leo48
27.09.08, 21:14
Dwa dni temu w cyklu imprez uświetniających jubileusz powołania
powiatu, w pięknej scenerii nowego toru kolarskiego obejrzeliśmy
występ Mazowsza. Oczywiście, ich siedziba w Karolinie predystynuje
ich do prezentowania także regionu ale przede wszystkim jest to już
artystyczna ekstraklasa.
Pozostając przy terminologii sportowej, to nie od rzeczy będzie
przypomnieć, że często mecze wielkiej rangi poprzedzane są tzw
przedmeczami juniorów czy też niższej sportowej klasy. Zresztą
koncerty największych gwaiazd rocka też są okazją do wcześniejszego
udostępnienia estrady lokalnym lub początkującym artystom w
charakterze promocji.
Pruszkowiaków znów nie zobaczyliśmy. Zaprzepaścili kolejną okazję do
udowodnienia swojej racji bytu. Czy zespół jest już wyłącznie
pionkiem w meczu kierownictwo kontra samorząd ? Czy do niektórych
nie dociera oczywista prawda, że nieobecni nie mają racji ? Praca
artystyczna powinna trwać w sposób ciągły.
Nie mam podstaw ani prawa by osądzać racje zwaśnionych stron ale
uważam, że jeśli państwo Jaśkiewiczowie mają czyste konto, to nadal
poprowadzą zespół. A jeśli nie, to nie wierzę, żeby nie znalazł się
ktoś, kto przejmie kierownictwo Pruszkowiaków przy ich ustalonej
renomie. Gorzej będzie, jeśli w wyniku tej niesmacznej wojny, renoma
mocno ucierpi, a tak się może zdarzyć.
Nie ma ludzi niezastąpionych i zarówno kierownictwo jak i sam zespół
nie powinni się obrażać na publiczność, która jest przecież jedyną
racją ich istnienia.
Gdzie są i co robią Pruszkowiacy ?
.