPRZĄTANIA???
    • wfe416n Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 10:52
      Problem stary jak świat, szczególnie teraz kiedy topnieje śnieg i widać brud. O ile mogę zrozumieć piasek ( ulice były posypywane ) to nie potrafę zrozumieć że wszędzie leżą normalne śmieci i kupy piesków.
    • wfe416n Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 10:56
      gc.i-tyle napisał:

      > Lokalny rekord bije ulica
      > Waryńskiego przy krawężnikach jest chyba 0.5 tony błota na mb. Kto
      > za taki stan odpowiada,


      Może zapytasz inwestora budującego przy gazowni? zreszą możesz zadzwonić do Straży Miejskiej z prośbą o interwencją.

      P.S
      a który odcinek Waryńskiego jest taki brudny? bo ulica generalnie jest bardzo krótka ( od Promyka do Elektrycznej ).
    • metron1 Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 15:29
      Pruszków jest bardzo brudnym miastem. Co pierwsze co rzuciło mi się w oczy zaraz
      po przeprowadzce to mnóstwo syfu na ulicach,zalane po każdym deszczu ulice z
      których niespływająca woda ochlapuje przechodniów
      Jest to wina włodarzy miasta jak i samych mieszkańców
      O ile nie mozna mieć pretensji do mieszkańców o zalane ulice to o syf na
      chodnikach niestety już tak. Przecież papierków na ulice nie rzuciły
      krasnoludki. W moim bloku mam wrażenie że większość mieszkańców to prymitywne
      buraki. Mimo codziennego sprzątania na klatce codziennie znajduje puste puszki
      po piwie,pety porwane papiery itp
      Winda była czysta przez 20 minut. Po tym czasie po powrocie była już zalana
      piwem, leżały pety i pusta paczka po fajkach
      • kol Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 16:29
        Nie wiem gdzie ty mieszkasz, ale u mnie na klatce nie ma puszek,
        petow tez raczej nie widuje. Moze by kartke wywiescic jakas, a
        samemu dla przykladu raz wziac worek, reakiwczki i wrzucic to
        wzystko do kosza. reka ci nie odpadnie.
        • metron1 Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 17:42
          Właśnie taka postawa, że przecież ktoś obojętnie czy to dozorczyni czy też inny
          lokator przyjdzie i posprząta powoduje jedynie to że menelstwo czuje się bezkarne
          Rozważałem już pomysł z naklejeniem kartki ale dam sobie chyba spokój. Ostatnio
          pozrywano kartki z wszystkimi numerami do spółdzielni mieszkaniowej, świeżo
          naklejone kartki z numerami alarmowymi w windzie wytrzymały dosłownie dwa dni.
          Drugiego dnia zostały przypalone papierosami i zerwane
          Może jeszcze mam odnowić zasyfiałą klatkę schodową bo przecież ręka też mi nie
          odpadnie
          • kol Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 18:09
            Do odnawiania klatki bym sie nie posuwal, ale raczej molestowal wraz
            z sasiadami administratora. Ale co do podniesienia puszki -
            naprawde - nie odpada.
            • ramirez71 Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 18:25
              Puszki na klatce?
              Poinformować zbieraczy!
              Będa 3x dziennie sprzątac "skarby".
              A na poważnie, często wina leży poza mieszkańcami bloku, czasem jest to "element", który wpadł po drodze z sklepu..
              Rozwiązaniem jest domofon.
              Dziwna sprawa, odnoszę wrażenie, że, jak już jest w bloku, mieszkańcy traktuja klatkę inaczej. W końcu to już "prawie ich", zamknięta przestrzeń. Świadomość budzi odruch, że odbierają klatkę, jak element przedpokoju, pojawiają się doniczki z kwiatkami (jest, gdzie zgasić papierosa), ozdoby świąteczne (i poświąteczne), dywaniki zamiast gumowych wycieraczek i takie tam..
              Gorzej, jeśli domofon juz jest..
              Pozostaje wtedy tylko myśl, że bez niego było by gorzej..
              • metron1 Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 21:02
                Domofon oczywiscie jest,niestety samozamykacz do drzwi wytrzymał po wymianie ze
                trzy dni, ktoś inteligenty spuscił z niego cały olej skutecznie zalewając olejem
                pół klatki wejsciowej
                Co do dbania o mieszkańców o wspólne dobro to jak wymagać czystości na ulicy
                kiedy mieszkanka bloku wychodzi ze swojego mieszkania a peta wraz z opakowaniem
                po papierosach rzuca na podłogę w windzie. Po weekendzie cała klatka na dole
                oraz winda zamienia się w syfowisko pełne putelek puszek po piwie rozsypanych
                czipsów petów rozwalonych ulotek
                Tak samo ci ludzie będą zachowywać się na ulicy, stąd poczucie brudu w miescie
                • ramirez71 Re: Ogólny syf w miescie.... 13.01.08, 21:16
                  kurcze przykre..
                  to już nie da rady inaczej, jak tylko spalić siedlisko niechlujów?
                  :(
                  • derekpl Re: Ogólny syf w miescie.... 17.01.08, 11:46
                    Zapraszam do Neapolu to dopiero zobaczysz smietnik na ulicach
    • gc.i-tyle Re: Ogólny syf w miescie.... 16.01.08, 19:45
      Odnośnie syfu na ulicy Waryńskiego to ogólnie przy Promyka, jeśli
      chodzi o inwestora to jest ok, nic nie brudzi, czysto przy budowie.
      • kwika Re: Ogólny syf w miescie.... 17.01.08, 22:25
        Czyli wracamy do starego problemu: co zrobić aby żyło nam się
        lepiej. Jak patrzę na nasze miasto, to często ręce załamuję. Ciemno,
        brudno. Po deszczu ciężko przejść nieochlapanym przez samochody.
        Bloki szare. Mam tyklo jedno marzenie. Aby remont ul. Kraszewskiego
        był początkiem odnowy miasta, tak jak to było np. we Wrocławiu.
        Wyremontowali na początek rynek, a potem remonty rozchodziły się na
        okoliczne uliczki.
        A co! Nie można mieć marzeń?

        Karol
        • leo48 Re: Ogólny syf w miescie.... 17.01.08, 22:36
          Ważne,że prezydent Pruszkowa, starosta, burmistrz i inne nieco
          mniejsze figury są z naszego miasta bardzo dumne. To musi nam
          wystarczyć.
        • wfe416n Re: Ogólny syf w miescie.... 18.01.08, 06:57
          kwika napisał:


          > był początkiem odnowy miasta, tak jak to było np. we Wrocławiu.
          > Wyremontowali na początek rynek, a potem remonty rozchodziły się na
          > okoliczne uliczki.

          tak, tylko jak pamietasz Wrocław przed 1997 rokiem to tam był większy bałagan niż w Pruszkowie. Remonty zaczeły się od 1997 roku po powodzi.
          • metron1 Re: Ogólny syf w miescie.... 18.01.08, 07:23
            Czyli mamy najpierw zatopic miasto aby dopiero potem ktoś pomyśłał o
            gruntownej odnowie
            Całkiem ciekawy pomysł
            • zwierz.alpuhary Re: Ogólny syf w miescie.... 18.01.08, 09:37
              > Czyli mamy najpierw zatopic miasto aby dopiero potem ktoś pomyśłał o
              > gruntownej odnowie
              > Całkiem ciekawy pomysł

              do tego celu trzebaby chyba postawić na Utracie tamę taką, jak na Solinie:)
              • wfe416n Re: Ogólny syf w miescie.... 18.01.08, 12:25
                zwierz.alpuhary napisał:

                > > Czyli mamy najpierw zatopic miasto aby dopiero potem ktoś pomyśłał o
                > > gruntownej odnowie
                > > Całkiem ciekawy pomysł
                >
                > do tego celu trzebaby chyba postawić na Utracie tamę taką, jak na Solinie:)

                wcale nie, w 1997 roku Utrata wylała od wysokości torów kolejowych do wysypiska. Poziom w tym miejscu podniósł się ok 2.5-3 metry i groziło zalaniem Elektrociepłowni.
            • wfe416n Re: Ogólny syf w miescie.... 18.01.08, 12:23
              metron1 napisał:

              > Czyli mamy najpierw zatopic miasto aby dopiero potem ktoś pomyśłał o
              > gruntownej odnowie
              > Całkiem ciekawy pomysł

              chyba Twój, ja tylko napisałem jak było i jak jest. Powódź spowodowała duży napływ gotówki do miasta i Wrocław w dużej mierze odbudował się ( zmienił swoje oblicze ) za cudze pieniądze. Jest możliwe że gdyby nie powódź Wrocław byłby nadal zaniedbanym miastem.
              • szwagier68 Re: Ogólny syf w miescie.... 03.02.08, 21:57
                mysle że kazdy musi zacząć od siebie, od swojego podwurka,
                zauważyłem ze jak u mnie przed placem jest trochę zapuszczona trawa
                to momentalnie pojawiaja sie smieci , a jak wykoszona to jakos
                ludzie nie maja odwagi na niej sr.. swoimi psami i żucac czego
                kolwiek..
                po drugie kazdy w swoim otoczeni powinien spojrzec gdzie przy
                odbiorach inwestycji przymknieto oko , to znaczy tak jak u mnie na
                ulicy, polozono kostke , ale jako odpływ zainstalowano cienka rurkę
                prowadzącą do nikad, teraz co mocniej popada aż przykro patrzec co
                do tego mojego sasiada spływa pod dom i jakiej nadluckiej siły musi
                użyc aby wjechac do siebie na posesje...
                chyba spróbuję sie dowiedzić kto i z jakego powodu zapomniał tego
                dokonczyć, jest 21wiek a mam rynsztok pod oknami na nowej kostce...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja