Śmierdzący Pruszków

05.07.08, 21:16
Jak widać (a raczej czuć) temat ciągle istnieje. Dziś śmierdzi np.
przy ul. Kościuszki, na Żbikowie, na korytarzach szpitala
kolejowego. Funta kłaków są nie warte zapewnienia o likwidacji
problemu. To chyba jest w Polsce ewenement żeby takie smrody
roznosiły się po ponad 50 tysięcznym mieście. Dotychczas Pruszków
cieszył się niezasłużenie złą sławą. Proponuję obecnie rozsławić w
Polsce Pruszków jako śmierdzące szambem miasto. Popracuję na różnych
forach, żeby ta już całkiem zasłużona sława obiegła kraj. Jest to
skandal, że władze nic nie zrobiły z tym problemem. I żadne
tłumaczenia mnie nie interesują. Skandalem jest, że wogóle taka
sytuacja wystąpiła.
Proponuję pisać (pomimo urlopów) gdzie i kiedy śmierdzi. Wiatr
bowiem wieje w różne strony.
    • anna-w Re: Śmierdzący Pruszków 06.07.08, 11:12
      ja pracuję na Gąsinie za przejazdem tam ze smrodu 2 dni temu nie można było
      wytrzymać taksmierdziało szambem że głowa mnie bolała i miałam mdłosci.
      • leo48 Re: Śmierdzący Pruszków 06.07.08, 15:24
        Dzisiejsze przedpołudnie spędziłem w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego
        a głównie w Serocku. Przypomniały mi się takie fragmenty piosenki
        sprzed wielu lat, że w Serocku na Rynku kozy się pasą. Kochani,
        zapomnijmy o tym. Rynek w Serocku jest czyściutki, pachnący
        ukwieconymi latarniami i klombami, zupełne przeciwieństwo Pruszkowa.
        Restauracja w Rynku w rozkosznie chłodnych cieniach sali serwuje
        bogaty wybór pysznego jadła po naprawdę przystępnych cenach.

        Kozy mogłyby się pasać u nas ale nie mamy rynku. Szkoda bo personel
        odpowiedni by się znalazł. Nietrudno byłoby wskazać budynek, gdzie
        bezproduktywnie siedzą właściwe do pasania osoby.

        Ale wróciłem do świata realnego. Charakterystyczny aromat naszego
        miasta narastał sukcesywnie w miarę zbliżania auta do Pruszkowa a w
        domu zastałem całkowicie suche krany na Gąsinie bo obok budowlanki
        coś gmerają.

        Panie prezydencie, jest pan wielki ! Przysłowia mądrością narodu
        więc jaki pan taki kram i wart Pac pałaca...
        • leo48 Re: Śmierdzący Pruszków 06.07.08, 19:01
          Wracając do upośledzenia Pruszkowa na tle innych miast, to we
          wspomnianym Serocku spotkał mnie jeszcze jeden szok. Przy automatach
          do gry w restauracji spostrzegłem kolorowy podświetlony szyld z
          napisem HOTSPOT. Gdy więc pani kelnerka podeszła przyjąć zamówienie,
          spytałem, czy to miałoby oznaczać, że posiadają czynnego hotspota,
          na co ona odparła jednym słowem : "oczywiście". A zostało to
          powiedziane takim tonem, jak gdyby to była oczywistość najbardziej
          oczywista z oczywistych.

          Zibi - do ataku. Inaczej zostaniemy jako jedyne w Polsce miasto z
          hotdogiem w garści. Ożarów, Grodzisk, teraz Serock. Wstyd i sromota.
          • zibi-pruszkow Re: Śmierdzący Pruszków 07.07.08, 06:45
            dla mnie to zadna nowosc, pamietam jak kilka lat temu podazajac z
            wladyslawowa na hel rowerkiem zatrzymałem sie w chałupach bo
            zobaczyłem wspomniany przez Ciebie szyld, wyjałem z plecaka palmika
            i posurfowałem ... na pamiątke wykonałęm fotki wspomnianego szyldu.
            niestety nasze miasto kofane to takie zadupie, ze tu zaden
            restaurator nie zainstaluje hotspota, bo i po co, biznesmeni nasi
            kofani siedza w pierdlu, inni nie przyjada bo sie wciaz boja, a jak
            juz sie by znalazl jakis napaleniec z lapciem pod pacha, to zaraz go
            straci na rzecz naszej kofanej mlodziezy.
    • w3c-strict Re: Śmierdzący Pruszków 07.07.08, 21:21
      Ktoś ma jakieś kajdanki? Kilka najbliższych dni mam wolnych i z chęcią byłbym atrakcją dla ludzi przechodzących obok Urzędu Miasta i ew. jakichś mediów, będąc przykuty do ww. w walce o przywrócenie normalnego zapachu powietrza. Musiałbym mieć dostarczone jakieś jedzenie i picie, sam nie mogę ponosić całych kosztów.
      ...Bo nie da się nikogo zaprosić do Pruszkowa, bo wstyd.
Pełna wersja