Dodaj do ulubionych

polskie prawo - polska głupota!!!

23.01.09, 23:16
w dniu dzisiejszym na sklepie złapali złodzieja który nadodatek pił
piwo!
wezwano oczywiscie policje!
po przjezdzie patrolu dowiedzielismy sie iz picie piwa pod sklepem
jest karalne(bo to jest miejsce publiczne)w sklepie juz nie (bo to
nie jest miejsce publiczne):D
i jak to nazwc inaczej jak niegłupota?
za kradzież piwa też mandatu nie dostali bo była to tylko
przedwcześnie rozpoczęta konsumpcja!
musieli tylko zapłacic za nie przy kasie!
podsumowując: niemasz gdzie wypic piwka - a na dworzu plucha?
idź do sklepu tam i tak nic tobie nie zrobią!
Obserwuj wątek
    • renifer1710 Re: polskie prawo - polska głupota!!! 24.01.09, 12:39
      Takie sytuacje w pracy na pewno nie są komfortowe,ale jeżeli jest już
      przyzwolenie kochanej czujnej i sprawnej pruszkowskiej policji to
      korzystajmy-więc gdzie można doić piwko w cieplutkim pomieszczeniu zamiast pod
      chmurką ?.Może to i sposób na większe utargi,bo zamiast gonić na łeb i szyję do
      kasy, spokojnie sącząc browarka można dokładnie przejżeć półki
      sklepowe,zastanowić się nad wyborem artykułu,zawrzeć nowe znajomości,a wtedy na
      lekkim rauszu do kasy poflirtować z kasjerkami.A tak poważnie to paranoja żeby
      Policja bała się jakiś gnojów , którzy robią co chcą w parkach,sklepach czy
      placach zabaw dla dzieci.
    • apurimac Re: polskie prawo - polska głupota!!! 25.01.09, 12:17
      Wydaje mi się, że jeżeli sprzedaż piwa odbywała się na podstawie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych zawierających do 4,5%
      oraz piwa z przeznaczeniem do spożycia poza miejscem sprzedaży, a w
      sklepie znajdowała się w tej sprawie stosowna informacja w postaci
      np. tabliczki: "Zakaz spożywania napojów alkoholowych na terenie
      sklepu", to doszło do naruszenia prawa i spożywający powinni
      otrzymać stosowny mandat. Jeśli takiej tabliczki nie było, to
      paradoksalnie mandat powinien otrzymać właściciel, który zobowiązany
      jest do wywieszenia takiej właśnie informacji.


      Co do kwestii otwarcia opakowania i napoczęcia jego zawartości, to
      zasadnicze jest tu stwierdzenie, czy klient wyraził wolę zakupu
      towaru. Można to stwierdzić dopiero po przekroczeniu przez niego
      linii kasy, co jak rozumiem nie miało miejsca. Dlatego trudno
      oczekiwać w tej sprawie interwencji, przypominałaby ona bowiem
      trochę ściganie klientów supermarketów za samo zdjęcie towaru z
      półki.

      -----------------------------------------
      Chrystus - to przepaść pełna światła... ten, kto w nią spojrzy, musi
      się w nią rzucić. (Franz Kafka)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka