fock-e-wulf
25.06.08, 08:54
Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że jutro z ekstraklasą
pożegna się Korona Kielce. Jej miejsce może zająć Znicz Pruszków. A
i Podbeskidzie Bielsko-Biała może mieć nadzieję!
Być może już w czwartek z awansu do ekstraklasy cieszył się będzie
Znicz Pruszków. Na jutrzejszym posiedzeniu Wydziału Dyscypliny
powinna zapaść decyzja w sprawie Korony Kielce. Klub ma kilkanaście
zarzutów korupcyjnych i trudno się spodziewać, by decyzja była inna
niż degradacja z ekstraklasy.
REKLAMA Czytaj dalej
Długa lista
W sezonie 2002/03 Korona przegrała rywalizację o awans do II ligi z
Cracovią. W kolejnych rozgrywkach taka sytuacja już nie miała prawa
się zdarzyć. Awans jako jedyny cel postawił przed trenerem Dariuszem
W. właściciel klubu Krzysztof Klicki. A „Wdowiec” załatwił to po
swojemu. Ponieważ Korona znów miała groźnego rywala - zespół Stali
Rzeszów - należało się zabezpieczyć przed wszystkimi
niespodziankami.
I zaczęło się kupczenie Korony.
Oprócz Dariusza W. zatrzymano i postawiono zarzuty jeszcze:
Arkadiuszowi B. (piłkarz), Pawłowi W. (kierownik drużyny),
Andrzejowi W. (trener bramkarzy), Andrzejowi B. (pomagał Koronie,
choć był trenerem innego klubu), Jerzemu E. juniorowi (pomagał
Koronie choć był trenerem innego klubu), sędziom: Mariuszowi P. ,
Robertowi S., Adamowi Sz., Arakadiuszowi D., Włodzimierzowi B.,
Marcinowii W., Robertowi P., a także obserwatorom: Ryszardowi K.,
Ireneuszowi M. i Krzysztofowi P. Prokuratura przesłała Wydziałowi
Dyscypliny materiały, z których wynika, że Korona kupiła w tamtym
sezonie 10 spotkań. Jednocześnie prokuratorzy zaznaczyli, że takich
meczów jest więcej, ale dobro prowadzonych jeszcze śledztw nie
pozwala ich ujawnić.
Porażające dowody
Jednak członkowie WD sami znaleźli kilka meczów, których nie było w
dokumentach od prokuratury. - Materiały jakie otrzymaliśmy z
prokuratury dotyczą sezonu III-ligowego, ale nie tylko rundy
wiosennej, o czym mówili nam przedstawiciel kieleckiego klubu, lecz
także rundy jesiennej. Mogę powiedzieć, że prokuratura wskazała na
10 przypadków korupcji, a tak naprawdę jest ich kilkanaście. To
wyniknęło z prowadzonego przez nas, niezależnego od działań
prokuratury postępowania dyscyplinarnego - mówi przewodniczący
Wydziału Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej, Adam Gilarski.
Przesłuchiwani przez prokuraturę byli (i mają postawione zarzuty)
jeszcze jeden sędzia i dwaj byli piłkarze Korony. Prokuratorzy nie
chcą potwierdzić tych informacji, ale z rozmów z byłymi piłkarzami
tego klubu wynika, że jednym z nich jest Tomasz N., nazywany przez
nich, skarbnikiem. Informację tę zdaje się potwierdzać fakt, że N.
nagle zniknął ze składu pewnego III-ligowca, w którym wcześniej miał
pewne miejsce w podstawowej jedenastce.
Przy tak ogromnej skali korupcji, trudno się spodziewać, by w
czwartek Wydział Dyscypliny podjął inną decyzję niż degradacja. -
Nie chcę przesądzać o pewnych sprawach zanim nie usłyszę opinii
innych kolegów z Wydziału. Oczywiście sam mam prywatny pogląd i wiem
jak będę głosował, ale nie zwykłem tego zdradzać przed posiedzeniem.
Najprawdopodobniej po jego zakończeniu zorganizujemy konferencję
prasową, na którą serdecznie zapraszam - wyjaśnia Gilarski.
Zdążyć przed transmisją
Samo posiedzenie będzie z pewnością trwało kilka godzin. Oprócz
tematu Korony Wydział zajmie się także powiązanymi z nią sprawami
sędziego Marcin W. i trenera Jerzego E. juniora. - Mam nadzieję, że
skończymy przed 18.00, by jeszcze zdążyć na transmisję meczu
półfinałowego mistrzostw Europy - śmieje przewodniczący WD.
Rozpatrywana będzie także sprawa Jagiellonii Białystok, choć w tym
przypadku trudno już spodziewać ostatecznej decyzji. - Jeśli chodzi
o Jagiellonię, to dostaliśmy materiały z prokuratury i wezwaliśmy
działaczy z Białegostoku do zapoznania się z nimi. Zobaczymy jakie
będzie stanowisko klubu. Ta sprawa jest mniej znana wydziałowi niż
sprawa Korony, ale wiele spraw budzi nasze wątpliwości. O co chodzi,
powiem już po wysłuchaniu wyjaśnień przedstawicieli klubu z
Białegostoku - kończy Gilarski.
Wiele wskazuje na to, że powoli zespół na ekstraklasę powinno
szykować też Podbeskidzie, które w sezonie 2007/08 zajęło szóste
miejsce w II lidze.