kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dziadow??

19.01.08, 21:01
ja sie poczulem dziadem wchodzac do sklepu zwanego kiedys REMA,jak i
do tego przybytku w dawnym domu kolejarza,
wlasciciela tych marketow zycze z calego serca jak najszybszego
upaku,a wladza miasta zastanowienia sie nad szacunkiem dla mojego
miasta i spojrzenie na polozenie geograficzne pruszkowa , jestesmy w
centrum europy,centrum polski, 15min od centrum stolicy POLSKI, a tu
takie guwno???????????????????????????????????
mysle ze duzo lepiej jak takich smietnisk wogole nie bedzie w
pruszkowie i to jeszcze pod nazwa sklepow czy marketow...
    • miron1977 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 19.01.08, 21:34
      a tak konkretnie to... o co chodzi?
      • anna-w Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 10:00
        A JA MAM ODMIENNE ZDANIE CIESZę śię ze sklepu Biedronka i napewno bedę korzystać
        z tego marketu jak wiele innych osób ale jak komuś nie odpowiada nie muśi tam
        bywać.
        • ramirez71 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 12:19
          O, rany, ależ rygorystyczna ocena!
          Obsługa przejachała Cię wózkiem, czy wysatwili zapasy ze stanu wojennego?
          • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 14:11
            Był sobie niezły sklep, zresztą jedyny większy sklep na Tworkach, w którym można
            było kupić praktycznie wszystko to, czego nie uświadczysz w małych sklepikach na
            terenie szpitala (warzywa, owoce, mięso, dobre wino, przyprawy i półprodukty,
            środki czystości i kosmetyki). W sklepie, jak w każdym cywilizowanym markecie
            można było płacić kartą.
            To był "Twój sklep", czyli dawna Rema. Ktoś najwyraźniej uznał, że mieszkańcom
            skansenu zwanego Tworki niepotrzebne są takie luksusy i postanowił zamienić
            jedyny przyzwoity sklep w dzielnicy w obskurną, ciemna halę, gdzie już kilka dni
            po otwarciu dał się wyczuć wyraźny smrodek psującej się, kiepskiej żywności, pod
            stopami chrzęścił cukier z rozwalonych torebek, a na jednym z regałów stały w
            nierównym rządku wyłącznie płyny do naczyń marki Ludwik. Słaniająca sie ze
            zmęczenia, blada jak ściana jedyna kasjerka przyjmuje oczywiście tylko gotówkę.
            Byłam tam raz i wystarczy.
            I chociaż Pan Prezydent kiedyś stwierdził, że ponoć cały Pruszków zazdrości nam
            - "tworkowcom" tych skansenowskich klimatów, uważam, że granica pomiędzy
            skansenem a dziadostwem jest cienka jak włos.
            Ta Biedronka i parę innych tworkowskich kuriozów lokalnych jest tego najlepszym
            dowodem.
            Jednym słowem podzielam opinię Szwagra68.
            • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 14:42
              to już prezydent decyduje jaki sklep ma powstać? a ja myślałem że prawa rynku - jeden pada drugi powstaje.
              • kol Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 14:49
                :) Wfe zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci.
                Chyba was pokopalo ludziska. Sklepow ci u nas dostatek. Nie ma obowiazku
                chodzenia do tego gdzie smierdzi, nawet jesli za rogiem. SA przy okazji spacer
                wyjdzie na zdrowie.
                • mag_ Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 15:04
                  Ja, od kiedy przestała istnieć Rema, nigdy do Twojego Sklepu nie pojechałam.
                  Zakupy robię albo w Tesco w Malichach/Piastowie, albo w Realu w Jankach. Zgodnie
                  z prawami rynku chodzę tam, gdzie mi się podoba/są najniższe ceny/jest najlepsza
                  obsługa/można płacić kartą/inne * (niepotrzebne skreślić)
              • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 15:49
                wfe416n napisał:

                > to już prezydent decyduje jaki sklep ma powstać? a ja myślałem że prawa rynku
                - jeden pada drugi powstaje.

                ****
                A gdzie ja coś takiego napisałam? Wydawało mi się, że temat dotyczy nie tylko
                jednej Biedronki, lecz ogólnego dziadostwa, panującego w tej dzielnicy
                Pruszkowa, które Pan Prezydent był uprzejmy kiedyś określić jako "przedmiot
                zazdrości pozostałych mieszkańców Pruszkowa".
                Opisany tu sklep znakomicie się wkomponowuje w ten, godny pozazdroszczenia
                koloryt lokalny i nie rozumiem, dlaczego nie mielibyśmy tu krytykować
                tworkowskiej Biedronki, skoro możemy pruszkowski Carrefour, czy śmierdzące
                kurczaki w Dragonie.
                Niestety, kol, sklepów ci u nas na Tworkach niedostatek wielki i znam znacznie
                lepsze i zdrowsze rozrywki od spacerów z siatami po dziurawych chodnikach po
                kostki w błocie, stania w korkach, żeby dojechać do któregoś z supermarketów w
                Alejach po kawałek mięcha, kurczaka, czy ryby, albo tracenia czasu na jazdę
                wukadką do Pruszkowa po butelkę wina, czy piwa. Wolałabym jednak mieć takie
                "luksusy" bliżej domu.
                Ale pewnie za dużo wymagam. :-)
                • kol Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 16:23
                  Wiesz. Mi jak sie okolica nie podobala i wokol nie bylo nic ciekawego z praca
                  wlacznie, to sie przeprowadzilem:) No, ale z powodu sklepu to bym jednak miejsca
                  zxamieszkania nie zmienil
                  • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 17:36
                    kol napisał:

                    > Wiesz. Mi jak sie okolica nie podobala i wokol nie bylo nic ciekawego z praca
                    wlacznie, to sie przeprowadzilem:) No, ale z powodu sklepu to bym jednak miejsca
                    zxamieszkania nie zmienil
                    ****
                    Toteż nie mam zamiaru go zmieniać, zwłaszcza, że mieszkam tu dopiero od marca
                    zeszłego roku. Pracę mogę mieć wszędzie, bo prowadzę w domu swoją własną firmę i
                    może właśnie i tu leży mój osobisty problem. Ja nie chodzę do pracy, ani do niej
                    nie dojeżdżam, tak więc nie mogę zrobić codziennych zakupów w drodze powrotnej,
                    ani w przerwie. Pracując zawodowo na własny rachunek prowadzę jednocześnie dom i
                    czasami po prostu nie mam możliwości wyrwania wolnej godziny na dojazd do sklepu
                    i zrobienie codziennych zakupów, a tym bardziej na zalecane mi tu spacery dla
                    zdrowia, bo dla mnie powiedzenie "czas to pieniądz" jest jak najbardziej dosłowne.
                    I tak, jak niektórzy tu marzą o czystych ulicach bez dziur, podjazdach dla
                    wózków, knajpach, czy kinie, mnie marzyłaby się możliwość zrobienia zakupów w 15
                    minut, w przyzwoitym i niezbyt oddalonym sklepie.
                    Do kogo kieruję swoje narzekanie? Zarówno do sieci Biedronka, która prowadzi tak
                    beznadziejne sklepy, jak i do tych, którzy udzielają takim sklepom koncesji i
                    wydają zgodę na ich powstawanie w miejscach handlowej pustyni, a także po części
                    i do władz miasta z prezydentem na czele za to, że godzi się na istnienie
                    takiego "skansenu" (czytaj dziadostwa) na przedmurzu swojego królestwa, albowiem
                    nie o sklepy tylko, ale o ogólne zaniedbanie tej mającej ogromny potencjał
                    dzielnicy chodzi. Tworki to naprawdę świetne miejsce i wiedzą to doskonale
                    ludzie, którzy budują tu swoje nierzadko bardzo drogie i eleganckie domy.
                    Jednak, chociaż do tych domów prowadzą nierzadko własnym kosztem wyremontowane i
                    wykostkowane uliczki i posiadają one za własne pieniądze właścicieli
                    doprowadzone przyłącza mediów, miasto, do którego spływają nasze podatki i które
                    nie musi już nam wielu rzeczy "fundować" tez ma tu do spełnienia jakąś i to
                    całkiem niemałą rolę, nie sądzicie? A zadbana, dobrze oświetlona i z dobrym
                    dojazdem dzielnica zawsze łatwiej przyciągnie i nowych mieszkańców i inwestorów
                    i handlowców, niż wymarła, zapyziała wiocha na przedmieściu 57 tysięcznego miasta.
                    • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 18:07
                      to ja proponuje rozszerzyć działalność i otworzyć sklep.
                      piszesz:
                      "mnie marzyłaby się możliwość zrobienia zakupów w 15 minut, w przyzwoitym i niezbyt oddalonym sklepie."

                      jeszcze raz piszę o tym decyduje rynek, jeżeli byłaby taka potrzeba to taki sklep by już dawno powstał.

                      "Pracując zawodowo na własny rachunek prowadzę jednocześnie dom i czasami po prostu nie mam możliwości wyrwania wolnej godziny na dojazd do sklepu i zrobienie codziennych zakupów, a tym bardziej na zalecane mi tu spacery dla zdrowia, bo dla mnie powiedzenie "czas to pieniądz" jest jak najbardziej dosłowne."

                      z tego wynika że potrzebujesz mieć w pobliżu supermarket, ciekawe jakbyś się odniosła do pomysłu wybudowania takiego obok Twojego domu?

                      "jak i do tych, którzy udzielają takim sklepom koncesji i wydają zgodę na ich powstawanie w miejscach handlowej pustyni,"

                      tak samo jak dla mnie zbędna jest myjnia samochodowa, komis samochodowy, sklep z glazurą i wiele innych. Myślałem że to właściciel decyduje jaką działalność chce prowadzić a rynek to weryfikuje, czy Tobie odmówiono wydania zgody na działalność tylko dlatego że nie jest to sklep spożywczy?
                      • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 18:34
                        wfe416n napisał:

                        > to ja proponuje rozszerzyć działalność i otworzyć sklep.
                        ****
                        Jednak pozostanę zwolenniczką zasady "właściwy człowiek na właściwym miejscu".
                        Kieckę też bym sobie może od bidy z jakiejś zasłony, czy narzuty skleciła, tym
                        niemniej wolę ją kupić w odpowiednim sklepie, lub powierzyć jej uszycie fachowej
                        krawcowej. Gotuję też nieźle, co nie znaczy, że zamierzam prowadzić usługi
                        cateringowe dla ludności
                        :-)

                        "> z tego wynika że potrzebujesz mieć w pobliżu supermarket, ciekawe jakbyś się
                        odniosła do pomysłu wybudowania takiego obok Twojego domu?"
                        ****
                        Nie potrzebuję, ja go mam w dostatecznie bliskiej odległości. Tylko nie podoba
                        mi się, że niezły sklep (i jedyny w pobliżu) został zastąpiony beznadziejną
                        Biedronką. Pomysł wybudowania kolejnego obok mojego domu upada. Brak
                        odpowiednich terenów :-)

                        "czy Tobie odmówiono wydania zgody na działalność tylko dlatego że nie jest to
                        sklep spożywczy? "
                        ****
                        A coś Ty się, kolego tak tych spożywczych uczepił i skąd Ci przyszło go głowy,
                        że moja działalność ma w ogóle jakikolwiek związek z handlem i wymaga koncesji?
                        Próbowałam, wychodząc od tej nieszczęsnej Biedronki, poruszyć szerszy aspekt
                        zaniedbania dzielnicy Tworki. Czyżby tu można było narzekać tylko na Tiry i
                        dziurawe jezdnie na Żbikowie i Gąsinie i brak rozrywek w centrum. Punkt widzenia
                        zależy przecież od punktu siedzenia i nie ma co się oszukiwać, że tak nie jest.
                        Dla jednego problemem jest, że nie ma gdzie iść potańczyć w sobotę, dla drugiego
                        - że po 18 nie ma gdzie zrobić podstawowych zakupów, bo jedyny sklep w pobliżu
                        to syf i malaria.
                        • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 19:03
                          mantra1 napisała:

                          > Nie potrzebuję, ja go mam w dostatecznie bliskiej odległości. Tylko nie podoba
                          > mi się, że niezły sklep (i jedyny w pobliżu) został zastąpiony beznadziejną
                          > Biedronką.


                          to ja nic nie rozumiem, najpierw piszesz że nie masz gdzie i brak Ci czasu na zakupy a teraz piszesz coś odwrotnego. Po raz kolejny piszę że "zastąpienie" jednego sklepu przez drugi wynika z praw rynku i tylko tyle - czyja tu jest wina???????????



                          > Próbowałam, wychodząc od tej nieszczęsnej Biedronki, poruszyć szerszy aspekt
                          > zaniedbania dzielnicy Tworki.

                          ale jak widzisz na ten temat ( zaniedbania ) nie piszę bo:
                          - jest przyklejony wątek na ten temat
                          - to o czym piszesz, mieszkańcom należy sie jak "psu buda", bez względu gdzie mieszkają ( Żbików, Gąsin, Tworki czy centrum Pruszkowa ),


                          > Dla jednego problemem jest, że nie ma gdzie iść potańczyć w sobotę, dla drugieg o
                          > - że po 18 nie ma gdzie zrobić podstawowych zakupów, bo jedyny sklep w pobliżu
                          > to syf i malaria.


                          i nadal będę pisał - nie możemy żądać od miasta tego co powinno być realizowane przez lokalnych przedsiębiorców.
                          • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 19:46
                            wfe416n napisał:

                            > mantra1 napisała:

                            > to ja nic nie rozumiem, najpierw piszesz że nie masz gdzie i brak Ci czasu na
                            zakupy a teraz piszesz coś odwrotnego.
                            ****
                            Brak mi czasu na zakupy w Tesco, Emmie, czy dalszych sklepach oraz na dojazdy do
                            centrum miasta tudzież zdrowotne spacery w godzinach pracy, a niestety przez
                            zastąpienie Remy Biedronką zostałam na nie skazana. Czyż nie napisałam tego
                            wyraźnie w poprzednich postach?

                            > ale jak widzisz na ten temat ( zaniedbania ) nie piszę bo:
                            > - jest przyklejony wątek na ten temat - to o czym piszesz, mieszkańcom należy
                            sie jak "psu buda", bez względu gdzie mieszkają ( Żbików, Gąsin, Tworki czy
                            centrum Pruszkowa )
                            ****
                            Szwagier założył wątek o dziadostwie, powołując się na przykład Biedronki na
                            Tworkach, tak? Dorzuciłam swoje trzy grosze do krytyki tego sklepu, wolno mi,
                            czy nie? A skoro już zaczęliśmy rozmowę na temat Tworek wywaliłam tu wszystko,
                            co mi leży na wątrobie. Co zrobiłam nie tak? Że nie napisałam tego w
                            przyklejonym wątku, przeznaczonym do narzekań na ogólny stan miasta, czy , że
                            nie założyłam osobnego dla opisania jakiejś dziury w nawierzchni konkretnej
                            uliczki, albo pojedynczej, nie świecącej sie latarni?
                            Widzę, że albo zupełnie się nie rozumiemy, albo próbujesz wyważać otwarte drzwi.
                            Z mojej strony zatem EOT.
                            Pozdrawiam
                            M.
                            • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:02
                              mantra1 napisała:

                              > > ale jak widzisz na ten temat ( zaniedbania ) nie piszę bo:
                              > > - jest przyklejony wątek na ten temat - to o czym piszesz, mieszkańcom na
                              > leży
                              > sie jak "psu buda", bez względu gdzie mieszkają ( Żbików, Gąsin, Tworki czy
                              > centrum Pruszkowa )
                              > ****
                              > Szwagier założył wątek o dziadostwie, powołując się na przykład Biedronki na
                              > Tworkach, tak? Dorzuciłam swoje trzy grosze do krytyki tego sklepu, wolno mi,
                              > czy nie? A skoro już zaczęliśmy rozmowę na temat Tworek wywaliłam tu wszystko,
                              > co mi leży na wątrobie. Co zrobiłam nie tak? Że nie napisałam tego w
                              > przyklejonym wątku, przeznaczonym do narzekań na ogólny stan miasta, czy , że
                              > nie założyłam osobnego dla opisania jakiejś dziury w nawierzchni konkretnej
                              > uliczki, albo pojedynczej, nie świecącej sie latarni?

                              przez to że nie dyskutuje na ten temat to jest jednoznaczne z przyznaniem Ci racji i tylko tyle, to Ty szukasz podtekstu.


                              > Widzę, że albo zupełnie się nie rozumiemy, albo próbujesz wyważać otwarte drzwi


                              oczywiście że sie nie rozumiemy, bo nadal nie wiem kto jest winien ( wg Ciebie ) za to że nie ma Remy a jest Biedronka, że nie masz gdzie zrobić zakupów w czasie 15 minut.
                              • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:12
                                wfe416n napisał:
                                bo nadal nie wiem kto jest winien ( wg Ciebie ) za to że nie ma Remy a jest
                                Biedronka, że nie masz gdzie zrobić zakupów w czasie 15 minut.
                                ****
                                wfe...czy naprawdę myślisz, ze to tylko kwestia wolnego rynku, popytu i podaży?
                                Przeczytaj, co napisał przed chwilą metron. Podpisuję się pod nim obiema rękami.
                                Po prostu jestem tu nowa i staram się zrozumieć ten światek i rządzące nim, dość
                                dziwne prawa.
                                • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:29
                                  mantra1 napisała:

                                  > wfe...czy naprawdę myślisz, ze to tylko kwestia wolnego rynku, popytu i podaży?

                                  własnie, z chęcią wysłucham waszych teorii spiskowych - dlaczego w Pruszkowie nie ma sieci supermarketów. I nie piszcie że to wina urzędników miejskich bo tych chyba najłatwiej przekonać.
                                  • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:44
                                    Uff... miałam już się przecież nie odzywać w tym wątku, ale widzę, że jednak muszę:

                                    1. "Ciekawe gdzie taki można byłoby wybudować? macie propozycje?"
                                    Odp. Tam, gdzie jest. Ale, czy to koniecznie musi być Biedronka? + kilka innych
                                    lokalizacji na większe i mniejsze sklepy wzdłuż Alej Jerozolimskich. Jeden
                                    gotowy spory pawilon nawet już stoi na Partyzantów.
                                    2. "z chęcią wysłucham waszych teorii spiskowych - dlaczego w Pruszkowie nie ma
                                    sieci supermarketów"
                                    odp. To ja jestem tu nowa i Was - "starych" tubylców o to pytam. Dlaczego w
                                    innych okolicznych miastach można, a w Pruszkowie się nie da? Jak dotąd nie mam
                                    jeszcze własnej teorii, bo za mało znam miasto, prawa i układy, jakie w nim
                                    panują. Jednak nie urodziłam się wczoraj, przywykłam, chociażby z racji zawodu
                                    do uważnego obserwowania rzeczywistości dokonywania pewnych porównań i
                                    dostrzegam, że coś mi tu nie gra. I z komunikacją i z inwestycjami i z paroma
                                    jeszcze rzeczami. A do tego ten wódz, który wije sie jak piskorz, udając, że
                                    odpowiada na pytania mieszkańców i parę urzędów, jakie odwiedziłam osiedlając
                                    sie tu...długo by opowiadać.
                • leo48 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 16:29
                  Dominującą formułą, niezależnie od tematu, stało się na tym forum
                  kategoryczne stwierdzenie : "nie ma przymusu, jak Ci się nie podoba,
                  to nie korzystaj..." itp. Wiadomo, że w każdej placówce ktoś z forum
                  ma kogoś z rodziny lub znajomych i w obronie ich szarganej czci
                  będzie stawał do upadłego, nie stroniąc przy tym od inwektyw pod
                  adresem "szargacza" ( sprawdzone doświadczalnie ). Może więc lepiej
                  ustalmy, że wszelka krytyka jest na forum zakazana, dopuszcza się
                  jedynie pochwały.
                  A komu się nie podoba, to...
                  • kol Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 16:36
                    Nikt nie powiedzial, ze krytyka jest zakazana. Nikt nie mowi, zeby nie pisac, ze
                    w jakims sklepie smierdzi lub nie. Ale nie ma tez co lamentowac, ze dramat, ze
                    bylo cudownie, a teraz juz zyc sie nie da. A w ogole za wszystko odpowiada
                    prezydent. Powiem brzydko: mam gdzies prezydenta i jego ekipe, ale oni naprawde
                    nie odpowiadaja za wszystko.
                  • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 16:45
                    leo48 napisał:

                    > Może więc lepiej
                    > ustalmy, że wszelka krytyka jest na forum zakazana, dopuszcza się
                    > jedynie pochwały.

                    leo, krytyka jest potrzebna a nawet wskazana tylko pod odpowiednim adresem. Kto jest winien że nie ma Remy a jest Biedronka? Można przypuszczać że to wina praw rynku ( częściowo mieszkańców Tworek którzy robią zakupy w Tesco ), Rema wycofała sie z Pruszkowa ze wzgledu na małe zyski a Biedronka będzie funkcjonować bo oszczędza na wszystkim ( terminale do kart, mała liczba obsługi itp ). Według mnie winę ponosi właściciel sieci Biedronka i nikt inny.
                    Natomiast ilość sklepów jest uzależniona od lokalnych potrzeb, np mnie przeraża ilość sklepów w których sprzedaje sie alkohol w Pruszkowie - ale widocznie dobrze idzie sprzedaż i nikt nie myśli o zamykaniu takich punktów.
                    • metron1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 20:54
                      Jakoś ten lokalny rynek w Pruszkowie jest dziwny, dziwny dlatego że w
                      okolicznych miastach niekiedy dużo mniejszych i biedniejszych od Pruszkowa
                      powstała cała sieć różnego rodzaju marketów i sklepów , większych mniejszych ale
                      dająca ludziom możliwość zrobienia normalnych zakupów
                      W Pruszkowie przez tyle lat nie można uruchomić normalnej komunikacji miejskiej,
                      sieci marketów omijają szerokim łukiem Pruszków, no tak ale w 60 tyś miescie
                      zabraknie ludzi którzy będą chcieli zrobić zakupy
                      • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:02
                        Pozwólcie, że jako podsumowanie (z mojej strony) tej dyskusji przytoczę, jakże
                        wymowne słowa włodarza naszego miasta, które wygrzebałam gdzieś w archiwum
                        "Pytań do prezydenta". Myślę, że odzwierciedlają one jego stosunek nie tylko do
                        dzielnicy Tworki (bo to jej akurat dotyczyło pytanie), ale również do całego miasta:

                        "Osobiście uważam, że życie w pozornie „zacofanej” dzielnicy jest atutem tej
                        części Pruszkowa.
                        Wielu mieszkańców innych dzielnic z pewnością zazdrości Państwu położenia, gdyż
                        niektóre udogodnienia i zdobycze cywilizacyjne dawno już stały się ich utrapieniem.

                        Pozdrawiam
                        Jan Starzyński – prezydent Pruszkowa"

                        Zamieńcie słowo "dzielnica" na słowo "miasto" i...nic dodać, nic ująć, tylko się
                        cieszyć :-/
                        Alleluja! :-)
                      • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:09
                        metron1 napisał:

                        > sieci marketów omijają szerokim łukiem Pruszków, no tak ale w 60 tyś miescie
                        > zabraknie ludzi którzy będą chcieli zrobić zakupy

                        Pruszków był zawsze specyficznym miastem, gęsta wysoka zabudowa, przemysłowe korzenie miasta, bliskość Warszawy, brak miejsc pracy w przemyśle ( obecnie ), brak wolnych przestrzeni w centrum i niechęć mieszkańców do wszelakiego rodzaju marketów.
                        Ciekawe gdzie taki można byłoby wybudować? macie propozycje?
                        • kol Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:25
                          w parku sokoła, zamiast placu zabaw:)


                          żart taki:)
                          • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 21:31
                            kol napisał:

                            > w parku sokoła, zamiast placu zabaw:)
                            >
                            >
                            > żart taki:)

                            całe szczęście, uważaj burza czyta.
                            • kol Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 22:17
                              hehe
                              burza czyta
                              a mnie moze piorun strzelic:)
                        • zwierz.alpuhary Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 21.01.08, 00:02
                          > Ciekawe gdzie taki można byłoby wybudować? macie propozycje?

                          jak jeszcze mieszkałem w Pruszków City, to co chwila słyszało się, że mają
                          budować supermarket na łące za dawnym kinem Oświata, tak gdzieś przy
                          Zimińskiej-Sygietyńskiej. Dawno tam nie byłem, ale wydaje mi się, że na razie
                          nic z tego nie wyszło.
                • wfe416n Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 16:35
                  "Był sobie niezły sklep, zresztą jedyny większy sklep na Tworkach, w którym można
                  było kupić praktycznie wszystko to, czego nie uświadczysz w małych sklepikach na
                  terenie szpitala (warzywa, owoce, mięso, dobre wino, przyprawy i półprodukty,
                  środki czystości i kosmetyki). W sklepie, jak w każdym cywilizowanym markecie
                  można było płacić kartą.
                  To był "Twój sklep", czyli dawna Rema. Ktoś najwyraźniej uznał, że mieszkańcom
                  skansenu zwanego Tworki niepotrzebne są takie luksusy i postanowił zamienić
                  jedyny przyzwoity sklep w dzielnicy w obskurną.........."

                  tak to odebrałem, napisałaś KTOŚ - może pochopnie wyciagam wnioski ale żal nie był/jest skierowany do właściciela REMY?
                  • leo48 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 20.01.08, 17:17
                    Ja pozwoliłem sobie tylko sformułować ogólny wniosek, jaki nasuwa mi
                    się na podstawie lektury forum. Uważam, że zbyt łatwo przechodzimy
                    do porządku dziemmego nad meritum sprawy a zaczynamy ad personam.

                    Jeśli jednak chodzi o meritum, to mogę dodać coś z własnego
                    doświadczenia. Całe szczęście, że padło już w tym wątku kilka nazw
                    sklepów więc jeśli nie wymienię firmy, nie zostanę narażony na
                    proces o zniesławienie.

                    Zdarzyło mi się być przez moment na zapleczu sklepu należącego do
                    jednej z wymienionych sieci. Nie jestem nadmiernie wrażliwy ale to,
                    czego tam doświadczyły moje zmysły wzroku i powonienia, sprawiło, że
                    dałem sobie słowo, iż więcej nie przekroczę progu sklepu pod takim
                    szyldem.

                    Minęły chyba cztery lata a ja słowa dotrzymuję.
                    • szwagier68 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 03.02.08, 21:29
                      bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi , byla mnie bardzo ważne ,bo
                      już przez chwilę myślałem że ze mna jest coś nie tak, ale widze że
                      wymgania wiekszości sa nieco wieksze niz robienie zakupów w takim
                      czymś- skansenie- nie mylic ze sklepem, czy marketem , bo to by było
                      chyba bluznierstwo tak nazywac ten przybytek
                      przepraszam że nie uczestniczyłem w dyskusji ale byłem w hong kongu
                      gdzie napewno ludzie maja wiecej szacunku do siebie i do turystów i
                      nikt by nie pozwolił na powstanie takiego czegoś...
                      ...urodzilem się zmęczony...żyję by odpocząć...

                      www.lakiernia-nasza.pl
    • doradzacz Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 00:10
      Zgadzam sie z Tobą, w Pruszkowie nie ma ani sklepów, ani galeri o
      których warto by rozmawiać w towarzystwie. Na ten przykład żona
      znajomego dewelopera jeździ nawet po drobne zakupy do Warszawy nie
      chcąc być przypadkowo spotkana w pruszkowskich sklepach dla biedoty.
      A na bankietach u znajomego dewelopera Kobiety rozmawiaja tylko o
      kolekcjach jakie widuja w Warszawie. Brakuje też delikatesów z
      prawdziwego zdarzenia. Alma miała chyba takie aspiracje ale tam
      śmierdzi albo kanalizacją , albo spalinami. Poza tym ostatnio
      zauważyłem , od kiedy wprowadzili karty klienta, że zaopatruje sie w
      niej uboższa część społeczeństwa.
      Serdecznie pozdrawiam Forumowiczów!
      • monika3411 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 06:08
        Trąci mi Twój post prowokacją... Wiem, Twóje wypowiedzi generalnie
        są sarkastyczne i prowokujące (moje uznanie za to), ale ten jest
        jakby lekuchno przesadzony... Czemu ma służyć? Wywołaniu niesmaku?
        Pozdrawiam i lecę się robić na bóstwo do pracy :-)
        • mysza63 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 09:29
          Czy ktoś z narzekających zrobił coś w tym kierunku żeby było lepiej?
          Czy komuś z was albo waszych znajomych nie otrzymał od władz pozwolenia na wybudowanie i prowadzenie supermarketu klasy S.?

          Może faktycznie Wfe ma rację. Jest to kwestia zapotrzebowania lokalnego, rynku zbytu i takich tam.

          Jednak pisać trzeba bo popatrzcie sami, płakaliśmy na forum, że brak knajp. Już są dwie nowe. Może w tym jest jakaś metoda.

          I jeszcze mała uwaga do Mantry. Faktycznie Tworki to strasznie zaniedbana dzielnica ale może warto by było jakoś mieszkańców tej dzielnicy zaktywizować. Sama jedna nic nie poradzisz.
          • zerozeroseven Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 10:13
            > I jeszcze mała uwaga do Mantry. Faktycznie Tworki to strasznie
            > zaniedbana dzielnica

            Tutaj droga Myszko jestem zmuszony zaprotestować :) Tworki nie są
            zaniedbane. Generalnie jest tam czyściej niż gdzie indziej,
            wszystkie ulice są oświetlone i na wszystkich położona jest kostka.
            Może to nie jest szczyt estetyki, ale jak najbardziej wpisuje się w
            przeciętny poziom elegancji polskich miast. Dalej. Na całym obszarze
            Tworek jest kanalizacja i wodociąg, co więcej w kranach zawsze jest
            woda. Segregacja śmieci obowiązuje tutaj od wielu lat. Na terenie
            Tworek znajduje się park przyszpitalny, któremu park potulicki nie
            może się absolutnie równać, ani pod względem klimatu, ani pod kątem
            walorów historycznych. Na terenie Tworek działają przedszkola
            państwowe w tym najlepsze pruszkowskie przedszkole Jedynka, a także
            przedszkole integracyjne, gdzie dzieci upośledzone mogą wspólnie
            przebywać ze zdrowymi. Na terenie Tworek znajduje się SP nr 7,
            której misja i waga jest chyba dla wszystkich zrozumiała, oprócz
            tego na granicy dzielnicy znajduje się SP nr 1 - najnowocześniejsza
            szkoła w Pruszkowie. Jesli chodzi o sieć sklepów to jest ta
            nieszczęsna Biedrona, do której ja osobiście nic nie mam, bo widzę
            że jest potrzebna. "Twoje" świeciły pustkami, w biedronce tłum się
            przewala na okrągło. Zaraz bliziutko jest również Tesco, gdzie można
            zrobić większe zakupy, oraz kilka małych sklepików z bułkami,
            nabiałem itp. Dalej. Komunikacja jest w miarę rozwinięta. Przez
            Tworki przejeżdzają: kolejka WKD (przystanek) oraz autobusy
            regularnie kursujące między Pruszkowem a Warszawą (2 przystanki). Po
            ulicach Tworek jeżdżą patrole policji (sam widziałem wielokrotnie) i
            co więcej reagują na wezwania (również sprawdzałem), co prawda tych
            wezwań prawie wcale nie ma, bo dzielnica jest bardzo bezpieczna.
            Na Tworkach nie ma knajp i akurat to jest dobre, bo Tworki to jest
            spokojna dzielnica domków jednorodzinnych, a nie city. Ludzie wolą
            posiedzieć w ogródkach przy grillu, gdzie może się bawić cała
            rodzina włącznie z dziećmi, niż wędzić się, w nie zawsze fajnych
            barowych oparach.
            Oczywiście Tworki mają swoje minusy.
            Największym jest brak przystanku PKP przy wylocie ul. Głównej. Mała
            rzecz, która zmieniłaby diametralnie obraz tego rejonu i podniosła
            komfort życia mieszkańców. Drugim jest brak skwerku lub małego parku
            gdzie można usiąśc na ławce. Idealnym miejscem na to, byłby rejon
            półstacji u wylotu ul Partyzantów - niestety teren jest chyba
            prywatny lub wydzierżawiony, a właściciel nie myśli o upiększaniu
            miasta. Trzeci minus to rozrzucone tu i ówdzie kamienice
            należące do miasta, które to miasto udaje że miejsca te nie
            istnieją - prawdopodobnie dlatego, że nikt z tych kamienic nie płaci
            czynszu. Sprawa trudna do rozwiązania, bo rozbija się o aspekt
            ludzki, a konkretnie o kwestię dokąd wyeksmitować ludzi, którzy nie
            posiadają prawie nic?
            Reasumując uważam, że Tworki nie są zaniedbane, wręcz przeciwnie
            jest to jedna z lepszych dzielnic do życia w Pruszkowie. Składają
            się na to zalety, o których wspomniałem powyżej, a także brak
            konieczności przebijania się przez Pruszków w przypadku pracy w
            Warszawie.


            :)
            • mantra1 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 12:15
              zerozeroseven napisał:
              Generalnie jest tam czyściej niż gdzie indziej,
              > wszystkie ulice są oświetlone i na wszystkich położona jest kostka.
              ****
              Polecam zatem spacer (na nóżkach, nie samochodem) ulicą Partyzantów, od Alej
              Jerozolimskich do szpitala. Najlepiej w deszczu i po zmroku. Najlepiej jedną
              stroną tam, a drugą z powrotem. Z tego, co wiem, jesteś młodym, wysportowanym
              człowiekiem, wiec może Ci się uda nie skręcić kostki w jakiejś dziurze, albo
              przeskoczyć co większe rozlewiska. :-) Owszem, małe uliczki są wyłożone kostką,
              jednak w większości zostało to zrobione z inicjatywy i za pieniądze ich
              mieszkańców. Podobnie zresztą, jak kanalizacja, gaz i tym podobne luksusy. :-)
              Masz rację, czasami woda w kranach na Tworkach jest, kiedy nie ma jej w innych
              dzielnicach. A czasami odwrotnie. Za to częściej chyba, niż gdzie indziej
              zdarzają sie awarie wciąż podobno konserwowanej i modernizowanej linii średniego
              napięcia. Bywa tak, że jednego dnia po zapowiedzi "na słupie" odcinają prąd od 9
              do 15, bo konserwują, a za parę dni zaczyna się cała seria blackoutów. Dzięki
              tym atrakcjom, odkąd tu mieszkam straciłam już dwa zasilacze do kompa.
              Park tworkowski, faktycznie przepiękny i nic w nim nie trzeba zmieniać, tylko go
              solidnie posprzątać, bo spacerując, zwłaszcza wzdłuż rzeczki brodzi się w
              śmieciach, a czasami nawet uprawia mimowolny skating na butelkach po wódce, czy
              "winach prostych".

              Jesli chodzi o sieć sklepów to jest ta
              > nieszczęsna Biedrona, do której ja osobiście nic nie mam, bo widzę
              > że jest potrzebna.
              ****
              Ok, nie kwestionuję, że Biedrona zaspokaja 100% potrzeb zakupowych sporej części
              mieszkańców. Ale skąd w takim razie nieustanna kolejka w jednym ze sklepów na
              terenie szpitala, gdzie sprzedają dobre pieczywo z prywatnej piekarni i dobre,
              chociaż sporo droższe niż w Biedronie wędliny i garmażerkę? I nie składa się ona
              (ta kolejka)wyłącznie z pacjentów i personalu szpitala, ale również z ludzi "zza
              bramy". Nie zapominajmy, że Tworki to nie tylko prawa strona Alej
              Jerozolimskich, ale również lewa, jadąc od Warszawy. Dla ludzi starszych, czy
              nie dysponujących samochodem wyprawa i powrót z siatami z Biedronki (nie mówiąc
              o Tesco) to już jest poważny problem.

              Na Tworkach nie ma knajp i akurat to jest dobre, bo Tworki to jest
              > spokojna dzielnica domków jednorodzinnych, a nie city.
              ****
              Nie wiem, czy istnienie jakiejś niedużej kawiarni, czy baru (oczywiście bez
              alkoholu, bo żaden tworkowski sklep nie ma nań koncesji ze względu na bliskość
              szpitala) aż tak bardzo przeszkadzałoby ludziom nie mieszkających w domkach
              jednorodzinnych z ogródkami, ale np. mieszkańcom przyszpitalnego osiedla (które
              nota bene wygląda niemal jak po wybuchu w Czernobylu), ludziom przyjeżdżającym
              na wizyty lekarskie, czy odwiedzających swoich bliskich w szpitalu. Może tym,
              którzy latem ucztują na osiedlowych ławkach (damy nierzadko w szlafrokach i
              papilotach, gentelmani w laczkach, popijający gorzałkę z gwinta wśród
              dokazującej dziatwy) też by nie przeszkadzało? ;-)

              Ze wszystkim co poza tym napisałeś zgadzam się w pełni. Na temat szkół i
              przedszkoli nie mam nic do powiedzenia, zatem wierzę Ci na słowo :-)
              • zerozeroseven Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 23:06
                Partyzantów nie jest takie złe... polecam skrzyżowanie Świerkowej i
                Bukowej gdzie zlokalizowana jest nigdy_nie_wysychająca_kałuża, która
                sama w sobie stanowi już obiekt kultowy i powinna zostać wkrótce
                objęta programem ochrony zabytków... ;)

                Jeśli chodzi o prąd masz natomiast zupełną rację. Wyłączenia są zbyt
                częste. Zrobiłem w tej sprawie prywatną inwestygację w elektrowni,
                gdzie poinformowano mnie, że jest to spowodowane przynależnością
                elektrycznej sieci tworkowskiej do obszaru przemysłowego, gdzie
                bardzo często dochodzi do awarii spowodowanych przeciążeniem, a
                także prowadzonych jest wiele prac konserwacyjnych. Chyba przyjdzie
                się do tego przyzwyczaić, bo podobno nie można tego zmienić.


                Niesamowicie rozbawił mnie Twój opis osiedla przyszpitalnego. :))))
                Rozumiem, że masz na myśli to przy kolejce, a nie to już praktycznie
                na Malichach. Osobiście to nawet bardzo lubię podglądać takie
                klimaty, jednak jest to faktycznie ewenement, który należałoby
                sfilmować, pociąć na kawałki i sprzedawać jako serial pod tytułem
                "Koszmar z ulicy Wysokiej". Pozostaje jedynie pytanie, w czyjej
                gestii leży zmiana wyglądu tych bloków. One chyba nie należą do
                miasta...


              • zerozeroseven Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 05.02.08, 23:18
                Na dowód tego, że jednak Tworki mają kilka pięknych miejsc oraz na
                poprawienie nastroju podaję link do zdjęć wyjątkowego obiektu w
                Tworkach, przesłanych mi zaledwie kilka temu przez forumowego kolegę
                z4:Gromniczna
                • szwagier68 Re: kto pozwala na robienie z pruszkowiakow dzia 09.02.08, 08:41
                  bardzo mi sie podobała wypowiedz o tym że to sklepy dla biedoty,
                  naprawdę się wstydzę jak spotykam kogoś znajomego w tesko i mam w
                  koszyku coś innego niż puszki dla psa, bo jak już tam jestem to
                  czasem coś i sobie kupie ze świadomością że towar jest ostatniego
                  gatunku.generalnie tylko kupuje jedzenie dla psów.
                  że tworki to piekna dzielnica jak najbardziej - to napewno racja
                  że w biedronce tłumy - napewno nie-bo moi pracownicy tam chodzą i
                  jedyny powód dlaczego tam uczeszczaja to to że nie muszą stać....
                  z grilowaniem na tworkach to trochę przesada , zwłaszcza o tej porze
                  roku, to jest miłe ale latem, a zima tez bym chciał sie spotkać
                  czasem ze znajomymi a nie tylko na przystanku czy przy kwiaciarni...
Pełna wersja