orchidka77 23.09.08, 11:20 Jaki macie patent na poprawę humoru w taką pogodę? Siedzę w pracy. Patrzę za okno i normalnie mam ochotę wpaść w jesienną depresję:( Słońcaaaaaa chcę! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zwierz.alpuhary Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 11:29 Wejść na YouTube i wrzucić do wyszukiwarki "Kuchnia Pełna Niespodzianek" albo "Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu" albo poczytać basha:P Odpowiedz Link Zgłoś
soloviev Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 13:18 pl.youtube.com/watch?v=vl2ytc87KUk Odpowiedz Link Zgłoś
habier Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 13:57 soloviev napisał: > pl.youtube.com/watch?v=vl2ytc87KUk bomba :) Odpowiedz Link Zgłoś
anna-w Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 14:31 o ile wiem to w pracy się pracuje a nie patrzy w okno a poza tym mamy jesień Odpowiedz Link Zgłoś
habier Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 15:15 anna-w napisała: > o ile wiem to w pracy się pracuje a nie patrzy w okno tak jest Pani Dyrektor!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
swistak133 Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 15:29 > o ile wiem to w pracy się pracuje a nie patrzy w okno Na szczęście, gdzieniegdzie, pozwalają jeszcze spojrzeć przez okno. Z tego co słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 14:30 Uświadomić sobie że padające od 2 tygodni deszcze poprawiają bilans hydrologiczny Polski i wody nam nie zabraknie (tu oczywiście nie mam na myśli kranów). Odpowiedz Link Zgłoś
orchidka77 Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 22:08 No niechby choc te deszcze na brak braków wody pomogły to jakos bym je zniosła w imię wyższych celów... a tak to mi tylko ciapła plaza i palmy w głowie;) Odpowiedz Link Zgłoś
kachad Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 14:50 pl.youtube.com/watch?v=Ofk-dBiE26M koniecznie z dźwiękiem Odpowiedz Link Zgłoś
swistak133 Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 15:56 Kabaret Moralnego Niepokoju. Zawsze działa. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak133 Re: nie zawsze n/t 23.09.08, 16:22 Na mnie zawsze. Trzeba oglądać do skutku. Można też spróbować z innym kabaretem wedle preferencji. :) Odpowiedz Link Zgłoś
sqz Re: patent na poprawę humoru... 23.09.08, 16:50 kabarety.tworzymyhistorie.pl/index.php Polecam, pomaga na wszystko:) Nawet na kaca :) i na złą żonę/mężą do wyboru do koloru. Dawkować powoli :) Odpowiedz Link Zgłoś
kamelka76 Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 08:23 A ja nawet nie mam okna w pracy... I jeszcze parasolka mi się popsuła... I jeszcze mam katar... Cholerny świat... A może ja już mam depresję? I czepialska się jakaś zrobiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
sqz Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 08:41 internet Twoim oknem na świat :) Odpowiedz Link Zgłoś
monika3411 Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 08:54 Moja diagnoza : chroniczny brak słońca... Proponuję kilka wizyt w solarium. Wiem, to namiastka, ale jak się nie ma co się lubi... Mi zawsze 10 minut w solarium bardzo poprawia nastrój. To mój prywatny patent na ciężki dzień w pracy i na pogodę taką jak dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kaliaa Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 09:41 Historia prawdziwa nie moja. Zapozyczylam z innego forum. Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża zeby kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy). Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ..tego tamtego, no obmyć). Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur? No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się. Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tę piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem biorę i tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku. Mój tygrys w tej sekundzie jak poleciał w dół z tej estakady wraz z abażurem, który rozbił się całkowicie na małe kawałki, wstaje szybko i z ostatkami abażuru w rękach podskakuje do mnie...myślałam, że zabije mnie, a on mówi - Ku..., ale mnie prądem pie...ęło, aż do jąder doszło, dobrze, że nie na śmierć! Odpowiedz Link Zgłoś
monika3411 Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 12:24 Kaliaa brawo, WDPD najlepsze lekarstwo na poprawę humoru :-) Odpowiedz Link Zgłoś
leo48 Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 15:43 Jestem przeciwny półśrodkom. Żadne solarium, żadne spa. Wchodzimy do netu, spośród licznych biur podróży wybieramy jakieś atrakcyjne last minute z wylotem jutro i natychmiast dokonujemy przelewu z konta. Następnie idziemy do pokoju szefa, walimy pięścią w biurko i z tak sobie załatwionym urlopem (lub dyscyplinarką) jeszcze dziś wieczorem mamy spakowane manele a o świcie wylatujemy, by jutro w południe leżeć pod palmami na jakiejś Majorce. . Odpowiedz Link Zgłoś
kamelka76 Re: patent na poprawę humoru... 24.09.08, 21:27 A potem ścigamy niejakiego Leo48, co by nam resztę rachunków zapłacił, spłacił debet, ten cośmy go wzięli na tę wycieczkę, tudzież zrobił sam lub za pośrednictwem jakąś Baaardzo dużą Przyjemność naszemu szefowi, który to cokolwiek nieatrakcyjnym mężczyzną jest, ale władzę ma, i może pozwoli wrócić do pracy chociaż na okres wypowiedzenia. Ale sam pomysł niezły :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
swistak133 Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 08:05 Przez chmury przebiło sie wreszcie słońce. Humory już chyba poprawione? Odpowiedz Link Zgłoś
sqz Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 09:01 Niebardzo :) woda na Wiśle wysoka , ciężko łowić :P Odpowiedz Link Zgłoś
swistak133 Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 09:05 Można się opalać czekając aż woda opadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 10:19 No to jeszcze jedna "zabawna" historia: Psiapsiułka zawezwała montera do jakiejś pierduły w sypialni. Monter przyszedł, wszedł do sypialni i zaczoł się natychmiast rozbierać. Koszula, spodnie ... doszło do samych gatek. Psiapsiuła w szoku, zaraz będzie gwałcił czy co? Beżowa na twarzy, wystraszona ... a monter z torby wiciągnoł ubranie robocze i zabrał się do pracy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kamelka76 Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 11:55 Jak monter atrakcyjny?... Nie mydło, nie wymydli się, a poprawić humor sobie można ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
leo48 Re: patent na poprawę humoru... 25.09.08, 15:13 Jako elektryka z zawodu bardziej ubawiła mnie historia z żyrandolem. Owszem, zdarzało się doznać elektrowstrząsu, ale żeby aż tam... Odpowiedz Link Zgłoś
orchidka77 słońce wzeszło:) 25.09.08, 15:43 ... to ja też sypnę śmieszną historyjka z życia wziętą:) Moja przyjaciółka i jej mąż budowali dom Maria pilnowała majstrów, mąż pracował ale co parę godzin dzwonił zapytać co słychać. Zadzwonił akurat kiedy wybierali z wielkiego stosu deski na jakieśtam szalunki - co robisz kochanie? - pyta Artur - nic, pie...rzę się z majstrami przy drewnie... Odpowiedz Link Zgłoś
orchidka77 Ahmed... 26.09.08, 12:40 rozbawia mnie niezmiennie od dawna...:) wcale mi sie nie nudzi:) pl.youtube.com/watch?v=UGsPDLOEtvU Odpowiedz Link Zgłoś