Przedszkole: Jasna, Dębowa, Chopina czy inne?

20.03.09, 14:42
Mam prośbę o opinie o w/wym przedszkola, które najlepiej wybrać dla
dziecka? Ze względu na miejsce zamieszkania najchętniej wybrałabym
któreś z nich, może jeszcze Helenowską. Gdzie mają dobre podejście
do dziecka?

I proszę mnie nie zjadać, w wyszukiwarce znalazłam opinie ale z 2005
roku :)
    • monika3411 Re: Przedszkole: Jasna, Dębowa, Chopina czy inne? 20.03.09, 15:05
      Z tego co wyczytałam na tym forum wnioskuję, że należy skakać z
      radości jeżeli przyjmą Twoje dziecko do _któregokolwiek_
      przedszkola, a o wybrzydzaniu należy zapomnieć.
    • vero.1 Re: Przedszkole: Jasna, Dębowa, Chopina czy inne? 21.03.09, 17:48
      niestety tak jest ze wiele dzieci nie ma możliwości chodzenia do
      przedszkola
      ja, ze swojego (i mojego dziecka) doświadczenia, mogłabym polecic
      przedszkole na dębowej, ale wiem ze co roku jest tam bardzo dużo
      chętnych
      częstym "obrazkiem" w tym przedszkolu jest sytuacja, że rodzic
      przychodzi po dziecko a ono marudzi że musi już iść do domu ;)
      moje dziecko nie raz kazało sobie obiecać, że nastepnego dnia
      przyjdę poźniej
      mi odpowiada podejście pań do dzieci, ilość zajęć dodatkowych i
      ogólnie atmosfera ale .... jak wiadomo jest to kwestia bardzo
      indywidualna
      • kalina886 Re: Przedszkole: Jasna, Dębowa, Chopina czy inne? 21.03.09, 21:11
        Nie dane mi było sprawdzić, ale podobno przedszkole na Chopina 10
        cieszy się bardzo dobrą opinią.
        • kalina886 Re: Przedszkole: Jasna, Dębowa, Chopina czy inne? 21.03.09, 22:03
          Ja składałam w tym roku podanie do 4latków i korzystając z okazji
          chciałabym się dowiedzieć czegoś o przedszkolu na Moniuszki - bo m.
          in. tam złożyliśmy podanie.
          Ze strony można wywnioskować, że telewizory w tym przedszkolu
          znajdują się w każdej sali :/ Czy są często użytkowane? I czy dzieci
          oglądają na nich bajki, czy np. jakieś programy edukacyjne,
          prezentacje itp.?
          Nie mam nic przeciwko oglądaniu tv przez dziecko (z umiarem), ale od
          przedszkola oczekuję jednak czegoś innego.
          • alabama8 Moniuszki 24.03.09, 08:52
            Moje dziecko na Moniuszki chodziło tylko jeden sezon, i to będąc w
            wieku gamoniowatym więc o TV wiele nie wiem, ale wiem dokładnie od
            jesienie do wiosny dzieciaki nigdy nie wychodziły na spacer.
            Jeszcze we wrześniu młode wracało do domu upaćkane po spacerku
            (upaćkane, ale zadowolone) natomiast od października do marca-
            kwietnia ani razu nie odebrałam brudnego dziecka. Nie wychodzili
            całą zimę ani razu, a to zimno, a to mokro, a to śnieg.
            • kalina886 Re: Moniuszki 24.03.09, 15:33
              Niestety z tego co wiem to jest problem pojawiający się w wielu
              przedszkolach.
              Z jednej strony rozumiem, że ciężko jest ubrać i wyszykować ok. 30
              dzieci, ale żeby trzymać ich przez 4 misiące w sali to już
              przesada... Raz na jakiś czas mogliby się poświęcić. Zwłaszcza jak
              jest sucho i w miarę pogodnie.
              • zwierz.alpuhary Re: Moniuszki 24.03.09, 15:48
                może po prostu inni rodzice się na to nie zgadzają?
                • czarnulka.5 Re: Moniuszki 24.03.09, 22:50
                  Kalina 886 - wysłałam do Ciebie zapytanie na poczte. Zerknij i daj
                  mi odpowiedź. dzięki
                • alabama8 Re: Moniuszki 25.03.09, 11:33
                  zwierz.alpuhary napisał:
                  > może po prostu inni rodzice się na to nie zgadzają? [w domyśle -
                  wychodzenie na spacer zimą]

                  Zgadzają czy nie zgadzają - tego nie wiem, bo mnie nikt nie pytał
                  czy się zgadzam na niewyprowadzanie na spacer, czy też nie.
                  Przedszkole po to ma plac zabaw żeby się na nim bawić, po drugie
                  trzymanie dziecka całą zimę w zamknięciu to też chyba głupota, bo
                  przecież po przedszkolu maluch nie idzie na spacer, tylko leci z
                  matką do domu robić obiad dla ojca (czy cokolwiek innego).
Pełna wersja