Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD

20.02.09, 11:54
"Miały być nowe pociągi i linie rozgałęziające się do podwarszawskich
miejscowości. Urzędnicy marszałka Adama Struzika, którzy przejęli
Warszawską Kolej Dojazdową, nie dotrzymali żadnej obietnicy
Olbrzymi ścisk, hałaśliwe i rozklekotane wagoniki z lat 70. ubiegłego
wieku - to codzienność na linii WKD do Milanówka i Grodziska Maz.
Kolejką dojeżdża coraz więcej mieszkańców m.in. Podkowy Leśnej czy
Pruszkowa, którzy mają dość stania w ogromnych korkach. W dzień
powszedni WKD przewozi już 27 tys. podróżnych. Od lat nie mogą się
doczekać poprawy komfortu jazdy pociągami. - Ponadpółgodzinna podróż
w gigantycznym tłoku jest raczej mało przyjemna - narzeka Sylwia
Szabłowska, licealistka z Komorowa. Pasażerowie na razie słyszą tylko
obietnice władz Mazowsza, które przejęły kolejkę zamiast prywatnego
inwestora. "W listopadzie zaczniemy szukać producenta 13 nowoczesnych
pociągów. Powinny się pojawić na torach na przełomie 2007 i 2008 r." -
zapowiadał we wrześniu 2005 r. ówczesny wicemarszałek województwa
Bogusław Kowalski. W ciągu kilku miesięcy pociągi miały zacząć
jeździć łącznicą z Komorowa do stacji PKP w Pruszkowie. W ciągu kilku
lat miała powstać odnoga do Janek. Następca Kowalskiego Piotr
Szprendałowicz w październiku 2007 r. także wieszczył rychłe
poszukiwania producenta nowych wagonów. Tym razem miały zacząć
jeździć w 2009 r. Udało się kupić tylko jeden nowy skład, który
często się psuje i blokuje przejazd. A przetargu na wymianę całego
taboru jak nie było, tak nie ma. Urzędnicy zamawiają za to kolejne
ekspertyzy. Jako pierwsza powstało "studium wykonalności projektu". -
Wykonano je w połowie zeszłego roku. Miał być wtedy ogłoszony
przetarg na zakup pociągów. Zdecydowano jednak, że potrzebna jest
dodatkowa ekspertyza napięcia na linii WKD. Dostaliśmy ją dopiero pod
koniec stycznia - informuje Joanna Czechowicz-Bieniek z urzędu
marszałkowskiego. Analiza wykazała, że trzeba przebudować zasilanie -
z napięcia 600 woltów na 3 kilowolty. Zlecając kolejne analizy,
urzędnicy doczekali się jednak kryzysu. Spodziewają się niższych
wpływów do kasy Mazowsza. - Nasz budżet w obecnej sytuacji
gospodarczej jest znacznie ograniczony i nie jesteśmy w stanie pokryć
kosztów zarówno modernizacji, jak i zakupu taboru dla WKD - dodaje
Joanna Czechowicz-Bieniek. Zaznacza, że pociągi trzeba będzie
kupować "sukcesywnie". W tym roku na kolejkę Mazowsze chce
przeznaczyć 25 mln zł, a w przyszłym 20 mln. To tyle co jeden
nowoczesny skład. - Ale są jeszcze inne źródła finansowania. W grę
wchodzi zaciągnięcie kredytu. Są też szanse na dotacje unijne -
twierdzi rzecznik WKD Krzysztof Kulesza. Dodaje, że zakupy planuje
się podzielić na dwa etapy. Na całą linię potrzeba 20 pociągów.
Najpierw zamówiono by dziesięć. - Są szanse, że pierwszy skład
przyjechałby pod koniec przyszłego roku - przewiduje rzecznik WKD.
Jednak eksploatowane teraz wagoniki nie mogą jeździć w
nieskończoność. Urząd Transportu Kolejowego zezwolił na ich kursy do
2015 r. Jeśli do tego czasu nie uda się całkowicie wymienić taboru,
WKD nie będzie miało czym wozić podróżnych.''
"Gazeta Wyborcza Stołeczna"


I tyle w temacie :P
    • lesny_dziadzio HWDP 20.02.09, 11:58
      HWDP
    • zwierz.alpuhary Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 20.02.09, 12:39
      prawdę mówiąc niczego innego się nie spodziewałem.
      • lesny_dziadzio Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 20.02.09, 12:49
        zwierz.alpuhary napisał:

        > prawdę mówiąc niczego innego się nie spodziewałem.

        Każdy ma takie prawo, ale coraz mniej ku temu przesłanek.

        Pojawia się przecież dookoła coraz więcej nowoczesnego taboru,
        zagęszcza się w wielu miejscach rozkłady, poprawia bezpieczeństwo,
        estetyka, wprowadzono wreszcie bilet aglomeracyjny.

        Pozostał tylko ten zapełzły karzeł ewolucji - zapluty karzeł braku
        reakcji na zmiany, którego żadna odnowa się nie ima. WKD staje się
        kloaką komunikacji w aglomeracji warszawskiej,
        skansenem "zarządzanym" przez niekompetentnych urzędników i ich
        protegowanych "manadżerów" i "specjalistów" od "informowania" opinii
        publicznej oraz "zewnętrznych" doradców.
        • zwierz.alpuhary Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 20.02.09, 13:22
          przeczuwałem taki rozwój wydarzeń już w momencie, kiedy WKD trafiła w ręce samorządów. Z zadłużonego po czubek głowy prezesa PKP, w którym była jedyną dochodową spółką, przeszła pod kontrolę samorządów na trzech różnych szczeblach, przy czym Warszawa od razu pokazała, że jej kolejka zwisa. Że nie zależy jej na ludziach dojeżdżających do stolicy do pracy ani na przejezdnych wylotówkach w kierunku południowo-zachodnim. Udziały Warszawy przejęło więc województwo, dla którego podwarszawska kolejka jest jeszcze większą abstrakcją. A gminy, które rozwijają się dzięki kolejce, przyjęły ją jak zgniłe jajo; siedzą cicho i każda tylko patrzy, żeby broń Boże nie trzeba było nic dopłacać.
          A ze wszystko dookoła idzie do przodu... Widać tam jest jakiś gospodarz, który o to dba. W WKD gospodarza nie ma żadnego.
          • sqz Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 20.02.09, 14:32
            Zawsze firma nalężąca do samorządu, państwa itd itp bedzie przynosic
            straty a jej rozwuj bedzie mierny. Poki pensje szefów spółki nie
            zależą od dochodu firmy dopoty nikomu nie zalezy na rozwoju firmy.
            Jedyne miejskie spolki jakie generuja dochody to sa spolki ktore
            maja monopol ba rynku i to w towarze niezbednym do funkcjonowania
            społeczenstwa (patrz SPEC)
            • zwierz.alpuhary Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 20.02.09, 15:50
              Poki pensje szefów spółki nie
              > zależą od dochodu firmy dopoty nikomu nie zalezy na rozwoju firmy.

              pomijając juz fakt, że dobór personalny w takich firmach często gęsto nie zależy od kompetencji ale od polityki, w wyniku czego etnografowi zdarza się zostać dyrektorem wielkiej stoczni a historyka posyła się na odpowiedzialny odcinek rurociągów;) O tym co się dzieje na poziomie samorządowym lepiiej nie mówić.
    • kaste11 Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 28.02.09, 20:10

      Po pierwsze pociagi będą, już w przyszłym roku powinny pojawić sie
      pierwsze, a sposób ich finansowania i zakupu jest kwestią wtórną dla
      pasażera, chyba, że on sam chce sie dotego interesu dolożyć ekstra
      (poza zakupem biletów oczywiście) czy ktoś z Państwa ma na to ochotę?
      Po drugie na całym świecie kolej jest generalnie deficytowa (no może
      poza krajami azjatyckimi ale czy ktoś ma ochotę jeździć na dachu i
      na zderzakach pociągu - ja nie, ale zawsze można spróbować) i
      państwo zawsze do tego interesu dokłada. Przykład pierwszy z brzegu
      Berlin, tam spólka zarządzajaca systemem kolei dostaje od 2 landów
      ok. 55% środków na sfinansowanie systemu transportu kolejowego, bo
      przychody z biletów pokrywają koszty tylko w ok. 45%. I jeszcze
      jeden mały drobaizg dla narzekających: budżet spółki zarządzającej
      systemem koleji w Berlinie i Brandenburgii finansowanej przez te
      landy to ok. 4 miliardów Euro, a budżet samego woj. mazowieckiego to
      nieco ponad 3,5 miliarda... złotych. Więc nie narzekajmy i cieszmy
      się z tego co już mamy, bo i tak u nas na Mazowszu w zakresie kolei
      dzieje się wiecej niż w całej reszcie kraju razem wziętej.
      • bombel_b Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 28.02.09, 22:48
        o słodka naiwności...

        od 1 stycznia 2009 miał być bilet aglomeracyjny, że tak nawiasem przypomnę
        zapowiadany wielki sukces...
      • humptyangel Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 01.03.09, 00:32
        kaste11 napisała:

        >
        > Po pierwsze pociagi będą, już w przyszłym roku powinny pojawić sie
        > pierwsze,

        Wpierw należy sporządzić studium wykonalności - a na nie ma być ogłoszony
        dopiero przetarg. Po nim przetarg na projekt wykonawczy, budowlany, materiały do
        dec. lokalizacyjnej i środowiskowej - ok 10 m-c. Następnie przetarg na
        wykonawstwo. Wykonanie inwestycji - jeden sezon budowlany. Produkcja szynobusu
        trawa ok 1 roku. ZTCW nie ogłoszono przetargu na dostawę takiego pojazdu.

        a sposób ich finansowania i zakupu jest kwestią wtórną dla
        > pasażera,

        Ale problematyczną dla inwestora. Co przekłada się na czas oczekiwania na
        realizację zadania.

        Berlina komentować nie będę.

        > nieco ponad 3,5 miliarda... złotych. Więc nie narzekajmy i cieszmy
        > się z tego co już mamy, bo i tak u nas na Mazowszu w zakresie kolei
        > dzieje się wiecej niż w całej reszcie kraju razem wziętej.

        Oj dzieję się, masz racje...

        cytując bombla: o słodka naiwności...
        • kaste11 Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 01.03.09, 22:00

          a) studium wykonalności już jest od dawna;
          b) do tego aby jeździły po linii nowe pociągi nie trzeba jej
          natychmiast modernizować, chociaż jest to jak najbardziej wskazane
          ale jedno z drugim bezpośredniego związku nie ma jedyny taki, że
          musi być możliwość przełączenia pociągu na nowe napięcie po
          modernizacji linii, co dla producentów pojazdów nie jest żadnym
          problemem,
          c) obecny zastój związany z kryzysem sprzyja zakupom, bo można
          wynegocjować korzystne warunki i terminy;
          d) inwestor sobie poradzi;
          e) to nie naiwnosć tylko wiara w to, że czasami jednak się udaje
          zrealizować różne rzeczy, czasami niemożliwe w ocenie innych
          • humptyangel Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 02.03.09, 09:34
            kaste11 napisała:

            >
            > a) studium wykonalności już jest od dawna;

            Tak? To wskaż wykonawcę tego opracowania. Ja dalej sobie poradzę. Jeśli mówisz o
            studium zrobionym przez ZG TOR to jest to opracowanie dla całej linii, a nie nr 512.
            Ba, jeśli możesz to opublikuj. Służę nielimitowym serwerem.
            Jeśli jest do dawna, to znaczy, że od bardzo dawna, skoro prezes Dymecki chce
            ogłosić przetarg na sporządzenie SW.

            > b) do tego aby jeździły po linii nowe pociągi nie trzeba jej
            > natychmiast modernizować, chociaż jest to jak najbardziej wskazane
            > ale jedno z drugim bezpośredniego związku nie ma jedyny taki, że
            > musi być możliwość przełączenia pociągu na nowe napięcie po
            > modernizacji linii, co dla producentów pojazdów nie jest żadnym
            > problemem,

            lk nr 512 na dopuszczalną prędkość 20 km/h, choć i tak jest to prędkość za
            wysoka. Głym okiem widać, że nie ma podtorza, a podbijarka przejechała tam
            ostatni raz kilkanaście lat temu. Jak takie warunki uznajesz za bezpieczne to
            nie bardzo wiem na podstawie jakich czynników to stwierdzasz?
            Poza tym uzgodnienia MZDW dla użytkowania przejazdu przez 719 w ruchu wzmożonym.
            Obecnie mamy przejazd kat. C, ale sygnalizacja jest uszkodzona, co daje nam kat.
            D. Dla SRD 36 tys. poj. kat. A to za mało.
            I ostatnie, planują trakcje spalinową.

            > c) obecny zastój związany z kryzysem sprzyja zakupom, bo można
            > wynegocjować korzystne warunki i terminy;

            W przypadku takich zamówień nie prowadzi się negocjacji, lecz ogłasza się
            przetarg nieograniczony vide przetarg KM na EZT, czy SKM na leasing
            > d) inwestor sobie poradzi;
            To czemu otwarcie mówi, że oczekiwane jest zaangażowanie Pruszkowa finansowe w
            projekt?

            > e) to nie naiwnosć tylko wiara w to, że czasami jednak się udaje
            > zrealizować różne rzeczy, czasami niemożliwe w ocenie innych

            W mojej ocenie brak efektywności ekonomicznej temu przedsięwzięciu.
            Już jedna taka super inwestycja - WKD do Janek wypadła. Jeden Solaris Urbino 12
            kosztuje ok 500 tyś, tu koszty idą w parę dobrych mln - 1 szynobus 5 mln. do
            tego platformy przystankowe etc...
            • lesny_dziadzio Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 02.03.09, 11:21
              Moim zdaniem najlepsze rozwiąznie pojawiło się w ostatniej
              panoramie - radzę obejrzeć powtórkę - wyjątkowo dużo ciekawych
              informacji tam padło (centralny prac zabaw).

              Rozwiązanie polega na puszczeniu w Pruszkowie ZTM,ale tych mini-
              autobusów, które zaczęły jeździć pare miesięcy temu po warszawie.
              One objęłyby całe miasto, jeździłyby częściej i na współnym bilecie -
              i to jest dla mnie optymalne rozwiązanie w standardzie ZTM! I takie
              autobusy powinny dowozić pasażerów do stacji PKP i WKD i jeździć w
              szczycie dość często.


              szczegóły:

              Przetarg ZTM na obsługę komunikacyjną.
              Będzie 100 nowych autobusów
              Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił dziś dwa przetargi na obsługę
              komunikacyjną. Wybrani w ten sposób przewoźnicy, zakupią dla
              Warszawy w sumie 100 nowych, klimatyzowanych i monitorowanych
              autobusów. Rozstrzygnięcie przetargu nastąpi pod koniec sierpnia.






              W ramach pierwszej umowy



              na ulice stolicy wyjedzie 50 krótkich autobusów (o pojemności
              mniejszej niż 80 osób i długości nieprzekraczającej 9 m.). Na 50
              autobusów, 30 będzie klasy midi ( 8-9 metrów) a 20 klasy mini (do 8
              metrów). Wszystkie będą nowe, wyposażone w klimatyzację i monitoring
              kamerowy. System monitoringu wizyjnego ułatwi rozstrzyganie o winie
              kolizji drogowych z udziałem autobusów (kamera przed kabiną
              kierowcy) a także zapewni większe bezpieczeństwo podróżnym
              zwłaszcza, że część tych autobusów wyruszy także na linie nocne.



              Ponieważ rynek producentów tego typu pojazdów jest bardzo
              ograniczony, autobusy - zamiast całkowicie niskiej podłogi w całym
              pojeździe - będą mogły mieć podłogę niską tylko w części pojazdu.



              Będą obsługiwały te rejony, na terenie całej aglomeracji
              warszawskiej, które generują małe potoki pasażerskie i dodatkowo
              gdzie jest gorsza infrastruktura drogowa.

              Przewoźnik, który wprowadzi je do ruchu, co roku będzie wykonywał
              ok. 4,5 mln wozokilometrów. Z czego 1 800 000 wozokilometrów
              realizowana będzie autobusami klasy mini i 2.700.000 autobusem klasy
              midi



              Oby się tylko dogadali!
      • lesny_dziadzio Re: Prysły marzenia o nowoczesnej kolejce WKD 01.03.09, 23:22
        kaste11 napisała:

        >
        > Po pierwsze pociagi będą, już w przyszłym roku powinny pojawić sie
        > pierwsze,

        Serdecznie tego życzę, ale...

        1/ Pociągi miały być w 2009 roku - tak obiecaliście przy przetargu
        2/ Być może mam dziwne poglądy, ale uważam , że składanie ludziom
        kolejnych takich obietnic w momencie, gdy nawet nie przeprosiliście
        za niespełnienie punktu "1" i nie wytłumaczyliście tego, jest dla
        mnie - i sorry za dosłowność - bezczelnością i ignorancją.
        3/ Tym bardziej, że wielu ludzi zdecydowało się osiedlić tutaj
        skuszonych waszymi obietnicami o nowoczesnym, wygodnym transporcie.
        A tymczasem trafili w najgorszy kanał (jedyny nie-prywatny środek
        transportu w aglomeracji pozbawiony chociażby wspólnego biletu - też
        zresztą obiecywanego na styczeń 2009).
Pełna wersja