kotek od miesiąca w klatce czeka...

30.10.08, 16:28
Słuchajcie w tym sklepie dla zwierząt przy stacji PKP czasami sa koty do
wzięcia. Ja sama wzięłam jednego rok temu. Zwykle szybko znajdują właścicieli
a tym razem śliczny bury maluszek czeka i czeka.. już podobno miesiąc siedzi
w niewielkiej klatce! Wszystkie inne się rozeszły, potem następne a on tam
cały czas... to śliczna kociczka. Niestety była chora i dlatego nikt nie
brał, ale teraz po dwukrotnym, podobno, leczeniu antybiotykami jest już
zdrowa, rzeczywiście wygląda już na odkarmiona, widziałam jak bawi się z
drugim kotkiem. Tamten jest tam dopiero parę dni i już dzisiaj ktoś go
bierze.. a ona znów sama zostanie.. w dodatku teraz święta idą o będzie tam
zupełnie sama! Ja już mam full zwierzyniec, ale może ktoś z Was by ją wziął.
sama słodycz. albo chociaż na święta ;-)
    • gertowen Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 01.11.08, 20:49
      Żona sprawiła że mamy tego kotka w domu choć ma problem z oczami i wymaga
      dalszego leczenia. Będzie dobrze :)
      • madee1 Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 01.11.08, 21:27
        god bless you, good people.
      • kruszynka79 Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 08:30
        Polecam przychodnię okulistyczną dr-a Garncarza w Warszawie
        (www.garncarz.pl/).
        Leczyliśmy tam oczko naszego futrzaka (po kocim katarze i całej serii innych
        nieszczęść) i jesteśmy b. zadowoleni z przyjaznego i profesjonalnego podejścia.

        Pozdrawiam
      • burza_gradowa Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 08:43
        Wspaniale! przekaż żonie pozdrowienia :)
        ale się ucieszyłam.. :)
        • gertowen Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 11:15
          Byliśmy z kotką u weta. Stan nie jest zachwycający, ale jest do wyleczenia.
          Ropka w oczach, świerzb w uszach.... Leczenie trochę potrwa.Ale jeszcze trochę a
          kociak straciłby wzrok :( Teraz Mała sobie smacznie śpi. Trochę
          stresu u weta się najadła.
          • burza_gradowa Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 18:03
            Krótko mówiąc.. wzięliście ją w samą porę. Całe szczęście,bo pod dobrą opieką na
            pewno szybko będzie całkiem zdrowa :)
            Jaka szkoda, ze ten pies z Żyrardowa nie miał tyle szczęścia.. :-(
            Jak będziecie mogli, to pokażcie małą na jakimś zdjęciu :)
            • cat_s Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 23:00
              Gertowen, w imieniu kotów pruszkowskich dziękuję. Niech się Wam kotek dobrze chowa. Jak go nazwaliście?
              • leo48 Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 02.11.08, 23:09
                Czy to musi się wydarzyć coś wiekopomnego w "kocim temacie", żeby
                cat's na forum się odezwał ? Już myślałem, że się wyniosłeś z
                miasta. Z drugiej strony trudno się dziwić osobom, które wybrały
                wewnętrzną emigrację. Czas znów temu sprzyja.
              • gertowen Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 03.11.08, 09:29
                Kicię nazwaliśmy Dyzia :) Kocurka to żywe złoto. Jak tylko otworzy
                te swoje maleńkie oczka to już bryka po całym mieszkaniu i poluje na
                wszytko co wydaje jej się interesujące, szczególnie na swoją czarnę
                myszę. I to tak szybko, że trudno ją dogonić. Ale nie wiecie
                jednego. Dyzia to drugi kot w naszej rodzinie :) Pierwszy to 1,5
                roczna Puma, która aktualnie ma focha i cięzką depresję. Nawet fuka
                i prycha na mnie, na swojego Guru, nie mówiąc oczywiście o maleńkiej
                Dyzi :( Czy jakiś zaprawiony kociarz moze mi powiedzieć ile potrwa
                zanim Puma zaakceptuje Dyzię? Bo Dyzia z akceptację Pymy nie ma
                problemu, i gdyby nie my już by się z nią zaprzyjażniła...oczywiście
                z tragicznym dla siebie skutkiem ( pewnie dostała by łapą po
                głowie)...
                • burza_gradowa Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 03.11.08, 17:12
                  Myślę, że informacji w kocich tematach udzieli Ci nasz ekspert-Orchidka. I
                  założę się, że niebawem odezwie się na tym wątku :)
                  • orchidka77 Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 03.11.08, 20:33
                    od dawna nie wchodzę na forum, ale oczywiście już mi doniesiono, że kociej porady potrzeba, więc jestem;)

                    Dokocenie to kwestia bardzo indywidualna. Foch i syczenie - to norma:)
                    Jak koty nie bija sie do krwi to jest spora szansa, że fochy nie potrwają zbyt długo.

                    Najprościej będzie jak sami poczytacie o doświadczeniach innych w tej materii:
                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=26842
                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=6346
                    forum.miau.pl/viewtopic.php?t=44532


                    By przyspieszyć procesz dokacania możecie użyć:
                    - kocich feromonów animalia.pl/produkt,6265,164,Feliway_Dyfuzor__48ml.html
                    - kropli dr Bacha www.czarny-kot.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=77&Itemid=39

                    Można używać łącznie lub tylko jedno.
                    Większość osób zaleca zastosować dopiero w przypadku jak zwierzaki uparcie nie będą chciały sie zaprzyjaźnić, ale ja wychodzę z założenia, że nie ma sensu stresować zwierzaków i siebie i najlepiej od razu:) U mnie po zastosowaniu Feliwaya moja kotka nagle zaczęła okazywać domownikom miłość na wszelkie mozliwe sposoby:) Po zakończeniu terapii już jej tak zostało (PS feromony nie były dla niej, ale działaja na wszystkie koty w domu:))

                    Koci katar i świerzb szybko sie leczą:)
                    W razie pytań - służę pomocą - obie choroby wiele razy juz przerabiałam z kotami tymczasowymi:)

                    PS Jakby ktoś chciał sie dokocić:)

                    Mati - z pruszkowskiej piwnicy - adopcje.miau.pl/index.php?p=787
                    [img]https://images34.fotosik.pl/375/bc303a9fe8b11b4bmed.jpg[/img]

                    Blackie - z pruszkowskiego podwórka - adopcje.miau.pl/index.php?p=1015 (ma dom tymczasowy u Marzeny z naszego forum)
                    [img]https://images41.fotosik.pl/24/b953ad92500c450bmed.jpg[/img]


                    W bloku obok mojego sa jeszcze 4 takie maluszki - jeśli ktoś chciałby zostać dla nich domem stałym lub tymczasowym - zapraszam!
                    We wszystkim pomogę:)
                    Mam w planie wysterylizować ich mamuski, ale dopóki nie zabiorę maluchów - nie mogę zabrać kocic:(
                    • gertowen Re: kotek od miesiąca w klatce czeka... 03.11.08, 21:24
                      Kocie rady zawsze w cenie :):)
                      Aktualnie koty mogą już przebywać w jednym pokoju, ale pod naszym nadzorem. Puma
                      ( duża) jeszcze warczy i prycha, ale dystans między nią a Dyzią ( małą) bardzo
                      się zmiejszył. Puma obserwuje :) Może obejdzie się bez feromonów. Jakby co, bedę
                      się radzić. Pozdrawiam. Żona Gertowena
Pełna wersja